Wojny religijne. Co o nich wiemy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Wojna religijna ? wojna w głównej mierze motywowana przyczynami religijnymi. (źródło: wikipedia)

Za wprowadzenie pojęcia ?wojny sprawiedliwej? uważa się Augustyna z Hippony.

?Święte wojny? towarzyszą człowiekowi od zawsze i są narzędziem większości religii. Polegają na wyparciu słabszego wyznania i narzucenia własnej ideologii. Bardzo często główne motywy walk nie są związane bezpośrednio z wiarą, która służy jako przykrywka dla działań polityczno-gospodarczych. Przyczyn konfliktów należy się dopatrywać również w różnicach kulturowych i obciążeniach historycznych.

Często czytam na naszym forum argumenty w dyskusjach, które przytaczają wojny na tle religijnym i wiążące się z nimi okrucieństwo.

Jakie znamy ?święte wojny? i co o nich wiemy? Czy walki zbrojne na tle ideologicznym są domeną tylko niektórych religii?

Zachęcam do podzielenia się wiedzą i udziału w dyskusji.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Profesor Krawczuk zastanawiał się cóż takiego dobrego przyniósł ze sobą monoteizm. Fanatyzm i jego straszne skutki - wojny religijne, ludobójstwo... wg niego zjawiska niemal całkiem obce światu pogańskiemu. Stawia też odwazną tezę, że bez monoteizmu nie powstałby komunizm ani globalny drapiezny kapitalizm. Ciekawe.

W oczach trzeźwo mylślącego człowieka każdy głęboko wierzący, na serio traktujący  to, do czego przywołuje go jego religia (ewangelizacja, jihad... narzucanie swojego światopoglądu, zasad i sposobu myślenia innym)  to fantyk, który z czasem może stać sie niebezpieczny. Rzecz nie w tym jak leczyć wierzących z fanatyzmu, ale jak leczyć ludzkość z religi.

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

W rzeczywistosci "religia" jest tylko narzedziem dla tych, ktorzy wywoluja wojny w swoich celach. W celu dominacji. Co ciekawe w obecnych czasach dominacje uzyskuje sie innymi niz klasyczna wojna celami. Stad dochodzi do weryfikacji pojec, wprowadza sie terminy takie jak wojna elektroniczna, wojna ekonomiczna. Natomiast ludzie, sa manipulowani, zeruje sie na ich emocjach. Mysle ze "wojny religijne" to nazwa "pretekst". Byc moze jest tez jakas cecha w ludziach, ktora wyraza sie w nieumiejetnosci pogodzenia zdan, przy ich roznicy.

Veritas in omnem partem sui eadem est

4 Ostatnio edytowany przez Qrsywa (2015-02-12 12:39:48)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Jan Oporny napisał/a:

Profesor Krawczuk zastanawiał się cóż takiego dobrego przyniósł ze sobą monoteizm.

Katolicyzm nie jest monoteistyczny tongue Ostatnio czytałam ciekawą anegdotę jak to przewożona była Matka Boska Fatimska samolotem nad Meksykiem i w pewnym momencie zaczęła się w tym samolocie cała trząść az wydobyła z siebie głos" Matko Boska z Guadalupe ratuj!!!" big_smile:D:D:D:D gdzie tu monoteizm?

Co do wojen religijnych smile zbyt czesto religia utożsamiana jest z wiarą czy nie daj Boże duchowością smile największe zamrocznie i iluzja jaką wielu ludzi łyka, stąd tyle na tym tle konfliktów smile Religia to taki sam biznes jak kazdy im wiecej wiernych tym wiecej bogactwa tym wieksza władza. Do relacji z Bogiem żaden posrednik nie jest człowiekowi potrzeby, ale wielu ludzi tkwi w uspieniu woląc miec narzucane kajdany myślowe innych niż samemu dotrzeć do prawdy smile

5

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Qrsywa napisał/a:

Katolicyzm nie jest monoteistyczny tongue

Mi to mówisz ? Powiedz to jakiemuś religiantowi. Tylko nie zapomnij wcześniej założyć kasku tongue

