Kobietki moim problemem od 7go roku życia jest nawracające Zapalenie pęcherza moczowego..już nie raz wylądowałam w szpitalu z tego powodu,a najbardziej nawraca mi się latem jak jest gorąco lub w czasie miesiączki. Biorę tabletki URO FURAGINUM, pomagają,ale po dłuższym stosowaniu przestają działać..byłam u ginekologa z tym problemem bo przez jakiś czas miałam spokój, a potem znowu się nawrócił i dokuczał parę dni z rzędu. Byłam taka "zdechła" że tylko siedziałam w domu pod kocem. O jeziorze nie mam co marzyć bo wtedy też pęcherz się odzywa. Macie jakieś pomysły co może pomoc ?miała któraś z Was taki problem? Naprawdę cierpię.. Mam tego po dziurki w nosie . Lekarz mi nie pomógł tylko zapisał te tabletki a pomagają tylko na chwilę. Pozdrawiam i proszę o radę ![]()
Podobne tematy
Czy byłaś z problemem u urologa? Problemami z pęcherzem zajmuje się właśnie on, idź do lekarza rodzinnego i poproś o skierowanie.
Tak. U urologa tez byłam. Zrobil mi USG nerek i pęcherza, stwierdził,że wszystko wporządku i dolegliwości powinny przejść po urodzeniu dziecka (nie wiem co ciąża, poród ma z tym wspólnego). Minęły ponad 2lata, a pęcherz daje o sobie dalej znać.
Skoro chemia nie pomaga,może spróbuj stosować jakieś zioła.Napar z pokrzywy,nawłoci,bławatka.
Czasem także takie zapalenie mi się przytrafia,ale stosując takie ziołowe napary szybko pozbywam się problemu.
Staram się także pić wtedy dużo wody z dodatkiem soku z cytryny.
Warto,abyś znalazła sobie jakieś informacje w sieci na temat ziół.
Podobno żurawina dobrze działa na pęcherz.
Wogóle kwaśne rzeczy np.wszelkiego rodzaju kiszonki.
Idź do innego urologa, jeżeli problem występuje od 7 roku życia, to wątpię aby to było takie nic.
Mam ten sam problem. Jutro idę zrobić posiew, furagina nie pomaga. Chyba będzie antybiotyk
Też miałam taki problem. Polecam żurawinę, czereśnie, truskawki, inne moczopędne owoce. Uro Furagin, tez całkiem spoko.
Nie polecam korzystania z publicznych toalet, u siebie w domu musisz dbać o higiene muszli klozetowej.
Jeżeli masz tendencje do stanów zapalnych drog moczowych w trakcie miesiączek - kwestia higieny, może jakiś płyn kup sobie.
Spodnie "biodrówki" nie wchodzą w grę, krótkie bluzki itp., bo nerki i pęcherz potrzebują ciepła. Ja swojego czasu owijałam się nawet szalikiem w pasie, żeby nerki mialy cieplej.
Problem, faktycznie, mija z wiekiem, ale trzeba o to dbać.
Ja pamiętam moje ostatnie zapalenie pęcherza... i nigdy więcej.
Zaczęłam profilaktycznie stosować Plusssz Care Uro Comfort+ w tabletkach do rozpuszczenia, bo lepiej się przyswaja.
Ale jak ktoś lubi to są i do łykania.
Póki co mam spokój i niech tak zostanie...
ja wolę tabletki do rozpuszczania, bo strasznie mi ciężko wypijać odpowiednią ilość płynów, a ciągle słyszę, że na infekcje dróg moczowych muszę więcej pic
no i w ten sposób mi łatwiej dobić do tych 2 litrów płynów ![]()
Witaj Asiu.jeśli cierpisz na zapalenie pęcherza od 7 roku życia to mam pierwsze związane z tym pytanie:Czy twoja mama nie prasowała przypadkiem twojej bielizny(majtek)Znam dziewczynę której matka tak robiła i to między innymi było przyczyną ciągłych infekcji.Borykałam się z podobnym problemem nawracających infekcji pęcherza ale jako dorosła osoba.Przede wszystkim doradzam Ci(za moim ginekologiem)odstawienie Uro Furaginum i Furaginum gdyż wyjaławia ono układ moczowy i infekcje będą wracały na "okrągło",bo prawidłowa flora bakteryjna nie może się "odnowić".Polecam w zamian Multilac.Zdecydowanie poprawia stan pęcherza ,do tego wit.C,i niestety MUSISZ pić bużo płynów.trzeba "przepłukać"ukł. moczowy.Cukier w diecie też niestety "psuje"florę bakteryjną.Dobrze jest też raz po raz przekąsić jogurt naturalny.To też dodatkowy zastrzyk dobrej flory bakteryjnej.Pozdrawiam i życzę powodzenia ![]()
Kłopoty z pęcherzem znam od podszewki, ja mam w apteczce plusssz uro comfort i jak tylko czuje, że zaczyna się coś dziać to biorę, robię nasiadówki a czasami idę się wygrzać na solarium i przechodzi.
