Witam otworzyłem bardzo udany związek z swoją luba , nie jest(bylo) to długie bo ledwie 7mg,jednak pierwszy mój związek od kilku lat w ktory się zaangażowaniem.
Wszystko było dobrze między nami , nawet wciąż czekałem cierpliwie na pierwszy raz ponieważ jest niewiasta .
Wszystko było dobrze jeszcze w piątek , wczoraj byliśmy na weselu i wydawała mi się dziwną no i dziś usłyszałem"czuje coś do Ciebie jednak nie jestem pewna czy to miłość"....dokładniej to przeczytałem
Szoknie odwiedzanie ,naprawdę rzadko sie angazowalem tutaj spróbowałem .
Powiedziałem co miałem ,i ze usuwam ja z fb i numer telefonu to ona na mnie z pretensjami ze ja tak wszystko przejrzałam a moze udało by nam się to odbudować(ale co skoro nic się nie Psulo?) jednak narazie chciała by utrzymywać kontakty przyjacielskie i zobaczyć czy się zblizyky .
Kobiety jak to odebrać? Ja już naprawdę mam dość
Podobne tematy
Wszystko było dobrze między nami , nawet wciąż czekałem cierpliwie na pierwszy raz ponieważ jest niewiasta .
Wszystko było dobrze jeszcze w piątek , wczoraj byliśmy na weselu i wydawała mi się dziwną no i dziś usłyszałem"czuje coś do Ciebie jednak nie jestem pewna czy to miłość".....
sory, ale wszystko nie było tak dobrze skoro dziewczyna ma wątpliwości. Dobrze w związku- tzn dobrze każdemu z Was. Domyslam sie ,że nie dawała powodów swoich wątpliwości, jednak zastanawiam się nad jej zachowaniem. .." nie wie czy to miłość" ? to sory jak chce się przekonać ? -oddalając się ??BZDURA
Pogadaj z nią o co tak naprawdę jej chodzi, Może warto. Trzymam kciuki
Witam otworzyłem bardzo udany związek z swoją luba , nie jest(bylo) to długie bo ledwie 7mg,jednak pierwszy mój związek od kilku lat w ktory się zaangażowaniem.
Wszystko było dobrze między nami , nawet wciąż czekałem cierpliwie na pierwszy raz ponieważ jest niewiasta .
Wszystko było dobrze jeszcze w piątek , wczoraj byliśmy na weselu i wydawała mi się dziwną no i dziś usłyszałem"czuje coś do Ciebie jednak nie jestem pewna czy to miłość"....dokładniej to przeczytałem
Szoknie odwiedzanie ,naprawdę rzadko sie angazowalem tutaj spróbowałem .
Powiedziałem co miałem ,i ze usuwam ja z fb i numer telefonu to ona na mnie z pretensjami ze ja tak wszystko przejrzałam a moze udało by nam się to odbudować(ale co skoro nic się nie Psulo?) jednak narazie chciała by utrzymywać kontakty przyjacielskie i zobaczyć czy się zblizyky .
Kobiety jak to odebrać? Ja już naprawdę mam dość
Mój boże... Nie znałam takiej miary związku (miligramy) - ale widać ja wchodziłam w te bardziej złozone i znacznie większej masie cząsteczkowej
W zasadzie każda kobieta jest niewiastą (jesli nie wiesz), a tylko niektóre spośród nas są jeszcze DZIEWICAMI. Za to cierpliwe "czekanie" to normalnie medal ci sie należy, za czekanie z rozd... rozniewieścieniem? ![]()
Myślę, że nie powinieneś póki co "otwierać" nowych związków, czy ustanawiać związków na fb, wystarczy, ze spędzisz przyjemnie końcówkę wakacji, a od września zabierzesz się za naukę. Przecież czwarta klasa to juz nie przelewki...
4 2015-08-23 18:50:45 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-23 18:51:27)
romek365 napisał/a:Witam otworzyłem bardzo udany związek z swoją luba , nie jest(bylo) to długie bo ledwie 7mg,jednak pierwszy mój związek od kilku lat w ktory się zaangażowaniem.
Wszystko było dobrze między nami , nawet wciąż czekałem cierpliwie na pierwszy raz ponieważ jest niewiasta .
Wszystko było dobrze jeszcze w piątek , wczoraj byliśmy na weselu i wydawała mi się dziwną no i dziś usłyszałem"czuje coś do Ciebie jednak nie jestem pewna czy to miłość"....dokładniej to przeczytałem
Szoknie odwiedzanie ,naprawdę rzadko sie angazowalem tutaj spróbowałem .
Powiedziałem co miałem ,i ze usuwam ja z fb i numer telefonu to ona na mnie z pretensjami ze ja tak wszystko przejrzałam a moze udało by nam się to odbudować(ale co skoro nic się nie Psulo?) jednak narazie chciała by utrzymywać kontakty przyjacielskie i zobaczyć czy się zblizyky .
