netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zadbany facet

24 odpowiedzi10 497 wyświetleńzałożony przez nimfa, 16.09.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Zadbany facet

Nie ma wątpliwości że zadbany facet to skarb i na pewno takich lubicie.
Co jednak jeśli facet dba o siebie aż do przesady, czy może to wskazywac że jest gejem albo ze czuje się niepwenie w relacjach z kobietami i chce poprez swój wygląd je do siebie przyciągnać, może jakieś braki chce ukryć (np. w charakterze? )

Jak myślicie dlaczego jedni faceci dbaja o siebie inni nie?

2

Odp: Zadbany facet

A co rozumiesz przez "dbanie o siebie do przesady"? wink

3

Odp: Zadbany facet

np. nie tylko dba ale wręcz opowiada o ty, że musi ładnie wyglądać, albo jaki to jest zadbany.
jak baba.
Ja myślałąm ze tylko kobiety rozmawiają o swoim wyglądzie, a faceci nie.

4

Odp: Zadbany facet

nie koniecznie musi byc gejem. Moze jest metro? Chociaz przyznam, ze dla mnie to dziwne kiedy facet sie "pindrzy" dluzej niz przecietna kobieta.

Pytasz o to bo Ci sie podoba, czy podejrzewasz kogos znajomego o odmienna orientacje?

5

Odp: Zadbany facet

Ja nie cierpię żadnych skrajności w tym temacie: nie znoszę zarówno mężczyzn, którzy bez przerwy gadają o swoim wyglądzie, nakładają kremy, chodzą do solarium, golą klaty itp., jak takich, dla których toaleta oznacza mydło i wodę i to niekoniecznie codziennie, a już nie wspomnę o tych, którzy w ogóle o higienę nie dbają. Myślę, że tak samo odrzucają mnie np. brudne paznokcie czy zapach potu, jak ogolone nogi/klata/brzuch mężczyzny wink

6

Odp: Zadbany facet

Nie no...chodzenie do solarium i golenie klaty to już przesada. To już zakrawa o pedalstwo.
Znam jednego gościa, który ma zawsze ogolone i opalone na solarium nogi i wcale nie wyglada to seksi tylko smiesznie.

Kolegi nie podejrzewam o inna orientacje, tylko mnie zastanawia dlaczego opowiada tak często o tym wygladzie. Dba, ale klaty nie goli. Nie zauwazylam zeby byl opalony po solarium. Wiec moze jest to dbanie w granicach rozsadku.
Zauważyłam, że wyglad kobiety tez jest bardzo wazny dla niego. No..podoba mi się...:)
Nie rozumiem tylko czemu o tym opowiada.

7

Odp: Zadbany facet

Zamiast gadać, lepiej robić smile

Prawdziwemu facetowi (takiemu co wie czego chce wink ) zwyczajowo 20 minut powinno wystarczyć (wersja poranna) by dobrze wyglądać:
prysznic - 5 min
golenie, mycie zębów, ułożenie włosów, perfumy i gest samoakceptacji do lusterka wink - 10 min
ubranie się - 5 min

oczywiście nie piszę i nie wliczam do czasu tak oczywistych spraw jak zadbane dłonie, paznokcie, wizyta u fryzjera od czasu do czasu, ćwiczenia itd - ale to przecież wiadomo smile

Co do "pięknisiów" - nie przepadam smile

8 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-16 11:11:14)

Odp: Zadbany facet

Nie można o siebie dbać do przesady. Ja jestem facet i lubię wziąć porządny prysznic i takie tam. Nie wstydzę sie tego. Lepiej być jak to nazwałaś zadbany do przesady jak brudas ;-p

9

Odp: Zadbany facet
Sky-high-etris napisał/a:

Lepiej być jak to nazwałaś zadbany do przesady jak brudas ;-p

Jak brudas do przesady - no to już by była porażka smile

10

Odp: Zadbany facet

Sky masz rację. Facet brudny i niechluj jest odrażający. Poza tym jak młody facet nie dba o siebie to co bedzie potem, jak bedzie starszy?