6

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

mam niebiański kask zero lęku big_smile

7 Ostatnio edytowany przez Jan Oporny (2015-02-12 13:02:40)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Za prawdę i po trzykroć powiadam Ci: na nic sie zda Twój niebiański kask. Ich parasolkami sam Pan kieruje roll

Wracajac do tematu. To oczywiste, że religia to wyłącznie sposób sprawowania władzy, osiągania korzyści. Podobno zaczęło się to wtedy kiedy jedna małpa popatrzyła wymownie w słońce i powiedziała do drugiej: "bóg chce, żebyś mi oddała swojego banana".

8

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

chyba niewiele się do dziś zmieniło hmm niewielu zeszło z drzewa tongue

9 Ostatnio edytowany przez Jan Oporny (2015-02-12 13:16:53)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Qrsywa napisał/a:

niewielu zeszło z drzewa tongue

czy Ty wiesz jak tu na górze jest pięknie ?? big_smile

10

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

i można czasem bananem w kogoś rzucić? big_smile wiesz że jak spadłam z drzewa to mi się tu na dole zaraz zrobiło lżej big_smile żadne gałęzie mi przestrzeni nie zasłaniają tongue

11

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Większość wojen od XVIII wieku, nie ma nic wspólnego z religią. Katolicyzm nie jest już od dawna religią wojującą, protestanci wyszumieli się na początku swego istnienia. Został tylko islam, agresywny hinduizm (chodzi głównie o pogromy) . Dodałbym syjonizm, ale jest to ruch społeczny (nacjonalizm/faszyzm), a ortodoksyjni Żydzi odcinają się od nich. No i oczywiście wojujący ateizm, choć to też nie jest religia.

"Wszys­cy się rodzą z wy­rokiem śmier­ci jak ma­wiają mędrcy."

12

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Qrsywa napisał/a:

i można czasem bananem w kogoś rzucić? big_smile wiesz że jak spadłam z drzewa to mi się tu na dole zaraz zrobiło lżej big_smile żadne gałęzie mi przestrzeni nie zasłaniają tongue

Tu na górze jakby... szersze horyzonty. Tak, a'propos to czasem może tak się zdarzyc, że zaraz w nas ktoś rzuci... banem yikes

13

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

to spróbuj na tym drzewie zrobić krok ku tym horyzontom tongue Powodzenia big_smile

14 Ostatnio edytowany przez Qrsywa (2015-02-12 13:30:59)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
mglisty napisał/a:

WZostał tylko islam,

Znając historie za 100 lat islam w Europie powie to samo o innych religiach big_smile

15

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Qrsywa napisał/a:

to spróbuj na tym drzewie zrobić krok ku tym horyzontom tongue Powodzenia big_smile

Dzięki. Już jestem smile

@Mglisty - Gdyby zgodnie z myślą kolegi Mańka odejść jednak do pojecia wojny jako konfliktu zbrojnego, i słusznie, to nawet nie trzeba daleko szukać, bo wyraźnie widać że nawet nasz kraj jest areną właśnie takiej wojny i to nawet w ramach jedej frakcji.

16

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Wojny ideologiczne, wojny informacyjne, wojny ekonomiczne... mają tyle wspólnego z wojną konwencjonalną co świnia z lataniem. Myślę, że nie o tym jest ten wątek.
Co do "wojny" w naszym kraju, to nie demonizowałbym. Jak świat długi i szeroki ludzie kłócili się ze sobą o wszystko. Dopóki nie ma ofiar w ludziach, niech się kłócą.

"Wszys­cy się rodzą z wy­rokiem śmier­ci jak ma­wiają mędrcy."

17

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

"Wojujący ateizm" i wojujący ateiści co/kto to takiego ?

18

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Janie to zapewne Nergal big_smile

19

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

hmmm... hmm

20

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Jan Oporny napisał/a:

"Wojujący ateizm" i wojujący ateiści co/kto to takiego ?

