netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Nie pociągam jej.

77 odpowiedzi30 389 wyświetleńzałożony przez WillyWonka, 17.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie pociągam jej.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

1 Ostatnio edytowany przez WillyWonka (2015-09-17 19:21:43)

Temat: Nie pociągam jej.

Witam, mam pewien problem który chciałem tu opisać, proszę podzielcie się ze mną swoją wiedzą i pomysłami.

Jestem w związku ze swoją dziewczyną prawie 3 lata, oboje mamy po 19 lat, uczymy się w tej samej szkole a nawet chodzimy do tej samej klasy, w której z resztą się poznaliśmy. Jesteśmy w 4 klasie technikum, chodzimy ze sobą od początku1 klasy. Od samego początku było namiętnie, dosyć szybko zaczęliśmy dawać sobie przyjemności, po 4 miesiącach uprawialiśmy seks, oboje mieliśmy przy sobie swój pierwszy raz. Ona: dla mnie ideał, piękna, zgrabna, ma świetne ciało a na dodatek jest bardzo mądra i pracowita. W te wakacje oboje poszliśmy na 2 miesiące do pracy, ona jako kelnerka w pizzerii, a ja pracowałem fizycznie w piekarni, no i tu zaczęły się schody... nigdy nie słyszałem od niej że jej nie pociągam, że jest z tym jakiś problem, po jakimś miesiącu pracy, powiedziała mi że coś jest nie tak, że nie ma już takiej ochoty, potem na jakiś czas wróciło wszystko do normy. W ostatni tydzień sierpnia pojechaliśmy na wakacje, myślałem że to nas do siebie zbliży, oboje mieliśmy taką nadzieję, 4 dnia powiedziała mi że znów nic nie czuje gdy ją dotykam, całuję, pieszczę, mimo to tego samego wieczora uprawialiśmy seks. Niby wszystko wróciło do normy (przynajmniej tak myślałem), ostatnio napisałem do niej że widzę że nadal coś jest nie tak... powiedziała mi że już jej nie pociągam, że podobam jej się, jestem wspaniały ale coś jest nie tak z nią, że to ona nie czuje do mnie pociągu... często o tym przy niej rozmawiałem, planowałem, było mało spontaniczności, powiedziała że to może przez to, ale ostatnio jest coraz gorzej, odsuwa się przy pocałunkach, a jak chcę z nią rozmawiać to ciągle mówi że nie wie czemu tak jest, wiem że mnie nie zdradza, ufam jej, ale to jest dla mnie bardzo dziwne. Seks i przyjemności są ważnym elementem każdego związku, ale ja już jej nie pociągam... Poprosiła mnie ostatnio żeby dać jej trochę czasu, może to pomoże... Pomóżcie, wiecie czemu tak może być? mieliście kiedyś tak? Bardzo proszę o normalne komentarze, bo to jest dziewczyna z którą mam wspólne plany na przyszłość, chcę żyć z jedną kobietą przez całe życie i na prawdę nie umiem sobie wyobrazić go bez niej... Jeśli coś jest nie jasne albo czegoś nie napisałem istotnego, pytajcie... bardzo mi zależy na rozwiązaniu tego problemu sad

2

Odp: Nie pociągam jej.

Ja to bym ją tak mocno puknęła, przerżnęła. I wyszłyby jej głupotki z głowy, pozdrawiam :3

3

Odp: Nie pociągam jej.

tez bym chcial, tyle ze ona kompletnie nie ma na to ochoty... mowi ze nie czuje juz tego co kiedyś przy dotyku, nie podnieca się gdy ją dotykam, zaczynam się powoli czuć jak jakiś kolega a nie jej chłopak hmm czy to moze sie zmienic? dac jej troche czasu? nie gadac o tym? powiedzialem jej ze to ona ma zrobic pierwszy krok, ale ja tez bede sie starac przy okazji ją w jakiś sposób rozpalić...

4

Odp: Nie pociągam jej.

Hmm... wg mnie to dziewczyna do tej pory była w Ciebie zapatrzona ale praca i wakacje wszystko zmieniły. Myślę, że w grę wchodzi jakiś inny facet lub nowe towarzystwo, które poznała. Przestałeś być na ich tle atrakcyjnym facetem. Można powiedzieć, że chce się dziewczyna wyszumieć a ty ją ograniczasz. Nie musi Cie zdradzać - wystarczy, że czuje, że ty nie nie dajesz jej wystarczających bodźców do rozwoju -  czuje, że więdnie zanim rozkwitać.

5

Odp: Nie pociągam jej.

Ja nie mam nic przeciwko jej pracy, owszem jestem czasem bardzo zazdrosny o jej kolegów stamtąd, ale również ciesze się bo ma tam więcej koleżanek niż w szkole... ja jej nie ograniczam, gdzie chce to wychodzi, pozwalam jej na to. Rozumiem że ograniczam ją będąc jej chłopakiem? ja też na jej prośbę poszedłem do pracy, aż czegoś takiego nie odczuwałem, odczuwałem tylko większą tęsknote i radość że będziemy mieli tydzień wakacji i odpoczynku tylko dla siebie... nie wiem w jaki sposób ją mogę ograniczać, możesz wyjaśnić?

6

Odp: Nie pociągam jej.

Może dziewczyna się w kimś zauroczyła i Ciebie odrzuca -- nawet podświadomie. Może kogoś pożąda i by się z nim bzyknęła, bo jak już wspomniałeś byliście dla siebie pierwszymi. Jak ona ma wysokie libido i lubi seks i zwraca uwagę na chłopaków, to nie zahamujesz tego. Musiałaby się wyżyć w młodości, aby potem być stabilną. W przeciwnym wypadku w jej głowie zawsze będzie siedzieć "jak to jest z innym?".

7

Odp: Nie pociągam jej.

Mi się wydaje, że po prostu jej uczucie wypala się i związek zmierza ku końcowi.

