Witam!
Mam 19 lat i chodziłem z dziewczyną która ma 17 lat
chodziliśmy prawie 3 miesiące i ona ze mną zerwała nawet nie wiedziałem , że rozważa nad tym... Moim zdaniem w związku dobrze nam się układało, może przez ostatni czas było trochę kłótni o to , że ona nie ma czasu na spotykanie się bo ma bardzo dużo obowiązków i to zrozumiałem ale było już chyba na to za późno ... po porostu kłóciłem się z nią o to , że ona ma czas spotkać się tylko raz w tygodniu i to jeszcze u niej w bursie a nie w domu w weekendy bo jak wraca do domu to tylko sprząta... ( ma 8 rodzeństwa ) sama mówiła , że nie ma nawet czasu z siostrą porozmawiać... no i przy zerwaniu powiedziała , że ona traktuje mnie tylko jako kolegę , że będzie miała mniej czasu i , że za szybko zaczęliśmy ze sobą chodzić... że za mało siebie znamy
, że ja sam to zrozumiem i po tygodniu mi to przejdzie... No i po tych słowach nie odzywałem się do niej przez tydzień ale poszedłem na ognisko które ona zorganizowała... No i przywitałem się z nią normalnie ale nie nie próbowałem nawet z nią pogadać nie miałem ochoty... i w czasie tego ogniska ona podeszła tak niespodziewanie i dała mi buziaka w policzek i odeszła... ja tylko się zdziwiłem i nic z tego nie zrobiłem pod koniec ogniska pożegnałem się i wróciłem do domu
2 dni minęły po ognisku i ona zapytała się mnie na fejsie czy chce z nią jeszcze iść na wesele ( bo miałem z nią iść wcześniej ) ja napisałem , że to trochę dziwne a ona napisała , że traktuje mnie jako kolegę i dobrze jej się ze mną rozmawia i czemu mam nie iść... napisałem jej , że jutro dam jej znać ale nie będę jej tego pisał tylko pojadę do niej i powiem jej to prosto w twarz... ja nadal do niej coś czuje i chce z nią być... co Wy o tym wszystkim myślicie? Starać się i iść z nią na to wesele czy odpuścić? całkowicie nie rozumiem jej powodu zerwania i myślę , że ona po prostu przez ostatnie kłótnie zrezygnowała i się poddała.. nie chce zawalczyć o ten związek ... :< Jak macie jakieś pytania to śmiało pytajcie ![]()