Witam, mam pewien problem który chciałem tu opisać, proszę podzielcie się ze mną swoją wiedzą i pomysłami.
Jestem w związku ze swoją dziewczyną prawie 3 lata, oboje mamy po 19 lat, uczymy się w tej samej szkole a nawet chodzimy do tej samej klasy, w której z resztą się poznaliśmy. Jesteśmy w 4 klasie technikum, chodzimy ze sobą od początku1 klasy. Od samego początku było namiętnie, dosyć szybko zaczęliśmy dawać sobie przyjemności, po 4 miesiącach uprawialiśmy seks, oboje mieliśmy przy sobie swój pierwszy raz. Ona: dla mnie ideał, piękna, zgrabna, ma świetne ciało a na dodatek jest bardzo mądra i pracowita. W te wakacje oboje poszliśmy na 2 miesiące do pracy, ona jako kelnerka w pizzerii, a ja pracowałem fizycznie w piekarni, no i tu zaczęły się schody... nigdy nie słyszałem od niej że jej nie pociągam, że jest z tym jakiś problem, po jakimś miesiącu pracy, powiedziała mi że coś jest nie tak, że nie ma już takiej ochoty, potem na jakiś czas wróciło wszystko do normy. W ostatni tydzień sierpnia pojechaliśmy na wakacje, myślałem że to nas do siebie zbliży, oboje mieliśmy taką nadzieję, 4 dnia powiedziała mi że znów nic nie czuje gdy ją dotykam, całuję, pieszczę, mimo to tego samego wieczora uprawialiśmy seks. Niby wszystko wróciło do normy (przynajmniej tak myślałem), ostatnio napisałem do niej że widzę że nadal coś jest nie tak... powiedziała mi że już jej nie pociągam, że podobam jej się, jestem wspaniały ale coś jest nie tak z nią, że to ona nie czuje do mnie pociągu... często o tym przy niej rozmawiałem, planowałem, było mało spontaniczności, powiedziała że to może przez to, ale ostatnio jest coraz gorzej, odsuwa się przy pocałunkach, a jak chcę z nią rozmawiać to ciągle mówi że nie wie czemu tak jest, wiem że mnie nie zdradza, ufam jej, ale to jest dla mnie bardzo dziwne. Seks i przyjemności są ważnym elementem każdego związku, ale ja już jej nie pociągam... Poprosiła mnie ostatnio żeby dać jej trochę czasu, może to pomoże... Pomóżcie, wiecie czemu tak może być? mieliście kiedyś tak? Bardzo proszę o normalne komentarze, bo to jest dziewczyna z którą mam wspólne plany na przyszłość, chcę żyć z jedną kobietą przez całe życie i na prawdę nie umiem sobie wyobrazić go bez niej... Jeśli coś jest nie jasne albo czegoś nie napisałem istotnego, pytajcie... bardzo mi zależy na rozwiązaniu tego problemu ![]()