8

Odp: Nie pociągam jej.

W identyczny sposob zachowywalam sie, gdy chcialam odejsc od mojego 1 chlopaka (tak, poznalam innego).

9

Odp: Nie pociągam jej.

Ostatnio rozmawialiśmy i mówiłem rzeczy typu "jak nie ze mną to z innym" bolą ją takie słowa i wybija mi takie pomysły z głowy, mówiła że wcale o żadnym seksie czy przyjemnościach nie myśli, czy z innym czy ze mną... mówiła też że może to jest tylko zauroczenie, że było wspaniale na początku i teraz to wygasło... czy to może wrócić? macie z tym jakieś doświadczenie? jeśli ona chce spróbować, ale nie jest pewna czy się uda, ja mam ciągle nadzieje, czy moje zachowanie może nam pomóc w odbudowaniu tego co było? albo może jej libido spadło przez prace? zmęczenie, całe wakacje robiła dzień w dzień po 12,13 godzin jako kelnerka, z tego co wiem miała ciągły zapierdziel... niby mówi że to na pewno nie to, ale wiecie alkoholik też się nigdy nie przyzna że nim jest... czy jakieś tabletki by pomogły? ja szczerze mówiąc nie chcę innej dziewczyny, mogę być nawet całe życie kawalerem, dla siebie na pewno nie znajdę, bardziej ambitnej i pracowitej dziewczyny...

10

Odp: Nie pociągam jej.

Poczekaj, nic na siłę. Moim zdaniem w tym wieku nie warto tego na siłę naprawiać. Mówi, że to było tylko zauroczenie, więc jej uczucie minęło. Co innego, gdybyście byli małżeństwem z 2 dzieci.

11

Odp: Nie pociągam jej.
Akaya napisał/a:

Ja to bym ją tak mocno puknęła, przerżnęła. I wyszłyby jej głupotki z głowy, pozdrawiam :3

Polać Pannie wink

12

Odp: Nie pociągam jej.

poczekam, może jej to przejdzie, nie chcemy podejmować pochopnych decyzji żeby w przyszłości nie żałować... odpoczniemy od tego, nie będę naciskać a czasem nawet będę "olewać" może to coś da smile dziękuję za pomoc i zachęcam do dalszej konwersacji jeśli ktoś chcę się ze mną podzielić swoją wiedzą smile

13

Odp: Nie pociągam jej.

Spróbuj może stać się nieco niedostępny,  może delikatnie wzbudzić jej zazdrość itp jeśli Cię kocha i zobaczy ze się odsuwasz powinna się "ogarnąć"  jeśli nie to czeka was ciężka rozmowa i decyzja co dalej

14

Odp: Nie pociągam jej.

Być może ma jakieś problemy, jest zmęczona tą pracą i stąd ta oziębłość.

15

Odp: Nie pociągam jej.

Właśnie też tak myślę, poczekam dam jej czas,  w poniedziałek porozmawiamy o tym wszystkim. Ona nie chcę żebym np. był przy tym jak się przebiera, patrzył na jej tyłek, cycki, albo żebym jej nie dotykał w te miejsca... żebym się bez sensu nie podniecał. Chcę ją namówić żeby zacząć wszystko od nowa i krok po kroku to odbudowywać, tak jak na początku, może to coś da... bardzo mi na niej zależy i ciągle ją namawiam żeby nie zachowywała się jak panikara i też wzięła sprawy w swoje ręce, bo skoro mówi że jestem tak wspaniały i jest jej przy mnie cudownie to chyba jestem tego wart smile albo po prostu mówi to co chcę słyszeć żeby mnie nie ranić, niestety nigdy nie zrozumiem kobiet, dlatego właśnie tu napisałem, mam nadzieje że w poniedziałek znajdą się odpowiedzi na moje pytania i że ona będzie chciała podjąć walkę smile

16

Odp: Nie pociągam jej.

''Jesteś wspaniały, ale mnie nie pociągasz''.

Ona Cię po prostu nie kocha, albo pojawił się ktoś inny.
Przykro mi. Pożądania się nie da kupić, załatwić, wyprosić. Jest albo go nie ma.

Pytanie, co Ty z tym zrobisz. Będziesz tkwił w tym związku, aż ona Cię rzuci (bo tak będzie, niestety, kwestia czasu), albo poszukasz dziewczyny, która Cię weźmie całego takim, jaki jesteś?

17

Odp: Nie pociągam jej.

Na pewno nie powinieneś jej od razu rzucać. Jeśli przypadkiem mam choć trochę racji, to w takim przypadku odwrócenie się od niej plecami będzie najgorszym co możesz zrobić. Wspieraj ją, spędzajcie razem czas. Na razie spróbuj powstrzymywać się od zbytnich czułości. Bądź raczej jak najlepszy przyjaciel. Jeśli po miesiącu czy dwóch nic się nie zmieni, będziesz mógł zacząć myśleć o zakończeniu związku.

18

Odp: Nie pociągam jej.

Tu pytanie do pań, przyznałybyście się w takiej sytuacji jeśli byłby ktoś inny? albo że zaczęli się podobać inni? Będę robić tak jak mówisz Jakly, dzięki za radę.

19

Odp: Nie pociągam jej.
WillyWonka napisał/a:

Tu pytanie do pań, przyznałybyście się w takiej sytuacji jeśli byłby ktoś inny? albo że zaczęli się podobać inni? Będę robić tak jak mówisz Jakly, dzięki za radę.

Ja bym się przyznała.
Zresztą, miałam taką sytuację.
Poznałam kogoś i ta osoba mnie zafascynowała.
Zrozumiałam, że nie kocham mojego partnera i rozstaliśmy się.
Okazało się przy okazji, że on też czuł od jakiegoś czasu, że to nie ''to''.

