netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Co kieruje tym,ze jednemu wiatr w oczy a drugi ma szczęście? :(

3 odpowiedzi3 045 wyświetleńzałożony przez załamana8*, 19.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co kieruje tym,ze jednemu wiatr w oczy a drugi ma szczęście? :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez załamana8* (2014-09-19 15:34:51)

Temat: Co kieruje tym,ze jednemu wiatr w oczy a drugi ma szczęście? :(

Zastanawiam się czasem, co kieruje światem - przypadek...jeśli tak, to może dlatego tak niesprawiedliwie jest w życiu? DLaczego jeden ma pod górkę a drugi z górki? Ktoś powie że ci, co twierdzą że są pokrzywdzeni przez los, to sami są winni że go nie zmieniają. naprawdę, los da się zmienić? A jak wytłumaczyć to, że jedni mieli kochającą rodzinę, np., dobrego partnera, szczęście ogólnie pojęte, a drudzy nie dość że rodzina ich lekceważyła, nie miała dla nich czasu w okresie dzieciństwa a potem dojrzewania, i każdy ich problem nazywała głupstwem?  a przecież nawet psychologowie piszą, że jak małe dziecko płacze bo nie ma cukierka (taki głupi przykład) to ten brak cukierka to jest nadal problem mimo że dla nas dorosłych głupi, to dziecko ma emocje, potrzebuje rozmowy, zrozumienia, dla niego ten problem to jest duży problem. A mnie nigdy nie rozumieli, wrecz śmiali się cała rodzina z tego że byłam płaczliwa, nieśmiała, wujkowie stroili  żarty, nabijali się. dzieciństwo przez to zepsute, to potem nawet w miłości się nie poszczęściło?

Co ja takiego w sobie mam, że trafiam na niewłasciwych mężczyzn. Jeden traktował jak zabawkę, drugi był niezdolny do stworzenia dojrzałego związku, trzeci kompletnie oderwany od spraw rodzinnych i nawet nie stara się zbliżyć nas do ludzi, do moich rodziców jest jak lód, zdystansowany, chłodny, bez serca, nawet teraz po 4 latach...a swojej rodziny też unika...i stawia przez to szkalny mur...przez co jego mama jak ma mnie polubić jak prawie mnie nie widuje? jak jego rodzina ma mnie powaznie traktować kiedy on nas izoluje, unika, każde zaproszenie na uroczystość, imieniny, urodziny,odrzuca? A ja chciałabym iść, zbliżyć się, tak brakuje mi ludzi sad(( Marzyłam o ciepłej dobrej rodzinie, a przynajmniej choć trochę ciepła od kogoś innego niż on, bo to w życu nie wystarcza... ale tego też nie dostanę. moja zaś rodzina mieszka niestety teraz za granicą, a ja czuję się często sama, zuepłnie sama. On ma brata i dwie siostry i brata żo a jest lubiana, odwiedza się z teściową, sisotry tam wesoło szczebioczą a my dlaczego w izolacji? ja też chciałabym z nimi "poszczebiotać" i byc kochana, akceptowana.:((

Kto mi powie, czy to naprawdę moja wina? Czy uważacie że to wina danego człowieka że przydarzają mu się pechowe sytuacje, podczas gdy obok koleżanka czy bratowa tryska szczęściem, otoczona kochającą rodziną? Czy to takiej osoby wina że nie umie brać udziału w dzisiejszym wyscigu szczurów przez co ma gorsze stanowisko, nie umie się wyścigować? Nikt nie nauczył mnie walczyć o więcej i lepiej. W mojej rodzinie poprzestawano na małym. Wiem, ktoś powie - możesz to zmienić, nie zwalaj na rodzinę... - ale cieżej jest takiej osobie, paraliżuje są strach. Dodam, że mama zawsze za mnie wszystko robiła, ale to wszystko, aż pewnego dnia powiedziała że nic już nie zrobi i zamiast stopniowo mnie wdrażać w dorosłość rzuciła mnie na głębokie wody, to było parę lat temu. bez okresu przejściowego. Od tego czasu radzę sobie w większości sama, zarabiam, mieszkam gdzie indziej. Ale i tak jestem nieszczęśliwa. I to bardzo.

Inny przykład szczęścia ludzi: dookoła patrzę jak koleżanki rodzą dzieci, jak się cieszą, całe rodziny obok nich, a ja bardzo koacham dzieci, ale nawet nie mam z kim tego dziecka mieć.

2

Odp: Co kieruje tym,ze jednemu wiatr w oczy a drugi ma szczęście? :(

Witam.

Wiesz dlaczego ludzie mają czasem pod górkę? Według mnie za bardzo szukają szczęścia, wręcz na siłę.
Co do rodziny.... Jej się nie wybiera. Przychodzisz na ten świat nie mając prawa wyboru ani rodziców, ani dalszych krewnych ani dzieci w przyszłości.
Tak to już jest na tym świecie. Jedni mają więcej szczęścia, inni mniej, ale każdy z nas ma do niego prawo. Pamiętaj o tym.

