Witajcie!
Chciałabym pogadać o pewnej sytuacji... Rok temu poznałam faceta, nazwę go Z., jesteśmy po 30tce, super się dogadujemy, nie nudzimy ze sobą. Z czasem jak zaczęłam go poznawać okazało się, że jest bardzo zazdrosny... o przeszłość. Mówi, że ciężko mu chyba byłoby zaakceptować fakt, że jego kobieta była wcześniej w długim związku lub była emocjonalnie uzależniona od kogoś innego. Ja po tym jak się dowiedziałam o tym nie miałam odwagi przyznać się do wcześniejszych znajomości. Tak naprawdę pomimo 30 lat nie byłam wcześniej w poważnym związku, raczej przelotne znajomości. Kilka lat temu poznałam w internecie faceta, z którym utrzymywałam kontakt, podobał mi się, ale okazał się dupkiem. Nie mam z nim kontaktu, jest mi obojętny. Z. poznałam przez naszego wspólnego znajomego, który zna mniej więcej historię mojej znajomości z tamtym. Temu obecnemu mężczyźnie, czyli Z., nie opowiadałam ze szczegółami o tamtym facecie bo jest on dla mnie przeszłością, nie chcę wracać do tego. Powiedziałam mu, że był ktoś taki, ale nie był ważny. Natomiast dwa lata temu gdy nie znałam obecnego faceta to wyżaliłam się naszemu wspólnemu znajomemu z tego jak się zawiodłam, że poprzedni facet był ważny itd. W tamtym czasie też, ponad dwa lata temu spotkałam się parę razy z pewnym facetem, nazwę go K., którego nazwałam kimś poważniejszym. O nim obecny facet w ogóle nie wie, nie mówiłam mu o nim. Z. nie wypytywał naszego wspólnego kolegi o moją przeszłość, ale ten kolega ostatnio sam coś mu tam opowiedział. Opowiadał to czego ja nie chcę mu mówić, bo wygląda to jakbym nie wiadomo jak była zakochana w tamtych dwóch facetach, a tak nie było. Obecny facet prosił żebym nie mówiła naszemu koledze, że powiedział mi o tym co tamten opowiadał, żebym nie mówiła koledze, że wiem o ich rozmowie.
Nie wiem co mam zrobić. Nie wszystko to co mówiłam Z. pokrywa się z tym co mówiłam naszemu koledze. Nie chcę mówić Z. całej prawdy bo nie chcę uruchamiać w nim tej zazdrości, on naprawdę nie ma o co być zazdrosny, ale zauważyłam, że jego smuci to, że ktoś mi się kiedyś podobał.