Witajcie, jestem po prostu zalamana swoim mysleniem. Nie wiem czy dobrze wybralam miejsce ale sproboje.. mam 26 lat nie jestem gruba ale nie chuda. Cale zycie borykam sie z mega kompleksami ktore zniszczyly mi praktycznie zycie. Od roku jestem z facetem, jest cudowny i naprawde moge mu ufac ale mimo to przez to ze czuje sie brzydka brudna i gruba ciagle wydaje mi sie ze patrzy na inne dziewczyny. Szczegolnie teraz w okresie letnim. Napewno zerka, i to powoduje ze wydaje mi sie od razu ze akurat mysli "ale fajna laska, szkoda ze ja takiej nie mam" na dodatek jestem w ciazy i wywalilo mi na twarzy dekolcie i plecach jeszcze wiekszych pryszczy, tyje i nie dorownuje tym w krotkich sukieneczkach. Wiem ze on bardzo mnie kocha i za miesiac slub, ale wciaz sie boje ze mnie zostawi bo znam tysiace takich co poszli do ladniejszych i szczuplejszych. Pewnie sobie to wszystko uroilam i czesto sie klucimy przez to ze ja widze E sie patrzy na inne.. wiem ze mam maly nadmiar kilogramow ale brzydka moze nie jestem.. on jest bardzo przystojnym wesolym i komunikatywnym turkiem do ktorego lgna dziewuchy.. ale kurde.. naprawde wierze ze mnie kocha a mimo to nie chce zeby potem zalowal ze ma brzydka zone... ciagle jest mi tak smutno..
Podobne tematy
A co Ci przeszkadza w zrzuceniu wagi po porodzie ? Wystarczą dokładnie 2 rzeczy: dieta i ćwiczenia. Motywacją powinien być twój facet. Jak nie schudniesz to go stracisz. To nie jest trudne, naprawdę. Idziesz na siłownie i ćwiczysz po 2h dziennie.
Co do twarzy to może powinnaś iść do dermatologa, to przepisze Ci jakieś leki na opryszczkę.
3 2015-07-23 06:18:13 Ostatnio edytowany przez verdad (2015-07-23 06:22:20)
Myslisz o nim, ze zostawi Cie dla szczuplejszej, ladniejszej ?
Az takie masz zdanie o nim ? Ze pobiegnie za pierwsza lepsza ? W takim razie nie jest duzo wart.I nie kocha Cie.Bo kocha sie za wszystko.Za wady, zalety, pryszcze na twarzy...
Jestes dla niego najpiekniejsza.
Masz problem w swojej glowie, musisz to przerobic, bo inaczej sama sie zadreczysz.Jesli to teraz, w ciazy, to moze minie samo.A jesli to trwalo dluzej, to moze jakas terapia ?I nie okazuj tego przy nim.Mozesz zasygnalizowac, nic wiecej.Nie powtarzaj tego ciagle, bo facet faktycznie sie zniecheci do Ciebie.
Dlaczego tak sie dzieje ? Dlaczego jestes pozbawiona poczucia wlasnej wartosi ?
Moze patrzy na inne, moze nie.I co z tego ? I tak wybral Ciebie.
Teraz doczytalam, ze piszesz, ze cale zycie borykalas sie z kompleksami.Moze pomoze rozmowa z psychologiem ? Albo sama poczytaj odpiwiednia literature i zrozum siebie, naprowadz na prawidlowa sciezke.Po co sie meczyc ?