Kiedy doktryna państwa głosi, że nie ma Boga, a jakieś jednostki nie chcą się podporządkować tej narzuconej prawdzie, państwo eliminuje opornych, tzw. element wywrotowy. Ewentualnie, gdy dogmaty jakiejś religii są w opozycji do ustroju/doktryny, religia ta jest marginalizowana, a jej wyznawcy prześladowani.

"Wszys­cy się rodzą z wy­rokiem śmier­ci jak ma­wiają mędrcy."

21

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

no i po co się za tego Boga zabija? hmm niezłą ma staruszek z nas zabawe big_smile:D:D

22

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

No ale gdzie są takie ateistyczne państwa ? Pamiętam ZSRR, Albanię, ChRLD i pomniejsze reżimy dalekowschodnie, PRL i wschodnia Europa to wiadomo, mozna by dużo gadać jak to wyglądało wink ... Oprócz Korei Płn. to chyba już nic nie zostało, choć to akurat przynajmniej jak dla mnie przykład nieco surrealistyczny wink
Gdzie we współczesnym świecie istnieje "wojujący ateizm" ? Bo nie kojarzę sad

23 Ostatnio edytowany przez mglisty (2015-02-12 16:21:03)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Przecież pisałem- od XVIII wieku w górę. Poza tym, ZSRR, Albania to jeszcze nie tak dawno temu było. Do dziś w Chinach szykanuje się wierzących, głównie chrześcijan. Chociaż można zauważyć, że chińskie władze odchodzą powoli od ateizmu. Socjalizm przestał być "trendy" wśród elit politycznych i gospodarczych. Starają się wpajać społeczeństwu od jakiegoś czasu nacjonalizm. Dlatego propagują rodzinne wierzenia i tradycje, np Konfucjanizm. Ale nie o tym miałem pisać. Weźmy na przykład taki Meksyk. Od rewolucji w tym kraju minęło prawie sto lat. Przez ten czas kościół katolicki był szykanowany. Mordowano księży i wiernych, traktowano ich jak obywateli drugiej kategorii. Dopiero w 1992 roku przywrócono księżom prawa wyborcze i zgodę na noszenie sutanny w miejscach publicznych.

Ateiści dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to tak zwani "obojętni". Gdy są świadkami sporów o Bogu, wierze, teologii, wzruszają ramionami i idą dalej przed siebie, bo ich to guzik obchodzi. W końcu nie wierzą.
Druga grupa, to jak sami siebie nazywają "racjonaliści", choć ja wolę określenie "wojujący ateiści". Próbują na siłę przekonać ludzi do swojej racji, często obrażając przy tym innych, gdy tylko ktoś im wytknie błąd w ich rozumowaniu. Oczywiście na takie grupy można podzielić także katolików, ewangelistów, prawosławnych, czy każdą inną religię. Chciałem tylko powiedzieć, że tak zwany "ciemnogród katolicki", "mohery", czy "religijne oszołomy", mają swoich odpowiedników wśród ateistów.

"Wszys­cy się rodzą z wy­rokiem śmier­ci jak ma­wiają mędrcy."

24

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Nie chciałabym Was zbijać z tropu, ale Związek Radziecki, to ciekawe zjawisko. Władze, chcąc oddzielić politykę od religii, propagują kult nauki i ateizmu, a lud swoje. Mam wrażenie, możliwe, że za przyczyną Bułhakowa, iż tam nigdy nie wyplewi się powiedzenia "diabli wiedzą";)

Założyłam ten wątek z myślą o historycznym wpływie "świętych wojen" na obecną rzeczywistość.
Trochę czytałam o królu Davidzie i jego poczynaniach w tworzeniu Imperium Izraela. Był bezwzględny i okrutny. Podbite narody wycinał w pień, żeby nie mogły się odrodzić i powstać przeciwko Izraelowi. Pomimo tego jest czczony nie tylko przez Izraelitów.