Tylko czy On nie jest narcyz? ;-P

11

Odp: Zadbany facet
nimfa napisał/a:

Tylko czy On nie jest narcyz? ;-P

Odrobina narcyzmu nie zaszkodzi byle nie przegiąć.

12

Odp: Zadbany facet

Dokładnie, ale tylko odrobina;D Wypacykowani kolesie odrażają mnie tak samo jak Ci totalnie niezadbani wink

13 Ostatnio edytowany przez John Doe (2009-09-16 12:21:15)

Odp: Zadbany facet
nimfa napisał/a:

Nie no...chodzenie do solarium i golenie klaty to już przesada. To już zakrawa o pedalstwo.

Mówisz pedalstwo... a podobają ci się bardzo bladzi mężczyźni, lub owłosione małpy? Bo może solarium i golenie klaty to rozwiązanie pewnych problemów związanych z wyglądem, a nie ukrywanie braków w charakterze jak to sugerowałaś. Ja chodzę od czasu do czasu na solarium, bo mam bardzo bladą cere z natury, a takiej mieć nie chce.

Co do ciągłego gadania o swoim wyglądzie może to szukanie akceptacji? Może to próba walki ze swoimi kompleksami, wyniesionymi z lat młodości? wink

Don Pedro napisał/a:

Prawdziwemu facetowi (...) 20 minut powinno wystarczyć

roll

14

Odp: Zadbany facet

Mi się podobają bladzi i brodaci, a owłosienie w (prawie) każdym innym miejscu mi wisi, może sobie być tongue

15 Ostatnio edytowany przez Numenorian (2009-09-16 18:11:14)

Odp: Zadbany facet
Don Pedro napisał/a:

Prawdziwemu facetowi (takiemu co wie czego chce wink ) zwyczajowo 20 minut powinno wystarczyć (wersja poranna) by dobrze wyglądać:
prysznic - 5 min
golenie, mycie zębów, ułożenie włosów, perfumy i gest samoakceptacji do lusterka wink - 10 min
ubranie się - 5 min

oczywiście nie piszę i nie wliczam do czasu tak oczywistych spraw jak zadbane dłonie, paznokcie, wizyta u fryzjera od czasu do czasu, ćwiczenia itd - ale to przecież wiadomo smile

Co do "pięknisiów" - nie przepadam smile

Proponuję 20 minut bez golenia ( któe trwa raczej >5 , w zależności od tego czy do golenia jest mniej czy wiecej)  , które można uskutecznić razem z wieczornym prysznicem w trosce o delikatną skórę ciała kobiety z którą się spędza noc. wink
Swoja drogą , przy założeniu że się przez noc nie "przegrzało" (np. za sprawą wyżej wspomnianej pani wink to lepiej jest dla skóry podarować sobie ten poranny prysznic.

Ubranie się w 5 min (jesli nie wychodzimy akurat na jogging w dresie wink może być trudne (koszula, marynarka , krawat etc..) , chyba ze przezornie się przygotujemy wieczorem.  Podsumowujac 20 min bez golenia jest wykonalne - no i z fryzurą nie wymagąjącą układania. wink

A generalnie, facet ma dobrze wygladac bez gadania o tym ani żalenia się że mu to zajmuje czas albo boli. I już. No i oczwywiście ma się czuć komfortowo w swojej skórze - tj.  jeśli ma na klacie i plecach sweter , a depilacja ma mu poprawić samoocene i samopoczucie to nie widzę problemu w tym że się na nią zdecyduje. Nie jestem fanem depilowania torsu , ale skoro matka natura przesadziła dekoracją to czemu mężczyzna ma mieć z tego tytułu kompleksy.
IMHO.

16

Odp: Zadbany facet

ja używam depilacji w miejscu intymnym używam też płynu dla mężczyzn i nie wyobrażam sobie inaczej czasy się zmieniły kiedys kobiety też tam nicnie robiły a teraz

17

Odp: Zadbany facet

Nie no, zadbany musi być. Sądzę, że mój jest zdrowym przykładem- prysznic codziennie, co 3-4 dni golenie twarzy, ostatnio namówiłam go na krem do twarzy, od czasu do czasu przytnie też włosiaki tam na dole. wink Na pewno nie pindrzy się dłużej niż ja (to awykonalne!).

