Cześć,
Potrzebuję rady odnośnie faceta, którego niedawno poznałam i niepokoi mnie jedna rzecz...
Pan X jest inteligenty, zadbany, uśmiechnięty, z poczuciem humoru, przedsiębiorczy, itd. itp. Na pierwszy rzut oka same zalety.
Do tej pory spotkaliśmy się 3 razy i wszystko było ok, jednak na ostatnim spotkaniu zachowywał się trochę dziwnie. Zaniepokoiła mnie jedna rzecz - w czasie spaceru 3 razy wspomniał o tym jakie ma pomysły na zabijanie rowerzystów, twierdząc że to go bawi. Z kamienną twarzą mówił np. o tym, że na ścieżce rowerowej można by przewiązać linkę, która obcinała by im głowy... później, kiedy siedzieliśmy na ławce stwierdził, że z tego miejsca byłoby dobre pole do ostrzału... a na koniec wspomniał o tym, że kiedyś chciałby wstąpić do policji, bo wtedy mógłby spałować kiboli.
Może brzmi to nieco śmiesznie kiedy teraz o tym piszę, jednak wtedy wcale mi nie było do śmiechu.
Nie wiem sama co mam o tym myśleć? Czy takie fantazje mogą być wynikiem wybujałej wyobraźni (X czyta dużo książek i ogląda sporo filmów) i makabrycznego, czarnego poczucia humoru, czy to jakiś psychopata, a może to ja po prostu jestem przewrażliwiona?? Proszę doradźcie, bo wydaje mi się, że normalni ludzie nie myślą o takich rzeczach... ?
