netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zycie za granica i zwiazek...

3 odpowiedzi1 961 wyświetleńzałożony przez AA_BB, 13.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zycie za granica i zwiazek...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Zycie za granica i zwiazek...

Hej! Chcialabym podyskutowac o obawach i trudnosciach (ale tez ewentualnych plusach) takiej sytuacji: od kilku tygodni mieszkam za granica, przyjechalam tu na studencki staz, pracuje dorywczo, wynajmuje pokoj. No i poznalam kolesia. Jestem na etapie, na ktorym nie szukam juz zabaw, przygod i znajomosci ktore nic nie znacza, zreszta takich ktore nic nie znacza nigdy nie uznawalam. Nie twierdze, ze chce zaraz zakladac rodzine, o nie nie! Ale jesli sie juz kims z wzajemnoscia zainteresuje to raczej patrze na rozwoj sytuacji pod katem ewentualnego zwiazku, ktory bylby czyms prawdziwym i dlugodystansowym, a nie tylko po to by zabic czas. Zawsze bylam bardzo otwarta i ufna, ale po ostatnim zwiazku (tez z obcokrajowcem, ale mieszkajacym w PL), jakos sie zamknelam. Wszystko szlo pieknie, jednak on okazal sie niedojrzaly i nie docenil mnie tak jak powinien, latwiej bylo mu odpuscic niz walczyc, a rozmawialysmy juz o przyszlosci, wakacje mielismy spedzic razem i wszystko sie schrzanilo ;/ No i teraz mam problem z zaufaniem komus nowemu. Oczywiscie, nigdy nie ma na nic gwarancji, ludzie sie rozstaja po X latach nawet, ale moze macie jakies sposoby na obserwacje rozwoju znajomosci, na jakie sygnaly alarmowe patrzec by moc stwierdzic czy facet mysli w miare serio czy spedza czas ze mna bo mu milo i wlasciwie nic wiecej nie planuje? Kiedy powinna nastapic rozmowa o tym jak siebie traktujemy?
Do tego dochodzi jeszcze moja schiza zwiazana z jezykiem.. Rozmawiam zupelnie swobodnie po ang oraz na srednim ale przyzwoitym poziomie w jezyku kraju w ktorym jestem, ale MIMO TO mam wrazenie ze nie jest to taki poziom konwersacji jak po swojemu.. I ze to bedzie mu przeszkadzac, ze w koncu sie mna znudzi i przerzuci na jakas swoja rodaczke ktora nie bedzie go pytac co znaczy jakies slowko lub domyslac sie jakis fragmentow wypowiedzi. Poza tym co z podtekstami, zartami etc? Czy to moze byc przeszkoda nie do obejscia?

Zaznacze, ze zdaje sobie sprawe ze wybiegam duzo w przyszlosc, bo dopiero sie poznalismy ale nie chce zepsuc sprawy swoimi obawami i podejsc do tej znajomosci racjonalnie a jednak nie hamowac uczuc. Pomozcie, doradzcie cos!

2

Odp: Zycie za granica i zwiazek...

Moim zdaniem w kwestii języka i ewentualnych problemów ze zrozumieniem się nawzajem nie masz się co martwić - po jakimś czasie nawet żarty językowe nie będą już sprawiały takiego problemu.
Mój partner też jest obcokrajowcem, znam jego język, więc mam o tyle łatwiej go zrozumieć, prócz tego komunikujemy się po angielsku i wydaje mi się, że rozmawiamy, jak "równy z równym". Żartów i podtekstów też sobie nie szczędzimy. Oczywiście, zdarzają się nam wpadki, jako że nie jesteśmy nejtiwami ang, ale to tylko dodaje uroku.
Nie bardzo rozumiem Twoje obawy dot. tego, że mógłby się Tobą znudzić ze względu na "niski poziom języka". Uczymy się całe życie. Będąc w takiej relacji odruchowo będziesz łapać wszelkie angielskie smaczki czy to z filmów, czy z książek, wiedząc, że mogą się przydać i za rok o tej porze Twój zasób słownictwa będzie nieporównywalnie większy.

3

Odp: Zycie za granica i zwiazek...
Pola2234 napisał/a:

Moim zdaniem w kwestii języka i ewentualnych problemów ze zrozumieniem się nawzajem nie masz się co martwić - po jakimś czasie nawet żarty językowe nie będą już sprawiały takiego problemu.
Mój partner też jest obcokrajowcem, znam jego język, więc mam o tyle łatwiej go zrozumieć, prócz tego komunikujemy się po angielsku i wydaje mi się, że rozmawiamy, jak "równy z równym". Żartów i podtekstów też sobie nie szczędzimy. Oczywiście, zdarzają się nam wpadki, jako że nie jesteśmy nejtiwami ang, ale to tylko dodaje uroku.
Nie bardzo rozumiem Twoje obawy dot. tego, że mógłby się Tobą znudzić ze względu na "niski poziom języka". Uczymy się całe życie. Będąc w takiej relacji odruchowo będziesz łapać wszelkie angielskie smaczki czy to z filmów, czy z książek, wiedząc, że mogą się przydać i za rok o tej porze Twój zasób słownictwa będzie nieporównywalnie większy.

niby teoretycznie to wiem, ale ciagle czuje sie jakby... gorsza. boje sie czy polubil/polubi mnie bo mam cos co jest w jego oczach wyjatkowe, czy bardziej chodzi o egzotyczna odmiane, wiaodmo dziewczyna z innego kraju, cos nowego, ciekawego, ale jak przyjdzie co do czego to do powazniejszej relacji bedzie wolal swoja rodaczke. nie mowie juz nawet tylko o tym konkretnym chlopaku, ale ogolnie o schemacie myslenia/dzialania.
Nie mialas takich obaw wiazac sie ze swoim facetem? na co patrzylas zeby nie wdepnac w uklad ktory Cie zrani? zdaje sobie sprawe, ze z Polskim chlopakiem tez nigdy nic nie wiadomo, ale chyba jakos latwiej odczytac te rozne sygnaly.. choc ja jakos z Polakami slabo sie dogaduje paradoksalnie tongue Moje obawy pewnie wynikaja z tego, ze z poprzednim facetem-zagranicznikiem nie wyszlo, ale powodem na pewno nie byla bariera jezykowa

4

Odp: Zycie za granica i zwiazek...

Nie mialas takich obaw wiazac sie ze swoim facetem? na co patrzylas zeby nie wdepnac w uklad ktory Cie zrani?
Muszę przyznać, że z początku bardzo się bałam. Znaliśmy się kawał czasu i wiedziałam, że nigdy nie zależało mu na poważnym związku, więc się nie angażowałam przez pierwsze kilka(naście?) tygodni żeby się na tym nie przejechać. Ale nigdy nie wpadło mi do głowy, że mógłby woleć rodaczkę ...  Nie wiem, skąd jest Twój obiekt zainteresowania, ale kraj mojego partnnera ma wiele wspólnego z Polską, więc i nasz sposób myślenia często nie różni się mocno.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zycie za granica i zwiazek...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026