Witam! Czy ktoś z Was miałby pomysł na zabawkę dla czteroletniego chłopca, najlepiej zabawkę/grę przy której mógłby się poruszać. Stety bądź niestety chłopiec ma mnóstwo zabawek - ma wszystko, do tego bardzo lubi grać na Ipodzie
Szukam takiej zabawki, przy której mógłby się rozwijać i nie psuć sobie wzroku itp. Bez prezentu nie wypada jechać w odwiedziny, ale nie chcę na odczepnego dać byle czego... Kwota do wydania max 100 zł.
Z góry dzięki
Podobne tematy
Zajrzyj do Empiku.
Widziałam ostatnio świetne wydanie łamigłówek - 500 stron w twardej okładce.
Jak dla mnie to super prezent dla takiego malucha.
piłka nożna?
deskorolka?
piłka nożna?
deskorolka?
Deskorolka dla czterolatka? Rzuci w kąt. Nie ten wiek.
A piłkę ma zapewne niejedną.
mariola856 napisał/a:piłka nożna?
deskorolka?Deskorolka dla czterolatka? Rzuci w kąt. Nie ten wiek.
A piłkę ma zapewne niejedną.
Cyniczna dzieci są różne ![]()
Mój ma 4 lata i z chęcią skorzystałby z deskorolki,jednak ja jeszcze się obawiam
Póki co 2 kołowa hulajnoga i duzy rower mu wystarczy ![]()
Zalezy jakie dziecko ma zainteresowania,mój ma rolnicze dlatego zabawki związane z tym są numerem jeden.
Na szczęscie komputer,tablety itd go nie obchodzą.ŁAmigłówki i tego typu książeczki niestety też .
Cynicznahipo napisał/a:mariola856 napisał/a:piłka nożna?
deskorolka?Deskorolka dla czterolatka? Rzuci w kąt. Nie ten wiek.
A piłkę ma zapewne niejedną.Cyniczna dzieci są różne
Mój ma 4 lata i z chęcią skorzystałby z deskorolki,jednak ja jeszcze się obawiamPóki co 2 kołowa hulajnoga i duzy rower mu wystarczy
Zalezy jakie dziecko ma zainteresowania,mój ma rolnicze dlatego zabawki związane z tym są numerem jeden.
Na szczęscie komputer,tablety itd go nie obchodzą.ŁAmigłówki i tego typu książeczki niestety też .
Ale to jest dziecko, które ''ma wszystko''.
Mamy z mężem taką chrześnicę. Ona się już z NICZEGO nie cieszy.
Cayenne81 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Deskorolka dla czterolatka? Rzuci w kąt. Nie ten wiek.
A piłkę ma zapewne niejedną.Cyniczna dzieci są różne
Mój ma 4 lata i z chęcią skorzystałby z deskorolki,jednak ja jeszcze się obawiamPóki co 2 kołowa hulajnoga i duzy rower mu wystarczy
Zalezy jakie dziecko ma zainteresowania,mój ma rolnicze dlatego zabawki związane z tym są numerem jeden.
Na szczęscie komputer,tablety itd go nie obchodzą.ŁAmigłówki i tego typu książeczki niestety też .Ale to jest dziecko, które ''ma wszystko''.
Mamy z mężem taką chrześnicę. Ona się już z NICZEGO nie cieszy.
Dokładnie to dziecko ma wszystko, pełno klocków lego, samochodów, piłek, ma rower, rolki itp. Niestety nie korzysta z tego. Natomiast zauważyłam, że mógłby cały czas grać na tym tablecie w gierki. Nie mnie jest wychowywać dziecka, a przede wszystkim rodziców. Ja byłam dzieckiem, które uwielbiało grać w gry planszowe, rysować, śpiewać, ale nie każde dziecko takie jest. Na Dzień Dziecka mały dostał klocki lego. Zbudowaliśmy razem straż pożarną i to tyle z jego zabawy "legowcami"
Myślałam o tarczy z plastikowymi rzutkami albo czepiającymi się kulkami, bo to w miarę gra ruchowa, zręcznościowa. Sama nie wiem...
Dzięki za zainteresowanie tematem
Na pewno ma trampolinę?
Kurczę, potrzeba czegoś, co go zachęci do ruchu...
Na pewno ma trampolinę?
Kurczę, potrzeba czegoś, co go zachęci do ruchu...
