Witam
Długo zastanawiałam się nad tym czy mam napisać o swoim problemie. Bardzo często czytam wypowiedzi innych Pań i porównuje, analizuje ale nigdy nie odpisuję i to był błąd .
Mam dosyć duży problem z którym sama nie potrafię sobie poradzić..dlatego proszę o radę .
Jestem z facetem od 1,5 roku. Na początku jak to w każdym związku uniesienia, tęsknota istne szaleństwo
, ale z czasem gdy już się
razem mieszka, poznałam jego wady i można powiedzieć, że jego ciemną stronę. Otóż miałam pewne podejrzenia, co do jego wierności, gdzie się nie ruszył zabierał ze sobą telefon, a gdy chciałam coś sprawdzić dla siebie w jego komórce strasznie się wkurzał.
Pewnego dnia to był 3 mc naszej bliższej znajomości, zauważyłam że nie wylogował się z maila, uznałam to za znak i przekopałam jego pocztę znajdując tam wiadomości z jakąś "JOWITĄ" w których pisał o tym, że jest sam nie zależy mu na związku tylko na przyjemności, chodziło o sex. Było tych wiadomości kilka. Nie wytrzymałam, zadzwoniłam powiedziałam, że nie chcę go widzieć, a On na to, że nienawidzi
jak się go kontroluje i kazał spakować swoje rzeczy i po pracy je odbierze. No wtedy to się załamałam, miałam doła nie poszłam do pracy, tylko leżałam i czekałam na sąd ostateczny. Gdy przyjechał przytulił mnie i mówił,że pisze z innego konta tylko dla doświadczenia, czy ktoś zareaguje itp. tłumaczył, że jestem tylko ja. Więc oczywiście kupiłam jego słowa i było normalnie acz kolwiek na początku sprawdzałam jego tel, ale nic nie znalazłam i mi przeszło. Niestety podobna sytuacja miała miejsce kilka miesięcy później, znowu wybaczyłam, potem jeszcze raz , też wybaczyłam. Myślałam, że to koniec rozczarowań aż tu nagle po jego męskim wieczorze, znalazłam zdj z imprezy na których bawił się z kobietą, byłam tak zdeterminowana, wkurzona , że go spakowałam i totalnie miałam go w dupie. Polały się łzy z jego strony i jakoś doszliśmy do porozumienia. Chociaż nie za bardzo chciałam przeżyć kolejne rozczarowanie. Nawet dobrze się stało, że mu wybaczyłam, bo tydzień później dowiedziałam się, że jestem w ciąży, co totalnie mnie zaskoczyło i moje życie zmieniło się o 180 stopni.
Nasze relacje i tak się zmieniły, bo jestem upierdliwa, staram się być władcza i trochę go ograniczam, ale to przez jego wyskoki. Tak czy owak myślałam, że wszystko się zmieni, ale na myśleniu się skończyło, bo zalogował się znowu na jakimś forum i pisał do jakiejś dziewczyny, a wytłumaczeniem było to, że wyskoczyła mu aplikacja w telefonie i ją zaakceptował.
Obiecał, że to już się nie powtórzy, ale obiecuje tak od samego początku.
Kocham Go, ale nie chcę za każdym razem zastanawiać się czy pisze z innymi gdy nie jesteśmy razem..gdy wychodzi z kolegami, nie bawi się z inną . To wszystko mnie już przerasta i naprawdę nie wiem co mam robić..:<