Tak po prostu SEX dla każdego jest cztymś innym. Co dla was oznacza slowo SEX. ![]()
Jak dla mnie to coś niesamowitego, możliwośc bliskich kontaktów z innym człowiekiem.
Ja osobiście uwielbiam sex z moim partnerem. Jednak dla mnie sex to miłość w której mozemy wyrazić siebie.
Mówiąc miłośc nie mam do końca na myśli fuul romantko jak kto lubi. Czasem na ostro a czasem łagodniej.
Gdy jedna z stron myśli tylko o sobie dla drugiej strony może to już być nieprzyjemne a wiem coś o tym.
A co myślicie o stwierdzeniu że jak partnerzy dogadują sie w łożku to w życiu sie też dogadają.
Ja osobiście twierdze że udany sex w związku to lepsze życie.
Czym dla was jest sex.
Tak po prostu SEX dla każdego jest cztymś innym. Co dla was oznacza slowo SEX.
Jak dla mnie to coś niesamowitego, możliwośc bliskich kontaktów z innym człowiekiem.
Ja osobiście uwielbiam sex z moim partnerem. Jednak dla mnie sex to miłość w której mozemy wyrazić siebie.
Mówiąc miłośc nie mam do końca na myśli fuul romantko jak kto lubi. Czasem na ostro a czasem łagodniej.
Gdy jedna z stron myśli tylko o sobie dla drugiej strony może to już być nieprzyjemne a wiem coś o tym.
A co myślicie o stwierdzeniu że jak partnerzy dogadują sie w łożku to w życiu sie też dogadają.
Ja osobiście twierdze że udany sex w związku to lepsze życie.
Czym dla was jest sex.
seks jest bliskością dla obu partnerów .
Moim zdaniem nie ma jednego rodzaju seksu stad trudno odpowiedzieć czym dla kogo jest seks bo trzeba sprecyzowac o ktory z nich.
Już w innym wątku wprowadzilem conajmniej dwa rodzaje :
1) Seks o ktorym wlasciwie wyzej piszesz : bedacy checią złączenia sie z partnerem, seks z bliskości, chęci oddania sie z uczuciem. Przeżycie takż duchowe. Pogłębiające więź. Seks z pełnym szacunkiem dla partnera gdzie każdy niemal gest podkreśla Miłość partnerów do siebie.
2) Seks bardziej mechaniczny. Dla rozładowania się. Przyjemność z kontaktów płciowych, głównie cielesna. Gdzie istotny jest też np. dobry seks francuski i warsztat. Seks który bierze sie z checi np. poklepania kogoś po tyłku, albo popieszczenia piersi. Inaczej zwąc chęć zamoczenia, włożenie penisa do pochwy i orgazm z samego kontaktu cielesnego. Z pewnym przedmiotowym traktowaniem partnera. Moze byc nawet pozbawiony glebszych emocji. Albo nawet i partnerem ale gdy wyzwalaczem danego razu jest "chce Cie przelecieć przed wyjściem do pracy" a nie pogłebić więź, lub "zrób mi dobrze bo chce sie zrelaksowac". "Zaliczenie laski/faceta".
Ja nie wartościuje który jest lepszy. Są moim zdaniem inne i warto o tym pamietac bo zwlaszca kobiety nie rozumieja potrzeby seksu drugiego rodzaju u faceta. Czesto kobiety nawet tego drugiego rodzaju nie nazywaja seksem. I sa oba potrzebne. Oba maja wady i zalety.Wydaje mi sie, ze faceci ktorzy sa singlami duzo czesciej potrafia miec chec na seks numer dwa.
Kwestia jak wlaściwie definiujemy seks, czy jako wlozenie penisa do pochwy (ale wtedy i gwalt jest seksem), czy jako dodatkowo element emocji (ale jak duzy ? I kto to zmierzy ? ). Mi sie wydaje, ze to kazdy kontakt seksualny za zgoda obu partnerów (nawet jeżeli jest kupowany).
Ja szukam obu rodzajów. Trudno mi też wyobrazić sobie, że tą samą osobą mam je oba. Np. jeśli kocham jakąś dziewczynę i seks z nią będzie dla mnie pogłebianiem z nią więzi i okazywaniem jej szacunku, Miłości, to jakoś nie wyobrażam sobie po romantycznym wieczorze z Nią nagle powiedzenia jej "zrobisz mi loda bo chce sie rozładować" ? Albo "chciałbym przejechać penisem między Twoimi piersiami". Czy np. klepania jej po tyłku w czasie seksu bo to moim zdaniem nie wypada z kims kogo sie w pełni szanuje. Ale mam ochotę na takie rzeczy wiec pozostaje chyba spelnianie ich tylko w luznych znajomosciach.
Ciekawi mnie czy inni tez maja problem z takim rozroznianiem.
Ciekawi mnie czy dla kobiet nie jest problemem gdy facet z którym są na stałe którego kochają czasem np. traktuje seks z nimi przedmiotowo gdy np. jakiegos ranka ma tylko ochotę na loda w łazience przed pracą. Uznają go za świnie i czują się potraktowane przedmiotowo czy też nie ma to znaczenia gdy są razem. Ja jakoś nie umiem tego sobie pogodzić.
Moim zdaniem nie ma jednego rodzaju seksu stad trudno odpowiedzieć czym dla kogo jest seks bo trzeba sprecyzowac o ktory z nich.
