netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dziwne zachowanie byłego...

7 odpowiedzi2 813 wyświetleńzałożony przez takatam, 27.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziwne zachowanie byłego...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Dziwne zachowanie byłego...

Niedawno rzucił mnie facet, powiedział, żebyśmy zostali przyjaciółmi, że już mnie nie kocha i nie chce ze mną być. Ok, spoko, bywa. Na początku płakałam, dawałam rozpaczliwe wpisy na FB, opisy na gg.czyli chyba całkiem normalna reakcja, ale po zaledwie trzech dniach stwierdziłam, że pewnie robię mu tym przyjemność i jakoś się ogarnęłam z tym. Zaczęłam wrzucać jakieś pozytywne posty na FB jak to fajnie spędzam czas z koleżankami itp. Na gadu gadu to samo, same radosne opisy, zero rozpaczania, nie daje mu poznać, że nadal jest mi smutno i przykro przez to że mnie zostawił.
I co? I byłemu chyba coś nie pasuje, bo jak usunęłam go ze znajomych na FB (żeby nie oglądać go tam, bo jak go widziałam, to od razu mi się chciało płakać), to dowiedziałam się od naszej wspolnej koleżanki, że się ucieszył z tego powodu i nie omieszkał oznajmić tego publicznie. A teraz usunął mnie z gadu gadu (wiem bo w programie mi pokazuje, kto ma mnie w kontaktach, a kto nie) i w opisie wstawił, że robił porządki i wywalał wszystkich którzy go wkurzają opisami... Najpierw chciał, żebyśmy zostali przyjaciółmi, a teraz nagle mnie nienawidzi i go wkurzam? Ale niby czym? Nie odzywałam się do niego od dnia rozstania (czyli około miesiąc już), udaję, że go nie znam, nie piszę, nie dzwonię, nie odzywam się, więc raczej nie można uznać, żebym się mu narzucała. Dałam mu spokój po prostu. O co więc może mu chodzić? Co ja mu zrobiłam, że nagle miłość zamieniła się w nienawiść? Ani się nie pokłóciliśmy, ani go nie zdradziłam, ani nie oszukałam... Po prostu stwierdził, że jego miłość do mnie się już wypaliła i zostańmy przyjaciółmi bo kiedyś było mu ze mną dobrze. Rozstaliśmy się normalnie, bez kłótni, bez spin. A on teraz jest na mnie o coś zły. Ale nie wiem o co. O to, że daję te radosne opisy, żeby pokazać mu, że bez niego też jest mi dobrze? Nie rozumiem...
Wydaje mi się ze to ja mam prawo go nienawidzić za to że mnie zostawił. Gdybym to ja go zostawiła, to rozumiem, że byłby zły i usuwał mnie skąd się da. Jest mi po prostu przykro. Kiedyś obiecywał że mnie nie zostawi, że jestem miłością jego życia i chce ze mną być już zawsze. A teraz robi mi przykrość na każdym kroku (to nie pierwsza tego typu akcja od naszego rozstania, jakieś dwa tygodnie temu na FB flirtował z jakąś dziewczyną (posty na tablicy), która jak się okazało, ma męża (według statusu na FB przynajmniej i nawet ma oznaczone, kto jest tym jej mężem) i były prawdopodobnie robił to, żeby mnie sprowokować, ale się nie dałam). Mści się? Ale za co? Ja mu nic nie zrobiłam, nadal go kocham, ale nie chcę go do niczego zmuszać ;/. Jeśli nie chce być ze mną to nie, jego wola. Ani do niego nie piszę, ani się nie narzucam, ani nie błagam o powrót. Udaję że mnie on już nie obchodzi, że jestem szczęśliwa bez niego. To mu przeszkadza? Ale dlaczego?

2

Odp: Dziwne zachowanie byłego...

To on chce ci pokazqac, ze nic dla niego nie znaczysz, ze go nie obchodzisz, bo zrozilas go tymi opisami, w ktorych rozpaczalas. Mezczyzni nie lubia uzalania sie nad soba. Musisz kontynuowac udawanie, ze doskonale sobie radzisz. zlapie go zazdrosc i pozaluje.

P.s. przepraszam za brak polskich liter, ale nie posiadam polskiej klawiatury ;(

3

Odp: Dziwne zachowanie byłego...