Kobiety jak to odebrać? Ja już naprawdę mam dośćMój boże... Nie znałam takiej miary związku (miligramy) - ale widać ja wchodziłam w te bardziej złozone i znacznie większej masie cząsteczkowej
W zasadzie każda kobieta jest niewiastą (jesli nie wiesz), a tylko niektóre spośród nas są jeszcze DZIEWICAMI. Za to cierpliwe "czekanie" to normalnie medal ci sie należy, za czekanie z rozd... rozniewieścieniem?
Myślę, że nie powinieneś póki co "otwierać" nowych związków, czy ustanawiać związków na fb, wystarczy, ze spędzisz przyjemnie końcówkę wakacji, a od września zabierzesz się za naukę. Przecież czwarta klasa to juz nie przelewki...
"Miligramy i niewiasta" - użyte oczywiście bez pojęcia co do znaczenia - najlepsze ![]()
Pozdrowionka Elle88 ![]()
Mg poszły bo słownik w telefonie tak przekręcić, składnia jest jaka jest, niewyspany jestem i tyle... Liczyłem na poradę zostalem wysmiany ,pogratulować rozmowcom . mam 25 lat
Oj Romek, bo to było przekomiczne
No przeczytaj sam na spokojnie, jakbyś czytał z perspektywy 3 osoby ![]()
Ja wszystko rozumiem... Wiem jaka tam składnia jest,ale człowiek o tym nie myśli gdy my się życie sypie
A propo oddawania się nigdy nie używałem tego jako podpórka słowa kocham ,wiec takich tematów nie było ...
"Życie Ci się sypie"? Romuś, miej litość dla nas..ja Cię proszę, chłopaku ![]()
Uciekam, może ktoś inny dostrzeże cały dramatyzm tej historii, dla mnie jest wybacz- dość infantylna
Może lekka nadinterpretacja z mojej strony... Wkoncu nie moje pierwsze rozstanie ,jednak z tą kobietą naprawdę wiazalem duże plany...
Nie odczuwalem w żaden sposób aby jej złe było ze mną . jakiś czas temu sama powiedziała. Że chyba ja traktuje zbyt dobrze nawet...
Niebawem miałem się oświadczyć
12 2015-08-23 19:20:12 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-23 19:20:30)
"Zbyt dobrze", czyli "za bardzo się, chłopie, starasz.. a ja nie czuję tego samego.. wyluzuj z tym trochę".
Musisz nauczyć się czytać tego rodzaju komunikaty nie wprost ![]()
A już tekst o "wątpliwościach" jasno mówi, że ona na ta chwile Cię nie kocha, o ile cokolwiek poza letnie, przyjacielskie uczucia żywi.
Musisz troszkę się ocucić ![]()
To po co to wszystko tyle czasu przeciagala?
Ale ok może poprostu postawisz mnie do pionu
No bo co miała do stracenia? Chciała się upewnić, że nic nie drgnie. I nie drgnęło - Tobie zależy dużo bardziej niż jej, dlatego nic z tego nie będzie. Musi być mniej więcej po równo.
Zrobiłeś 1 dobry ruch po zerwaniu: uciąłeś wszelki kontakt i przyjąłeś to na klatę, zamiast błagać o szansę, płakać i robić z siebie wycieraczkę, czym stracił byś zainteresowanie zupełnie.
Brakiem reakcji na zerwanie ją zaintrygowałeś, stąd jej "zryw" żeby coś "naprawiać".
Tylko, że za mało czasu upłynęło i Ty dalej będziesz za nią latał i za chwile ona Cię rzuci, ale już na dobre.
Powinieneś dać sobie tak z pół roku przerwy i przemyśleć swoje błędy, bo napewno trochę ich zrobiłeś. Po prostu źle prowadziłeś ta relację jako facet - dałeś jej cała "władzę" w związku, a powinno być tak, że żadna strona nie jest "u Władzy", a druga jej służącym i podnóżkiem.
15 2015-08-23 19:36:14 Ostatnio edytowany przez romek365 (2015-08-23 19:38:44)
W tym co mówisz jest wiele racji...
Jestem facetem nie będę się płaszczyk ,nie pisze nie dzwonię ...
Wiesz czego tylko nie rozumiem ? Że ona mi pisze ze całą zapiekana jest .... Ze za łamana no ale do uja to jej decyzja była ?
Tak to jest też racją ze władze oddałem jej
Co uważasz że powinienem zrobić? Ukryć uczucia i przystac na spotkanie sie narazie jako przyjaciele? Aby przekonała się czy to się rozwinie?- oczywiście przestajac być służącym?jak to nazwaoes
Ja chyba każda swoją relację damsko męska w która się angażuje tak prowadzę ..niestety ,możliwe że kocham za mocno?