Ukrywanie takich rzeczy i granie na dwa fronty byłyby zbyt ciężkie do ukrycia, wyrzuty sumienia nie dałyby mi żyć.
Czułabym się paskudnie sama ze sobą.

20

Odp: Nie pociągam jej.

Chciałbym odzyskać to co było między nami, myślicie że to jest możliwe? przy zaangażowaniu obu stron, zaufaniu do siebie i cierpliwości?

21

Odp: Nie pociągam jej.

możliwe jest też że to nie wiem? chwilowe? po prostu jakieś hormony czy coś, może ona nie dojrzała do seksu, czy przyjemności, lub za wcześnie zaczęliśmy i za szybko się to wszystko potoczyło? pamiętam że kiedyś już miała z tym problem na początku, wydawało jej się że za szybko to wszystko idzie, ale tydzień przerwy i znów wszystko do normy wróciło. A co sądzicie o tym? Na wakacjach, w dzień kłótnia, płacz po tym jak zacząłem ją całować po pośladkach, ogółem delikatnie dotykać i pieścić, a ona powiedziała że nic nie czuje przy tym, a potem w dzień nie dość że zaspokajamy się wzajemnie, ja jej palcówkę a ona mi loda, to wieczorem sama się do mnie odwraca, łapie mnie za krocze i uprawiamy sex... czy to może być coś z hormonami lub tym dojrzewaniem o którym wspomniałem?

22 Ostatnio edytowany przez gargamelex (2015-09-20 01:12:11)

Odp: Nie pociągam jej.

Różnie to bywa. Czasami kobieta ma problemy ze sobą, czy hormonami, które blokują pociąg, ale wtedy jest zablokowany do wszystkich.

Jeśli inni ją podniecają, a nie ty - to koniec.

Jeśli nikt jej nie podnieca, a chce być z tobą - masz 2 wyjścia. Jest z tobą bo nikogo innego nie ma na oku, albo ma problemy które mogą przeminąć.

Proste pytanie. Czy ona się stara o ciebie, inicjuje czy jej zwisa, a ty wszystko robisz oraz niczego nie wymagasz od niej?

I ostatnie. Jeśli ma kogoś, lub zauroczyła się w innym to byłaby głupota mówić wprost coś takiego. Przecież tym się rani. Może czeka na przeminięcie tego? Nie dowiesz się. Możesz jedynie sie oddalić i zobaczyć czy ona zawalczy. Jeśli nie, nie jest twoja i nie będzie.

Sorry, 3 lata to jest czas kiedy mija chemia. Teraz możecie ustalać uczucie nie na hormonach zakochania, a na prawdziwym przywiązaniu. Ona nie potrafi, lub jak to młoda, oczekuje że cały czas będzie chemia i być może podświadomie szuka lepszego.

Rozwiązanie masz podane. Oddal się, wymagaj i sprawdzaj jak na to reaguje. Jeśli nie robi nic, to znaczy że i tak to przekreśliła. Nie rozmawiaj o tym, bo to nic nie zmieni.

23

Odp: Nie pociągam jej.

Trudno powiedzieć, bo tak naprawdę nie wiemy, czy jest z Tobą szczera - czy w ogóle się nie podnieca, czy tylko przy Tobie się nie podnieca.
Jeśli w ogóle, to należy poczekać, może ma gorszy okres, może jest zmęczona, czymś się martwi lub choruje. Jeśli tylko przy Tobie - to grobowa decha.
Tego się nie naprawić, przywrócić. Pożądanie albo jest, albo go nie ma. Nie da rady się go ''nauczyć''.

24

Odp: Nie pociągam jej.
gargamelex napisał/a:

Różnie to bywa. Czasami kobieta ma problemy ze sobą, czy hormonami, które blokują pociąg, ale wtedy jest zablokowany do wszystkich.

Jeśli inni ją podniecają, a nie ty - to koniec.

Jeśli nikt jej nie podnieca, a chce być z tobą - masz 2 wyjścia. Jest z tobą bo nikogo innego nie ma na oku, albo ma problemy które mogą przeminąć.

Proste pytanie. Czy ona się stara o ciebie, inicjuje czy jej zwisa, a ty wszystko robisz oraz niczego nie wymagasz od niej?

I ostatnie. Jeśli ma kogoś, lub zauroczyła się w innym to byłaby głupota mówić wprost coś takiego. Przecież tym się rani. Może czeka na przeminięcie tego? Nie dowiesz się. Możesz jedynie sie oddalić i zobaczyć czy ona zawalczy. Jeśli nie, nie jest twoja i nie będzie.

Sorry, 3 lata to jest czas kiedy mija chemia. Teraz możecie ustalać uczucie nie na hormonach zakochania, a na prawdziwym przywiązaniu. Ona nie potrafi, lub jak to młoda, oczekuje że cały czas będzie chemia i być może podświadomie szuka lepszego.

Rozwiązanie masz podane. Oddal się, wymagaj i sprawdzaj jak na to reaguje. Jeśli nie robi nic, to znaczy że i tak to przekreśliła. Nie rozmawiaj o tym, bo to nic nie zmieni.