A gdzie można go kupić? tylko w aptece bo markę znam ale że ma coś na układ moczowy nie wiedziałam, fajnie ![]()
CHemioterapeutyki ci nie pomogą, a wręcz przeciwnie to, ze ciągle je bierzesz może być przyczyną twoich problemów. Proponowałabym znalezienie dobrego urologa i przejście w miarę możliwości na ziołowe środki lecznicze i suplementy, które wzmocnią twój układ moczowy. Dużo pić i uzupełniać witaminę C.
15 2014-11-04 10:39:41 Ostatnio edytowany przez rosap (2014-11-04 10:41:08)
Miałam taki problem z rok temu, zaczął mi się jesieniom jak tylko trochę wyleczyłam powracał, faszerowałam się witaminą C, uro furaginą, furaginą i innymi tabletkami.
Oprócz tego grubo się ubierałam żeby nie przeziębić dodatkowo pęcherza, to nie pomagało.
Sama nie wiem w końcu jak to się stało że wyleczyłam to , nie byłam u żadnego lekarza, jedynie po recepte.
Znajomy lekarz poradził mi żebym nie brała furaginy tak jak piszę na opakowaniu tylko znacznie dłużej, przez kilka tygodni, rzrobiłam tak, ale cały czas w trakcie je brania brałam też dużo wit C np 4 rano 4 wieczorem, wit C wydalana jest z moczem więc nie przedawkuje się, i starałąm się jeść dużo żurawiny.
Pomogło, później kiedy czułam że to delikatnie się zaczyna wzięłam normalną dawkę furaginy i wit C i nie zaczynało się dalej.
Mi ziołowe środki nie pomagały, są za słabe.
Jeśli to bakteryjne to trzeba je wybić czymś mocniejszym, są tabletki typowo na zapalenie bakteryjne ale lepij je brac dłużej niż pisze na ulotce bo przez tak krótki czas nie wybijemy wszystkich bakterii.
Teraz można z urinal intensiv kupić test, gdzie sprawdza się w domu czy są bakterie w moczu czy już ich nie ma, polecam bo w takich przypadkach można to szybko sprawdzić bez latania po lekarzach
Nie ma sensu się męczyć, lepiej zastosować profilaktykę, najlepiej działać zanim zacznie się coś dziać, no najczęściej np się wyziębię i wiem, że jak czegoś nie zrobię to jutro po jutrze będę się męczyć z pęcherzem a po co?
Tak. U urologa tez byłam. Zrobil mi USG nerek i pęcherza, stwierdził,że wszystko wporządku i dolegliwości powinny przejść po urodzeniu dziecka (nie wiem co ciąża, poród ma z tym wspólnego). Minęły ponad 2lata, a pęcherz daje o sobie dalej znać.
Ja też miałam zapalenia pęcherza bardzo często. I powiem szczerze że odkąd zaszłam w ciążę i urodziłam czyli w sumie już 17 miesięcy pęcherz ani razu się nie odezwał. Czyli chyba coś w tym jednak jest
Moja żona tak miała. Przyczyną ewidentnie okazały sie problemy z florą bakteryjną pochwy. Polecam suplementację - invag, provag, lacibios... globulki z kwasem hialuronowym, dieta - mniej czipsów i coli
więcej naturalnych rzeczy: mleko od krowy (nie ze sklepu) świeże i zsiadłe, sery dojrzewające... Z antybiotykami raczej nie warto zaczynać - wszystko i tak nawraca. Polecam spróbować, może akurat. Już kilka koleżanek tak wyleczyła. Życzę powodzenia ![]()
Ja już przestałam wierzyć, że coś mi pomoże, leczę nawracające infekcje pęcherza od kilku lat - próbowałam diet, suplementów, chyba wszystkich antybiotyków, dbam o siebie, zasłaniam nerki, dbam o higienę...