Nie tyle zapłakana co "zesrana", bo nie jest pewna dlaczego to robi, kieruje się emocjami - a emocje są zmienne
Pytanie czy chcesz być z niedojrzała emocjonalnie kobieta, której będą się one zmieniać wielokrotnie - to jej 1szy związek, jesteś dla niej "królikiem doświadczalnym". Na tym etapie ona wie tylko, że coś poszło nie tak i ma rację. Ale Ty nie wiesz jak to poprowadzić, więc w sumie oboje jesteście na podobnym poziomie. Zresztą pisałeś, że dla ciebie to też 1szy związek.
Żadnego "przyjaźnienia" i innego bullshitu po zerwaniu. Zapomnij.
Twarde warunki: albo jesteście jako kobieta-mężczyzna i próbujecie się dotrzeć albo koniec.
Kolegów masz, nie rób z niej kolejnego, bo zostaniesz pogrzebany we Friend Zone.
Ale jak mówie, zbyt mało czasu upłynęło, oboje jesteście w emocjach - to się nie uda.
niech Panienka sobie przemyśli co tam musi, ale bez kontaktów przyjacielskich, bo to zwyczajne mydlenie oczu osób, które nie wiedzą czego chcą. A Ty...??daj jej ten czas skoro prosi, tylko nie obgryzaj w między czasie paznokci, tylko odpocznij od usilnego starania się o związek, bo taką postawą nic dobrego nie zbudujesz
Ale ja nie wiem o co ty się na nią obraziłeś?
Napisała ci szczerze co czuje.. Ze jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek deklaracje z jej strony.
Uważam,ze to uczciwe.
CO zrobisz Twoja sprawa,ale nie widzę powodu, by na tym etapie zakańczać znajomość.
ona jedynie napisała,ze nie jest pewna czy to miłość..
jak ci na niej zależy to nie zrywaj kontaktu u zachowuj się jak facet,a nie dzieciak!
Przecież możecie rozmawiać, jeszcze lepiej się poznawać.
A może ty coś na tym weselu odwinąłeś i dziewczyna ma wątpliwości
);P
Słuchaj najprościej będzie jak ją sam zapytasz jak masz rozumieć jej słowa i czy to jednoznaczne z zakończeniem waszej znajomości.;)
Odwinac nic nie odwinalem niemal nie pije więc jestem pewien. Obrazić się nie obrazilem
Tyle ze ona widzi naszą znajomość obecnie tak czasem popiszemy czasem się spotkamy i z czasem zobaczymy...
Pretensje mogę mieć o to ze predzej uzywala słowa kocham
O urwaniu kontaktu nie chce słyszeć bo nie dała by sobie rady i jak ja mógłbym jej to zrobić?
To rób dalej to co ona ci mówi. Narazie świetnie na tym wychodzisz.
powodzenia
niech Panienka sobie przemyśli co tam musi, ale bez kontaktów przyjacielskich, bo to zwyczajne mydlenie oczu osób, które nie wiedzą czego chcą. A Ty...??daj jej ten czas skoro prosi, tylko nie obgryzaj w między czasie paznokci, tylko odpocznij od usilnego starania się o związek, bo taką postawą nic dobrego nie zbudujesz
O urwaniu kontaktu nie chce słyszeć bo nie dała by sobie rady i jak ja mógłbym jej to zrobić?
A Twoje uczucia?
Jeśli decydujemy się na coś, to wraz z konsekwencjami, a nie wybiórczo jak komu pasuje
NO to ja już cie nie rozumiem...
jak ci cos nie odpowiada to odejdź i nie jęcz, a jak chcesz zbyć blisko niej to zgódź sie zatem na jej warunki wrrrr
NO to ja już cie nie rozumiem...
jak ci cos nie odpowiada to odejdź i nie jęcz, a jak chcesz zbyć blisko niej to zgódź sie zatem na jej warunki wrrrr
Basiu, co do jednego możemy się zgodzić - niewiele rozumiesz ![]()
Dlatego dla dobra autora, nie dawaj mu rad - są nie tyle bezużyteczne, co szkodliwe, a ty piszesz aby coś napisać. "wrrrr" "Brrr" ![]()
Elle wybacz z całym szacunkiem do Ciebie. Mam prawo wypowiedzieć się w tym wątku tak jak i Ty
A to ,ze nier rozumiem to fakt.. Bo chłopakiem targają sprzeczne uczucia i sam sobie zaprzecza..w gruncie rzeczy sam nie wie czego chce..
