netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Strata - czy mozna się z nia pogodzić?

4 odpowiedzi1 924 wyświetleniazałożony przez Franciszka 70, 15.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Strata - czy mozna się z nia pogodzić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Strata - czy mozna się z nia pogodzić?

Witam.
Cztery miesiące temu rozstałam się z" mężczyzna swojego życia ",po trzech latach związku, który rzucił mnie w minutę . Od tego czasu nie mogę się pozbierać , usiłuje przestac o nim myleć i nie daje rady. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę że przytrafiło mi sie najlepsze co mogło mnie spotkać.
Dlaczego ? Ponieważ facet był chyba socjopatą , miał niewydolna wychowawczo matkę , która była alkoholiczką , nie zajmowała się nim praktycznie wcale . Wydawało mi się że on nie umie okazywać uczuć , ale chyba ich nie odczuwał . Nasze relacje były pozornie idealne , ja byłam idealna , ale zawsze traktował mnie jak rzecz , która trzeba sie zająć , jak kota czy psa , dac jeść , pogłaskać , poswiecić chwilę , ale tak naprawdę zawsze przeszkadzało mu moje zaangażowanie , chęć bliskości , mówił ze jestem uzależniona od niego . Jak chciałam odejść to zawsze przekonywał mnie o swoim uczuciu . Pojechał za granicę do pracy , codziennie rozmawiał ze mna na skaype , rano smsy, okazało sie że zaczął mnie zdradzać , rozmawialiśmy i stwierdził ze nasz zwiazek jest wszystkim , ale nadal utrzymywał kontakt z ta druga kobietą . zadzwonilam do niej korzystajac z jego skaypa i dowiedziałam sie ze znają się miesiac (tam za granicą)on się do niej wprowadza , zmienia prace .Pojechał do pracy , rano wyslał mi sms ze mnie kocha , a za godzinę że nie chce mnie znać za to ze rozmawiałam z jego kochanką  i ukradłam jego skaypa.
Sytuacja smieszna , upakażajaca , ale nie mogę dojść do siebie , nie moge znieść mysli ze najblizsza mi osoba okazał się tak podła i bez uczuć dla mnie , czuje się jak nic niewarty smieć , chociaż powinnam dziękować losowi ze tak sie ten zwiazek skończył ...ale nie moge się ogarnać.
jest na to jakis sposób?

2

Odp: Strata - czy mozna się z nia pogodzić?

Kochana, przede wszystkim musisz zmienić perspektywę. Żadna "strata", bo sama dobrze jego osobę zdiagnozowałaś.
Z psychofagiem nie da się nigdy zbudować relacji opartej na bliskości, bo to jedyna rzecz, której on się panicznie boi i całe życie przed tym ucieka.

Ale powiedział Ci w 1 prawdę: uzależniłaś się emocjonalnie od niego. Ale to jest "normalne" o tyle, że osoba z syndromem ofiary i niskim poczuciem własnej wartości ma na starcie skłonności do wchodzenia w takie związki bardzo głęboko, bo liczy, że swoim uczuciem uleczy socjopatę.
Tak się nigdy nie stanie.
Oni nie mają wyższych uczuć. To chodzące Zombie. I jest to tak samo tragedia i dla nich, bo to miecz obosieczny: ranią ludzi wokół, ale sami żyją jakby za ścianą, nie potrafią do nikogo nic autentycznego poczuć. To w gruncie rzeczy jałowe życie.

Dlatego teraz, zanim dojdzie do Ciebie jak to wszystko naprawdę było (potrzebujesz uspokoić emocje), polecam Ci poczytać o psychopatach i jak wyglądają relacje z nimi (w necie jest mnóstwo publikacji) -to pomoże Ci uporządkować myśli i nie gubić się wciąż w sprzecznościach. Czytaj też wątki na forum (kkzb np.) i pomału będziesz z tego wychodzić.