To tak... nie podniecają jej inni, mówi że nawet o tym nie myśli, chce być ze mną, ogółem czuję że coś dla niej znaczę, ciągle mi to powtarza, że jestem najlepszy itd. Powiedziała, że do mnie należy decyzja i zrozumie jeśli nie będę chciał z nią być, ale zawsze jak wspominam, że może to nie ma sensu to zaczyna płakać... "Sorry, 3 lata to jest czas kiedy mija chemia. Teraz możecie ustalać uczucie nie na hormonach zakochania, a na prawdziwym przywiązaniu. Ona nie potrafi, lub jak to młoda, oczekuje że cały czas będzie chemia i być może podświadomie szuka lepszego." I właśnie to chce jej wyjaśnić... zdaję sobie z tego sprawę że życie to nie film, owszem są związki że zawsze skrzy, ale prędzej czy później każdy związek zmienia się w tak jakby przyjaźń, opartą właśnie na przywiązaniu i miłości, która jest relacją między obojgiem ludzi a nie uczuciem, bo uczucie może minąć.
Czy inicjuje coś? nie, bo nie ma ochoty. A jak ja coś robię to mówi żebym przestał, żebym ja się bez potrzeby nie podniecał. Jedyne co wymagam od niej to żeby nie wiem, próbować wszystkiego od nowa krok po kroku to mi mówi że nie chce się do niczego zmuszać i nie chce niczego na siłę. Dlatego powiedziałem, że jak będzie gotowa czy coś się zmieni to żeby ona zrobiła pierwszy krok. "Oddal się, wymagaj i sprawdzaj jak na to reaguje." powiedz mi jak mam to robić żeby nie skończyło się tak że to mi nie zależy, wiecie jakie są baby... nie miałem nigdy takiej sytuacji dlatego proszę o pomoc sad

25

Odp: Nie pociągam jej.

WillyWonka
Wiesz co zrób?
A zrób tak, żeby ona zobaczyła, że może Ciebie stracić. Jeżeli nic z tym nie zrobi, to znaczy że oszukuje, jeżeli sama zacznie się starać, to oznaka, że coś do Ciebie czuje.
Bo czasami jest tak, że zaczynamy doceniać innych kiedy możemy ich stracić.

26

Odp: Nie pociągam jej.
WillyWonka napisał/a:
gargamelex napisał/a:

Różnie to bywa. Czasami kobieta ma problemy ze sobą, czy hormonami, które blokują pociąg, ale wtedy jest zablokowany do wszystkich.

Jeśli inni ją podniecają, a nie ty - to koniec.

Jeśli nikt jej nie podnieca, a chce być z tobą - masz 2 wyjścia. Jest z tobą bo nikogo innego nie ma na oku, albo ma problemy które mogą przeminąć.

Proste pytanie. Czy ona się stara o ciebie, inicjuje czy jej zwisa, a ty wszystko robisz oraz niczego nie wymagasz od niej?

I ostatnie. Jeśli ma kogoś, lub zauroczyła się w innym to byłaby głupota mówić wprost coś takiego. Przecież tym się rani. Może czeka na przeminięcie tego? Nie dowiesz się. Możesz jedynie sie oddalić i zobaczyć czy ona zawalczy. Jeśli nie, nie jest twoja i nie będzie.

Sorry, 3 lata to jest czas kiedy mija chemia. Teraz możecie ustalać uczucie nie na hormonach zakochania, a na prawdziwym przywiązaniu. Ona nie potrafi, lub jak to młoda, oczekuje że cały czas będzie chemia i być może podświadomie szuka lepszego.

Rozwiązanie masz podane. Oddal się, wymagaj i sprawdzaj jak na to reaguje. Jeśli nie robi nic, to znaczy że i tak to przekreśliła. Nie rozmawiaj o tym, bo to nic nie zmieni.


To tak... nie podniecają jej inni, mówi że nawet o tym nie myśli, chce być ze mną, ogółem czuję że coś dla niej znaczę, ciągle mi to powtarza, że jestem najlepszy itd.

Skąd wiesz, że mówi prawdę?

Czas. I nic więcej tu się nie da zrobić.

27

Odp: Nie pociągam jej.

Kobieta która kocha stara się sama. Np jeśli nie może dać seksu to choć zrobi ci loda, lub ręcznie, albo da inne zaangażowanie (nie tylko seksualne).

Jeśli nie daje ci nic, tylko mówi jako to nie jesteś wspaniały, najlepszy - ściemnia. Manipulantka.

28

Odp: Nie pociągam jej.

Witam to znowu ja, opisze Wam co się stało w ostatnim czasie, jestem a raczej byłem z dziewczyną prawie 3 lata. W ostatni poniedziałek ze mną zerwała, powiedziała że już chyba nic do mnie nie czuje, ogółem podziękowaliśmy sobie i przeprosiliśmy za wszystko. Mi bardzo na niej zależy, nadal ją kocham i prawdę mówiąc jest mi bardzo ciężko. Chodzimy razem do klasy, od zerwania utrzymujemy kontakt tylko w klasie, rozmowy na poziomie kolega-koleżanka, nie piszę do niej na facebooku, ani smsów. Jedyne co wiem, że ma do mnie żal że nigdzie jej nie zabierałem. Zdarzały się wypady na urodziny czy prywatki u kolegów, rzadko wychodziliśmy poza tym bo nie było okazji. We wtorek mamy się spotkać po szkole, porozmawiać o tym co się stało że nam nie wyszło, ogółem o powodach naszego rozstania. Myślicie że kupno małej różyczki to dobry pomysł? Planuję ją też zabrać na ławkę na której siedzieliśmy przy okazji pierwszego spaceru, na której pierwszy raz ją pocałowałem... Myślicie że to może nie wiem, przypomnieć jej o super chwilach które razem przeżywaliśmy? bo pisała mi nawet w złości że było jej dobrze, a nawet bardzo dobrze ze mną... jesteśmy w 4 technikum, czyli nie długo kończymy i bierzemy się za pracę itp. Ja w domu mam bardzo ciężką sytuacje, nie zawsze mogłem sobie na wszystko pozwalać, dlatego jej nigdzie nie zabierałem, ale wiecie, chodziliśmy na jedzenie, 2,3 razy byliśmy w kinie, spacery itp. W wakacje zarobiłem sobie żeby z nią wyjechać na tydzień nad morze i kupić sobie fajne, modne ciuchy których miałem bardzo mało, zrobiłem to dla niej. Powiedziałem że cały czas nie mogłem się doczekać aż skończę tą szkołę i pójdę do pracy żeby w końcu mieć trochę swojego grosza i móc w końcu się z nią częściej wyrywać na jakieś imprezy, czy częstsze wypady do kin, obdarowywanie bez okazji malutkimi prezentami. Myślicie że to co chcę zrobić będzie dobre? Może ona przestała czuć się zdobywana? tym że jej mało razy kupowałem jakieś drobiazgi, mało o nią zabiegałem bo myślałem że jak ją będę miał to już zawsze tak będzie? teraz gdy ją na prawdę straciłem i urwaliśmy kontakt na ten tydzień, to serio wierzę, że się chcę zmienić, jeśli ona da mi szanse... jeszcze wspominała, że czuła się trochę jakby była pod kloszem, to też jestem w stanie zmienić, dać jej luzu. Myślicie że da się to naprawić i to co chcę zrobić jest dobrym pomysłem? Oczywiście nie będę beczał, naciskał, chcę być pewny siebie, czasem trochę dowcipny, może delikatny flirt? tak jakbyśmy byli na pierwszej randce. Co o tym sądzicie? jest szansa?