Elle tak jak pisałem ja nie staram się i kontakt koniec to koniec numer usunąłem mówiła ze napisze ale ja nie wiem czy odpisze
28 2015-08-23 20:09:29 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-23 20:11:24)
Elle wybacz z całym szacunkiem do Ciebie. Mam prawo wypowiedzieć się w tym wątku tak jak i Ty
A to ,ze nier rozumiem to fakt.. Bo chłopakiem targają sprzeczne uczucia i sam sobie zaprzecza..w gruncie rzeczy sam nie wie czego chce..
Nie. On chce być z ta dziewczyną, tylko nie ma pojęcia co robi, bo to jego pierwszy związek, więc robi wszystkie podręcznikowe błędy. Od latania za nią jak pies po traktowanie tego, co ona mówi, że chce serio.. a powinien wiedzieć co robić żeby było tak jak on chce, czyli związek. Bo ona tez tego chce, tyle że już nie z nim na tą chwilę, bo on to spieprzy znowu swoją nadgorliwością.
Rady, które Ty mu dajesz to by była kontynuacje takiego właśnie służalczego podejścia "miękkiej fajki", która był/jest na chwile obecną, a co doprowadziło do zerwania.
On dalej niewiele skumał, sądząc po pytaniach jakie zadaje - cytuje ten jej bełkot i rozbiera na czynniki pierwsze, doszukując się w nim sensu.
a sens jest jeden: ona chce żeby to on poprowadził ich relację, ale on nie wie jak.. i co chwila będą się rozbijać.
Rozwiązanie : On musi dojrzeć i nauczyć się postępować z kobietami, ona musi nabrać dystansu, zapomnieć o tym co było do kitu (obraz autora a la miękka faja
) - dopiero wtedy mogą myśleć o tym, by próbować od początku.
O urwaniu kontaktu nie chce słyszeć bo nie dała by sobie rady i jak ja mógłbym jej to zrobić?
No dobra, przepraszam za trochę drwiacy wpis. Ale przyznasz chyba, że troche to infantylnie wygladało?
Meritum: słowa, jakie czytasz ze strony Elle są takimi, pod którymi i ja podpisałabym sie bez zastanowiania.
Nie mozesz godzic sie na warunki stawiane przez dziewczybnę, bo w taki sposób niczego nie zmienisz, a i ona też - mając cie wciąż w zanadrzu, na "pstrykniecie" (jako kolegę) nie poczuje jakiejś straty. A ty sie wykończysz psychicznie w takim układzie. Oboje nie nabierzecie dystansu i wszystko straci.
Na twoim miejscu własnie ta swiadomość, ze tamta dziewczyna "nie da sobie rady bez ciebie" powinna popchnąć do radykalnych kroków: a to juz zacząłes robic. Żadnego kontaktu i już. Skoro nie - to nie.
Elle naprawde zaslugujesz ode mnie na dobre piwo ... Tak jest gdy nie zależy mi na kobiecie zachowuje się jak pajac ,gdy zależy jak faja...
Pomogles przejrzeć mi na oczy ,i to nie chodzi o tej związek.bo on raczej jest już spalony ale o to ze bez twoich słów w kolejnych zachowywal bym sievtak samo
Natala napisała do mnie ze bardzo ciężko jej było pierwszy dzień bez kontaktu nie odpisakem napisała kolejne 4 ,odpisakem ze mam się dobrze i tyle po owniw nic nie odpisuje...albo zda sobie sprawę ze wiele traci albo predzej czzy później pozaluje

A mnie cieszy, że zaczynasz łapać, a co więcej - wprowadzasz to szybko w życie.
dlatego będzie dobrze - zobaczysz, że wyjdziesz z tego całkiem szybko i bez większych "zadraśnięć" ![]()
Czuje to...nie będzie tragedii w sumie wyszedłem sobie na biesiady i odrazu było lepiej . przecież kiedyś jej nie było i żyło mi się równie dobrze
Brawo ![]()
To może wypowiedz się z nudów i "w czynie społecznym"
w wątku tego biedaka.. jak grochem o ścianę: http://www.netkobiety.pl/t88023.html
Pewnie za chwilkę przeczytam i napisze
Poczytaj, rozchmurzysz się ![]()
Szczerze humor jakoś wraca ... Tak naprade ona ma zupełnie inne zainteresowania jak ja...
Może ja na sile chciałem "ulokować"swoje uczucia po stracie ukochanej osoby(zmarła mi babcia ,która była druga matka ) i przez to mogłem wybrać nie odpowiednią osobe
37 2015-08-23 23:29:38 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-23 23:30:32)
<przeciera oczy>
Siostro, pacjentowi wraca puls.. & poczytalność!!!