Nigdy nie umówiłabym się z jakimś odrażającym brudasem. Skoro mama go nie nauczyła, że należy się myć... to ja też nie mam zamiaru tego robić. :x

18

Odp: Zadbany facet

ja nie lubię facetów którzy dbają o siebie aż do przesady, miałby wyglądac lepiej ode mnie?? czuła bym się przy takim kolesiu jak jakiś wieśniak. W pracy spotykałam jednego takiego który pracował obok, włosy wyżelowane, pomarańczowy wiadomo od czego, śnieżnobiałe buciki, i bluzka, nie no wyglądał jak pucuś, tacy mnie nie pociągają. Za to mój facet jest idealny jak dla mnie, kąpie się codzinnie, goli co 2 dni, używa ładnych perfum, antyperspirantu, i to wystarczy w zupełności. Czasem też przytnie troszke włosy na dole:) i tak byc powinno.

19

Odp: Zadbany facet

Posty przeniesione:

Dagger napisał/a:

Tak mnie jakoś w pracy naszło, żeby założyć taki temat i dowiedzieć się, co wg kobiet składa się na to, że można powiedzieć o mężczyźnie, że jest zadbany?
Na co zwracacie uwagę u mężczyzn, a co jest już dla Was przesadą w dbaniu o siebie. Oczywiście nie mam na myśli codziennego prysznica, bo to jest normalna sprawa.

Wiem, że ile kobiet tyle gustów, ale ciekawie jest poczytać o Waszych gustach smile.

feliza napisał/a:

Moim zdaniem zadbany mężczyzna to taki, który dba o swoje ciało, ale bez przesady, wiadomo - dba o higienę, ale również o to, czy np. zawsze schludnie wygląda, delikatnie , aczkolwiek pociągająco pachnie... wink

aggy napisał/a:

czyste i gustownie dobrane ubranie, schludny wyglad zwlaszcza paznokci i wlosow. no i przede wszystkim taki, ktory umie po sobie posprzatac. nie raz widzialam facetow z wygladu zadbanych a w domu syf mogila.
zadbany to taki, ktory nie tylko zdrowo sie odzywia i nie przesadza z uzywkami (i dzieki temu jest smaczniejszy i ladnie pachnie) ale rowniez dba o swoj rozwoj fizyczny (uprawia jakies sporty nie musza byc wyczynowe).

20 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-25 15:29:23)

Odp: Zadbany facet

Brudasów nikt nie lubi....ale z drugiej strony, kiedy na studiach miałem praktyki z genetyki, które w praktyce były pracą fizyczną na polu, to pod koniec dnia, kiedy byłem spuchnięty od kilofa/łopaty, uwalony od kurzu i pyłu, który przykleił się do spoconego ciała to zauważyłem, że dziewuszki nader chętnie oglądały się za mną i kolegami, a "głód i pragnienie" było nader widoczne w niektórych oczach....


Facet ma być zadbany....ale która oprze się 2-3 dniowemu zarostowi i lekkiemu bałaganowi na głowie w połączeniu z nonszalanckim uśmieszkiem? wink

Z drugiej strony taki bałagan na głowie i widoczne nieogolenie do garnituru kiepsko pasują...wszystko kwestia odpowiedniego wyczucia.

U mnie toaleta trwa często dużo dłużej niż te 20 minut, ale to z tego względu, że często miewam różne problemy dermatologiczne (trądzik, podrażnienia, zapalenia mieszków włosowych, przesuszenie skóry itp) i chcąc tego uniknąć po prostu muszę poświęcić więcej czasu i jest to dla mnie koniecznością.

