cześć wszystkim, mam problem.... potrzebuję porady i pomocy. Gdy chłopak robił mi palcówkę nagle usłyszeliśmy tak jakby coś pękło (jakbym ucho sobie przebijała do kolczyka),wkładał wtedy palec w bardzo ciasne miejsce i mówił że czuł jakby coś się w środku naciągało ,a nagle pękło i poczułam nagły ból. Było troszkę krwawienia,i bardzo mnie szczypało,cały dzień mnie pobolewa jak tylko się ruszam,a gdy oddaje mocz to boli i piecze przy tym. Co się mogło stać ? nic innego mi nie przychodzi do głowy jak to że została rozerwana błona dziewicza. Ale czemu to tak długo boli i szczypie?już miną dwa dni zaraz i dalej to samo. Jak chodzę to też to czuje. Jak zaradzić ? co się stało tak konkretnie?jak zmniejszyć ten ból?
Podobne tematy
Wybierz się do ginekologa, to się wszystkiego dowiesz i uspokoisz.
P.S. Na przyszłość, pisz posty we właściwych wątkach tematycznych. ![]()
To co opisujesz brzmi rzeczywiście jak pęknięcie błony (to naciąganie się i pękanie) i najprawdopodobniej to się właśnie stało.
Niektóre dziewczyny mają grubą i mocno ukrwioną błonę dziewiczą, a co za tym idzie miejsce jej przerwania/pęknięcia/rozerwania może długo się goić. Możliwe jest też, że chłopak Cię niechcący jakoś uszkodził, np. zadrapał paznokciem - w końcu nabłonek w pochwie jest bardzo cienki. Jednak jeśli ból i pieczenie będą się utrzymywały dłużej, proponuję jak najszybszą wizytę u ginekologa.
zgadzam się z poprzedniczką. właśnie to chciałam napisać.
a jakieś inne porady ? może jakiś lek czy coś ? takie by nie iść do ginekologa
o.O sry bardzo a ginekolog to jakieś zło? a co jeśli jednak to coś poważnego? Poza tym... skoro zaczynasz wchodzić w życie seksualne to znaczy, że jesteś w odpowiednim wieku by iść do ginekologa. Większość kobiet robi ten błąd, że uważa, że do gienka chodzi się tylko jak jest się w ciąży a potem pretensje do garbatego bo mają nadżerki czy inne sprawy. I jakie inne rady? Nic nie można poradzić.. albo czekasz aż przestanie cię boleć a w między czasie rozwinie się jakaś infekcja albo pójdziesz do lekarza i coś poradzi. Twój wybór.
Zgadzam się w zupełności z CookieBitch. Ten irracjonalny strach przed ginekologiem jest po prostu dziecinny, nie mogę pojąć że tyle kobiet nie dba zupełnie o swoje zdrowie. Przynajmniej raz do roku trzeba robić cytologię, badać piersi (to lepiej co pół roku), bo potem właśnie nadżerka, infekcje, a jak tego nie wyleczysz to znacznie gorsze problemy, włączając w to raka. Jak się wstydzisz to możesz przecież zawsze pójść do kobiety, poza tym to tylko lekarz, pomyśl ile cipek dziennie oni widują
podejrzewam że Twoja jedna nie zrobi na nim wrażenia ![]()