Sprawdzałam właśnie trampoliny. Mam mieszane uczucia, ponieważ do 100 zł jak najbardziej znajdę trampolinę, ale bałabym się, żeby krzywdy sobie nie zrobił. A trampoliny z poręczami kosztują niestety ponad 200 zł, a mój budżet na prezent to max 100 zł. Nie jestem chrzestną, ani bliską rodziną i nie chciałabym tak dużej kwoty wydać. Myślałam jeszcze o takich zabawkach, które go do ruchu zachęcą:
http://archiwum.allegro.pl/oferta/gra-c … 01959.html
http://archiwum.allegro.pl/oferta/gra-c … 77529.html
Cynicznahipo napisał/a:Na pewno ma trampolinę?
Kurczę, potrzeba czegoś, co go zachęci do ruchu...
Sprawdzałam właśnie trampoliny. Mam mieszane uczucia, ponieważ do 100 zł jak najbardziej znajdę trampolinę, ale bałabym się, żeby krzywdy sobie nie zrobił. A trampoliny z poręczami kosztują niestety ponad 200 zł, a mój budżet na prezent to max 100 zł. Nie jestem chrzestną, ani bliską rodziną i nie chciałabym tak dużej kwoty wydać. Myślałam jeszcze o takich zabawkach, które go do ruchu zachęcą:
http://archiwum.allegro.pl/oferta/gra-c … 01959.html
http://archiwum.allegro.pl/oferta/gra-c … 77529.html
Szczerze? Chciałabyś taki Catchball dostać? Bo ja nie.
Postaw się trochę na miejscu dziecka. Prezent powinien być atrakcyjny - powinien cieszyć.
Najlepiej byłoby kupić droższą trampolinę, ale skoro nie ma funduszy, to może zastanów się nad tańszą/mniejszą.
Rodzice są od tego, by pilnować dziecka, by się na niej nie zabiło.
Cynicznahipo, a chciałabyś, żeby twoje dziecko dostało taki prezent na którym może sobie zrobić krzywdę? Osobiści wolałabym,żeby goście powstrzymali się od prezentów typu trampolina. Bo to jednak jest kłopotliwe - raz, ze zabiera jednak trochę miejsca, dwa, że czterolatka już nie mamy cały czas na oku, wystarczy, że będziemy w kuchni a on w swoim pokoju.
Z prezentem zachęcającym do ruchu dla dziecka jest taki kłopot, że wszystkie te zabawki potrzebują drugiej osoby, żeby zabawa była ciekawa. Bo nawet samotne skakanie na tej trampolinie jest nudne. A samotne granie "w paletki" wręcz niemożliwe...
Cynicznahipo, a chciałabyś, żeby twoje dziecko dostało taki prezent na którym może sobie zrobić krzywdę? Osobiści wolałabym,żeby goście powstrzymali się od prezentów typu trampolina. Bo to jednak jest kłopotliwe - raz, ze zabiera jednak trochę miejsca, dwa, że czterolatka już nie mamy cały czas na oku, wystarczy, że będziemy w kuchni a on w swoim pokoju.
Z prezentem zachęcającym do ruchu dla dziecka jest taki kłopot, że wszystkie te zabawki potrzebują drugiej osoby, żeby zabawa była ciekawa. Bo nawet samotne skakanie na tej trampolinie jest nudne. A samotne granie "w paletki" wręcz niemożliwe...
Dziecko może zrobić sobie krzywdę choćby spadając z krzesła/łóżka.
4-latkowi można już dużo wytłumaczyć. Poza tym, moje dziecko nigdy nie zostaje bez opieki, więc pod czujnym okiem rodzica mogłoby sobie skakać do woli.
Cynicznahipo, Twój syn ma dwa latka. I to normalne, że masz go jeszcze zawsze na oku. Ale czterolatka można już spokojnie zostawić samego w pokoju z zabawkami i iść robić obiad w kuchni. Albo posiedzieć przed telewizorem. Nie trzeba go cały czas obserwować. Ale też trzeba mieć świadomość, że dziecko w każdym wieku może wpaść na jakiś genialny pomysł zagrażający jego zdrowiu. I zazwyczaj realizuje go w mgnieniu oka. ![]()
Więc raczej nie kusiłabym losu tą trampoliną.
Cynicznahipo, Twój syn ma dwa latka. I to normalne, że masz go jeszcze zawsze na oku. Ale czterolatka można już spokojnie zostawić samego w pokoju z zabawkami i iść robić obiad w kuchni. Albo posiedzieć przed telewizorem. Nie trzeba go cały czas obserwować. Ale też trzeba mieć świadomość, że dziecko w każdym wieku może wpaść na jakiś genialny pomysł zagrażający jego zdrowiu. I zazwyczaj realizuje go w mgnieniu oka.