Ja już przestałam wierzyć, że coś mi pomoże, leczę nawracające infekcje pęcherza od kilku lat - próbowałam diet, suplementów, chyba wszystkich antybiotyków, dbam o siebie, zasłaniam nerki, dbam o higienę...
A u lekarza specjalisty urologa byłaś? oni się na tym znają i powinni wiedzieć jak to wyleczyć. Suplementacja na pewno jest bardzo ważna.
Niewyleczone zapalenie pęcherza będzie ciągle wracało w najmniej oczekiwanym momencie... Ja do dzisiaj mam problemy chociaż się na to leczyłam... Lekarz powiedział, że jak raz się nabawi zapalenia pęcherza to jest się dużo bardziej narażonym na nawrót bólu... Jakże okropnego bólu...
Masz rację, jednak można temu zapobiegać, jest wiele sposobów. Zaczynając od odpowiedniej higieny intymnej, poprzez odżywianie i picie a kończąc na suplementacji. Ja miałam nawracające zapalenie pęcherza bardzo długo, raz w miesiącu byłam u lekarza, aż w końcu zaczęłam sama szukać przyczyny i odpukać mam pół roku spokój.
Ale sama suplementacja Ci wystarczyła czy brałaś coś jeszcze?
A czy tez tak macie ze obok zapalenia pęcherza też pojawiaja sie problemy zwiazane niestety z infekcją intymną ?
Cięzko wtedy sobei z tym wszystkim poradzic.
Nawracające zapalenie pęcherza oraz infekcje intymne to efekty uboczne jakiejś choroby, która obciąża organizm. Często są to choroby pasożytnicze. Po usunięciu pasożytów z organizmu i wyleczeniu towarzyszącym ich dolegliwości problemy nie powracają.
Witaj, znam ten problem aż za dobrze. Też zmagam się z tym od wielu lat. Sprawa jest taka, że na tym etapie zaawansowania infekcji i ich nawrotów leki typu Furalgina czy nasiadówki, żurawina już nie pomagają. Twój organizm uodpornił się na ich działanie i co infekcję powinnaś dostawać nowy lek.
Mnie raz pomógł CIPRONEX a innym razem dostałam (nie pamiętam niestety nazwy) taką jedną saszetkę, którą rozpuszcza się i wypija na noc. To wszystko na receptę. Mój ginekolog poradził mi wykonać posiew moczu.
Powodzenia!
No bakterie będą w moczu jeśli jest zapalenie pęcherza. Tyko, ze te bakterie nie biorą się z powietrza. Coś doprowadza do ich namnażania się i są to najczęściej pasożyty.
Dlatego warto zadbać o profilaktykę - suplementy z żurawiną, dużo żurawiny, witamina C i odpowiednia higiena.
A próbowałyście już urinalu, zawiera żurawinę, nawłoć i wit D. i jest w dwóch rodzajach także dla profilaktyki, w moim przypadku się nieźle sprawdził, mogę polecić
Dlatego warto zadbać o profilaktykę - suplementy z żurawiną, dużo żurawiny, witamina C i odpowiednia higiena.
Nie tylko żurawina, ale też korzeń pietruszki, liść pokrzywy i mniszek lekarski pomagają zadbać o drogi moczowe.
Że o bakteriach kwasu mlekowego nie wspomnę, bo zachowanie właściwej flory bakteryjnej to podstawa.
Ale sama suplementacja Ci wystarczyła czy brałaś coś jeszcze?
suplementacja, więcej pić zaczęłam i zmieniłam płyn do higieny intymnej, ale próbowałam tych sposobów wcześniej bez suplementu i nie dało rady
tak, bardzo często po prostu nie wiemy, ze brak nam czegoś w organizmie, dlatego suplementacja poza innymi rzeczami jest też bardzo ważna
czasem jedna tabletka dziennie z surowców roślinnych może uchronić nas od przykrych dolegliwości ![]()
Też chyba nawłoć pospolita wpływa dobrze na drogi moczowe, no ale żurawinka najbardziej powszechna, tylko wiadomo, że aż tyle to jej nie jemy, więc suplementacja nie jest złym sposobem, żeby przeciwdziałać.
Mam ten sam problem. Na silny ból pomaga furagina, dobrze, że teraz jest bez recepty ale niestety nie rozwiązuje problemu na dłuższą metę. ![]()
Urinal jest bezpieczny do stosowania zapobiegawczo, nawet codziennie, żeby nie było nawrotów.