25

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
mglisty napisał/a:

ja wolę określenie "wojujący ateiści"

No właśnie. W zupełnosci wystarczy jak przestaniesz je lubieć i go używać. Stworzyłeś wrażenie, jakbyś uwazał, że wierzącym w tym kraju wolno więcej i więcej im ujdzie. Właściwie to nawet nie stworzyłeś tylko pokazałeś jak to wyglada, dałeś dowód temu, że tak jest. Bo jest.
Jak ateista powie słowo za duzo to znaczy że wojuje. Katolik nie wojuje od setek lat bo przecież nie pali, nie modruje, nie dyskryminuje, nie eliminuje. Klesza retoryka.

ewka3 napisał/a:

Nie chciałabym Was zbijać z tropu, ale Związek Radziecki, to ciekawe zjawisko(...)

No co Ty... ja to na własne oczy widziałem. Dzisiaj co poniektórym mondralom wydaje się, że ateistami zostawało sie po lini agitacji na zebraniu aktywu. Śmiech na sali smile Pamiętam tych ateistów jak w '80  składali grzecznie rączki w pierwszej ławie przed ołtarzem. Jak komuna padła wystarczyło załatwić sobie pielgrzymke do Watykanu, strzelić fotę z papą i dalej na świeczniku smile

ewka3 napisał/a:

Założyłam ten wątek z myślą o historycznym wpływie "świętych wojen" na obecną rzeczywistość.
Trochę czytałam o królu Dawidzie i jego poczynaniach w tworzeniu Imperium Izraela. Był bezwzględny i okrutny. Podbite narody wycinał w pień, żeby nie mogły się odrodzić i powstać przeciwko Izraelowi. Pomimo tego jest czczony nie tylko przez Izraelitów.

Historia nikogo niczego nie uczy ale za to sie powtarza za maniackim uporem. Piszesz o okrucieństwach biblijnego Davida. A popatrz co się wyrabia w strefie gazy i w okolicy. Na co Ci ten Dawid ? Może i jest tu jakiś związek, ale co z tego ? Żeby było śmieszniej to pomyśl sobie, że arabowie z Gazy to w linii prostej potomkowie biblijnych Żydów a wspólcześni Izraelczycy to niemal zupełnie diaspora nie mająca zupełnie żadnych miejscowych korzeni. Śmiech przez łzy.

smile

26

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Jan Oporny napisał/a:
mglisty napisał/a:

ja wolę określenie "wojujący ateiści"

No właśnie. W zupełnosci wystarczy jak przestaniesz je lubieć i go używać. Stworzyłeś wrażenie, jakbyś uwazał, że wierzącym w tym kraju wolno więcej i więcej im ujdzie. Właściwie to nawet nie stworzyłeś tylko pokazałeś jak to wyglada, dałeś dowód temu, że tak jest. Bo jest.
Jak ateista powie słowo za duzo to znaczy że wojuje. Katolik nie wojuje od setek lat bo przecież nie pali, nie modruje, nie dyskryminuje, nie eliminuje. Klesza retoryka.

Przeczytałeś dokładnie, to co napisałem? Nie jesteś chyba aż tak oporny smile

mglisty napisał/a:

Ateiści dzielą się na dwie grupy. [...] Oczywiście na takie grupy można podzielić także katolików, ewangelistów, prawosławnych, czy każdą inną religię.

"Wszys­cy się rodzą z wy­rokiem śmier­ci jak ma­wiają mędrcy."

27

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
mglisty napisał/a:

na takie grupy można podzielić także katolików, ewangelistów, prawosławnych, czy każdą inną religię

Zgadzam się, można ale jakoś tego nie robisz. No to jak, są wojujący katolicy czy nie ? A może jednak nie ma wojujących ateistów ? A może nie ma i jednych i drugich, wszak wojujący, to taki co prowadzi działania zbrojne zbrojne a trup się gęsto ściele, nieprawdaż ?

mglisty napisał/a:

Wojny ideologiczne, wojny informacyjne, wojny ekonomiczne... mają tyle wspólnego z wojną konwencjonalną co świnia z lataniem. Myślę, że nie o tym jest ten wątek.
Co do "wojny" w naszym kraju, to nie demonizowałbym. Jak świat długi i szeroki ludzie kłócili się ze sobą o wszystko. Dopóki nie ma ofiar w ludziach, niech się kłócą.