29 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-09-26 13:56:55)

Odp: Nie pociągam jej.

najlepiej gdybys odwolal to spotkanie
zadnej rozy
ona  z toba zerwala
z tego co piszesz to ona wie ze jestes dla niej na pstrykniecie palcami
ty masz sie starac tylko a ona co księżniczka?

30 Ostatnio edytowany przez WillyWonka (2015-09-26 14:01:13)

Odp: Nie pociągam jej.

no dobra a bez zadnej rozy ani nic? tylko zeby mi powiedziala o co poszlo? bez zadnego blagania o powrot ani nic, powie mi o co poszlo, ja jej zycze powodzenia dalej, wstane i pojde w swoja strone

31

Odp: Nie pociągam jej.

dokladnie tak
jesli jej zalezy to ona ma sie starac bo to ona ma wątpliwości
wie ze ty chcesz z nia byc
teraz nic nie mozesz zrobic
jestes pewny ze nikogo nie poznala nowego?

32

Odp: Nie pociągam jej.

jestem pewien. Wiesz, trochę się boje byc taki bo sam podczas zwiazku jak pisalem, nigdzie nie zabieralem, nie bylo drobiazgow bez okazji, kazda kobieta to lubi, ale pisala mi tez ze rozumie moją sytuacje.

33 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-09-26 14:19:50)

Odp: Nie pociągam jej.

daj spokoj, jeśli kocha to rozumie ze ktos moze nie mieć pieniedzy na wyjazdy prezenty
no chyba ze bylaby z toba tylko po to
i nie mow ze wszystkie kobiety sa z kims w zwiazku jesli maja zapewnione rozrywki
poza tym byliscie na wakacjach i je zepsula swoimi humorkami

dziwne dl mnie zrezygnowac z zwiazku 3 letniego przez takie bzdury jak brak prezentów
albo sama nie wie czego chce albo tylko taki pretekst dala
bo gdyby jej to bardzo przeszkadzalo to by rozmawiala z toba a nie od razu zrywala
dziwnie tak napraszac sie o prezenty, rozrywki,
moze jej nie znasz tak naprawdę

34

Odp: Nie pociągam jej.

Straszne że prawie każdy pisze że brak pociągu do drugiej osoby= brak miłości.
Tyle młodych kobiet ma teraz zaburzenia hormonalne, że ja bym się nie dopatrywała się od razu braku miłości albo kochanka, co z kimś nie rozmawiam to jakieś zaburzenia endokrynologiczne są.

Ja sama miałam no właściwie mam ale wyrównaną niedoczynność tarczycy i nie chciało mi się nic, nie czułam nic, a faceta swojego kochałam, hormon został wyrównany i wszystko wróciło do normy

Wiem że autor rozstał się z dziewczyną, ale mimo to uważam że nie zawsze przyczyną jest brak miłości, a takie gadanie może spowodować wiele niepotrzebnych nieporozumień.

35

Odp: Nie pociągam jej.

no zepsuła zepsuła, wnerwia mnie u niej że zamiast naprawiać nasze relacje, to po prostu mówiła "nie chcę Cię krzywdzić, zasługujesz na kogoś lepszego, a ja jestem zła" zawsze rozmową ją przekonywałem że jeśli coś dla niej znaczę to nie można się kurcze poddawać tylko trzeba naprawiać, a nie "wyrzucać do kosza" ona dziękowała, mówiła że cieszy się że ją opamiętuje i że jestem dla niej za dobry. Miałem marzenie, plan, bo jestem takim facetem który chciał być wierny jednej, serio, może to wydaje się głupie, nigdy mnie nie interesowała żadna dziewczyna dopóki nie spotkałem jej smile nie było to nic na siłę tylko po prostu, spotkaliśmy się w szkole i zaczęliśmy się umawiać. Teraz nawet nie mam ochoty żeby np za jakiś czas pisać z jakąś inną i od nowa to przechodzić, nie chce mi się starać, no chyba że dla niej, zaraz ktoś powie że piszę tak bo przeżywam zawód, ale było tak też podczas związku i przed związkiem, nie interesowałem się zbytnio dziewczynami tylko zajmowałem się treningami big_smile Przez ciężką sytuacje w domu i dzięki ambicji którą ona mi trochę wszczepiła, miałem motywacje żeby skończyć szkołę, potem może pójść na studia i znaleźć dobrą robotę, lub pracować i studiować zaocznie, ale plany znikły jak znikła ona, teraz mi się nic nie chce, jak jej nie odzyskam to pójdę do woja.

36

Odp: Nie pociągam jej.

Malpa ok ale zerwalas wtedy z nim czy rozmawialas o tym jak sie czujesz?

37

Odp: Nie pociągam jej.
Małpa69 napisał/a:

Straszne że prawie każdy pisze że brak pociągu do drugiej osoby= brak miłości.
Tyle młodych kobiet ma teraz zaburzenia hormonalne, że ja bym się nie dopatrywała się od razu braku miłości albo kochanka, co z kimś nie rozmawiam to jakieś zaburzenia endokrynologiczne są.