Zaufaj mi - rozstanie ro najlepsze co on mógł dla Ciebie zrobić. Nigdy się nie zmieni bez gruntownej terapii i on o tym wie, podświadomie zdaje sobie z tego sprawę. Tylko nie wpadnij w drugą skrajność i nie użalaj się nad nim. Nie jesteś za jego problemy odpowiedzialna.

Do roboty i głowa do góry.
Pamiętaj, że nie jesteś sama.

3

Odp: Strata - czy mozna się z nia pogodzić?

Najważniejsze o czym musisz pamiętać to... nie załamuj się! Facet nie był wart Ciebie ani Twojego uczucia i jestem pewna, że los mu jeszcze odpłaci za to, w jaki sposób Cię potraktował. Zdrady nie powinno się według mnie wybaczać, a on tylko zrobił Ci przysługę kończąc to. Wyszło na jaw jaki był naprawdę, jak bardzo fałszywy i nieszczery. Myślę, że potrzebował po prostu osoby do tego, by zacząć żyć lepiej, a Ty mu to ułatwiłaś. Tu miał Ciebie, a tam tamtą kobietę i czuł się komfortowo. Ale możesz być pewna, że stało się tak, bo na Twojej drodze pojawi się ktoś lepszy, ktoś kto odwzajemni Twoje uczucie, da Ci poczucie bezpieczeństwa i naprawdę dużo miłości! Zobaczysz, nigdy nie wiadomo jakie niespodzianki szykuje nam życie.
Żeby Cię pocieszyć opowiem Ci coś szybko. Kiedyś myślalam, że między mną, a pewnym facetem narodzi się miłość. Przeplatał się w moim życiu dobre 6 lat jeszcze od czasów szkoły. Jednak coś mnie tknęło, by zerwać z nim kontakt. Odciąć się od niego i zmienić coś w sobie i życiu. Co prawda próbował się kontaktować, ale nie dałam się. I wyszło mi to na dobre! Przyjaciółka miała brać ślub i wybrała mnie na świadkową. Jej męża świadkiem był właśnie mój Ukochany. smile Nie znałam go wcześniej, jedynie z opowieści, ale miałam calkowicie obojętny stosunek do niego. Jednak wszystko zmienilo się w dniu kiedy mieliśmy się spotkać... Gdy tylko go zobaczyłam, poczułam jakby mnie piorun porządnie trzepnął ! Każde słowo jakie wypowiadał zgadzało się z moim tokiem myślenia, rozmawialiśmy tak swobodnie jakbyśmy znali się od urodzenia. I miłość kwitnie, mamy przed sobą dużo planów i mam nadzieję, że się spelnią. Jednego jestem pewna - nie zamienię Go na nikogo innego, a on nie zamieni mnie.
Dlatego nie przejmuj się tym, że jakiś prostak Cię zostawił! Wypisz na kartce wszystkie jego negatywne cechy i na nie spoglądaj, gdy tylko za nim jakkolwiek zatęsknisz! Ponadto spróbuj zająć się sobą. Poczytać, obejrzeć jakiś film albo znaleźć serial, który mocno Cię wciągnie. Powychodź na spacery, z przyjaciłómi, zacznij uprawiać sport, albo znajdź jakieś hobby. Jest tego mnóstwo, czas leczy rany i patrząc na to, jak dobrą osobą byłaś, czuję, że czeka na Ciebie mężczyzna, który tak samo jak Ty potrzebuje bliskości ukochanej osoby.  A tamten? To żadna strata! Jedynie ulga dla Ciebie.
Głowa do góry! smile

4

Odp: Strata - czy mozna się z nia pogodzić?

Pomyśl o znalezieniu sobie jakiegoś dodatkowego zajęcia. Nauka języka, aktywność fizyczna, zajęcia plastyczne. Coś co polubisz i zajemie Twój wolny czas. Jak nie masz pojęcia co to może być, to próbuj, szukaj.
Po pierwsze zajmiesz się czymś i nie będzie czasu myśleć o nim. A po drugie jest to okazja do zawaecia nowych znajomości.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Strata - czy mozna się z nia pogodzić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026