netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?

8 odpowiedzi3 393 wyświetleniazałożony przez partycja123, 05.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?

Witajcie moje drogie chciałabym ograniczyć prawa ojcu moich dzieci. Od lipca bieżącego roku wychowuje je sama poniewaz rozstałam sie z ojcem dzieci gdyż znęcał się on na de mna psychicznie i fizycznie. Świadkami tej przemocy były moje dzieci i nie tylko. Lecz to nie chodzi o mnie nigdy nie robiłam problemów z widzeniami lecz ostatnio boje się o dzieci ponieważ dochodzą mnie słuchy że mojego byłego widzą znajomi napitego jak świnie na naszej ulicy a dowiedziałam się nawet że bierze narkotyki. Nie chce aby dzieci mialy z nim cos wspolnego. Obecnie z moim partnerem próbujemy im pokazać że w domu może być miło ciepło i w ogóle. Przez okres 4 miesiecy nie łożył na utrzymanie dzieci, był u nich może z 7 razy i to nie dlatego ze nie moze. Fakt pracuje w delegacji lecz zjeżdżając woli się napić niż odwiedzić dzieci nie obchodzi go czy są zdrowe czy mają co jeść czy czegoś im nie brakuje. Dzieci nie szczególnie z nim tęsknią a z moją jeszcze 4 letnią córką chodze do psychologa ponieważ to co przeżyła widziała tak na nia wpłyneło że zamkła się w sobie, teraz jest już troche lepiej lecz boje się że gdy on się zjawi znowu nie będzie chciała ze mną rozmawiać. Tak samo nie interesuje go jak nasza córka radzi sobie w szkole, nawet na 2 urodziny syna nie mial 5 minut zeby wejsc. Z moim obecnym partnerem chcemy stworzyć prawdziwą rodzine bez alkoholu przemocy pełnej miłości i wsparcia.

2

Odp: Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?

Mój ojciec był alkoholikiem, do tego przemocowcem, a praw mu sąd nie odebrał. Do tego mógł mnie widywać w co drugi piątek.
Także wątpię, by to, co napisałaś miało wystarczyć, chyba, że on w sądzie powie, że mu nie zależy na kontaktach z dziećmi.

3

Odp: Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?
Cynicznahipo napisał/a:

Mój ojciec był alkoholikiem, do tego przemocowcem, a praw mu sąd nie odebrał. Do tego mógł mnie widywać w co drugi piątek.
Także wątpię, by to, co napisałaś miało wystarczyć, chyba, że on w sądzie powie, że mu nie zależy na kontaktach z dziećmi.

Wszystko zależy od sposobu przedstawienia sprawy sądowi.  Należy pamiętać,  że ten niezawisły sąd to w istocie najczęściej ojciec lub matka, a ponad wszelką wątpliwość - czyjeś dziecko.

4 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-11-06 14:33:24)

Odp: Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?
Iurista napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Mój ojciec był alkoholikiem, do tego przemocowcem, a praw mu sąd nie odebrał. Do tego mógł mnie widywać w co drugi piątek.
Także wątpię, by to, co napisałaś miało wystarczyć, chyba, że on w sądzie powie, że mu nie zależy na kontaktach z dziećmi.

Wszystko zależy od sposobu przedstawienia sprawy sądowi.  Należy pamiętać,  że ten niezawisły sąd to w istocie najczęściej ojciec lub matka, a ponad wszelką wątpliwość - czyjeś dziecko.

Możliwe. Niestety, nie spotkałam się w moim otoczeniu z sytuacją, by sąd odebrał ojcu (jaki by nie był) prawa rodzicielskie.

Mam taką sytuację aktualnie, koleżanka zaszła w ciążę, zostawił ją facet, do dziecka się nie przyznawał. Ona urodziła, od niego zero jakiejkolwiek pomocy i zainteresowania. Poszła do sądu po alimenty, facet najpierw wypierał się ojcostwa, jak się potwierdziło, że jest ojcem, to nagle próbował z koleżanki zrobić nienormalną i odebrać jej prawa do dziecka. Ona chce mu odebrać prawa rodzicielskie, ale przypuszczam, że będzie miał je tylko ograniczone, ponieważ nagle zapałał wielką miłością do malucha i chce brać udział w wychowaniu.
A sąd daje szansę takim typom - praktycznie zawsze.

