Poznalam faceta.Ja lat-31,on-34 i moj problem polega na tym,ze ja bardzo duzo pracuje.Codziennie po 10godzin + kazda sobota + od czasu do czasu cos dorywczego.A moj facet jest ochroniarzem i pracuje po 24h tylko 2x w tyg.W wolne dni obija sie i nic nie robi.To poczatkowa znajomosc ale wkurza mnie to,ze on potzrebuje kontaktu ze mna non stop.Piszemy e-maile co 3godziny,smsy,to jeszcze dzwoni do mnie codziennie poznym wieczorem.I spotkania tez chcialby bardzo czesto.Czuje sie ograniczana.Lubie miec czas dla siebie na spokojna prace,na ksiazke,planuje jeszcze zrobic studia podyplomowe.Co zrobic aby go nie zrazic do siebie?Lubie pracowac i spotkania z nim w sobote i niedziele spokojnie by mi wystarczaly ale jemu nie!Bardzo mi sie on podoba,jest mily i polubilam go ale wkurza mnie,ze on sie obija(choc narzeka,ze malo zarabia) a ja zapierniczam.Chyba powinno byc na odwrot.Moi rodzice powtarzali "najpierw obowiazki,pozniej przyjemnosci".Jeszcze tak dobrze go nie poznalam a juz widze,ze roznimy sie wyksztalceniem-ja wyzsze(i chyba jestem pracowita i obowiazkowa),on-zawodowe +pozniej zrobil srednie dla doroslych.Doradzcie mi...
Podobne tematy
Wiesz moim zdaniem wykształcenie ma ma nic do rzeczy , może mu się w życiu nie powiodło , może rodzice potrzebowali pieniędzy i musiał iść do pracy przy czym zaniedbał szkołę?
Mój partner miał cieżką sytuacje w domu i był zmuszony iść do pracy przy czym nie ma matury i też zapisał się do szkoły średniej i jakoś nie widzę w tym nic złego .
Raczej jestem dumna . że w tak ciężkiej sytuacji poszedł i znalazł dobrą prace.
Wiesz on już nie jest młody może ma co do Ciebie większe nadzieje , może chce założyć rodzinę i dlatego nalega na większość spotkań bo chce Cie jak najszybciej poznać?
Każdy ma swoje przyzwyczajenia Ty książki a może on lubi leniuchować ?
Najważniejsze są kompromisy , Ty poświęcisz więcej chwil dla niego a może on znajdzie jakiś dodatkowy zarobek ?.
Moim zdaniem od początku powinnaś postawić sprawę jasno , że skoro narzeka na swoje zarobki powinien iść do lepszej pracy bo nie masz ochoty wiązać się z kimś kogo będziesz utrzymywać .
Wykształcenie ma dużo do rzeczy. Owszem, czasem jest wynikiem niesprzyjających okoliczności ale częściej to skutek podejścia do życia.
Helsinko, jesteś jego jedynym hobby i główną rozrywką. Nic więc dziwnego, że ciągle chce kontaktu. Ty masz pracę, która zapewne jest absorbująca - jego najprawdopodobniej jest nudna. Ty masz zainteresowania - on prawdopodobnie nie. Ty wiesz co chciałabyś osiągnąć - on raczej nie. To nie ma przyszłości. Chyba, że odpowiadałaby Ci dominująca rola w związku, ale z Twojego postu nie wynika, żeby tak było. Założyłaś też inny wątek, w którym skarżysz się, że Twój brat jest życiowym kaleką. Obawiam się, że właśnie angażujesz się w relację z facetem, który jest odpowiednikiem Twojego brata.