netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

17 odpowiedzi3 077 wyświetleńzałożony przez AgaMonia80, 10.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

Niewiem co robic maz mnie zdradza moja corka widziala ich wspolne zdjecia a on nawet nie wytumaczyl sie nic co robic

2

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

Ciężko jest pomóc, gdy właściwie nic nie napisałaś na ten temat, poza trzema najważniejszymi rzeczami.
Mąż Cię zdradza ? mogę doradzić, żebyś go porzuciła, bo zdrada to nie jest coś błahego.
Wasza córka widziała ich wspólne zdjęcia ? tym bardziej powinnaś go porzucić, skoro wasza córka odkryła, jaki tak właściwie jest jej ojciec.
Nie wytłumaczył się ? to argument ostateczny.
Z tego co napisałaś, mogę doradzić tylko pozew o rozwód.
Poradzisz sobie, trzymam za Ciebie kciuki.

3

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

nie bedzie sie tlumaczyc nic nie ma do powiedzenia i tylko tyle . Maz mnie zdradzal z nia kiedys wybaczylam ale teraz juz nie umiem i nie chce

4

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

Więc nie wybaczaj. Po prostu pójdź do adwokata. Zachowaj klasę, nie rób awantur, najlepiej nie rozmawiaj z nim w ogóle.

5

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

4 lata temu maz mnie zdradzal i trwalo to dlugo zlozylam pozew o rozwod lecz po prosbach i blaganiach zmienilam zdanie chodz bylo ciezko minelo 6 miesiecy i znowu to samo to jest stary film z zeszlego roku to sa stare zdjecia a zreszta nie bede sie tlumaczyc i nic wiecej co robic

6

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

i nic sie nie zmieni dopoki Ty tego nie zmienisz.
masz wyjscie albo trwasz w tym gównie albo idziesz do przodu. wiele opcji nie masz.

7

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

mam probowac wyjasniac czy poprostu sie rozstac.

8

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

co chcesz wyjasnić?
on sypia z nia regualrnie sypial wczesniej, sypia teraz i Ciebie ma najwyrazniej gdzies.

co chcesz wyjasniac skoro on nawet tego nie chce?

odejdź

9

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

Jasne, że wybaczyć, ale z czystą intencją, której Ty w tej chwili nie posiadasz i musisz to sobie szczerze powiedzieć.
"Czystość" intencji polega na tym, że wybaczenie przychodzi z wewnętrznej potrzeby, nie jest - jak w przypadku nadziei na powrót - próbą racjonalizacji czyjegoś krzywdzącego działania, żeby móc tę gorzka pigułkę jakoś przełknąć, zamieść problem pod dywan, a potem zaciskać zęby z tej wspaniałomyślności i skrycie nienawidzić partnera i gardzić sobą.
Taki związek gnije od środka i czas tu nie działa jak na dobre wino.

Wybaczyć, czyli puścić wolno - bez pretensji, oczekiwań i co najważniejsze- ukrytych intencji uzyskania określonego wyniku.
Wybaczyć to nie "przejść do porządku dziennego", a na obecnym etapie jesteś emocjonalnie gotowa tylko na ta druga opcję.

Potrzebujesz czasu, dużo czasu dla siebie i pochylenie się wreszcie nad swoimi emocjami, narazie zamiotłaś je głęboko pod dywan.
I nie bój się, że mąż "odpuści" gdy Ty sobie ten czas zarządzisz.
Paradoks sytuacji polega na tym, że to Ty (pokrzywdzona) starasz się znaleźć sensowne rozwiązanie za niego - zobacz to i przestań to robić.
a na wybaczenie przyjdzie czas, ale jeszcze nie teraz wink

10

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

staram sie ze wszystkich sił znalesc jakies rozwiazanie wytlumaczyc te sytuacje ale chyba nie mam za duzego wyboru . Myslalam ze przyjdzie wytlumaczy a tu nic cisza nawet sie nie odzywa . Chociaz z drugiej strony po co mial by cos mowic wszystko juz jest wiadome skoro sie nie chce tlumaczyc tzn nawet mu juz nie zalezy . Boli Bardzo

11

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

wiem jedno nie bede blagac nikogo o milosc wiernosc Kocham i to jest naj gorsze wolala bym byc obojetna ale nie umiem . pozwalam mu odejsc byc szczesliwym ma prawo do szczescia a ja no coz ja musze zyc

12

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

mam prosbe niewiem moze jestem chora i nie rozumiem tak twierdzi maz a ja uwazam iz dobrze mysle . Moj maz chcial jechac na kajaki na 3 dni ja nie moglam praca a dziecko nie mialo co tam szukac nie bylo tam dzieci a wiec nie chcialo jechac to pojechal sam .Dzuecko 2 dni samo a ja w pracy a on na baletach czy to normalne pomozcie