![]()
![]()
38 2015-08-23 23:36:10 Ostatnio edytowany przez romek365 (2015-08-23 23:37:01)
Tylko ze teraz jak napisała koleżanka wyżej nie mogę miec do niej pretensji , nie każdy musi do siebie pasować . a ona pomogła przejść mi naprawdę ciężko okres w zyciu
Dziś jest mi po przebudzeniu naprawdę zle.. Ehhh
Jeszcze dostałem ponownie wiadomość ze bym tak tego.nie przekreslal bo ona zbyt wiele do mnie czuje Ale chce tez trochę czasu być samej , porozmawiać spotkać się czasem i po jakimś czasie zobaczyć
Czy ona czasem nie chce jakby zJeść ciastka i go miec? Przeczekać zobaczyć jak jej będzie samej a jeśli zle to mnie potraktować jako jakas alternatywę?
Ustala zasady żeby móc spokojnie "cierpieć" ![]()
![]()
Czyli: "Ty rycerzu - wiernie czekaj, nie poddawaj się w walce o me serduszko, o nie nie nie! A ja.. w tym czasie obadam inne opcje - niczego Ci nie obiecam, ale Ty udowodnij mi jak wielka jest Twoja love czekając na mnie i dotykając wierzchu mej dłoni, gdy raz na miesiąc spotkamy się w kawiarni .."
Klasyk ![]()
Olej ten bełkot, nie daj się zwieść emocjom, które teraz w Tobie grają (one tak działają - to naturalne) a wyjdziesz na tym dobrze. Tylko musi minąć jakiś czas żebyś zobaczył, że to co ona proponuje nie spełnia żadnych Twoich potrzeb
Elle potrafisz naprawdę do mnie dotrzeć postawić swoje zasady i albo gramy po mojemu. Albo wcale
Dokładnie. Tak zrób, inaczej będzie powtórka z rozrywki.
A przede wszystkim wiesz już czego w następnej relacji nie robić.
Człowiek uczy się całe życie .
Ale jest mi dziś naprawdę ciężko.... Być może jak mówisz targaja mną emocje...
Mimo wszystko sam z siebie nie pisze postawiłem jasne zasady albo próbujemy to odbudować ,daje nam (jej )na to miesiąc,albo usuwamy całkowicie kontakt
Dodałem ze ja po tym miesiącu wcale nie muszę wciąż chcieć z nią byc
To emocje ![]()
I zranione odrzuceniem ego.
Masz WIELKIE szczęście, że trafiłeś na Forum, inaczej popełniałbyś wszystkie błędy nowicjusza jeden po drugim. A tak popełniłeś sporo, ale nie te najbardziej 'upokarzające' - po rozstaniu. ![]()
46 2015-08-24 18:27:28 Ostatnio edytowany przez zwiazkowy_len (2015-08-24 18:28:30)
Dziś piękna pogoda (bynajmniej u mnie), idź pobiegać, pojeździć na rowerze, rolkach, porobić zdjęcia... Cokolwiek w plenerze. Będzie do Ciebie docierać więcej bodźców ze świata zewnętrznego (niż siedzenie przed komputerem/ patrzenie w telefon) == mniej myśli o niej. Najlepiej fizycznie się zajechać, oczyszcza umysł i zmusza do wcześniejszego zasypiania.
To taka pomoc doraźna, całą resztę @Elle88 już Ci napisała.
Byłem na silownii bylem pobiegać to moja pasja jestem w pewien sposób trenerem personalnym. Teraz Jestem w pracy wiec nie dam rady
Elle powiedz mi , czy jeśli zgodziła się na moje zasady , to znaczy ż,e może zrozumieć?
Do tego powtarza ze wszystko się ułoży że ona naprawwde uważa ze mamy wielką szansę..
Ja dołożyłem kolejną zasadę ze jesli stwierdze ze się wycofuje ,nie będzie żadnych afer...
Chciała spotkać się w sobotę, w tygodniu ze względu na pracę nie damy rady , odpowiedzialem ze planów zmieniał nie będę a już się umowilem ze znajomymi do klubu . Dostałem odpowiedz mogę z Tobą?-w związku zawsze bawiliśmy się razem.., odpowiedzialem ze na obecną chwilę nie ma względem mnie żadnych praw i chce iść spokojnie się pobawić w gronie znajomych , bez "oczu na plecach" była w szoku w sumie...Ale trudno odzyskuje poczucie swojej wartości, już tylko chwilę gorsze się zdarzają , ale to napewno emocje
Godzi się, bo wie, że teraz piłka jest po jej stronie i skoro spieprzyła to musi odbudować zaufanie u ciebie - good ![]()
Ale czy nie będzie powtórki z rozrywki? Na to gwarancji nie masz. Zależy jak to rozegrasz oraz: na ile jesteście kompatybilni tak naprawdę, a tego też się nie dowiesz bez seksu..
