zrobiłam okropną rzecz, czuję się paskudnie i wiem,że to moja wina. Przespałam się z chłopakiem najlepszej przyjaciółki, nie wiem co mam teraz zrobić nie mam na tyle odwagi by jej to powiedzieć.
Ostatnio zaczełam jej unikać wykręcam się , że mam dużo pracy. Zdaje sobie sprawę , że nie mogę tak wiecznie jej unikać. Naprawdę nie wiem co mam teraz robić , nie spię po nocach. Najgorsze jest to oni mają zamiar się niedługo pobrać a ja mam zostać świadkiem.
Podobne tematy
Przyznac sie i poniesc konsekwencje. Twoja przyjaciolka nie tylko zostala zdradzona przez ciebie, ale rowniez przez swoje narzeczonego. Nie powinnas pozwolic aby wyszla za tego czlowieka. Obawiam sie, ze z chwila jak jej o tym powiesz, wasza przyjazn sie zakonczy. To przykre, ale moim zdaniem zasluzone.
gdyby była Twoją najlepszą przyjaciółką, zapewne nie przespałabyś się z jej narzeczonym. Dla mnie mężczyźni moich przyjaciółek, koleżanek są ASEKSUALNI. Szkoda, że nie miałaś takiego podejścia. No ale czasu cofnąć się nie da. Nie pozostaje Ci nic innego jak wyznać jej prawdę. Będzie bolało, ale musisz ponieść konsekwencje swojego czynu. A tak na marginesie: co chciałaś osiągnąć, idąc z nim do łóżka?
4 2009-11-25 02:06:53 Ostatnio edytowany przez olina22 (2009-11-25 02:07:18)
Musisz zadać sobie pytanie dlaczego tak się stało i jakie miało to znaczenie? Co Wami kierowało, że zdecydowliście się na taki krok? Jej narzeczony nie jest wart miłości, a Ty przyjaźni. Przypuszczam, że świat Twojej przyjaciółki rozpadnie się na kawałki. To była najgorsza ze wszystkich możliwych zdrad. Tak naprawdę nie wiem co powinnaś zrobić. Można byłoby to ukryć, ale jestem niemal pewna, że wcześniej czy później to i tak wyjdzie na jaw. Zapewne oboje będziecie w jej otoczeniu i wystarczy jeden fałszywy krok, aby to się kiedyś wydało. A im później to się stanie, tym gorzej dla wszystkich. Myślę, że nie pozostaje Ci nic innego jak szczera rozmowa, ze wszystkimi jej konsekwencjami. Lepiej to zrobić teraz niż miałaby wyjść za faceta, który już teraz dopuścił się zdrady. Naprawdę jej współczuję. A Ciebie chyba nic nie tłumaczy. No cóż, taka jest brutalna prawda. Czy naprawdę było warto???
Ja kieruję się taką zasadą, że póki kogoś dobrze nie poznam, nie pokocham to nie pójdę z nim do łóżka. A Faceci będący w jakimkolwiek związku są dla mnie aseksualni. Niechcę robić komuś czegoś, czego sama nie chciałabym doświadczyć. To jest Karma jak zrobisz coś źle to, to wraca do Ciebie nawet boleśniej.
Tobie została już tylko przyznać się tej dziewczynie, choć w taki sposób uszanować to że byłyście przyjaciółkami i nie pozwolić jej wyjść za tego człowieka. To jest Twoja "pokuta" po prostu. Trzeba zachować się dojrzale i brać konsekwencje swoich czynów.
Przyznać się? Ale spójrzcie na to z drugiej strony. Swiat tej dziewczyny się rozpadnie, skończy się przyjaźń, nie będzie ślubu, cierpienie, żal - tak to się skończy. Może lepiej zachować to dla siebie i nigdy więcej nie popełnić tego błędu.
Przyznać się? Ale spójrzcie na to z drugiej strony. Swiat tej dziewczyny się rozpadnie, skończy się przyjaźń, nie będzie ślubu, cierpienie, żal - tak to się skończy. Może lepiej zachować to dla siebie i nigdy więcej nie popełnić tego błędu.
nie mogę sie z Tobą zgodzić Sarenka bo jeśli ujdzie mu bezkarnie to co zrobił to zrobi to następny raz a chyba gorzej będzie bolało jak się dowie że jej narzeczony sypiał z każdą, wszyscy dookoła by o tym wiedzieli a tylko ona nie będzie tego świadoma.