Ja tylko uważnie czytam, co piszesz smile

28

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Łapiesz mnie za słówka. Strasznie tego nie lubię. "Wojujących ateistów" można zastąpić "krzykaczami". Teraz rozumiesz co mam na myśli? Od początku XVIII wieku nie było rozlewów krwi na tle religijnym w krajach, gdzie chrześcijaństwo było religią państwową, natomiast tam gdzie królował ateizm, hmm... cóż.

"Wszys­cy się rodzą z wy­rokiem śmier­ci jak ma­wiają mędrcy."

29 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2015-02-12 20:46:10)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Jan Oporny napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Nie chciałabym Was zbijać z tropu, ale Związek Radziecki, to ciekawe zjawisko(...)

No co Ty... ja to na własne oczy widziałem. Dzisiaj co poniektórym mondralom wydaje się, że ateistami zostawało sie po lini agitacji na zebraniu aktywu. Śmiech na sali smile Pamiętam tych ateistów jak w '80  składali grzecznie rączki w pierwszej ławie przed ołtarzem. Jak komuna padła wystarczyło załatwić sobie pielgrzymke do Watykanu, strzelić fotę z papą i dalej na świeczniku smile

Nie żartuj? Aż tak stary jesteś?
Tak się składa, że też nie urodziłam się wczoraj. Wprawdzie legitymacja ZMS jakoś mnie ominęła, ale sporo pamiętam. Komuna była dla Kościoła Katolickiego renesansem. Dopiero tak "znienawidzona wolność" przyniosła kryzys wiary.

Jan Oporny napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Założyłam ten wątek z myślą o historycznym wpływie "świętych wojen" na obecną rzeczywistość.
Trochę czytałam o królu Dawidzie i jego poczynaniach w tworzeniu Imperium Izraela. Był bezwzględny i okrutny. Podbite narody wycinał w pień, żeby nie mogły się odrodzić i powstać przeciwko Izraelowi. Pomimo tego jest czczony nie tylko przez Izraelitów.

Historia nikogo niczego nie uczy ale za to sie powtarza za maniackim uporem. Piszesz o okrucieństwach biblijnego Davida. A popatrz co się wyrabia w strefie gazy i w okolicy. [b]Na co Ci ten Dawid ?/[b] Może i jest tu jakiś związek, ale co z tego ? Żeby było śmieszniej to pomyśl sobie, że arabowie z Gazy to w linii prostej potomkowie biblijnych Żydów a wspólcześni Izraelczycy to niemal zupełnie diaspora nie mająca zupełnie żadnych miejscowych korzeni. Śmiech przez łzy.

smile

Masz rację. Po co mi ten David... Po co historia? Jeszcze się dokopię, że wspomniani przez Ciebie Arabowie są nie tylko zlepkiem rozproszonych potomków Izraela, ale wywodzą się od wcześniej zamieszkujących te ziemie Kananejczyków. Historia "nikogo niczego nie uczy".

Jedyne co można o wojnach religijnych powiedzieć, to toczyły się od zawsze. Swoje początki miały na drzewach. A ich prekursorem była leniwa małpa, z ogromnym apetytem na banana;)