Już w innym wątku wprowadzilem conajmniej dwa rodzaje :
1) Seks o ktorym wlasciwie wyzej piszesz : bedacy checią złączenia sie z partnerem, seks z bliskości, chęci oddania sie z uczuciem. Przeżycie takż duchowe. Pogłębiające więź. Seks z pełnym szacunkiem dla partnera gdzie każdy niemal gest podkreśla Miłość partnerów do siebie.
2) Seks bardziej mechaniczny. Dla rozładowania się. Przyjemność z kontaktów płciowych, głównie cielesna. Gdzie istotny jest też np. dobry seks francuski i warsztat. Seks który bierze sie z checi np. poklepania kogoś po tyłku, albo popieszczenia piersi. Inaczej zwąc chęć zamoczenia, włożenie penisa do pochwy i orgazm z samego kontaktu cielesnego. Z pewnym przedmiotowym traktowaniem partnera. Moze byc nawet pozbawiony glebszych emocji. Albo nawet i partnerem ale gdy wyzwalaczem danego razu jest "chce Cie przelecieć przed wyjściem do pracy" a nie pogłebić więź, lub "zrób mi dobrze bo chce sie zrelaksowac". "Zaliczenie laski/faceta".
Ja nie wartościuje który jest lepszy. Są moim zdaniem inne i warto o tym pamietac bo zwlaszca kobiety nie rozumieja potrzeby seksu drugiego rodzaju u faceta. Czesto kobiety nawet tego drugiego rodzaju nie nazywaja seksem. I sa oba potrzebne. Oba maja wady i zalety.Wydaje mi sie, ze faceci ktorzy sa singlami duzo czesciej potrafia miec chec na seks numer dwa.
Kwestia jak wlaściwie definiujemy seks, czy jako wlozenie penisa do pochwy (ale wtedy i gwalt jest seksem), czy jako dodatkowo element emocji (ale jak duzy ? I kto to zmierzy ? ). Mi sie wydaje, ze to kazdy kontakt seksualny za zgoda obu partnerów (nawet jeżeli jest kupowany).
Ja szukam obu rodzajów. Trudno mi też wyobrazić sobie, że tą samą osobą mam je oba. Np. jeśli kocham jakąś dziewczynę i seks z nią będzie dla mnie pogłebianiem z nią więzi i okazywaniem jej szacunku, Miłości, to jakoś nie wyobrażam sobie po romantycznym wieczorze z Nią nagle powiedzenia jej "zrobisz mi loda bo chce sie rozładować" ? Albo "chciałbym przejechać penisem między Twoimi piersiami". Czy np. klepania jej po tyłku w czasie seksu bo to moim zdaniem nie wypada z kims kogo sie w pełni szanuje. Ale mam ochotę na takie rzeczy wiec pozostaje chyba spelnianie ich tylko w luznych znajomosciach.
Ciekawi mnie czy inni tez maja problem z takim rozroznianiem.
Ciekawi mnie czy dla kobiet nie jest problemem gdy facet z którym są na stałe którego kochają czasem np. traktuje seks z nimi przedmiotowo gdy np. jakiegos ranka ma tylko ochotę na loda w łazience przed pracą. Uznają go za świnie i czują się potraktowane przedmiotowo czy też nie ma to znaczenia gdy są razem. Ja jakoś nie umiem tego sobie pogodzić.
Hej ja powiem Ci jak to jest u mnie. Wiem jestem młoda ktos powie nie doświadczona ale coś ta wiem.
A wieć jestem w stałym związku i strasznie się kochamy ale razmawiamy o naszych potrzebach seksualnych. Moim zdanie rozmowa o sexwie w związju powinna przychodzić nam na luzie. A nie że wstydze się pogadać z moim ukochanym o sexie, a znam takie pary. Szczerze powiem ze z ukochaną osobą można mieć ten sex 1 i 2. Wystarczy sie dogadać. Sama czasem mam ochote na klapsa czy cos takiego. Jeśli chodzi o tego loda to zależy moge akurat w tym czasie nie mieć na to ochoty wieć powinieneś zroumieć odmowe, ale ja nie mówie nie. Nie dzisiaj to innym razem..
Każdy ma jakieś potrzeby wystarczy sie dogadać jednak nikogo do niczego nie zmuszać tak jak mówie nie dzisiaj to może innym razem.
A dla mnie sex to tylko sex taki dopełniacz związku.Tak jak pieniądze to tylko pieniądze.Ktoś kto jest dla mnie ważny jest ważniejszy niż sex i kasa.To ktoś kto jest dla mnie nie zastąpiony czuję się przy nim jak przy nikim innym to ktoś co ujmuje mi lat ,to ktoś kto bedzie ze mną nie dla kasy ale tak po prostu bez roszczeniowo.To się nazywa miłość wolę coś takiego niż wszystkie sexy razem wzięte.
A dla mnie sex to tylko sex taki dopełniacz związku.Tak jak pieniądze to tylko pieniądze.Ktoś kto jest dla mnie ważny jest ważniejszy niż sex i kasa.To ktoś kto jest dla mnie nie zastąpiony czuję się przy nim jak przy nikim innym to ktoś co ujmuje mi lat ,to ktoś kto bedzie ze mną nie dla kasy ale tak po prostu bez roszczeniowo.To się nazywa miłość wolę coś takiego niż wszystkie sexy razem wzięte.
Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie. Jednak nie wiem czemu jestem zdania ze sex też jest warzny w związku..