Pisałam o tym na różnych forach o zdrowiu, niestety bez większego odzewu. Może Wy wiecie co to może być. Jestem osoba dość aktywną fizycznie, staram się ćwiczyć kilka razy w tygodniu. Problem tkwi w tym, że po bieganiu pojawia się u mnie dość ostry ból w podbrzuszu, podobny do bólów menstruacyjnych. Z pewnością nie jest to kolka. Ból jest tak silny, że jestem na granicy zasłabnięcia. Najciekawsze jest to, że znika równie niespodziewanie, co się pojawia. Dzieje się tak tylko po bieganiu, a nie np. po grze w siatkę. To nie jest jakieś forsowanie się, katowanie ćwiczeniami, zwykły jogging dla przyjemności. Czym może to być spowodowane?
Podobne tematy
Może to cysty na jajnikach ?, one lubią odzywac się własnie po wysiłku fizycznym.Ból jest nagły i nagle odchodzi .
Uu, Roxano, to mnie wystraszyłaś...
Pewnie trzeba pomaszerować do lekarza... Naprawdę nikt więcej nie spotkał się z taką dolegliwością?
naami- mozliwe że to nic strasznego , może to są jakieś skurcze ?
To ma postać skurczów, trwa maksymalnie 20 minut. Zastanawiam się, co to może być, z bieganiem dałam sobie spokój, żeby nie doprowadzić do sytuacji, że ktoś będzie zbierał mnie z chodnika...:|
Koniecznie wybierz się do specjalisty. Miałam podobne bóle, szczególnie przy wykonywaniu nagłych ruchów. Okazało się, że dały o sobie znać za młodu zaniedbane jajniki.
To może być też kolka nerkowa.
Witam! Powiem Ci, droga Naami, że objawy są dość zagadkowe. Zwłaszcza, gdy nie można bezpośrednio dotknąć, zbadać i zobaczyć USG. Tak, USG jest tutaj konieczne. Trudno jest mi powiedzieć jednoznacznie co to może być. Na pewno nie kolka nerkowa, gdyż umiejscowienie i charakter bólu są inne. Może to być jednak jakiś inny stan zapalny, może to być jakaś reakcja skurczowa mięśni, naczyń krwionośnych...
Od jak dawna masz objawy? Czy występują tylko po wysiłku?
Może konsultacja ginekologiczna byłaby cenna?
Obiecuję, że poczytam i spróbuje się czegoś więcej dowiedzieć, ale nie wiem czy mi się uda. Możesz śmiało pisać również na prv.
Pozdrawiam ![]()
Witam !
Naami, czy przebadałaś się już i wiesz skąd ten ból ? Ja mam podobnie - zaczęłam biegać w wakacje, po 20 kilka minut i pod koniec biegania pojawiał się właśnie ból w podbrzuszu, taki jak przy okresie, tyle że umiejscowiony po środku. Musiałam przestać biegać, bo za ostatnim razem robiło mi się właśnie już słabo. Dziś byłam u ginekologa i Pani doktor powiedziała, że nie widzi u mnie żadnych nieprawidłowości ginekologicznych, a umiejscowienie bólu wskazuje na pęcherz moczowy. Jej zdaniem mogę mieć słabo "przymocowany" (tak zrozumiałam) pęcherz moczowy i silnie nim w związku z tym wstrząsa podczas biegania. Ponoć normalnie zdarza się tak czasem u kobiet, które już rodziły. Jeśli do tego mam mały pęcherz moczowy i szybko się przepełnia (fakt, że często chodzę do toalety), to może to potęgować ten ból. Mam nadzieję, że niczego nie przekręciłam, ale generalnie winowajcą może być pęcherz, z narządami rodnymi wszystko ok.
Hej Jadef! Nie miałam jeszcze badania. To co mówisz jest ciekawe, nie pomyślałam, że może chodzić o pęcherz... Ja nie rodziłam, a do toalety chodzę też często, chociaż specjalnie mnie to nie niepokoiło, bo piję sporo wody w ciągu dnia. Tylko u mnie ten ból jest bardziej po lewej stronie, ale z tym słabnięciem to jak u Ciebie. Jeśli się czegoś więcej dowiem dam znać, Ty też pisz jak się sprawa ma u Ciebie:) Pozdrawiam i życzę zdrówka:)
naami czy juz wiesz co ci dolega ?
mam to samo co ty , bylam w szpitalu i wszyskie wyniki wyszly mi idealnie wiec jeśli bys sie dowiedziala to prosze o podzielenie sie informacji
Mam podobne dolegliwości .. PO bieganiu własnie dziś , mam straszne skurcze , bóle macicy , nie moge kaszleć poniewaz ból sie nasila , nie moge chodzic ... ani siedzieć .. MAm 17 lat , boje sie powiedziec o tym rodzicom , nie chce ich martwić , mam nadzieje ze przejdzie tylko ciekawi mnie co to jest mineła godzina a to nadal boli .... czuje ból pochwy .. miesiaczka mi sioe spóźnia juz ponad 20 dni .. na pewno nie jestem w ciazy , nigdy nie uprawiałam sexu ..
nie wiem co sie dzieje ..
Dziewczyny, czy któraś z Was już wie, od czego ten ból? Mam to samo: biegam od 3 miesięcy, nie forsuję się. Z zegarkiem w ręce po 15 minutach biegu zaczyna mnie łapać skurcz w podbrzuszu, jakbym miała okres. Czasami jest tak silny, że muszę przerwać bieganie. Ale po kolejnym kwadransie mija z sekundy na sekundę i czuję, że mogę biec dalej jak gdyby nigdy nic.
U ginekologa wszystkie badania poprawne. Nie jem przed bieganiem, nie przetrenowuję się... Skurcze są tym mocniejsze, im bliżej mi do okresu. Z tego, co czytam na forach i w necie, bardzo dużo dziewczyn się skarży na te skurcze, ale nikt nie wie, od czego to. Może ktoś z Was, coś?
Atakama - a czy ginekolog zrobił Ci USG?