Martyna Wojciechowska w swoim programie przedstawia widzom swoje bohaterki - kobiety żyjące w najodleglejszych zakątkach Ziemi...próbuje ona zrozumieć kontrasty panujące na świecie, poznać wszelkie oblicza kobiecości.
Bohaterkami poszczególnych odcinków są kobiety w różnym wieku, o różnym kolorze skóry, wyznawczynie różnych religii, kobiety pracujące w różnych zawodach...
Osobiście najbardziej podobał mi się odcinek w Namibii - gdzie Martyna uczestniczyła w przygotowaniach do ślubu młodej pary z plemienia afrykańskiego oraz odcinek w Zanzibarze - gdzie odwiedziła ona 2 kobiety, które łączy przede wszystkim jedna sprawa - wspólny mąż...
Program ten doskonale przedstawia nam sytuacje kobiet na całym świecie...
mogłoby się wydawać, że wraz z tak dużym rozwojem cywilizacyjnym sytuacja kobiet zmieniła się diametralnie i mają one coraz więcej do powiedzenia i większy wpływ na swoje życie...
Niestety, program ten uświadamia nam, że w dalszym ciągu nie wszędzie tak jest...jest jeszcze wiele miejsc na świecie, gdzie kobiety traktowane są jak osoby "drugorzędne", których zdanie i opinia mało znaczy...
Ciekawi mnie ile jeszcze musi upłynąć czasu, co musiałoby się stać, żeby taka sytuacja kobiet zmieniła się na lepsze? Rozumiem - inna kultura, inne zwyczaje, religia...ale to wszystko również powinno ulegać jakiemuś rozwojowi, zmianie...
Co o tym myślicie?