netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Miłość romantyczna - tylko w filmach?

7 odpowiedzi2 381 wyświetleńzałożony przez Foros, 10.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość romantyczna - tylko w filmach?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Miłość romantyczna - tylko w filmach?

Ostatnio przez kilka czynników doszedłem do tego pytania i nie potrafię sobie na nie odpowiedzieć. W wielu filmach widzi się romantyczne wątki i "prawdziwą miłość". W rzeczywistości choćby na tym forum ciągle jest tylko o problemach z miłością, a mało jest opisów jakiś szczęśliwych miłości, na dodatek coraz częściej słyszę teksty w stylu, że w dzisiejszych czasach to już prawie nie osiągalne. Patrząc na jakieś różne małżeństwa też dochodzę to kiepskich wniosków - czyżby nie dobrali się dobrze, nie była to prawdziwa miłość - a może na filmach pokazywana jest miłość w obliczy tragedii, kiedy jest poddawana próbie?

Mam 22 lata i nie ukrywam, że dość późno zacząłem relacje damsko męskie, całkiem niedawno przeżyłem pewną platoniczną miłość, która skończyła się neutralnie (udało mi się ją odszukać i spotkać, mamy kontakt, ale ona ma już mężczyznę) a jeszcze bliżej byłem z dziewczyną, ale jakoś się nie udało. O obu tych dziewczynach nie powiedział bym nic złego z czego jestem dumny (że dobrze wybieram). Później jednak zacząłem na to patrzeć w sposób czysto fizyczny bez głębszego sensu. Zacząłem wymyślać wymagania i ideały (piękna, seksowna, mądra i fajnym charakter) w dodatku często nie patrząc na charakter. Zacząłem nawet myśleć o związkach (układach) z młodszą dziewczyną w przyszłości jak będę starszy. W końca JA ideał mądry i nawet trochę przystojny muszę mieć najatrakcyjniejszą dziewczynę. Niedawno założyłem jeszcze sobie konto na sympatii i tam poznałem jedną, która mi się spodobała, ale usunęła konto i kontakt zamarł (nawet nie można mówić o kontakcie). Parę dni temu miałem dziwny sen (nie czepiajcie się tego, że mówię o snach - po prostu często wierzę w przeznaczenie itp.) tym razem trochę inną perspektywa: byłem tam źle ubrany, brzydki i na dodatek zrobiłem coś złego (może nie społecznie, ale coś co zabijało od środka) i pamiętam, że opowiadałem to jakieś dziewczynie dość ładnej i zdziwiło mnie kiedy ona opowiedziała podobną historię jeszcze gorszą. Nie wiem dlaczego, ale to nas szybko połączyło i pamiętam tylko pewien tekst z jej ust, kiedy byliśmy objęci: "najważniejsze, że mamy siebie", w sensie, że nic inne się nie liczy, nie jest ważne.

Kolejnym silnym impulsem było zobaczenie Titanica, ale tym razem tego mniej popularnego z 1996 roku. Było tam więcej "romansów", ale mniej pikantnych. Ja patrząc na to skupiłem się na dwójce młodych ludzi i nawet myślałem, że to główni bohaterzy (okazało się, że nie). Myślę, że nie muszę tego opowiadać: on był złodziejem, a ona urokliwą i bardzo dobrą i sympatyczną dziewczyną. Myślę, że utożsamiłem się do niego (z swoim złym, wysokim ego) a ją do swojej wymarzonej. Mocno mnie poruszyły sceny, kiedy się spotkali po tej katastrofie i myśleli że nie żyją, kiedy cierpieli i wiedzieli, co stracili. Podobnie działał na mnie film Miasto 44 i inne tego typu.

Przytoczę jeszcze jedną historię, która mi na zawsze utkwi w pamięci (słyszałem w jakimś serialu) dwójka młodych ludzi w latach po wojennych spotkała się i umówili się, że razem wyjadą gdzieś. Umówili się na jakiś dzień na dworcu, ale on stchórzył i już więcej się nie spotkali. On pisał o niej wiersze, ona też o nim myślała, oboje nie ułożyli sobie życia. Spotkali się już w dzisiejszych czasach w szpitalu jako dziadkowie, oboje przed operacją - od razu się poznali - on nie chciał się zgodzić na pilną operacje dopóki z nią nie porozmawia.

Długo po tym filmie myślałem wczoraj i dziś i myślę, że zmieniło się mocno moje myślenie, ale podświadomie zawsze tak myślałem. Teraz moim ideałem stała się dziewczyna o przeciętnej urodzie, mająca to coś (oczy lub uśmiech i styl bycia), z dobrym sercem, spokojna, skromna, delikatna. Na szczęście obie dziewczyny o których wspomniałem właśnie miały duży tych cech, więc nie upadłem tak nisko.

Problem polega na tym, czy w ogóle można przeżyć tak silną miłość jak Ci wspomniani bohaterowie? Poznać się, poprzebywać razem ten tydzień i później już czuć silne emocje i przeżyć tak silne cierpienia po jej stracie. Od zawsze marzy mi się taka silna miłość tylko we dwoje bez żadnych znajomych i innych spraw. Niestety, ale obserwując inne dziewczyny, które poznałem i które znam to ten typ o którym napisałem powyżej jest dość rzadki i trudnodostępny.