edit: literówka

30 Ostatnio edytowany przez Qrsywa (2015-02-13 09:07:31)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Jeżeli mamy wojny religijne rozpatrywać pod kierunkiem badania Pisma Św. to wazny wskaźniki ich pojawienia się mamy w Księdze Sędziów smile
Otóż Księga ta nawiązuje do Czasów kiedy to naród Izraelski i Kannanejski nie posiadali żadnego władcy. Według biblistów i interpretatorów Biblii to okres, kiedy Bóg uznał że aby zyć zgodnie i mądrze człowiek nie potrzebuje żadnej władzy świeckiej na ziemi by stworzyć wspaniałe królestwo[mamy tu na uwadze Królestwo Niebieskie...miodem i mlekiem płynące] smile
jest to wbrew wszystkiemu dość logiczne ale o tym może później. W okresie tym Izraelici wyzbyci władzy ziemskiej mieli życ tylko wedle prawa Bożego, które dawało idealne wytyczne w jaki sposób to życie wieść by było bezpieczne i szczęśliwe...dla mnie to ten fragment Pisma, który udowadnia mi że tak naprawdę do porządnego życia i osiągnięcia szczęścia nie potrzebna mi ani władza ani pośrednicy duchowi. Dał Bóg tylko jedno wskazanie, nie przesiąkać innymi bałwochwalczymi religiami, nie przesiąkać inną kulturą. Ponieważ w tamtym okresie ziemię obiecaną zamieszkiwały plemiona o róznej kulturze i wierzeniach Izraelici mieli możliwość ich podbijać i jednoczyć. Niestety zamiast wycinać w pień wszystkich tak jak nakazywał Bóg wtapiali się w ich społeczność nasiąkali kulturą przejmowali ich tradycję i wierzenia a następnie sami stawali się zniewoleni i uciskani:) Wpadali w pewnego rodzaju spiralę grzechu ich własnej głupoty
Te okresy przecinają się wzywaniem Boga o ratunek i pojawianiem się kolejnych powołanych przez Boga wyzwolicieli zwanych Sędziami. Mamy tu i Deborę i Gedeona i Samsona smile
W takiej spirali niestety żyjemy do dziś. Król David to ta królewska postać, która właśnie zastosowała się do wytycznych Jahwe o czystości krwi jaką nakazywał już kodeks Abrahama. Nie mieszać się z żadnym narodem smile
Zmienił to podejście oczywiście Chrystus w Nowym Przymierzu ale kto to dzisiaj wogóle uznaje? big_smile

31

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
mglisty napisał/a:

Łapiesz mnie za słówka. Strasznie tego nie lubię.

Twoja mowa cię zdradza

ewka3 napisał/a:

Tak się składa, że też nie urodziłam się wczoraj. Wprawdzie legitymacja ZMS jakoś mnie ominęła, ale sporo pamiętam. Komuna była dla Kościoła Katolickiego renesansem. Dopiero tak "znienawidzona wolność" przyniosła kryzys wiary.

No może nie od razu z tym renesansem, ale poźniej nie mieli najgorzej i jakby nie było odegrali istotną rolę w kładzeniu podwalin pod przemiany. Ludzie za komuny lgneli do kościoła co choćby w takim ZSRR było raczej szukaniem guza. Wszyscy moi kuzyni byli ochrzczeni, ale nie w cerkwi - brało się popa na klucz do domu i tyle. Tak samo śluby. Ofilcjalnie ślub tylko cywilny, pięknie tradycyjnie, ze śpiewami (u nas czegos takiego w zyciu nie widziałem) w białej sukni a po ceremonii pani młoda bukiet slubny składała pod pomnikiem Lenina, taki zwyczaj. Reszta w domu pod kluczem.
Po`89 polski kościół przyjął pozycję wiecznie głodnego pasożyta. Nieszczęsny dar wolności przerósł ich niestety, wszystko zepsuli.

ewka3 napisał/a:

Masz rację. Po co mi ten David... Po co historia? Jeszcze się dokopię, że wspomniani przez Ciebie Arabowie są nie tylko zlepkiem rozproszonych potomków Izraela, ale wywodzą się od wcześniej zamieszkujących te ziemie Kananejczyków. Historia "nikogo niczego nie uczy".

