Witam wszystkie użytkowniczki forum.
Skierowałem się do was o pomoc, ponieważ sam nie poradzę sobie z problemem jaki sobie stworzyłem.
Zdradziłem żonę, zaczęło się we wrześniu, telefony, sms, potem jeden sex, potem wyjazd na trzy dni (w bardzo nie fortunnym momencie bo 4 dni po rocznicy) znów seks.
Ok 10 października na bilingu prywatnej komórki zona odkryła sms z jednego dnia, wmawiałem jej że to tylko rozmowa i ustalenia służbowe. Niestety nie udało mi ukryć i 20 października powiedziałem jej że rozmawiam i sms z kobietą z pracy, ponieważ zażądała bilingów z komórki służbowej. Pomimo próby ukrycia (byłem niesamowitym egoistą) temat się jączył, zaczęła się wgłębiać, analizować a ja przez cały czas kłamałem żeby ukryć właściwą prawdę, wysyłaliśmy sms do kochanki, maile a ja przez cały czas utrzymywałem kontakt i prosiłem, błagałem żeby nic ne powiedziała żonie. Związek z leku (pomimo zapewnień żony że już nic nie ma) skończyłem do początku stycznia, wiem powiecie nie chciałem kończyć ale nie umiałem tego zakończyć bo bałem się że wyjdzie prawda że kochankę mamiłem obiecankami, że nie mówiłem jej prawdy jak naprawdę jest. Całkowicie urwałem znajomość z początkiem stycznia, a ona wysłała w lutym linka do wymownej piosenki o miłości, jak to później napisała w mailu do żony że chciała nawiązać kontakt, a w następnym że chciała się zemścić. Podczas całej tej sytuacji żona wyrzuciła mnie z domu 3 razy i za każdym razem pozwoliła wrócić. Ostatni raz wyjechałem z domu w lutym po akcji z mailem z piosenką i wróciłem po 2 tygodniach, z zapewnieniem że wszystko już wie. Znów skłamałem tydzień temu w końcu po jej zagrywce aktorskiej powiedziałem że kończyłem to w listopadzie, że przepraszałem kochankę w grudniu i dalej był kontakt, że obiecałem jej różne rzeczy i zaangażowała się. Jestem w domu ze względu na dziecko, jak to mówi żona jestem bo jestem, ale nic nie czuje, że musi sobie poradzić z sobą, że nie wie jak będzie, że nie widzi przyszłości na razie.
Proszę dajcie mi radę jak naprawić to co zniszczyłem swoim egoizmem, jak udowodnić żonie że już nie kłamie, jak pokazać jej że ją kocham.
Wiem, że najlepiej będzie mnie ukamienować bo na to zasłużyłem, aczkolwiek ponownie proszę o radę.