Chciała spotkać się w sobotę, w tygodniu ze względu na pracę nie damy rady , odpowiedzialem ze planów zmieniał nie będę a już się umowilem ze znajomymi do klubu . Dostałem odpowiedz mogę z Tobą?-w związku zawsze bawiliśmy się razem.., odpowiedzialem ze na obecną chwilę nie ma względem mnie żadnych praw
Bardzo dobrze. spokojnie, ale stanowczo. <ok>
Elle : wiadomo sex jest sprawa ważna ,a ja temperamentu chłopak jestem, pierwszy raz czekałem tak długo na kobietę N, w sumie nawet nie marudzac ,a wiadomo pod tym względem były też gorsze dni , fizycznie się nie zblizalismy do siebie , nie robiliśmy małych kroków w przód i przez to zapalala mi się lampka , że może nie jest mnie pewna , tłumaczyła ze jedyną przeszkodą jest strach przed bolem , wierzyłem.
Dziś po przebudzeniu już jakoś mi lżej anizel wczoraj , bo co tak wielkiego mnie spotkało? Ludzie codziennie przechodzą coś gorszego , jedyną niepewnością jest kiedy ponownie zaufam kobiecie? Czy znów nie zacznę zachowywać się względem nich jak , dupek.
Czy to przeszło bo wyroslem z tego , czy dlatego bo uwierzyłam ze jest wyjątkowa?
Z racji pełniącego dodatkowego zajęcia jako trener personalny w silownii mam okazję naprawdę poznawać wiele kobiet , jednak mam nadzieję ze ten okres już za mną , chyba zmieniły mi się priorytety po smiercii babcii i teraz bardziej myślę o rodzinie niż kolejnych"podbojach"
Wczoraj jeszcze wychodziła do rodziny i napisała , że przez 2h nie będzie się odzywać odpowiedzialem , że właściwie to nie musi mi się już tłumaczyć ,popłakala się .
Może jest tak jak powiedziałeś? Może jest jeszcze nie do końca zrównoważona emocjonalnie? W sumie jest ode mnie dość sporo młodsza
Dziś wkoncu dowiedziałem się o co tak naprawdę chodzii...
O moje nerwy fakt jestem nerwusem często tlamsze w sobie nerwy,aż w pewnym momencie wybucham
Głupia sytuacja z Mc Donalda tydzień przed ślubem . gdy już zjedliśmy ja poszedłem wyrzucić resztki Natala do łazienki , widziałem już 3 cwaniaczkow . moja kobieta szpilki sukienka wiedziałem ze będzie komentarz bądź coś .
Jeden z nich jeszcze mnie odwrócił się za nią podgwizdujac(raczej mnie nie widział) odrazu poleciało gdzie Ty się urwa pajacu patrzysz?
Złapała mnie za rękę i wyciągnęła bo wiedziała że jak on się odezwie będzie złe , nie odezwał
Mimo to stwierdziła że boi się czasem mnie , a ja na kobietę w życiu ręki bym nie podniósł .
Dlatego potrzebuje czasu aby się oczyścić , i ze jesli to zmienię to będzie dobrze Bo uczyć wciąż jest pewna .
Elle pomocy
Teraz zaczynam sam siebie obwiniać.... Ale ona wiedziała że jej krzywdy nigdy nie zrobiw
To, że mogła przestraszyć się takiej Twojej reakcji to rozumiem, ale rozbawiło mnie co innego - ta sukienka i szpilki do Mc Donalda
sorry
Ale zakładam, że skądś wracaliście.
Wiesz, ja myślę, że tego typu konflikty między wami będą pojawiać się co jakiś czas, dopóki Ty będziesz o nią tak potwornie zazdrosny i nerwowy- pokazujesz w ten sposób brak pewności siebie i strach przed jej utratą, a powinno być odwrotnie - to Ty jesteś starszy, bardziej doświadczony. To Ty powinieneś 'prowadzić' ją i rozgrywać to.
Zatarła się między wami naturalna 'polaryzacja' damsko-męska.. Zacząłeś zachowywać się troszkę jak kobieta z tymi emocjami ![]()
No i to, że przez tyle m-cy nie było seksu, pomimo że jak twierdzisz było między wami bardzo dobrze. To seks powinien wyniknąć "sam z siebie" - tzn. powinieneś dążyć do tego w umiejętny sposób, a nie pozostawiać to swojemu biegowi, bo ona jako dziewica nigdy nie wykona pierwszego kroku, choćby ją skręcało -zapomnij.
ale pierwsze co musi mieć poczucie bezpieczeństwa i zaufania do Twojej MĘSKOŚCI, bo do Ciebie jako do Ciebie pewnie ma..ale na seks to mało.