Nie potrzebne usuwałas go ze znajomych, niech widzi ze sie dobrze bawiasz, usuwanie ze znajomych jest moim zdaniem dziecinnie, to nie powinno miec dla cb znaczenia czy jesteście 'znajomymi' na fb czy  nie, a tak to pokazałas ze nadal ci na nim zależy (jeszcze te posty i opisy), dało ci to coś ? Moze jedynie jemu w pewnym sensie satysfakcję, ze tak za nim szalejesz. Nie myśl o nim po prostu. Nie wyptuj koleżanek co o tb pisze i co mówi, co cie to obchodzi ? Widocznie to nie byl TEN. Aaa i jakby miał do ciebie szacunek to nie postępowałby w ten sposób po rozstaniu. Przemysl sobie to czy on jest wart wgl Twojej uwagi.

4 Ostatnio edytowany przez Nieznajomy31 (2014-07-27 20:33:24)

Odp: Dziwne zachowanie byłego...

Też uważam że usuwanie z fb to dziecinada. Zostawił Ciebie to niech żałuje teraz. A Ty jesteś silna i pokaż mu że poradzisz sobie bez niego.

5 Ostatnio edytowany przez takatam (2014-07-27 21:22:19)

Odp: Dziwne zachowanie byłego...

Widział przecież na gg że się dobrze bawię od trzech tygodni. I zastanawiam się, czy to mu przeszkadzało aż tak bardzo. A rozpaczałam na początku, przez pierwsze trzy dni, prawie miesiąc temu. A potem przestałam, więc raczej nie o to chodzi.
Koleżanka sama mi mówi, co on o mnie pisze, ja jej o to nie proszę. Ma go w znajomych, widzi jego posty i mi mówi.
Wydaje mi się, że jednak usuwając go z FB pokazałam mu właśnie, że mi nie zależy. Nie wiem dlaczego miałabym w ten sposób pokazać mu coś odwrotnego. A dziecinadą dla mnie jest to w jaki sposób on ze mną zerwał - przez telefon. Nie zaproponował nawet spotkania. Spytałam go kiedy ma czas, to się spotkamy i pogadamy na temat naszego związku, a on powiedział, że nie ma sensu się spotykać, on to chce zakończyć i już. Dziecinadą jest też to że flirtował z laską która jest mężatką i chyba tylko po to, by mnie wkurzyć, sprowokować, nie wiem.

Z resztą to normalne, że mi nadal na nim zależy, skoro byliśmy razem, on twierdził, że mnie kocha, ja go kochałam. To chyba byłoby dziwne, gdyby tak z dnia na dzień przestało mi zależeć. Po prostu jego zachowanie mnie rani, bo jeszcze niedawno byliśmy razem i zapewniał o wiecznej miłości, a potem mnie zostawił. To po prostu boli, że nagle przestał mnie kochać i ja nie wiem dlaczego, co ja zrobiłam źle. Czuję się oszukana. Wiem, że nie ma innej, gdyby miał, wiedziałabym o tym od naszych wspólnych znajomych. Spędziliśmy razem pięc lat, byliśmy nierozłączni, on się starał chyba bardziej niż ja, zawsze pierwszy dzwonił, pierwszy pisał, przyjeżdżał do mnie bezpośrednio po nocnej zmianie (odsypiał trochę w pociągu a potem u mnie). Był ze mną na dobre i na złe. Wyzywał od najgorszych wszystkich którzy sprawili mi jakąs przykrość, obiecywał, że się na nich zemści. A teraz ma mnie totalnie gdzieś i do tego sam mnie rani i to tylko dlatego że nie jesteśmy już razem sobie na to pozwala...  Z tego powodu mam wrażenie że oszukiwał mnie przez ten cały czas i tak naprawdę od początku miał mnie gdzieś, a był ze mną tylko dla jednego... ;/ I to najbardziej boli. Bo ja mu nic nie zrobiłam. Rozumiem że gdybym go zdradziła czy w jakiś inny sposób go zraniła, to miałby prawo być na mnie zły i tak się zachowywać. Ale NIC mu nie zrobiłam, więc tym bardziej nie wiem o co mu chodzi ;/ Wiedział przecież jaka jestem wrażliwa, a rozpacz po rozstaniu chyba powinien rozumieć. Sam przez to przechodził jak go rzuciła pierwsza dziewczyna (z którą był przede mną), więc powinien to rozumieć. Nie liczę na to że do mnie wróci, nie o to nawet chodzi (z resztą już go nawet nie chcę przez to co robi i jak okazuje mi brak szacunku). Tylko o sam fakt. O to że czuję się oszukana przez niego. Najpierw kochał, teraz mnie rani bez powodu, to jest po prostu przykre bardzo.

6

Odp: Dziwne zachowanie byłego...

A jaka was dzieliła odległość?

7

Odp: Dziwne zachowanie byłego...

100km. Dla mnie to nie byłby problem wsiąść w pierwszy lepszy pociąg i pojechać.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziwne zachowanie byłego...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026