Ja sama miałam no właściwie mam ale wyrównaną niedoczynność tarczycy i nie chciało mi się nic, nie czułam nic, a faceta swojego kochałam, hormon został wyrównany i wszystko wróciło do normy

Wiem że autor rozstał się z dziewczyną, ale mimo to uważam że nie zawsze przyczyną jest brak miłości, a takie gadanie może spowodować wiele niepotrzebnych nieporozumień.

możliwe to może być zmęczeniem po pracy? krótki sen, ona praktycznie zawsze była nie wyspana i nawet w środku tygodnia potrafiła odczuwać zmęczenie po weekendzie w pracy. Ale ona twardo mówiła że to nie to.

38

Odp: Nie pociągam jej.
mariola856 napisał/a:

daj spokoj, jeśli kocha to rozumie ze ktos moze nie mieć pieniedzy na wyjazdy prezenty
no chyba ze bylaby z toba tylko po to
i nie mow ze wszystkie kobiety sa z kims w zwiazku jesli maja zapewnione rozrywki
poza tym byliscie na wakacjach i je zepsula swoimi humorkami

dziwne dl mnie zrezygnowac z zwiazku 3 letniego przez takie bzdury jak brak prezentów
albo sama nie wie czego chce albo tylko taki pretekst dala
bo gdyby jej to bardzo przeszkadzalo to by rozmawiala z toba a nie od razu zrywala
dziwnie tak napraszac sie o prezenty, rozrywki,
moze jej nie znasz tak naprawdę


ja tylko napisalem to co wiem, we wtorek okaże się więcej, dlatego pytałem co robic podczas takie spotkania big_smile

39

Odp: Nie pociągam jej.

Człowieku za dużo kombinujesz. Po prostu z jej strony uczucie umarło i musisz się z tym pogodzić i kombinacje z rozyczkami, gadkami i innymi nic tu nie dadzą.

40 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-09-26 14:35:29)

Odp: Nie pociągam jej.
mariola856 napisał/a:

Malpa ok ale zerwalas wtedy z nim czy rozmawialas o tym jak sie czujesz?

Nie oczywiście że nie zerwałam, nadal jesteśmy razem, już ponad 6 lat.

Tu jest inna sytuacja i faktycznie wychodzi na ten brak miłości, ale po prostu uświadamiam że nie można z góry zakładać że ktoś nie kocha, albo ma innego bo nie ma ochoty na seks, a problem robi się coraz powszechniejszy, jak pisałam co nie rozmawiam z jakimiś młodymi dziewczynami (młodszymi ode mnie) to jakieś zaburzenia hormonalne. (Chodzi mi o to co pisali ludzie zanim ze sobą zerwali, od razu że go nie kocha, albo kogoś ma, no bywa i tak, ale nie zawsze)

A co do Ciebie autorze, myślę że nie ma sensu byś się wysilał.

41

Odp: Nie pociągam jej.

pójdę tylko z nią żeby mi to wyjaśniła tak jak zakładałem, bez żadnych czułości, potem zobacze czy to już serio koniec czy moze po prostu czas zaleczy rany, no ale cóż, dzięki za rady smile i dobrze że można z kimś szczerze popisać bo sam ze sobą z tym mętlikiem w glowie to bym chyba nie wytrzymał smile dzięki! smile

42

Odp: Nie pociągam jej.

I pamiętaj - nie łam się. Swiat nie jest usłany różami, więc nie raz jeszcze spotkasz kobietę życia, która złamie Twoje serduszko c:

43

Odp: Nie pociągam jej.

Wyjdżcie czasami z sypialni. Zaproś ją na kolację. Moze pomoże współny wyjazd. Próbowaliście może afrodyzjaków? Powiem Ci,ze bardzo często mogą mieć bardzo dobre działanie oraz sprawić,ze tej drugiej osobie będzie o wiele bardziej się chciało. Jest ich sporo na rynku ale proponuję dobrze zastanowić się nad konkretnymi. Fajna jest hiszpańska mucha, sprzedawana obecnie jako Sex Elixir. Z mężem w ostatnim czasie przetestowaliśmy i powiem Ci,że fajna !

44

Odp: Nie pociągam jej.

anka ona z nim zerwala,

45

Odp: Nie pociągam jej.

hmmm a dzis zapytalem jak u niej, to powiedziala ze nijak i ze teskni za tym co bylo, jutro z nia bede rozmawiac o tym wszystkim, przede wszystkim o powodach, ogolem mi sie zwierzala dzis, czy zostalem zfriendzonowany big_smile? czy moze jest jakas szansa big_smile?

46 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-28 18:07:49)

Odp: Nie pociągam jej.
WillyWonka napisał/a:

hmmm a dzis zapytalem jak u niej, to powiedziala ze nijak i ze teskni za tym co bylo, jutro z nia bede rozmawiac o tym wszystkim, przede wszystkim o powodach, ogolem mi sie zwierzala dzis, czy zostalem zfriendzonowany big_smile? czy moze jest jakas szansa big_smile?

A po Ci taka niezdecydowana laska?
Która w dodatku na Ciebie nie leci...

Zacznij się szanować.

47

Odp: Nie pociągam jej.

Tak zostałeś zfriendzonowany. Teraz pewnie żałośnie będziesz na każde jej skinienie, zamiast się szanować.

48

Odp: Nie pociągam jej.

Ojoj nie doczytałam ;/ To faktycznie kiepska sprawa.

49

Odp: Nie pociągam jej.

Moim skromnym zdaniem, zaczęliście ze sobą być jak byliście dzieciakami, dzisiaj jesteście odrobinę starszymi dzieciakami.
Gdyby ten temat pisał ktoś, kto ma 29 lat, można by coś doradzać, ale Wam trudno. Zwyczajnie, młodość, przed wami ( może nie obojgiem) studia, a tam się może wiele wydarzyć.