Jedyne co można o wojnach religijnych powiedzieć, to toczyły się od zawsze. Swoje początki miały na drzewach. A ich prekursorem była leniwa małpa, z ogromnym apetytem na banana;)

Na przestrzeni 2000lat ludzie żenili sie, konwertowali, migrowali, wojowali, byli zawojowywani i nie ma takiej histrorii, która by mogła ogarnąć to, kto skąd i kiedy sie wziął. Co najwyżej wiadomo, kto w danym okresie zagarniał banany wink


Qrsywa napisał/a:

Jeżeli mamy wojny religijne rozpatrywać pod kierunkiem badania Pisma Św (...)
W takiej spirali niestety żyjemy do dziś. Król David to ta królewska postać, która właśnie zastosowała się do wytycznych Jahwe o czystości krwi jaką nakazywał już kodeks Abrahama. Nie mieszać się z żadnym narodem smile
Zmienił to podejście oczywiście Chrystus w Nowym Przymierzu ale kto to dzisiaj wogóle uznaje? big_smile

Z tym Jezusem to tez nie wiadomo jak do końca było. Nie jest nawet pewne czy w ogołe istniał. Liczne źródła historyczne milczą. Ewangelie nie zdają się dawać rzetelnego obrazu postaci. Postać Jezusa jest niespójna, wręcz schizofreniczna. Możliwe a nawet pewne jest to, że ewageliści zmyślali i stąd to wrażenie. Nie znali Jezusa osobiście i siłą rzeczy musieli korzystać jakichś źródeł, a do tego koloryzowali. W pierwszych wiekach n.e. każda gmina chrześcijańska spisywała takie święte ksiegi i przechowywała je na swój użytek. Trochę z nich nawet się zachowało, bywa, że jeszcze sie odnajdują. Część z nich, tych w miarę wiarygodnych, weszła do kanonu. Gdyby weszły wszystkie, nawet głęboko wierzący czytajac to to popukałi by się w głowę. Nie dają one wiadrygodnego obrazu postaci i wydarzeń, co najwyzej obraz umyśłowości ówczesnych ludzi. 

Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że to nie koniecznie musi być tak, że to coś tam sam Bóg albo Jezus powiedział. Jest pewne tylko to, że ktoś z krwi i kości, taki jak my, napisał że tak było, tworząc myśl, która rzutowała na losy pokoleń i rzutuje po dziś dzień.

Niezłe herezje, no nie ? wink

32 Ostatnio edytowany przez Qrsywa (2015-02-13 14:47:45)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Janie smile Jestem przekonana że Chrystus żył i istniał, to że człowiekiem był to fakt, któremu nawet on sam nie zaprzeczał smile Czy był Zbawcą, Mesjaszem czy Mistykiem nie bedę oceniać. Wiem że Jego nauka i Jego postrzeganie ludzkiej duchowosci jest niezwykłe jak i Buddy czy Kriszny wink takich Mistyków mozna mnożyć na pęczki. Żaden z nich nie nawoływał w kazdym bądź razie do zabijania w Jego imię smile
Pierwsi chrześcijanie byli przede wszystkim wolni nie dali się podpiąć pod żadną doktrynę ani władze, nie dali sobą manipulować ani wykorzystywac swojej duchowości do żadnej polityki i to bardzo drązniło wladze Rzymskie dlatego Konstantyn postanowił przyjąc wiarę i narzucić swoje doktryny tak powstał KK smile
Mistykom kolo buta lata wszystko co my zwykli ludzie uznajemy za prestiż i substytut szczęscia smile

33

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
ewka3 napisał/a:

Nie chciałabym Was zbijać z tropu, ale Związek Radziecki, to ciekawe zjawisko. Władze, chcąc oddzielić politykę od religii, propagują kult nauki i ateizmu, a lud swoje. Mam wrażenie, możliwe, że za przyczyną Bułhakowa, iż tam nigdy nie wyplewi się powiedzenia "diabli wiedzą";)

Założyłam ten wątek z myślą o historycznym wpływie "świętych wojen" na obecną rzeczywistość.
Trochę czytałam o królu Davidzie i jego poczynaniach w tworzeniu Imperium Izraela. Był bezwzględny i okrutny. Podbite narody wycinał w pień, żeby nie mogły się odrodzić i powstać przeciwko Izraelowi. Pomimo tego jest czczony nie tylko przez Izraelitów.