Więc raczej nie kusiłabym losu tą trampoliną.
Wszystko jedno, ile lat ma mój syn (ma 2 i pół tak w ogóle).
Mam ośmioletnią bratanicę męża, której bym na 3 minuty samej nie zostawiła.
Nie kusiłabyś losu trampoliną - ok. Więc rowerem, basenem, huśtawką też nie?
Dziecko może sobie zrobić krzywdę w KAŻDEJ sytuacji. Co nie znaczy, że ma rezygnować z niektórych rozrywek.
Wystarczy przebywać z dzieckiem w momencie, gdy będzie na tej trampolinie skakało.
Piszesz, że czterolatka nie trzeba cały czas pilnować, no ok, jak siedzi i bawi się klockami, czy jak ogląda bajkę.
Ale na dwór chyba czterolatki same nie wychodzą. Więc jest wątpliwe, że coś mu się stanie, skoro będzie pod opieką osoby dorosłej.
Cyniczna, czterolatek spokojnie sobie taka trampolinę samodzielnie wyciągnie z kąta i rozłoży.
Nie wiem jaki masz mieszkanie, ale zazwyczaj pokój dziecka jest niewielki. I spadając z takiej trampoliny ma duże szanse, że uderzy o jakąś szafkę czy róg stolika. Nawet będąc obok nie ma gwarancji, że zdążysz dziecko. złapać. Materiały sprężyste potrafią być wredne ![]()
Cyniczna, czterolatek spokojnie sobie taka trampolinę samodzielnie wyciągnie z kąta i rozłoży.
Nie wiem jaki masz mieszkanie, ale zazwyczaj pokój dziecka jest niewielki. I spadając z takiej trampoliny ma duże szanse, że uderzy o jakąś szafkę czy róg stolika. Nawet będąc obok nie ma gwarancji, że zdążysz dziecko. złapać. Materiały sprężyste potrafią być wredne
Takiej trampoliny nie trzyma się w pokoju dziecka. A rozkłada się ją na dworze.
To chyba nie problem tak przechowywać tego typu rzeczy, by dziecko nie miało do nich dostępu?
Autorka napisała, że dziecko ma wszystko - nie mamy więc do czynienia z rodziną, która mieszka w kawalerce.
Ja mieszkam w domu trzypiętrowym. Z ogródkiem. Trampolinę mamy rozłożoną w ogródku. Dziecko skacze na niej w obecności osoby dorosłej.
TYLKO I WYŁĄCZNIE.
P.S Autorko, wklej proszę zdjęcie trampoliny, na którą mogłabyś sobie pozwolić i ocenimy - czy faktycznie jest tak niebezpieczna, a przede wszystkim będzie wiadoma jej wielkość/waga. Dużej trampoliny dziecko same nie rozłoży.
A może coś takiego: http://allegro.pl/samoprzylepna-tablica … 81063.html ?
A może coś takiego: http://allegro.pl/samoprzylepna-tablica … 81063.html ?
Ma motywować do ruchu.
cyniczna a ksiazka z łamigłówkami motywuje do ruchu?
wyluzuj troche bo każdy może wypowiedzieć sie w temacie bez obawy o krytyke pomyslu
cyniczna a ksiazka z łamigłówkami motywuje do ruchu?
wyluzuj troche bo każdy może wypowiedzieć sie w temacie bez obawy o krytyke pomyslu
A gdzie ja skrytykowałam cokolwiek..?
Ty wyluzuj, nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Zaproponowałam łamigłówki, a dopiero potem doczytałam, że ma motywować do ruchu.
cyniczna a ksiazka z łamigłówkami motywuje do ruchu?
![]()
Pytanie do autorki - a maja ogrod? Bo może np. kosz i pilka do koszykówki, takie cos do zawieszenia, u nas się sprawdzilo pare lat temu.
Może coś z takich rzeczy?
http://allegro.pl/przybijanka-wbijanka- … 48999.html
http://allegro.pl/czuczu-bazgrolki-dla- … 59312.html
Trampolina to fajna rzecz,ale raz co o tym sądzą rodzice,dwa to już nie pora na trampolinę.Dostać prezent na którym będzie można poskakać za kilka miesięcy żadną atrakcją nie będzie.