Zwyczajnie wrzuć na luz.

50

Odp: Nie pociągam jej.

I doszliśmy do finału historii. Rozmawialiśmy po zerwaniu, mówiła mi z żalem i przyznawała się że zachowała się jak zimna suka i że jest jakaś pozbawiona uczuć. Po 2 tygodniach od zerwania, upiła się w piątek po szkole z kolegami i koleżankami i poszła pijana do pracy, w sobotę pojechała na imprezę i poznała jakiegoś chłopaka smile piszą razem i się umawiają. Ogółem zachowuje się tak jakby chciała się przypodobać wszystkim wokół i być w centrum uwagi. Zaczęła zadawać się z ludźmi którym przy mnie obrabiała dupę i mówiła jacy to oni są debilni tongue. Dla niej to było zakochanie, ja to ciężej przeżyłem bo mocniej się zaangażowałem tongue Ogółem, odwróciła się ode mnie plecami maksymalnie, jest dwulicowa i raz pisała że jestem super świetny i podobno jestem dla niej za dobry, a raz że jestem okropny i że żałuje że ze mną była... Zmarnowany czas... no ale cóż, dla niej teraz są ważniejsi koledzy a ciekawe gdzie oni byli gdy miała trudne chwilę i to ja ją pocieszałem, ciekawe gdzie oni byli jak miała problemy w domu i ja z nią tylko byłem. Ale cóż, chyba nie warto być zbyt czułym i dobrym dla kobiet, na przyszłość zapamiętam smile Dla niej ważniejsze było imprezowanie i więcej znajomych a nie ja smile Powiedziała mi wczoraj że się nudziła trochę podczas związku, tylko nigdy nie zaproponowała czegoś otwarcie, a jak mówiła to chciała iść sama... beze mnie smile logiczne że pary chodzą razem w takie miejsca żeby się wybawić ale ona nie chciała smile Ja sam ją często wyciągałem do znajomych. Osobiście pozwalałem jeździć też na grille i takie inne rzeczy ze znajomymi. Po prostu od niej to było tylko zauroczenie, a teraz zachowuje się wobec mnie jak szczeniak. Napisałem jej to bo nie chcę do niej wracać, nie tknąłbym jej teraz nawet palcem. Skoro tak szybko zaczęła szukać nowego to niech sobie szuka i niech jej się to odbija czkawką smile Dziękuję za wszystkie komentarze i porady smile miło z Waszej strony smile

51

Odp: Nie pociągam jej.

Pomóżcie mi, co ja mam zrobić żeby mi kurna przeszło myślenie o niej, zraniła mnie tak ogromnie, teraz spotyka się już z drugim jak to nazywa "przyjacielem" słyszałem jaka była dla niego miła przez telefon, dla mnie nigdy taka nie była choć jego zna pewnie kilka tygodni a mnie ponad 3 lata... czuję się strasznie skołowany, myślę że prędzej czy później ona skończy z nim w łóżku, z tego co wiem on pracuje, ma po prostu więcej do zaoferowania, bo ostatnio mi powiedziała że zerwała ze mną przez to między innymi że nie wychodziliśmy na imprezy, że mało ogółem wychodziliśmy na zewnątrz... nigdy mi o tym nie mówiła, a jak mówiła to jakimiś półsłówkami i zagadkami, kurde chce sie odkochać bo mnie tak mocno zraniła, jeszcze jest dumna, pisze mi że chodzi na randki i takie tam. Mam rację że ona po prostu szuka pocieszenia i poszła do tego co ma więcej do zaoferowania? Kurde odrzuciła prawdziwe uczucie bo już ze 3 tygodnie to trwa a ja kurna ciągle cierpie i nie potrafie przestać o tym myśleć... na prawdę ją kochałem i dawałem jej co mogłem, a i tak teraz się odwróciła się ode mnie i zadaję się z ludźmi których wcześniej przy mnie obgadywała i mówiła jacy to oni okropni... Nie warto się denerwować o taką osobę ale nie umiem... Mam rację z tym co piszę? macie jakieś sugestie? Mi się zdaję że ona po prostu zastanawiała się jak to jest z innym, odkochała się bo dla niej to było zauroczenie podobno, dla Nas nie umiała się zaangażować, znajdywać czasu na rozmowy, a teraz ma czas na imprezy, spotkania z "przyjacielem" i jak widzę jak jest przy tym szczęśliwa to krew mnie zalewa, a jeszcze jakiś czas temu byłem taki super, mówiła że jestem za dobry i że na pewno w przyszłości będę szczęśliwy ale nie z nią, a teraz miesza mnie z błotem smile z resztą ja już też napisałem jej co o niej myśle, bo myślę że jest dwulicowa i bezuczuciowa, zimna, egoistyczna i arogancka, mam rację? podzielcie się tym ze mną bo nie mam komu się wygadać big_smile

52

Odp: Nie pociągam jej.

Daj spokój kolego, już pewnie się z nim bolcuje i nic z tym nie zrobisz. Im szybciej o niej zapomnisz tym lepiej, nie da się już tego naprawić, po prostu olewaj ją i traktuj jak powietrze to ją to najbardziej zaboli, nic już tym nie zmienisz. Poszukaj sobie inną dziewczynę. Przecież ty też chcesz zobaczyć jak to jest z inną?

53

Odp: Nie pociągam jej.