Nad pytaniami, które zadajesz rozmyśla wiele osób, naprawdę smile I chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Piszesz, że barkuje Ci kontaktu z ludźmi. Na co więc czekasz? Idź w świat i poznawaj innych ludzi. smile Jest naprawdę dużo możliwości.
Czasami mam wrażenie, że zamiast zająć się tym co chcesz, iść , gdzie chcesz, czekasz na pozwolenie od kogoś. Ale to tylko moja opinia. Nie wiem ile masz lat, ale podejrzewam, że jesteś już dorosła. Więc na co czekasz? Czyń swe życie, takim jakie chcesz smile

3 Ostatnio edytowany przez On2020 (2014-09-21 13:33:35)

Odp: Co kieruje tym,ze jednemu wiatr w oczy a drugi ma szczęście? :(
załamana8* napisał/a:

przecież nawet psychologowie piszą, że jak małe dziecko płacze bo nie ma cukierka (taki głupi przykład) to ten brak cukierka to jest nadal problem mimo że dla nas dorosłych głupi, to dziecko ma emocje, potrzebuje rozmowy, zrozumienia, dla niego ten problem to jest duży problem. A mnie nigdy nie rozumieli, wrecz śmiali się cała rodzina z tego że byłam płaczliwa, nieśmiała, wujkowie stroili  żarty, nabijali się. dzieciństwo przez to zepsute, to potem nawet w miłości się nie poszczęściło?

Moja droga, to jest Polska.
Jak przykładowo w Niemczech, Stanach zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii rodzic kupiłby Ci samochód i byś powiedziała swoim kolegom: zobaczcie, rodzice kupili mi nowe Audi z salonu; to jak myślisz jaka byłaby reakcja tamtych Twoich kolegów? pogratulowaliby Tobie i powiedzieli by, że cieszą się Twoim szczęściem a po chwili zaproponowali by wspólną przejażdżkę wraz ze swoimi mercedesami.
W Polsce gdyby ktoś Ci kupił samochód, poszłabyś do swoich kolegów i powiedziała: zobaczcie, rodzice kupili mi samochód.
To każdy z uśmiechobólem na twarzy by tylko powiedział jak fajnie a po chwili by Ci tak dali w palnik, że byś sobie nie poradziła.
Dlaczego o tym piszę? bo chcę tutaj pokazać pewne zachowania ludzi, niestety w Polsce jak sąsiad kupi sobie nowe BMW to zaraz ku%%ica bierze kolejnych sąsiadów, dlaczego tak sie dzieje? BO LUDZIE W TYM KRAJU mają zryte łby, tak samo (z całym szacunkiem nie obrażając Twojej rodziny) z Twoimi wujkami czy rodziną, po prostu śmiali się z Ciebie, robili żarty, dokuczali bo tak to jest w tym kraju i tak zawsze będzie.
Jeżeli taki Polak przez 40 lat (zakładając wiek 'wujka') będzie siedział przed TV i klął na Niemców, Rosjan (bo są kim są), jeżeli będzie psioczył na sąsiada bo kupił sobie lepsze alufelgi do samochodu to nie wymagaj od takiego człowieka, który ma już taką papkę nienawiści i zobojętnienia w mózgu, by miał do Ciebie ciepłe podejście, to jest niewykolanle

załamana8* napisał/a:

Kto mi powie, czy to naprawdę moja wina? Czy uważacie że to wina danego człowieka że przydarzają mu się pechowe sytuacje, podczas gdy obok koleżanka czy bratowa tryska szczęściem, otoczona kochającą rodziną?
Inny przykład szczęścia ludzi: dookoła patrzę jak koleżanki rodzą dzieci, jak się cieszą, całe rodziny obok nich, a ja bardzo koacham dzieci, ale nawet nie mam z kim tego dziecka mieć.

Nawet sobie w 1% nie zdajesz sprawy ile jest takich rodzin, gdzie z zewnątrz wyglądają jakby były najszczęśliwsze na świecie, a w środku rozgrywają się dramaty.
Ja to Ci wszystko pisze z własnego doświadczenia, nie raz u znajomego jak się do niego poszło to rodzina wręcz idealna, ojciec cudowny, sportowiec zaradny, matka dobra kucharka, piękna opiekunka a któregoś dnia znajomy do mnie przychodzi i mówi co ma robić bo jego ojciec ciągle katuje jego matkę a ja oczy zrobiłem jak 5zł.
Podobnie u mnie, z zewnątrz wszyscy mówili, że moi rodzice to najlepiej dopasowana para na świecie, a były momenty, że musiałem się zamykać w pokoju by mnie rodzic nie mógł zabić (mówię tutaj dosłownie a nie w przenośni).

No ale tak to jest, wszędzie jest tworzone na siłe tzw 'szczescie' i też za tym biegniemy jak te odrzucone owce do jednego stada, stada hipokryzji i tworzenia na siłę dobrego image'u przed innymi. Kto ma lepszy samochód? ja mam najlepszy! kto zwiedził więcej krajów? ja zwiedziłem! zobacz, matka pochwaliła moje życie a nie Twoje! i tak się kręci ta cała karuzela wink

Suzan_444 napisał/a:

Wiesz dlaczego ludzie mają czasem pod górkę? Według mnie za bardzo szukają szczęścia, wręcz na siłę.

Pięknie napisane.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co kieruje tym,ze jednemu wiatr w oczy a drugi ma szczęście? :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026