Ja zamiast Urinalu polecam Plusssz Uro comfort. Niedawno odkryłam. Ma więcej standaryzowanej żurawiny, do tego inne zioła (między innymi pokrzywę) a co najważniejsze uzupełnia florę bakteryjną. Działa kompleksowo i wystarczy jedna tabletka dziennie. Moim zdaniem lepsze rozwiązanie i jako profilaktyka i uzupełnienie kuracji.
Niestety przy silnym zapaleniu bez furaginy vel lekarza i tak się nie obejdzie.
To który suplement się bierze zależy od upodobań, warto wybierać te z największą dawką żurawiny. A do lekarza warto nawet iść co jakiś czas, żeby profilaktycznie się przebadać, no ale wiadomo jak to u nas jest ze służbą zdrowia.
Jak mam problemy z pęcherzem biorę urofuraginum. Bez recepty i ziołowy. Zawsze mi pomaga tylko trzeba brać regularnie.
O. wątek sprzed roku, ale mam ten sam problem. Zapalenie pęcherza od 7 roku życia (także) i trwa nieprzerwanie od 14 lat. Ale jakoś z tym żyję, muszę tylko ciepłe papucie zakładać za każdym razem, unikać chodzenia boso, antykoncepcja - prezerwatywy to zło, spać czasami ze skarpetkami na stópkach. Uro furaginum pomaga na dosłownie raz. :v
Tez od dziecka cierpie na wrazliwy pecherz... o sie okazalo, wystarczylo pic codziennie duzo wody. Ja wypijam duza butelke i dzieki temu czesto chodze do talety a tym samym oczyszczam drogi moczowe. Polecam bo mnie to pomoglo, dodam ze nie wpadl na to urolog tylko przypadkowy znajomy chirurg....
Weź urofuraginum. To to samo co furagina tylko bez recepty. Ja zawsze biorę gdy pęcherz dokucza.
44 2015-07-18 11:36:36 Ostatnio edytowany przez tes_sa10 (2015-07-18 11:37:34)
Przez wiele lat borykałam się z ciągłymi zapaleniami pęcherza.
Az kiedyś ginekolog poradził mi, żebym jadła natkę pietruszki. I to okazało sie strzałem w dziesiątkę.
Od kilku lat zapomniałam, że mam pęcherz.
Pietruszkę jem codziennie. Najczęściej listki kładę na masło na kanapkę, a czasem dodaję do surówek.
Kupuję co kilka dni pęczek i przechowuje w lodówce.
Pietruszka ma dużo witamin, między innymi A i C i działa antyseptycznie.
Poza tym działa alkalizująco, no i jest... smaczna ![]()
Naprawdę polecam.
Ja też z tym walcze, ale zawsze mam właśnie urofuraginum, do tego tabletki z żurawiną, pije sok z zurawiny i jest lepiej ![]()
Hej ja wlasnie dzis zachorowalam. A w poniedzialek do pracy. W ruch poszly:herbata zurawinowa antybiotyk furagina i ciagle picie i wygrzewanie
47 2015-08-02 00:56:55 Ostatnio edytowany przez Sylwia_93 (2015-08-02 01:06:03)
b
A stosowała któraś szczepionkę Uro vaxom?
Szczepionki nie próbowałam, ale chyba drogo wyjdzie. Wole zostać przy urofuraginum, bo tańszy.
Nie wiem co poradzić, też mam ten problem, najczęściej po basenie mnie dopada.
Nie wiedziałam, że są szczepionki. Ale czy na pewno skuteczne? Wole jednak szybko działające tabletki ![]()
Niektórzy mówią, że urofuragnium na nich nie działa. Trzeba brać regularnie, a farmaaceutka w aptece powiedziała, że nawet trzy miesiące trzeba brać by do końca infekcje wyleczyć.
Ooo... o tym nie słyszałam. Wiem, że nie można przerywać kuracji, nawet jeśli jest poprawa, trzeba brać pełne 7 dni.
tak, bo tak jak przy antybiotykach lek działa w pełni gdy doprowadzimy kurację do końca. Urofuraginum pomaga, a zapalenia wracają bardzo rzadko przewaznie po basenie albo kąpielach publicznych kąpieliskach.
U mnie soczek żurawinowy zawsze w pogotowiu ![]()