Cześć dziewczyny, jestem zrozpaczona i nie wiem co mam myśleć. Razem z moim TŻ byliśmy u znajomych na meczu Polska-Niemcy. Chłopaki, jak to chłopaki zafascynowani transmisją, my z koleżanką (to my poznałyśmy ze sobą naszych facetów ze sobą) siedziałyśmy i rozmawiałyśmy. Spotkanie było kameralne. Tylko dwie pary. Oczywiście zrobiłyśmy przekąski, piliśmy alkohol (ale nie było go wiele, panowie po kilka piw, my z koleżanką po 2!:().. Mecz się skończył, panowie wyszli na papierosa wyładować emocje i kiedy wrocili, dziwnie się jakoś zachowywali. Obie z koleżanką to zauważyłyśmy, ale myślałyśmy że "biedactwa" tak przeżywają przegraną..
Nagle mój TŻ wstał i powiedział, że obie z koleżanką jesteśmy bardzo atrakcyjne i czy na jeden wieczór nie chciałybyśmy zamienić się partnerami. Rozumiecie?!?!?! Mój mężczyzna sam to zaproponował!!!:(:(
Owszem, mieliśmy przed sobą partnerów, ale nigdy nie przeszło mi nawet przez myśl, żeby mając kogoś iść do łóżka z innym mężczyznom!!!
Najpierw myślałam, że to żart, że się spił i sobie kpi. Ale kiedy powtórzył swój/ich pomysł to ja wstałam i uderzyłam go z otwartej ręki w policzek. Był zszokowany, podszedł do mnie chłopak koleżanki, chciał mnie uspokoić, powiedział że to żarty i jeśli nie chcę to nic przecież nie będą robić. Byłam tak zdenerwowana, że i jego uderzyłam w policzek i ze łzami w oczach wyszłam...!!!:(
Koleżanka nie zrobiła nic, sama była wyraźnie zaskoczona. Spotkałyśmy się wczoraj, mówiła że ma z facetem ciche dni, że też ją to zabolało, ale że był alkohol, była zabawa.. Powiedziała też że zbyt impulsywnie zareagowałam i że nie wcina się między mnie i mojego faceta, ale ma do mnie żal że uderzyłam jej faceta!!
Przecież on chciał ją zdradzić?!?!?!
Mój ex-facet bo on jeszcze o tym nie wie dzwoni do mnie, ale ja nie odbieram!!! Pisze smsy, że przeprasza że żałuje, że był pijany i że nigdy nie chciał przespać się z inną kobietą będąc ze mną!!! Ale zranił mnie, zawiódł, zniszczył moje zaufanie!!! Poza tym znam go i wiem że kilkoma piwami nie opiłby się do tego stopnia!!! Jak tylko pomyślę sobie, że będąc w łóżku ze mną mógł sobie wyobrażać inne kobiety, może moje przyjaciółki... Obrzydzenie mnie bierze... do siebie samej, nie do niego!!! Jak mogłam mu się oddać i zaufać?!!?!?!?!
Co Wy uważacie??? Zachowałam się zbyt impulsywnie, jak uważa moja koleżanka??? Ale oni chcieli się zamienić, zdradzić nas na naszych oczach
:( Powinnam swojemu facetowi wybaczyć? Był kochany, troskliwy, nigdy wcześniej nie miał takich pomysłów. Ale nie wyobrażam sobie, żebym znów miała iść z się kochać
:( A jednocześnie paraliżuje mnie myśl, że już nigdy razem nie będziemy
:( Naprawdę go kochałam
:( kocham...
:(
POMOCY!!!