Akurat to nie było tak ze zupełnie nie próbowałem do tego doprowadzić , wierzyłem że to strach i kwestia niedlugiego okresu tak jak mówiła
Fakt sam czuje ze to nie ja w tym związku mówiłem spodnie , nie ja ustalalem reguły
Pewność siebie tez wysokiej nie mam , kompleksów sporo ehh
Dlatego uważam, że lepiej zrobisz jak poświęcisz ten czas na budowanie pewności siebie niż uganianie się za dziewczyną, która nie dość że emocjonalnie jest na innym etapie zupełnie, to jeszcze potrzebuje kogoś, kto będzie jej brak pewności "nadrabiał".
Ty będziesz musiał "podgrywać" pod nią cechy, których narazie nie posiadasz, a ona będzie ciągle Cię testowała.. zastanów się czy warto
Czy warto hmmm są za i przeciw wiadomo , to nie tak że nie widzę jej wad ... Ale no Kurde poczułem szczere uczucie wiec myślę ze spróbować tak
W jaki sposób uważasz ze można budować pewność siebie?
Myślę, że się nie rozumiemy.
Wybierasz z moich wypowiedzi tylko to, co Ci pasuje żeby to za wszelką cenę reanimować. Rozumiem, ale dalsze produkowanie się uważam za bezowocne, bo nie dochodzi do Ciebie całośc przekazu
Po tym ostatnim wpisie to zrozumiałam
W sumie masz rację wyrwalem sobie jedno zdanie z wypowiedzi i do niego się przykleilem.
Możesz mi powiedzieć jak budować pewność siebie , masz na to jakiś pomysł?
Napisałeś, że jesteś trenerem personalnym.. To trochę blisko mojej działki
Powinieneś być tez trochę z zamiłowania "couchem" i umieć motywować/uczyć ludzi.
To jak ich motywujesz?
Na jakim punkcie te kompleksy u ciebie?
Hmmm ja z zagonieniem ludzi do treningu nie mam problemu , wystarczy pokazać efekty moich podopiecznych .
Kompleks hmmm trochę podlysialy Ale w sumie już się z tym. Pogodzilem
Często słyszę komplementy ponieważ mam naturalnie białe zeby bardzo ...Ale to chyba o lata dzieciństwa gdzie byłem małym grubaskiem w latach gdzie były niemal wszyscy szczupli
Romek, musisz sam wiedziec czego chcesz. Czy to, co sie teraz z nia dzieje, jest spowodowane tym ze Cie kocha? Wystraszyla sie chyba, ze sie od niej calkiem izolujesz. Myslala, ze to ona rozdaje karty, a tu sprawy potoczyly sie inaczej i teraz to Ty dyktujesz warunki. Ale jest jedno "ale". Robisz to... pod dyktando. Ktos Ci doradzil i tak postapiles. Pytasz co masz dalej robic. To Twoje zycie i sam musisz podejmowac decyzje. Jesli facet daje soba pomiatac i jest na kazde zawolanie, to zwiazek wisi na wlosku. Kobieta lubi czasem pokierowac, ale lubi tez gdy ktos podejmuje decyzje za nia. To wszystko musi byc wywazone. Musi byc rownowaga. Troche Ty, troche ona. Moze powiedziala prawde, ze byles zbyt dobry. A moze sama nie wie o co jej chodzi. Trudno jest ocenic sytuacje, gdy znamy ja tylko z Twoich opowiadan. Na pewno duzy wplyw mialo Twoje zachowanie w Mc. Wiesz dlaczego? Nie dlatego, ze bala sie ze jej cos zrobisz. Tak jak Ty tutaj nas zapewniasz, ze jej nie uderzysz. To nie o to chodzi. Ona ( chyba) bala sie o Ciebie, o to co sie moze stac. Dzis, jutro, za tydzien... Tak ja to odbieram. Idac z facetem przez miasto mam sie czuc bezpiecznie. Tzn: obroni mnie gdy zajdzie taka potrzeba, ale tez nie bedzie sam prowokowal awantur. Czy mozna na Ciebie liczyc pod tym wzgledem? Czy nie wydaje Ci sie, ze jako trener jestes w stanie wszystkich pokonac i zalaczy Ci sie czasem agresor? Moze boi sie tego.. Byliscie razem 7 mies. Jesli chodzi o seks, to moze dla niej za malo. Opowiadanie o bolu, to moze byc tylko wymowka, zebys nie nalegal. A ona moze tak naprawde nie jest pewna, czy jestes tym wlasciwym na "pierwszy raz". Powodow moze byc tysiac. Ty mozesz kombinowac i analizowac, a ona moze chcec czegos zupelnie innego. Kobiety sa rozne. Jedna chce pantoflaza, a inna macho. Wiesz, co mi przychodzi do glowy? Rozmowa z nia. Taka szczera i dojrzala. Ona powiedziala Ci szczerze, ze nie wie co czuje i boi sie angazowac. To chyba uczciwie postapila. Zagrywek z fb zupelnie nie rozumiem, bo to dziecinne jakies. Jesli nie potrafisz byc inny i wiesz, ze sie nie zmienisz, to nie rob nic na sile. Jej widocznie to nie odpowiada... A moze teraz doceni to, jaki byles i ze byles. Trudno gdybac... Musisz byc gotowy na to ze Wasz zwiazek moze sie zakonczyc, ale tez istnieje szansa na odbudowe. Nie znamy dziewczyny, nie wiemy jakie ma podejscie i co nia tak naprawde kierowalo. Porozmawiaj z nia szczerze, bez grania niedostepnego. Chyba juz zrozumiala, ze tez potrafisz. Albo boi sie, ze calkiem Cie straci. No ale, przyjazni nie chcesz wiec... albo rybki, albo.... Jestes mlodym trenerem personalnym i babek masz pod dostatkiem!