Dzieci są też różne,mój się bawi sam na dworze,oczywiście na własnym podwórku.Miejsce w którym był pilnowany cały czas to basen ogrodowy.
to też jest ciekawa zabawka
mój 4 latek jest zafascynowany nią
http://allegro.pl/dumel-magic-jinn-zgad … 96738.html
Prezent owszem ma motywować do ruchu,ale przede wszystkim ma oderwać młodego od gadżetów elektronicznych.
Prezent owszem ma motywować do ruchu,ale przede wszystkim ma oderwać młodego od gadżetów elektronicznych.
Dlatego proponowałam te łamigłówki na początku...
Co do trampoliny - można skakać również jesienią. Bez problemu.
Warto spytać rodziców dziecka, może podpowiedzą.
mój 4 latek jest zafascynowany nią
http://allegro.pl/dumel-magic-jinn-zgad … 96738.html
Kurcze, smutne jest to, że taka zabawka ma imitować kontakty międzyludzkie... niby fajne, ale takie "bezduszne"...
Cayenne81 napisał/a:mój 4 latek jest zafascynowany nią
http://allegro.pl/dumel-magic-jinn-zgad … 96738.htmlKurcze, smutne jest to, że taka zabawka ma imitować kontakty międzyludzkie... niby fajne, ale takie "bezduszne"...
Wiesz ale nigdzie nie jest powiedziane że ma się bawić sam tą zabawką.
Równie dobrze może uczestniczyć w tym inne dziecko,mamusia ,tatuś itp.
Lepsze to niż gapienie się w tablet.
A mi się wydaje, że to jest taka "zabawka zastępcza". Bo skoro jest inna osoba do takiej zabawy, to ta zabawka jest akurat zbędna. Bo zdaje zagadkę jedna osoba - odpowiada druga.
Jak by nie było,ma to być zabawka która na dłużej odciągnie od komputera,tableta itp.
Po rozmowie z mamą małego uzgodniłyśmy, że najlepiej będzie kupić grę planszową edukacyjną, więc zabieram się za szukanie
Mam nadzieję, że mały wysiedzi przy czymś takim. Może polecacie jakąś fajną grę edukacyjną, dla całej rodzinki? ![]()
29 2015-10-18 21:17:56 Ostatnio edytowany przez vinnga (2015-10-30 10:36:23)
SPAM
Jak dla mnie rozwiazania typu dice+ ograniczaja dzieci, tak samo jak kolorowanki na tablecie, klocki na komputerze... dziecko rysujac czy grajac nabywa zdolnosci manualnych, a uzywajac do tego tableta potrafi tylko smarowac palcem. Idzie do szkoly i nie wie, jak trzymac dlugopis.
wg mnie taka trampolina bez siatki to zly pomysl, nawet juz nie chodzi o miejsce rozlozenia. Chodzi o to, ze kiedy dziecko skoczy nazwijmy to krzywo, moze uderzyc sie w glowe o stelaz samej trampoliny. Jesli kupowac to porzadna z siatka, a na to autorka watku nie ma budzetu.
znam doskonale problem kilkulatka zakochanego w komputerze, a nie majacego towarzysza zabaw, przez co zabawki grupowe nie wchodza w gre...
klocki konstrukcyjne z kuleczkami magnetycznymi, do skladania w dowolne formy, albo mini bilard to byly prezenty, z ktorych nasz chrzesniak sie cieszyl ![]()
ja jestem zdania, że rower to nadal niezły pomysł, pomimo tych wszytskich elektronicznych gadżetów. oczywiście to nie może być taki zwykły rower
tylko najlepiej wyscigowa rakieta . jeżeli chodzi o kwotę, to można pogadać z resztą gości, rodziny, my tak zrobiliśmy, bo fajnie dać jeden konkretny prezent, zamiast się rozdrabniać. przez internet można znaleźć naprawdę fajne rowery, tylko pamiętać o wzroście przy rozmiarze kół, trzeba pomyśleć, wziąc pod uwagę ile wzrostu ma szkrab, ile jeszcze urośnie. my się decyodwaliśmy na markę galaxy, ładna kolorystyka, czerwony zawsze się będzie kojarzył z tą wyścigówką. no i jeszcze - rower to zawsze jakiś wstęp do aktywności fizycznej, tle się o tym ostatnio mówi przy okazji te dyskusji o szkołach i słodyczach, a wszystko można załatwić odpowiednimi nawykami
32 2015-10-29 17:05:58 Ostatnio edytowany przez vinnga (2015-10-30 10:35:37)
SPAM