Opis sytuacji: wieś w górach, wszędzie daleko i pod (lekką, ale jednak) górkę. Jak asfalt, to dziurawy i pofałdowany, w większości drogi... polne, takie piaszczysto-trawiaste. Zimą, jak to w górach, spodziewany padający i długo zalegający śnieg (choć z tą pogodą teraz to nic nie wiadomo).
I baba chce kupić sobie rower. Do jeżdżenia codziennie przez cały rok. Elektryczny, bo męczyć się pod górkę nie lubi. Ale baba kompletnie nie odróżnia, który rower do czego. Jaki rower podoła po wiejskich drogach i śniegu? Górski? Fatbike?
Zwykły miejski, tylko opony jakieś specjalne?
Wymagania baby: ma być bezpieczny i solidny, mieć możliwość zamontowania fotelika dla dziecka z tyłu, doczepienia przyczepki (nie na dziecko, a takiej bardziej "bagażowej"), jakiś koszyczek z przodu też się przyda.
Nie oczekuję cudów w stylu podania mi namiaru na konkretny model z tym wszystkim, tylko zwięzłego oświecenia mnie, jaki rodzaj roweru wybrać i czy do takiego roweru można doczepiać to wszystko, co wymieniłam, czy jest to nie daj Boże technicznie niemożliwe. Nie widziałam nikogo na góralu z dzieckiem, prędzej na miejskich czy szosowcach, stąd durne pytania ![]()