Juz troche odpoczeliscie od siebie i moze jestescie w stanie rozmawiac bez zlosliwych uwag i docinkow jak dzieciaki. Czasem warto isc ta droga i stawiac na szczerosc. Ale musisz byc na ta szczerosc przygotowany.
Nie wiem, czy Ci pomoglam. To raczej przelewanie z pustego ... No ale czasem taka analiza tez jest potrzebna. Przymysl wszystko na spokojnie. No i oczywiscie jesli zdecydujesz sie na rozmowe, to nie na fb, czy przez telefon. Tylko osobiscie. Najwyzej zakonczycie zwiazek, ale moze przynajmniej uda sie w kulturalny sposob i wtedy... "moze w przyszlosci"... ![]()
Tylko jest jedno "Ale" ona na tą chwilę nic Prucz pisania nie chce .... Nie mówiąc nawet o spotkaniu ... Jak ja mam to odbierać?
Byłem silny dziś, obudziłem się w nocy tak ostro rozbity jak jeszcze nie byłem....
Babek i może dostatek ,ale co one warte? Jak widząc ładne ciało , nie znając większość można mieć od tak? Nie potrzebuje takich kobiet, było juz tego zbyt wiele.
Chciałbym zbudować rodzinę , taka na podstawie miłości jaką ja zawsze miałem
Elle dla Ciebie wielkie podziękowania płyną ode mnie dalss mi rady , pokazałeś błędy ,wiele uświadomiłam
Było kilka dni ciszy z mojej strony , ona zaczynała tłumaczyć się przepraszać .
Powiedziałem ze zdałem sobie sprawę też z moich błędów ze nie zachowywała się jak.mężczyzna , że mnie ponosilo.
Szybko docialem ze mimo wszystko problemy w dojrzałym związku rozwiązuje się razem , i ze zachowała się jak dziecko .
Co będzie? Nie wiem.... Daliśmy sobie szansę, ja wkoncu "założyłem spodnie" w sumie dzięki Tobie , i obiecuje nie zdejmie ich !!
Jak to się skończy? Sam nie wiem , jest dobra kobietą , ale nie chce nic planować .
Nawet jeśli się to.skończy kiedyś , nie będę cierual wkoncu jestem bardzo wartościowy .
A jeśli będzie dobrze , jeśli będzie dane mam się związać na poważnie to zaprosze Cię na wesele !!! Bo to Ty wskazalas mi drogę pokazałeś błędy no i te spodnie w sumie do połowy wsunelas mi na dupsko
Czuje się teraz zoobowiazany wspierać też innych , tak Jak Ty to zrobilas względem mnie
Nie będę miękka fajĄ
Dziekuje
64 2015-08-28 17:24:39 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-28 17:25:52)
No problem ![]()
Cieszę się, jak mogę pomóc.
Teraz na bieżąco pracuj nad poczuciem własnej wartości - czytaj książki na ten temat najlepiej, bo to zbyt szeroki temat jak na Forum dla mnie, nie osiadaj na laurach
bo pamiętaj, że nie związek z nią jest najważniejszy, ale Twój związek z Tobą.
Ps. Na przyszłość jak mówisz o swoich błędach to nie w sposób, który Cię deprecjonuje w oczach kobiety, tak jak to zrobiłeś sugerując jej, że nie zachowywałeś się jak mężczyzna..'
Ok, Ty to wiesz - ona coś tam kminiła, ale nie musiałeś tego nazywać wprost. To młoda dziewczyna, nie stara wyga jak ja, która i tak Cię prześwietli ![]()
powodzenia
Hmmm przczytalem między innymi potęgę podświadomości i napeawde zminila kiedyś moje podejście do życia.
Co z nami będzie czas pokaże bo i ja w tej chwili pewny w 100 procentach nie jestem no bo i być nie mogw