Witajcie,
jesteśmy z dziewczyną w następującej sytuacji. Wczoraj, około godziny 21 doszło do zbliżenia. Były pieszczoty, seks oralny, petting, pocieranie członka o wilgotną pochwę (czubek penisa nie dotykał warg, kontakt był raczej od nasady mniej więcej do połowy członka), ALE przez ani sekundę nie włożyłem go do środka. Doszło do wytrysku ale nie w pochwie, nawet nie w okolicach pochwy. Po 20 minutach przerwy, zaczęliśmy znowu, jednak już bez pocierania o pochwę, doszło do wytrysku i również nie w okolicach pochwy.
Dodam, że mam wrażenie jakbym nie wydzielał preejakulatu, który rzekomo ma delikatnie nawilżać penisa i udrażniać kanaliki dla plemników. W preejakulacie ponoć też są plemniki, ale w bardzo małych ilościach i nie posiadają aparatu ruchu więc nie miałyby jak dostać się do środka. Ale PRZEDE WSZYSTKIM: nie włożyłem go do środka. Nawet nie próbowałem.
Dziś dziewczyna dostała okresu.
Jaka jest szansa na ciążę? Może ktoś "doświadczony", odpowie i ewentualnie mnie (nas) uspokoi...
pozdrawiam