Jestem z chłopakiem dużo czasu i dzisiaj przeżyłam 1 raz taki duży szok..
lezelismy w łóżku a on stwierdził iż mu się coś chce i ja muszę to z nim zrobić..
Nie miałam ochoty,była 2 w nocy ,powiedziałam,że idę spać.A oN NA TO ze w takim razie ja kogoś mam i że koniec z nami.Ja pytam się "dlaczego"a on na to,że zawsze sie zgadzałaś a dziś nie!
Pogodziliśmy się,było wszystko dobrze.No i zachciało mu się 2 raz.Ja mówie "daj sobie siana jest 4 w nocy!!daj mi spać!!!" a on ze w takim razie to już naprawdę koniec,że on nie jest głupi .Rano wróciłam domu//
O co mu chodzi...