W ST ludzie byli manipulowanie przez boga, którego aniołowie byli smiertelni a jeden z nich został rozszarpany przez Lwa. To autentyczny fakt ze ST stawiający pod znakiem zapytania kogo tak naprawdę czcili Izraelici. W NT sa słowa Jezusa: "Prawdziwy jest tylko ten, który mnie posłał, którego wy nie znacie".

Veritas in omnem partem sui eadem est

34

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

@Qrsywa smile
Ale to wcale nie jest ważne czy istniał czy też nie. Ważna jest myśl, która jest mu przypisywana, a w zasadnie to co z niej wynika. A z tym jak wiesz bywa różnie. Mało jest ludzi takich jak TY, którzy próbują obrócić to w coś dobrego. Poza tym zaręczam Ci, że byle religiant za to tu wypisujemy postawił by nas oboje na baczność smile

@Maniek_z_maniek
Chodzą też słuchy, że Bóg był żonaty smile

35 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-13 19:26:22)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?

"Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien." Ewangelia św. Mateusza 10, 34?37. Jakbym wtedy spotkał Jezusa mówiącego coś takiego to bym mu splunął w narcystyczną twarz.
Kolejne jest sprzeczne "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą."
Moja diagnoza schizofrenia maniakalna.

Nie leć na nieosiągalne bo się poparzysz.
Optymista nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i to.
Pilna pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!!

36

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Jan Oporny napisał/a:

Poza tym zaręczam Ci, że byle religiant za to tu wypisujemy postawił by nas oboje na baczność smile

Janie każdy może tworzyć swoją własną religię big_smile Bóg rozróżnia dwa rodzaje ludzi: ci co mówią bądź wola Twoja i tych co Bóg im mówi bądź wola twoja big_smile naśladuje Go w tym big_smile

"Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien." Ewangelia św. Mateusza 10, 34?37.

Zbyt dosłownie traktujesz słowo "miecz" Synu big_smile

37 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-02-16 11:00:11)

Odp: Wojny religijne. Co o nich wiemy?
Jan Oporny napisał/a:

@Maniek_z_maniek
Chodzą też słuchy, że Bóg był żonaty smile

Ignorancja jest niestety objawem glupoty.

kicur napisał/a:

"Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien." Ewangelia św. Mateusza 10, 34?37. Jakbym wtedy spotkał Jezusa mówiącego coś takiego to bym mu splunął w narcystyczną twarz.
Kolejne jest sprzeczne "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą."
Moja diagnoza schizofrenia maniakalna.

Ja tu nie widze sprzecznosci natomiast Twoje negatywne emocje moga swiadczyc o jakims problemie. Bo albo traktuje sie jakis tekst jako "przezroczysty" (mnie nie dotyczy, nie wierze, nie jest dla mnie autorytetem) albo wywolujac emocje (czemu negatywne?) sugeruje iz jest tu jakis problem wiary, swojego stosunku do postawy opisanej, itp.

Zacytowane wyzej cytaty maja wg. mnie sens, drugi mowi o tym, ze wg. swojej miary, jaka stosujemy do innych, tak samo bedziemy "sadzeniu. Wg. mnie jest to dosc ciekawy, byc moze nawet sluszny sposob "oceny" czyjegos postepowania. W kazdym razie nie mozna temu nic zarzucic, i ktos tak sadzony nie moze byc sadzony "niesprawiedliwie" gdyz jest sadzony swoja wlasna miara.

Co do pierwszego cytatu to mowi on cos o samych ludziach. Przeciez tak wlasnie jest w rodzinach, gdzie roznice w wierze stawiaja sprawy na ostrzu noza. Reszta jest jedynie zgodna z dekalogiem wiec nie widze tu sensu emocjonowania sie. Ktos kto odrzuca dekalog nie powinien miec problemow z tym cytatem.

Veritas in omnem partem sui eadem est

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wojny religijne. Co o nich wiemy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018