Jakie macie zdanie na ten temat? smile

2

Odp: Miłość romantyczna - tylko w filmach?

No w ten tydzien to nie za bardzo wierze, ze mozna.
Ale mysle, ze mozna kogos dlugo nie widziec i go kochac. I jest taka milosc gdzie oboje mysla o sobie mimo, ze sie nie widza latami.

3

Odp: Miłość romantyczna - tylko w filmach?

Myślę, że nie do końca precyzyjnie odpowiedziałaś. Miałem na myśli, że ludzie się poznają w jakiś okolicznościach i już na początku zaczyna się silne uczucie, które później może być zweryfikowane. Ta historia strasznych ludzi też taka była bo oni się poznali i na drugi dzień praktycznie mieli chyba wyjechać a nie, że się znali nie wiadomo ile.

Patrząc właśnie na różne małżeństwa, nie widać tego tak do końca tej silnej więzi. Podobnie patrzą na niektóre pary. Z swojego doświadczenia ta była dziewczyna była bardzo mało uczuciowa i to właśnie mnie przeraża trochę, bo wydaje mi się, że jestem dość mocnym romantykiem, czego nie widać na pierwszy rzut oka - nikt ze znajomych by tak o mnie nie powiedział.

Ja jestem typem, który dość szybko potrafi się zakochać, ale tylko w niektórych kobietach i zastanawiam się czy kiedyś znajdę taką z którą połączy mnie taka silna więź czy to możliwe, czy po prostu jakoś to będzie jak u innych?

4

Odp: Miłość romantyczna - tylko w filmach?
Foros napisał/a:

Myślę, że nie do końca precyzyjnie odpowiedziałaś. Miałem na myśli, że ludzie się poznają w jakiś okolicznościach i już na początku zaczyna się silne uczucie, które później może być zweryfikowane. Ta historia strasznych ludzi też taka była bo oni się poznali i na drugi dzień praktycznie mieli chyba wyjechać a nie, że się znali nie wiadomo ile.

Patrząc właśnie na różne małżeństwa, nie widać tego tak do końca tej silnej więzi. Podobnie patrzą na niektóre pary. Z swojego doświadczenia ta była dziewczyna była bardzo mało uczuciowa i to właśnie mnie przeraża trochę, bo wydaje mi się, że jestem dość mocnym romantykiem, czego nie widać na pierwszy rzut oka - nikt ze znajomych by tak o mnie nie powiedział.

Ja jestem typem, który dość szybko potrafi się zakochać, ale tylko w niektórych kobietach i zastanawiam się czy kiedyś znajdę taką z którą połączy mnie taka silna więź czy to możliwe, czy po prostu jakoś to będzie jak u innych?


Nie ma czegos takiego jak milosc z miejsca i silne uczucie w jeden dzien. Nie ma. Nie da sie kochac czegos czego sie nie zna, bo wtedy sie nie kocha tej rzeczy, ale iluzje.

5

Odp: Miłość romantyczna - tylko w filmach?

Ale Ty jesteś jeszcze bardzo młody, moim zdaniem za dużo o tym myślisz. Życie to nie film i bywa różnie. Ciesz się młodością, zdobywaj doświadczenia, poznawaj nowych ludzi ( dziewczyny:)), poznaj dobrze samego siebie. Fajnie, że taki romantyk z Ciebie ale nie idealizuj za bardzo. Jeszcze dużo życia przed Tobą, za parę lat będziesz patrzył na kobiety inaczej niż dzisiaj;-)

6

Odp: Miłość romantyczna - tylko w filmach?

Życie to nie film romantyczny.
Z drugiej jednak strony czasem pisze takie scenariusze, że jakby na podstawie tego co się dzieje nakręcić
film, to widzowie powiedzieliby, że to nie prawda.
A tej romantycznej miłości to nie ma co tak idealizować.Bliżej jej do zauroczenia niż do głębszego uczucia.Co jednak nie
znaczy, że w takowe się nie przeobrazi ,kiedyś w przyszłości.

7

Odp: Miłość romantyczna - tylko w filmach?

Zdarza się. Moja prababcia czekała całe życie na swojego żołnierza. Niestety nie wrócił.

Zresztą uważam, że historia mojego związku też jest z pewnego punktu widzenia romantyczna.

Ale nie naciskaj na to, aby przeżyć romantyczną historię. Po prostu żyj, zakochuj się i nie rozmyślaj.

8

Odp: Miłość romantyczna - tylko w filmach?

Słyszałam kiedyś naprawdę romantyczną historię. Prawdziwą. W "Godzinie prawdy" w Trójce. Opowiadał ją były ksiądz, który zakochał się od pierwszego wejrzenia w swojej parafiance, tyle tylko, że ona była już mężatką. Nieszczęśliwą, mąż ją bił. Nie pamiętam dokładnie całej historii, ale ona się rozwiodła,on wystąpił z zakonu. Poświęcili dla uczucia wszystko (to chyba działo się na przełomie lat 70 i 80-tych) i z jego słów wynikało, że byli naprawdę szczęśliwi. Niestety ona zmarła, a on po jej śmierci wydal książkę o ich miłości. Chyba listy. Może ktoś kojarzy. W każdym razie niesamowita historia.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość romantyczna - tylko w filmach?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026