To chyba większy cios. Lepiej żeby się rozstali przed ślubem niz miała by sobie ta dziewczyna marnować życie z takim osobnikiem a uważam że nie życzyłabyś jej tego! Podejrzewam ze nie chciałabyś być na miejscu tej biednej dziewczyny. Chyba ma prawo decydować o tym jak ma wyglądać jej życie a pozbawiając jej tego wyboru można zniszczyć jej cały świat. Co będzie jak urodzą się im dzieci a jej mąż dalej bedzie ją zdradzać? Kiedyś to się wyda a lepiej teraz niż później kiedy mogła by zostać samotną matką.
Skro autorka tematu była na tyle dorosła żeby póść z facetem swojej przyjaciółki do łózka to chyba ma odwagę ponieśc konsekwencje tego co zrobiła.
Przyznać się? Ale spójrzcie na to z drugiej strony. Swiat tej dziewczyny się rozpadnie, skończy się przyjaźń, nie będzie ślubu, cierpienie, żal - tak to się skończy. Może lepiej zachować to dla siebie i nigdy więcej nie popełnić tego błędu.
Przecież to i tak się wcześniej czy później wyda, a potem będzie już tylko gorzej. Kiedyś ktoś nie wytrzyma tego napięcia i się przyzna. Przecież to będzie trójkąt, który przynajmniej od czasu do czasu będzie miał ze sobą kontakt. Jeśli oni się pobiorą, już na starcie będą żyć w kłamstwie. Czy na kłamstwie można zbudować dobry związek? Nie! Ja w każdym razie wolałbym dowiedzieć się teraz, nie za jakiś czas.
Skoro autorka tematu była na tyle dorosła żeby póść z facetem swojej przyjaciółki do łózka to chyba ma odwagę ponieśc konsekwencje tego co zrobiła.
Widzisz, problem w tym, że autorka listu nie bardzo wykazała się dorosłością. Bo czy dojrzały człowiek robi przyjaciółce takie świństwo??? Teraz też chyba nie bardzo wie co ma z tym fantem zrobić, raczej stosuje metodę uniku niż ponoszenia odpowiedzialności. Tamtej dziewczynie i tak świat się pewnie rozpadnie, ale na pewno nauczy się na przyszłość staranniej dobierać sobie przyjaźnie i uważniej przyglądać przyszłym narzeczonym. Niestety ona już na starcie będzie miała bagaż złych doświadczeń i nie wiem czy w przyszłości będzie jeszcze potrafiła komuś naprawdę zaufać.
ja też uważam, że powinna powiedzieć
nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji, gdybym ja była na Twoim miejscu - nie mogłabym napewno spojrzeć dziewczynie w oczy, a być świadkiem na jej ślubie to napewno nie, tym bardziej, że mężem ma zostać facet, z którym spałaś
Sarenka może świat jej się rozpadnie, ale przed ślubem i będzie mogła ułożyć sobie jeszcze normalne życie
jesli to wyda się po ślubie, to wtedy dopiero będzie dla dziewczyny katastrofa
zresztą narzeczony ją zdradził i jesli to nie wyjdzie na jaw, to może zrobić to drugi raz
skoro najlepsza przyjaciółka ujdzie mu płazem, to tym bardziej obca osoba
powinnaś powiedzieć, wiesz jakie będą konsekwencje
Nie zgadzam się z Sarenką.
