Witajcie.
Moja 10 miesięczna córka chyba przechodzi pierwszy bunt, ale czy to nie za wcześnie?
Kiedy chcę jej zabrać mój telefon albo pilot, czy cokolwiek zaczyna krzyczeć, płakać, walić nogami o podłogę i wygina się w łuk... To samo jest gdy wyciągam ją z kąpieli, a już nie wspomnę o zmianie pampersa.... to walka a nie przewijanie.
Jak postępować w takich sytuacjach?