21 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-06-25 15:58:40)

Odp: Zadbany facet
yoghurt007 napisał/a:

Brudasów nikt nie lubi....ale z drugiej strony, kiedy na studiach miałem praktyki z genetyki, które w praktyce były pracą fizyczną na polu, to pod koniec dnia, kiedy byłem spuchnięty od kilofa/łopaty, uwalony od kurzu i pyłu, który przykleił się do spoconego ciała to zauważyłem, że dziewuszki nader chętnie oglądały się za mną i kolegami, a "głód i pragnienie" było nader widoczne w niektórych oczach....

uwielbiam widziec spracowanego mojego mezczyzne i nawet kiedys pomagalam mu sie wyswobodzic z jego brudnych ciuszkow i tak fajnie nam sie to skonczylo wspolna kapiela. ale na codzien takich nechlujow jak sie w Anglii naogladalam, albo w PL jak czasem widzialam moich sasiadow w czym pracowal caly dzien w tym potem chodzil do sklepu i tak do poznej nocki. brrrr

yoghurt007 napisał/a:

Facet ma być zadbany....ale która oprze się 2-3 dniowemu zarostowi i lekkiemu bałaganowi na głowie w połączeniu z nonszalanckim uśmieszkiem? wink

Z drugiej strony taki bałagan na głowie i widoczne nieogolenie do garnituru kiepsko pasują...wszystko kwestia odpowiedniego wyczucia.

taaak taki nielad, fajny sexy zarost jest ok. ale to wszystko widac jak gosciu przepity chodzi pare dni i nie chce mu sie golic no bo niby po co jak zona wyjechala albo tej kobiety nigdy nie bylo na stale. a fuj


_________________________________

Wieczne Miasto BG

22

Odp: Zadbany facet

Mi przeszkadzała wyjątkowa dbałość o wygląd u mojego byłego. Koszmar jakiś, każde większe wyjście kończyło się tym że ja siedziałam na kanapie wystrojona i czekałam na niego z 20-30 minut bo on włosy układa (15 minut spokojnie) O.o Co z tego, że miałam bardzo przystojnego, zawsze fajnie ubranego i bardo zadbanego faceta, którego wszystkie koleżanki mi  zazdrościły kiedy ja czułam się jak facet przy nim. Nawet rano w zwykły dzień ja zdążyłam się wyszykować a on wiecznie spóźniony bo myśli nad majtami które założyć hehe kończyło się tak, że skoro ja się już wyszykowałam a mam 5 minut do wyjścia to może zrobię mu kawę, pościelę łóżko, wyprasuje koszule...

Mnie też wiecznie się czepiał, że włosy jakieś takie potargane, że makijaż po całym dniu już mało widoczny... A żeby do sklepu poszedł potargany, w dresie to też nigdy. Więc jak miałam się denerwować i czekać aż się wyszykuje żeby poszedł po mleko 200 metrów od klatki to sama szłam, bo ja nie czułam się źle bez makijażu i w dresiku heheh
Nigdy więcej tak zadbanego faceta NIEEEEEE

23

Odp: Zadbany facet

Jak sie facet zastanawia ktore majtki wybrac to juz troche przesada smile

24

Odp: Zadbany facet

moj maz jest bardzo zadbany ale tez i zdecydowany, czesto to ja sie go pytam w co sie ubrac bo mi sie myslec nie chce a jak juz wychodzimy razem idziemy na spotkanie z jakimis znajomymi to wole go zapytac o dress code zeby potem w trampkach na krawaty nie wyskoczyc. poza tym on zawsze dobrze poinformowany jaka pogoda wiec i czy mi bedzie zimno w tym i owym. akurat mamy fale upalow to sie tym nie przejmuje ale w zimie pamieta o moich rekawiczkach i czapce.

aaaa i zdarza mu sie robic takie posiadowki w domu w dresiku i koszulce i wtedy ma chlopak luz i wcale dbac o siebie nie musi bo ma wolne. tak wiec mozna i w ta i w druga. tylko trzeba znac granice i nie przeginac ani w tym zadbaniu ani w tym niechlujstwie.


_________________________________________

Wieczne Miasto BG

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026