13

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

mam prosbe niewiem moze jestem chora i nie rozumiem tak twierdzi maz a ja uwazam iz dobrze mysle . Moj maz chcial jechac na kajaki na 3 dni ja nie moglam praca a dziecko nie mialo co tam szukac nie bylo tam dzieci a wiec nie chcialo jechac to pojechal sam .Dzuecko 2 dni samo a ja w pracy a on na baletach czy to normalne pomozcie

14

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

Zdradzajacy partnerzy sa jak rak. Wczoraj dowalal sie do mnie maz mojej dobrej znajomej wyszlam z pokoju i nie mam zamiaru wiecej ogladac tego drania. Zal mi mojej kolezanki bardzo ale nie powiem jej o calym zajsciu, bo wydaje mi sie ze ona wie juz jaki on jest. Jezeli chcesz dalej cierpiec to zostan z nim, marnuj swoje zycie dla babiarza on sie nie zmieni, ludzie sie nie zmieniaja. Odejscie jest ciezkie, trzeba byc cholernie silnym zeby trwac w swoim postanowieniu. Jezeli z nim zostaniesz kiedys spojrzysz za siebie i zobaczysz, ze zmarnowalas sobie zycie, te wszystkie lata ktorych nie odzyskasz. Decyzja nalezy do ciebie, twoje zycie w twoich rekach. Juz raz chcialas go zostawic ale wrocilas, on widzi ze jestes slaba , nie szanuje cie i traktuje jak obca osobe, ktorej nie naleza sie zadne wyjasnienia. Jestes pewna, ze to co czujesz do niego to milosc? A moze to desperacja, strach przed spojrzeniem w oczy samotnosci? Nie moglabym kochac kogos, kto tak mnie zranil i wtykal swoj interes w inna kobiete, wyrzucilabym za drzwi. Wiernosc i szacunek do drugiej osoby to jedne z fundamentow normalnego zwiazku. To w czym ty tkwisz to patologia. Pozdrawiam.

15

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily
kattyen napisał/a:

Zdradzajacy partnerzy sa jak rak. Wczoraj dowalal sie do mnie maz mojej dobrej znajomej wyszlam z pokoju i nie mam zamiaru wiecej ogladac tego drania. Zal mi mojej kolezanki bardzo ale nie powiem jej o calym zajsciu, bo wydaje mi sie ze ona wie juz jaki on jest. Jezeli chcesz dalej cierpiec to zostan z nim, marnuj swoje zycie dla babiarza on sie nie zmieni, ludzie sie nie zmieniaja. Odejscie jest ciezkie, trzeba byc cholernie silnym zeby trwac w swoim postanowieniu. Jezeli z nim zostaniesz kiedys spojrzysz za siebie i zobaczysz, ze zmarnowalas sobie zycie, te wszystkie lata ktorych nie odzyskasz. Decyzja nalezy do ciebie, twoje zycie w twoich rekach. Juz raz chcialas go zostawic ale wrocilas, on widzi ze jestes slaba , nie szanuje cie i traktuje jak obca osobe, ktorej nie naleza sie zadne wyjasnienia. Jestes pewna, ze to co czujesz do niego to milosc? A moze to desperacja, strach przed spojrzeniem w oczy samotnosci? Nie moglabym kochac kogos, kto tak mnie zranil i wtykal swoj interes w inna kobiete, wyrzucilabym za drzwi. Wiernosc i szacunek do drugiej osoby to jedne z fundamentow normalnego zwiazku. To w czym ty tkwisz to patologia. Pozdrawiam.

a ja bym powiedział kumplowi, że jego żona sie do mnie przywalała
serio
i myślę że nie warto stać z boku, w takich sytuacjach, no chyba znajoma jest Ci obojętna
a nóż widelec i nie wie, a jak się będzie czuć jak się dowie że większość z boku ludzi wiedziała a ona nie świadoma była, dla mnie załamka odrazu, psychiczna by była
za chwilę będzie na forum pisać, np sad

16

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

Gdybym powiedziala cokolwiek bylaby wielka afera a na dodatek ktos z mojej bliskiej rodziny z nimi mieszka. Poza tym to nie jest moja sprawa i nie mam zamiaru byc oskarzona o prowokowanie sytuacji. W imie zasady nie tykaj g.. bo smierdzi. To i tak predzej, czy pozniej wyjdzie a ja mam juz wystarczajaco duzo swoich problemow.

17

Odp: Prosze pomozcie mi nie mam juz sily
AgaMonia80 napisał/a:

mam probowac wyjasniac czy poprostu sie rozstac.

Z ciekawości zapytam , a co chcesz wyjaśnić  i po co zrywać . Facet się nudzi, ale też jak jest z tobą w związku jest bardziej atrakcyjny dla tzw. koleżanek . To dziwne  ale poprawne . Tam may w genach .

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prosze pomozcie mi nie mam juz sily

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026