netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Miłość na skraju wyczerpania... pomóżcie

5 odpowiedzi1 815 wyświetleńzałożony przez mariusz11, 12.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość na skraju wyczerpania... pomóżcie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Miłość na skraju wyczerpania... pomóżcie

Witam. Przepraszam, że wchodzę na forum kobiece ale może Wy mnie bardziej zrozumiecie. Mam 27 lat i cudowną dziewczynę dla której jestem w stanie zrobić wszystko. Problemy zaczęły sie gdy pożyczyłem pieniądze na samochód 5000 zł, nie byłem w stanie spłacać. Od 3 lat mam stałą pracę ale odległość miejsca pracy zmusiła mnie do przeprowadzki, wynajmuję mieszkanie do ukochanej mam 100km i cała wyplata idzie na życie i paliwo. Większe wydatki zmusiły mnie do wzięcia kolejnej pożyczki w pracy 4000 zł którą spłacam. Wszystkie problemy mnie dobiły bo nie miałem pieniędzy żeby zabrać gdzieś dziewczynę cos jej kupić przez co próbowałem zarobić pieniądze w inny sposób, co doprowadziło mnie do kolejnych pożyczek od znajomych 3000 zł o czym dziewczyna nie wie bo to był by już koniec. Chciałem kupić pierścionek zaręczynowy, oświadczyć się i zacząć normalnie żyć ale z głupoty, naiwności,żęe uda się coś wygrać zadłużyłem się jeszcze bardziej. Stres i ciągły niepokój jak wyjść z tej sytuacji zmieniły mnie i nie potrafię się już cieszyć śmiać przez co mój związek cierpi, wieczne kłótnie, prośby żebym odkładał na wakacje a ja w głębi duszy myślę że przecież nie mam za co żyć... Ale nie nie mogę jej o tym powiedzieć bo wiem, że będzie zła gdy się dowie jak się znów zadłużyłem z głupoty. Tym bardziej, że wcześniej mnie wspierała i chciała również zebym wyszedł z długów razem zamieszkać i mieć cudowne życie. Problemy finansowe sprawiły, że życie przestało mnie cieszyć, a pragnę żeby było jak dawniej wesoło i szczęśliwie pragnę kochać, dawać radość dziewczynie wspierać ją gdy tego potrzebuję bo jest najcudowniejszą istotką w moim życiu, ale ona też wszystkiego nie zniesie.... Pomóżcie jak wyjść z tej beznadziejnej sytuacji jak spłacić długi i cieszyć się życiem....

2

Odp: Miłość na skraju wyczerpania... pomóżcie

Kruchy lód. Mój też zatajał przede mną problemy finansowe, w końcu przyparty do muru i ode mnie pobyczył - ja się nie zastanawiałam, bo go kochałam byliśmy razem.. też wspominałam o wakacjach itd.
A jak się skończyło?
Teraz pewnie będę się z nim sądzić o zwrot tej pożyczki a to nie jest miłe ... Szkoda mi go bo jest na dnie, ale nie zmienia to faktu, że mnie okłamał, nawet biorąc ode mnie tą pożyczkę (że to tylko a tydzień).
Był czas że i mnie sumienie ruszyło i chciałam się pogodzić, ale nic z tego nie wyszło... z facetem który "tonie" w długach nic nie da się budować... no chyba, że pozorach i kłamstwie..
Twoje długi o ile zliczyłam to kilka tys. (u mojego to już w kilkuset jak nie więcej hmm) ale to też zależy od pracy.. jeśli "normalnie" pracujesz i co miesiąc masz wypłatę to inaczej, mój miał, niby wciąż ma własny biznes.. więc jak nie idzie to i nie zarabia...

3

Odp: Miłość na skraju wyczerpania... pomóżcie

Pożyczka z pracy poszła m.in. na wyjazd w góry wiec nie jest tak że nigdzie nie wyjezdżamy. Ale dziewczyna też nie ma kasy i podobnie jak u mnie rodzice żyją na skraju więc nie mogę jej dobijać kolejnym zmartwieniem. Mój błąd, że chciałem coś wygrać a przecież jak człowiek nie zarobi własnymi rękoma to nie dostanie nic za darmo. Próbuję wyjść z tej sytuacji ale już nie mam sił ani pomysłu. Mam stałą pracę z możliwościami awansów ale jak narazie zarabiam ok. 2000zł, wszystko było by fajnie gdyby nie długi które nie pozwalają o sobie zapomnieć... Zawsze mowiłem o swoich problemach nie ukrywałem, że jestem w ciężkiej sytuacji i wspieraliśmy sie wzajemnie. Chciałbym żeby wszystko wróciło do normy, jestesmy razem 5 lat i to są najcudowniejsze chwile mojego życia w które wplątałem tragiczne pożyczki. Nie wiem jak to opisać jak z tego wyjść....

4

Odp: Miłość na skraju wyczerpania... pomóżcie

Przede wszystkim kawa na lawe. Koniec wyjazdow - do momentu az nie splacisz wszystkiego. Jesli dziewczyna ma troche oleju w glowie to zrozumie bez dwoch zdan ze to nie sa w tej chwili zarty. No i posprzedawaj co sie da. Musicie jakis czas "poscic". I nie zapomnij o PELNEJ SZCZEROSCI.

5

Odp: Miłość na skraju wyczerpania... pomóżcie

Hm mam dla ciebie odpowiedz jest brutalna ale szczera zapewne bedzie to dla ciebie bardzo ciezko powiedziec jesli kochasz tak bardzo swoja dziewczyne bedziesz mial okazje zeby zobaczyc czy ona tez tak kocha powiedz o swoich problemach ,jesli powie ze nie moze tobie udzielic pomocy olej bedzie bolalo do nastepnej super laski

6

Odp: Miłość na skraju wyczerpania... pomóżcie

powiem tyle olej ja moze zbyt prostackie ale szczere mam 2 synow i tez nie maja szczescia w milosci z jednym wrecz chodzilam do psychologa terz jest dojrzalym facetem ma kobiete 2 moj syn tez ma pecha jak to sie mowi pieniodze to nie wszystko stawia dom ma dopiero 24 lata dla mnie to jest smieszne nie szuka kobiety bo mowi ze go oszukuja 2 razy sie sparzyl jedna przywiozl do mamy [plakala jak wyjerzdzal ] po tygodniu go olala

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość na skraju wyczerpania... pomóżcie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026