Jak ty byś się czuła berenika149, gdyby było na odwrót? Czy chciałabys wychodzić za faceta, który zdradza Cie jeszcze przed slubem? Bo ja bym nie chciała... Jeżeli to jest Twoja przyjaciółka, to jej o wszytskim opowiedz, nie tłumacz sę, bo to nic nie pomoże, tylko jej powiedz i przeproś. Nie koniecznie ta przyjaźń musi się skończyć, to wszystko zależy. Pamiętaj, że szczerość jest najważniejsza w przyjaźni i w związku.
przyjaźń się nie skończy? nie rozśmieszaj mnie proszę... Chciałabyś przyjaźnić się z osobą, która zniszczyła Ci życie? Ja też nie... Brutalna prawda, ale berenika149 mogła wcześniej pomyśleć o konsekwencjach. Swoją drogą to smutne, że ludziom brakuje empatii. Może wtedy byłoby mniej zdrad...
przyjaźń się nie skończy? nie rozśmieszaj mnie proszę... Chciałabyś przyjaźnić się z osobą, która zniszczyła Ci życie? Ja też nie... Brutalna prawda, ale berenika149 mogła wcześniej pomyśleć o konsekwencjach. Swoją drogą to smutne, że ludziom brakuje empatii. Może wtedy byłoby mniej zdrad...
Myślę, że przyjaźń się zakończy, ale nie zgodzę się, że zniszczyła Jej życie. Zrobiła wielkie świństwo, ale jeśli będzie miała odwagę się przyznać to przynajmniej koleżanka będzie wiedziała z jakim palantem się zadaje. Jak nie berenika149 to byłaby inna, tylko wtedy już pewnie nie miałaby szans na prawdę.
A swoją drogą co tobą berenika149 kierowało, jak można tak bardzo krzywdzić drugą kobietę:((
masz rację, alex 29. Zniszczyć życie to za duże słowo. Ale faktem jest, że berenika149 bardzo skrzywdziła osobę, którą uważała za przyjaciółkę. Nie przeinaczajmy faktów, bo niedługo ktoś stwierdzi, że berenika149 zrobiła dobry uczynek, bo uwolniła swoją "przyjaciółkę" od :palanta". Zostać zdradzonym przez dwie najbliższe osoby? Jak dla mnie to cios poniżej pasa... Ale to jest moje zdanie.
ps. berenika149, wybacz ostre słowa, ale to, co zrobiłaś, nie mieści mi się w głowie...
masz rację, alex 29. Zniszczyć życie to za duże słowo. Ale faktem jest, że berenika149 bardzo skrzywdziła osobę, którą uważała za przyjaciółkę. Nie przeinaczajmy faktów, bo niedługo ktoś stwierdzi, że berenika149 zrobiła dobry uczynek, bo uwolniła swoją "przyjaciółkę" od :palanta". Zostać zdradzonym przez dwie najbliższe osoby? Jak dla mnie to cios poniżej pasa... Ale to jest moje zdanie.
ps. berenika149, wybacz ostre słowa, ale to, co zrobiłaś, nie mieści mi się w głowie...
Dla mnie też to jest wstrętne i obrzydliwe i nigdy nie będę uważała, że zrobiła dobrze. Uważam tylko, że jeśli tak się stało to lepiej teraz niż za kilka lat, kiedy byliby po ślubie i byłyby dzieci.
Problem jeszcze w tym żeby berenika149 miała odwagę powiedzieć o tym koleżance bo boję się, że schowa głowę w piasek:((
Zawsze w takich sytuacjach myślę o tym, że przecież to co robisz ludziom wraca do ciebie ze zdwojoną siłą:((
a co ten gośc na to ???czuje sie winny ??skoro kocha to i czego on chciał sie przespac z inną ??? winna jestes tak samo ty jak i on ...ciezko sie jest przyznac do bledu ale niestety w tym wypadku rtrzeba.
dlaczego to zrobiłas w jakich okolicznosciach doszło do tego ?ten mezczyzna pociagał cie wczesniej ???
a co ten gośc na to ???czuje sie winny ??skoro kocha to i czego on chciał sie przespac z inną ??? winna jestes tak samo ty jak i on ...ciezko sie jest przyznac do bledu ale niestety w tym wypadku rtrzeba.
dlaczego to zrobiłas w jakich okolicznosciach doszło do tego ?ten mezczyzna pociagał cie wczesniej ???
a co maja do tego okoliczności? i jakie ma znaczenie czy ten facet ją wcześniej pociągał?
zdrada jest zdradą i nic jej nie tłumaczy to w ogóle nie powinno mieć miejsca ,chyba ze pytasz z ciekawości.....