5

Odp: Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?

Radzę autorko poczytać sobie Kodeks Rodzinnno Opiekuńczy a nie słuchać bzdur typu sąd to ojciec lub matka...


Sąd ma za zadanie dbać o dobro małoletnich dzieci,rozpatrzy przedstawione dowody i fakty np

- ojciec małoletnich jest alkoholikiem - dowód np pobyt w placówce leczenia odwykowego,opinia psychiatry czy psychologa
-  dzieci są świadkami przemocy domowej  - dowód Odpis z interwencji  policji,Niebieska Karta ,zeznanie psychologa dziecięcego itp

No i art 209 KRO...

Oczywiście to nie moja sprawa ale czy aby nie za szybko wprowadziłał do swojego domu nowego tatusia dla swoich dzieci?

6

Odp: Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?

Dario, przestan czytać KRO, zacznij czytać orzecznictwo. Pozdrawiam

7

Odp: Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?

Sąd odebrał  prawa   rodzicielskie mojemu byłemu męźowi .Warto czytać KRO i orzecznictwo.
Równieź pozdrawiam...

8

Odp: Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?

Witam serdecznie mam na imie Patrycja i jestem tu nowa na wstepie zapytam czy dobrze trafiłam chodzi mi o pozbawienie praw rodziecieliskich biologicznego ojca mojego 5 letniego synka ....sprawa wyglada w ten sposob gdyż mam problem z synka ojcem od rozstania z nim nastalo juz 1.5 roku ale przeciez nie chodzi tu o mnie tylko o dziecko chcialabym sie spytac jakie mam szanse na odebranie jemu praw rodzicieliskich gdyz nie kontaktuje sie z dzieckiem placic co prawda placi ale wiezi nie ma tak jak mowilam rozstalismy sie i od tamtego czasu mam nowego partnera synek bardzo z poczatku tesknil za biologicznym ojcem ale tak sie stalo ze tatus po zlosci nie odwiedzal i nie kontaktowal sie z dzieckiem musialam wrecz go namawiac na kontakty i na to by odwiedzal synka nie mialam jednak żadnego wpływu ponieważ tak sie na mnie obrazil ze ułożyłam sobie zycie z kims innym a nie z nim synek bardzo przezyl to ze rozstalismy sie z jego ojcem problwalam mu to jakos wytlumaczyc ale bez skutku.Dzwonilam prosilam zeby kontaktował sie z synkiem ale on nie chcial z poczatku bral synka do siebie bo byl zmuszany do tego przeze mnie chcialam aby synek tak twego nie przeżywał wiec musialam go namawiac do wizyt z z poczatku trwalo to moze pare razy jak go za namowa bral lecz nie wiem gdzie nigdy nie okreslal sie gdzie mieszka i nie wiedzialam gdzie go zabiera ...byc może to bylo zle ze dawalam go nie wiadmo gdzie..mowil jedno a a robil drugie ....do dnia dzisiejszego nie zabiera synka nigdzie nie uczestniczy w jego rozwoju i wychowaniu jedyne co robi to placi alimenty no i od czasu do czasu ale bardzo rzadko zadzwoni albo napisze esa jak synek ale to jest wszystko i oczywiscie jak juz zadzwoni to z pretensja do mnie ze ja nie racze go informowac o stanie synka co dla mnie jest absurdem .....to w koncu on jest ojcem i powinien sie interesowac a nie ze ja mam go informowac czy dziecko zyje ......dodam jeszcze ze moj synek bardzo jest zżyty  z moim obecnym partnerem i mowi do niego tato traktuje go jak ojca moge noralnie przy partnerze mowic o biologicznym tatusiu a on nawet nie zapytas sie o niego mam wrazenie ze juz o nim nie mysli ...czy powie mi ktos co moge w tej sytuacji zrobic ...Porsze o pomoc i rade z gory dziekuje ..:)

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Ograniczenie praw czy moje argumenty są wystarczające?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026