Powiem Ci tak, do tej pory byłem zapatrzony w nią jak w obrazek, też tak mieliście kiedyś na pewno smile Może się bolcować dla mnie nawet z 4 murzynami, gówno mnie to obchodzi, bardziej mi chodzi o to, że spędziłem tyle czasu z taką suką smile i oszukanicą, jestem po prostu wkurwiony bo włożyłem sporo trudu i starania, a ile nerwów zjadłem, a ile telefonów rozwaliłem przez jej problemy, ech szkoda gadać, szukam szukam, ale na siłę to nie zdrowo, szczerze to bałbym się jakiejś teraz zaufać, ale myślę że to minie, chciałbym teraz poczuć że jakaś inna mnie doceni, a nie jak ta suka która mnie olała, ech będę tak robić, będę traktować jak powietrze smile Wrócić nie wróci bo jej napisałem co trzeba i co myślę, ale mam nadzieję że się kiedyś przejedzie na tych rzeczach które wybrała zamiast mnie tongue

54

Odp: Nie pociągam jej.

Prawidłowo. Drugi raz chyba nikt nie chciałby do tej rzeki wejść. Ma kogoś? To niech się nim cieszy. A gdyby jednak chciała jakimś cudem do ciebie wrócić, nie pisz do niej. Umów się z nią i powiedz jej to wszystko prosto w twarz na spotkaniu

55

Odp: Nie pociągam jej.

Wiem, miałem taki plan, ale chyba się nie odezwie nigdy, za dużo słów napisałem, znaczy za dużo, no napisałem to co powinienem i to co by chyba każdy napisał na moim miejscu, ale marzę o takiej sytuacji. Żeby zobaczyć jej minę, chyba bym jej fotke wtedy cyknął big_smile

56

Odp: Nie pociągam jej.

Zapomnisz, czas leczy rany. Teraz lepiej poświęć czas na samodoskonalenie, i jak pisałem wcześniej omijaj ją szerokim łukiem, nie wyzywaj, nie pisz jakiś smsów z wyzwiskami bo tym samym pokazujesz że ci na niej zależy, i to ją musi nieźle podbudowywać. Trudno, nie wytrwała, chciała spróbować jak smakuje inny penis to jest jej sprawa, jesteś mężczyzną i powinieneś zamknąć ten etap w swoim życiu. Oczywiście będziesz o tym wspominał od czasu do czasu, tak jak szczególnie chamskie kosze, ale tak ma być to jest normalne.

57

Odp: Nie pociągam jej.

A trochę już pocisnąłem, to przez te nerwy. Ale już przestaję, siostra też mi pisała że takie coś daje jej tylko satysfakcję.

58

Odp: Nie pociągam jej.

To już byłaby chyba ucieczka. Niech zrobi to bez wyzwisk, ale stanowczo. Inaczej ich nieistniejący już związek będzie nad nim wisiał niby miecz Damoklesa, kładąc się cieniem na dalszym jego życiu

59

Odp: Nie pociągam jej.
30Mircza napisał/a:

To już byłaby chyba ucieczka. Niech zrobi to bez wyzwisk, ale stanowczo. Inaczej ich nieistniejący już związek będzie nad nim wisiał niby miecz Damoklesa, kładąc się cieniem na dalszym jego życiu

nie rozumiem? powiem tak ona jest jakaś chora, zrobiła sobie zdjęcie i napisała patrz co straciłeś tongue a sama nie umiała się zaangażować i powalczyć lub porozmawiać o naszych problemach żeby je rozwiązać... to przez nią to się rozpadło, nie wiem po co te gierki, bo to wszystko, chwalenie się randkami, wysłanie tego zdjęcia to jakaś jedna wielka gra że niby ona jest taka wspaniała i w ogóle.

60

Odp: Nie pociągam jej.

I powiem Wam tak, przyjechała dzis odebrac ode mnie swoje rzeczy... z jakimś typem na oko 30 lat, zamurowało mnie smile Kolega z pracy, ćpa, zdradzał żone, tylko czekam aż ją spotka krzywda, wpadła w złe towarzystwo i myśli że jest niewiadomo kim, poświeci cyckami i dupą i zaraz będzie miała jak ją ktoś zacznie napastować czy coś takiego smile głupia jest i tyle, szkoda nerwów smile

61

Odp: Nie pociągam jej.

Rozstaliście się, więc może spotykać się z kim chce.

I ludzi ocenia się po tym jak mówią o byłych. Zrobiła ci coś poza tym, że jej nie pociągałeś? Po co ją obrażasz? Szanuj innych.

62

Odp: Nie pociągam jej.

Jakieś pół roku mnie oszukiwała, może się spotykać oczywiście, szanuj innych? szanuję tylko gdy i mnie szanują, a skoro zaczęła mnie traktować jak obcego człowieka to się wkurzyłem, z reguły jestem impulsywny, co zrobić. Jak zwykle baby są najbardziej poszkodowane, a to że zostawiła mnie bo jej się nie chciało angażować i złamała serce to pikuś smile

63

Odp: Nie pociągam jej.

Nie piszę do nie, nie odzywam się, nic. Niech sobie żyje swoim życiem, ma do tego prawo. Myślicie że za jakiś czas się odezwie? Nie chodzi mi o jakiś powrót do siebie, tylko po prostu zapytać co tam i ogółem porozmawiać? Słyszałem że często tak się dzieje. A nawet jeśli, ciekawe czy kiedykolwiek zachcę się jej wrócić, czy odczuje jakąś tęsknotę tongue To głównie do kobiet pytanie, bo faceci zawsze tęsknią, zachodzą w głowę czemu tak się stało, przeżywają, chlają i widać ich tylko na mieście przez miesiąc po zerwaniu jak trą mordą o chodnik z upicia tongue Odczuwałyście tęsknotę? albo chęć dowiedzenia się jak żyje wasz były? Albo chciałyście wrócić? pytam z czystej ciekawości big_smile

64

Odp: Nie pociągam jej.

Nie zadzwoni, żyje swoim życiem i raczej się nie odezwie. nie licz na to i wybij ją sobie z głowy, bo to zła kobieta była

65

Odp: Nie pociągam jej.

Krzyżyk jej na drogę  i... Arrivederci Roma!

Posty [ 1 do 65 z 78 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie pociągam jej.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026