Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy.

Niedawno roztałem się z dziewczyną, wyrzuciła mi, że jestem zbyt nieśmiały, mało energiczny, niezaradny i powiem Wam, że usłyszałem to nie pierwszy raz.

Byłem z trzema dziewczynami i powiem Wam, że żadna nie wytrzymała ze mną dłużej niż 2 miesiące. Po takim czasie najczęściej proponowały przyjaźń, tłumacząc, że ze mną nie czują się jak z mężczyzną, tylko jak kumplem, nie potrafię w ogóle przejąć inicjatywy i jestem taki ciepło kluchowaty.

Wiem, że dziewczyny już jedną waginę mają i ostatnia rzecz jaką chcą mieć to druga pipka (no chyba, że ktoś ma inne preferencje to niech nie czuje się urażony), ale ja już mam taki charakter. Bardzo przejmuje się randkami, obecnością z dziewczyną chociaż z tym walczę. Bywa, że się jąkam, plącze mi się język, mówię bez sensu, no zwyczajnie - spinam i denerwuję się.

Kolejna sprawa to brak zdecydowania. Jak dziewczyna coś mi zaproponuję to odpowiadałem i odpowiadam najgorszą odpowiedź na świecie: -nie wiem. z powodu, że tak serio to nie wiem jak będzię się czuła gdy odpowiem tak lub nie. Tak samo rozmowa o uczuciach nie przychodzi mi łatwo, zazwyczaj to dziewczyny ciągnęły mnie za język i to, że byłem w tych 3 związkach to dzięki ich inicjatywie.

Nie mogłem ich pocałować przez 2 miesiące, bo zwyczajnie bałem się, że wypadne źle, nie muszę mówić o poważniejszych rzeczach . Pod wpływem dotyku potrafią mi się trząść ręce. Łatwiej dla mnie jest być przyjacielem niż partnerem, bo nie podlegam aż takiej ocenie.

Nie mam w sumie z kim o tym porozmawiać, tylko pod przykrywką anonimowości, bo zwyczajnie zbyt bardzo bym się denerwował. Myślałem o psychologu, ale rozmowa o tym jak jestem ciapowaty w stosunku do kobiet jest dla mnie bardzo ciężka. Nie jestem nastolatkiem, tylko mam te 20 i kilka lat, chociaż pewnie emocjonalnie wychodzę na 12 latka. I tak wiem, że wiele dziewczyn jest bardziej męskie niż ja, ale nawet nie mam pomysłu jak sobie z tym radzić.

Aha i wiem, że dziewczyny/kobiety są spoko, nie zjedzą mnie, ani nie zabiją o ile będę na siebie uważać . No, ale to ciągle analizowanie jak się zachować i w efekcie brak zdecydowania niszczą moje zwiazki i życie uczuciowe. Macie jakieś konkretniejsze rady dla typowych ciepłych kluch? Wątpie, że jak ktoś mi napisze bądź pewniejszy siebie to nagle moje podejście od razu zmieni się o 180 stopni.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy.

smile nie wiem czy umie Ci coś poradzić, ale fajnie się czyta to co napisałeś, a raczej jak to napisałeś.
nie spotkałam nigdy na swojej drodze takiego chłopaka więc nie wiem co powiedzieć...

3

Odp: Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy.

Hmm ja od siebie mogę dodać, że to siedzi w twojej psychice i dlatego tak się dzieje. Wiem, że nie da się zmienić samego siebie od tak - pstryk jestem inny. To nie tak działa mimo, że mi też coś tam siedzi to po prostu trzeba starać samemu się zmienić. Trzeba zacząć stawać się pewniejszym i trzeba śmialszym skoro miałeś partnerki to nie jest z tobą, aż tak źle tu chodzi o to, że trzeba w pewnych sytuacjach stawiać na swoim i, aby ktoś się także liczył z twoim zdaniem. Na początku trzeba zacząć być wyluzowanym i do zmienienia nie których rzeczy trzeba dojść samemu. Trzeba dać temu szanse, aby się polepszyło. Chodź uważam, że rozmowa z terapeutą da Ci więcej. wink

4

Odp: Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy.