jak dla mnie ma to znaczenie ... bo skoro gościu podobal jej sie wcześniej i pociągał to powinna go sie strzec ...hmmm ciezko mi napisac to co mysle ...uwazxam ze po prostu nie ktorych rzeczy mozna uniknąc ...dla mnie zdrada to nie zdrada...kazda zdrada jest inna i wpływ maja rozne rzeczy...
a co jesli ten koles to był jej były ...dlatego pytam ....to jest moje zdanie
uwazam równiez ze najpierw powinna pogadac z tym fagasem...po kto wie co on mysli ...moze przygotowal sobie juz wiązanke na przeprosiny dla narzeczonej w razie gdyby sie wydało !!!i zrobi z Ciebie najgorszą ...nie mniehj uwazxam ze przyznac sie powinna!!!ceną chwili rozkoszy w tym wypadku jest zapewne utrata przyjazni .bo przynajmniej ja bym nie chciała miec takiej przyjaciółki...chodz jak to sie mowi czas leczy rany i ludzie sobie rózne rzeczy wybaczaja
Widzę, że autorka postu jeszcze tu nie zajrzała.
Ciekawa jestem czy podjęła już jakąś decyzję w związku z zaistniałą sytuacją.
Ja również, jak większość, uważam, że powinna porozmawiać ze swoją "przyjaciólką", powiedzieć jej prawdę.
Berenika149 jeżeli nie powiesz swojej koleżance, że spałaś z jej przyszłym mężem będziesz się męczyła z tym już zawsze. Wydaje mi się, że unikanie niewiele da. W końcu Twoja "przyjaciółka" zacznie pytać co jest nie tak, dlaczego jej unikasz. Powinnaś ponieść konsekwencje swojego czynu i facet Twójej "przyjaciółki" również. Powinnas to powiedzieć zanim ktoś CIę wyręczy.
Bereniko nie chce Cie osądzac , bo nie chodzi o to .Nie zmienisz tego co i tak juz sie stalo.Natomiast równiez uwarzam że powinnas powiedziec przyjaciolce o zaistniales sytuacji .Uwazam ze jestes jej to winna.Ona powinna miec mozliwość wyboru czy w tej sytuacji chce za niego wyjsc.Małzenstwo jest to powazna sprawa wiec powinna wiedziec przed ślubem .Klamstwo kiedys i tak wyjdzie nawet te najbardziej skrywane,wiec lepiej stawic teraz temu czolo , poki jeszcze do malzenstwa nie doszlo.Wierze że postapisz rozsądnie.Pozdrawiam
Ja także uważam, iż najlepiej będzie jak powiesz prawdę.. Raczej będzie to koniec przyjaźni bo wątpię by "przyjaciółka" chciała patrzeć na kochankę przyszłego męża! Jednak tylko znając prawdę będzie mogła wybrać drogę dobrą dla siebie. Żyć w kłamstwie sama też byś nie chciała.. a kłamstwo ma krótkie nogi więc..
berenika149 nie wiesz co masz teraz zrobić....zaproś "swojego" , a raczej "waszego" wspólnego kolegę i razem ustalcie co macie robić.
Mała obłudnico pojęcia o przyjaźni nie masz ,a śmiesz wypisywać "najlepszą przyjaciółkę"...trzeba było nóżki razem trzymać a nie dziś płakać na forum!!!!!!!!!!!!!!
23 2009-11-27 22:12:25 Ostatnio edytowany przez Tamara985 (2009-11-27 22:13:40)
A oglądacie Rozmowy w Toku Pani Ewy Drzyzgi w jakimś odcinku była kobieta która opowiadała jak zdradzała swą przyjaciółkę z jej mężem i.Przekonywała ,że w ten sposób pomaga również rodzinie koleżanki, która skupiając sie na własnej karierze ,zaniedbuje męża ,także w pożyciu intymnym ,więc ona jak gdyby w tym wyręcza . I lepiej,że to się dzieje z nią ,bo obca kobieta mogłaby chciec odbić przyjaciółce męża.A u niej jest bezpieczny bo łaczy ich tylko seks .Nic więcej .
Nasze społeczeństwo schodzi na psy.:mad:
-------------------
Tamara