Śmiało do psychologa, młody człowieku.
Masz świadomość swoich wad, jako potencjalny partner dla kobiety.
To już bardzo dużo.
Terapeuta pomoże z pewnością.
Może wizyta u logopedy się przyda, by zadał Ci parę ćwiczeń trenujących rozmowę w stresie?
W każdym razie myślę, że pomoc będzie potrzebna.

Pozdrawiam.

facet po przejściach

5

Odp: Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy.

Terapeuta, jak najszybciej. Skoro świadomość własnych problemów jest, to już dobrze. Możesz próbować sam z tym walczyć, ale uważam, że z pomocą psychologa będzie Ci zdecydowanie łatwiej. Ja się nie dziwię, że dziewczyny zdezerterowały, bo bycie z takim człowiekiem jest po prostu na dłuższą metę męczące. Sama przerabiałam to z moim pierwszym facetem - tańczył jak mu zagrałam. 24-letni mężczyzna, a 16 letnia wówczas smarkula tresowała go jak psa, aż nadeszło znudzenie takim stanem rzeczy. Z mojej strony oczywiście.
Nie musisz być zaraz nie wiadomo jakim Rambo, ale wyrażanie własnego zdania i bardziej zdecydowane podejście do ludzi na pewno poprawią Twoje relacje z kobietami.

"Si vis pacem - para bellum"

6

Odp: Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy.

swoja droga fajnie sie ciebie czyta big_smile

7

Odp: Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy.

Z kluchami to jest tak, że zwykle klucha jest leniwa. Leniwa klucha.
Nie wyjdzie sama z garnka, z róznych powodów. Najczęściej nie ma energii (ale nie dlatego, że nie ma tylko że jest stertą negatywnych emocji - jak słusznie poprzednicy przyznali, jesteś refleksyjny więc ego nie zaślepia Ci wad, tego co możesz poprawić).
Gdy kobieta nie jest kluchą, to ona kluchę jako mężczyzne zje, zniszczy (choć nie jest to jej naturalnym celem, ale sie to nie powiedzie). Że jest to przenośnia to zje psychicznie. Jak jestes nieszczęśliwy bez kobiety, to ona nic Ci nie da oprócz bólu, bo ból w sobie nosisz i go przyciągniesz. To ona "ssie" emocje. To że przyciągasz na początku czego jest to "wina"? Uświadom sobie, że jednak to są zalety. Moze jestes atrakcyjny fizycznie, moze robisz pierwsze wrazenie dobre, czyms sie wyrozniasz na plus. Warto sie w tym utwierdzać, a nie zaprzeczać. Na tym budować dalej.
Mezczyzna silny z kobietą kluchą to trochę inna sytuacja, bo mężczyzna... zje coś innego. Tą kluche odgrzeje, podgrzeje, tej nie potrzebuje jako musu. Dlatego ona się go trzyma, mimo że czasem ją nawet nadgryza. Ona sie regeneruje szybko, bo emocje u niej są dynamiczne, zmienne. Moze sobie nastroj poprawic i zepsuc i znowu poprawić, ale musi mieć po prostu coś co ją trzyma przy tym jednym. Coś co sie nie zmieni, on jako jakiś tam wzór, autorytet, jakaś siła. No niestety, kobiety lecą tylko na silnych, ale mozna byc silnym w roznych sferach, wiec elastycznosc spora. Bezpiecznej przystani u kobiety nie mozesz szukać, bo będzie sie czuła jak z dzieckiem/koleżanką. Tak to zwykle bywa i nie ma co negować. To siedzi wszystko w sile psychicznej, której nie masz na poziomie braku akceptacji tego kim jesteś, co możesz dać. Juz nie wspominając o seksualności, bo to ona pierwsza tworzy chemie. Jesli przyciągasz na początku to chyba nie jesteś w stanie powiedzieć, że każdą przyciągasz jej fantazjami? Przeciez widzi tu i teraz że coś jej odpowiada. Nawet jak jesteś tą kluchą. Pozniej mozesz dostawać większych lęków, w tym kierunku iść. Albo bardziej jej potrzebujesz i wtedy blokujesz się.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jest ktoś głodny na tej sali? Bo mam do zaoferowania ciepłe kluchy.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018