Powiedzdcie z boku Panie jak oceniacie ta sytuacje...nie mam komu tego wszystkiego powiedziec, nie chce oczerniac mojego faceta w oczach mojej rodziny, ale jest mi ciezko. Po czesci sama sobie jestem winna, zbyt szybko... A moze nie mam co narzekac..Wydaje mi sie czasem ze takie jest zycie...nie za proste. Od poczatku. Poznalam go, wielka milosc, zostawilam dla niego faceta choc sporo starszego do siebie ale bylam z nim 5 lat. .Oczarowal mnie, pol roku znajomosci zaszlam w ciaze planowana to byl sierpien 2013. Wszystko bylo super do ok kwietnia, termin porodu na maj. Okazalo sie sie zylam w klamstwie. Moj facet byl niby w moim wieku 27 , okazalo sie ze ma 23 na prawde. Nigdy nie kontrolowalam jego dokumentow, klamal z nazwiskiem. Przyjezdzala do nas kobieta - ktora mowil jest mu winna pieniadze - okazala sie jego matka. I zeby mi zaimponowac, klamal ze ma pieniadze, robil pokazowki, ze ma firme itp - okazalo sie ma ale dlugi...od pewnego czasu przez to impoowanie musial zastawic dzialke np, brac chwiowki itp. Tego wszystkiego dowiedzialam sie na przelomie kwiecien /maj. Miesiac temu urodzilam corke..dodam ze mieszkamy poza krajem bo ja za nim wyjechalam za granice. Zamknelam swoja dzialalnosc. Jestem tu bez grosza...nielegalna, bo pobytu ani on ani ja nie mamy.. z daleka od rodziny takze do pracy ciezko isc, zreszta jak bez pobytu z miesiecznym dzieckiem...On cos tam probuje robic, ale powiem Wam myslalam ze to wszystko inaczej wyglada, jak ja mam teraz poustawiac zycie.. Czy mnie kocha i dzieccko, odpowiem taak. Udawal - bo chcial mnie pewnie odbic tamtemu i chcial sie przypodobac. Tylko jak teraz zyc..Ja jestem poza krajem gdzie moglabym na nowo otworzyc dzialalnosc, cokolwiek zrobic...Na rozmowe o powrocie, mowi ze listopad wstepnie - ale to trzeba jakos zarobic pieniadze zeby wynajac cos w pl itp ... Ogolnie teraz zyjemy z dnia na dzien bo on cos tam wysprzedaje - ale ile tak mozna nie pewnie zyc, gdzie nie mam grosza w portfelu, owszem oplacone mieszkanie mamy, jedzenie mamy, malutka miala wyprawke zakupiona - tragedi nie ma.
Tak szczerze, bola mnie i te klamstwa to pierwsze, a drugie ten brak pieniedzy - ze nic stalego, nic pewnego...
1 2014-06-13 14:46:01 Ostatnio edytowany przez weronigryw (2014-06-13 14:50:58)
Podobne tematy
Rozumiem jeszcze udawanie, że się jest zamożnym, by zaimponować kobiecie. Ale kto normalny, gdy odwiedza go matka, twierdzi, że to obca kobieta winna mu pieniądze?
Przecież to jest jakiś świr, nic o nim nie wiesz tak naprawdę. Uciekaj i w te pędy otwieraj znów działalność, którą tak pochopnie zlikwidowałaś!
Hmm, z matka - bo sie wstydzil tak powiedzial...tego ze widac ze nie ma pieniedzy no i pewnie wtedy jego plan by nie przeszedl zgrywania zamożniejszego. Nie zostawilam go z powodu klamstw...ale teraz za duzo sie zebralo..bo ma jeszcze cos nie poregulowane i np wszystko widze jest pokomplikowane...dziecko na akcie jest tylko na mnie...moje nazwisko...ciekawe co moja rodzina powie ja sie dowie...ciekawe jak zalatwie chrzest dziecku...doszlo tyle problemow ktorych sie nie spodziewalam ze odechcialo mi sie...ale jest to ze kocha mnie, kocha dziecko i jak to zabrac ojca...
No ale Ty z nim rozmawiasz w ogóle? Czy tak przyjmujesz wszystko, jak leci, bo "takie jest życie"? Jeśli chłopak faktycznie kocha Ciebie i dziecko, to niech się wykaże. Postaw mu ultimatum, że ma znaleźć pracę, pokazać, że ma jaja i zadbać o Was. Proste.
Ja osobiście bym mu szansy nie dała, bo co to za człowiek, który wstydzi się własnej matki??? Tylko dlatego, że nie jest bogata? Co to za mężczyzna, który piszczy jak panienka, że nie ma kasy, że się wstydzi, ojej, ojoj, ale do roboty się nie bierze, tylko narzeka, kręci, kombinuje i generuje wciąż nowe długi? Co to za ojciec, jakie wartości przekaże Waszemu dziecku - że jak człowiek nie ma własnej firmy, to jest gównem i nie należy się do niego przyznawać publicznie?
Na początek...niech to będzie nauczka dla wszystkich kobiet - jeśli masz faceta, męża nigdy nie rezygnuj ze swojego życia zawodowego i prywatnego. Pracuj, rozwijaj się, spotykaj z przyjaciółmi. I spłacaj swoje zobowiązania finansowe zaciągnięte sprzed związku. Bo jak stracisz to wszystko dla faceta i ten Cię zostawi zostaniesz sama i z niczym... a powrót do starego życia będzie niesamowicie ciężki.
Myślę że Autorka wcześniej widziała co się święci ale zakochana kobieta...cóż...widziała to co chciała widzieć.
Ok kłamstwo może być różne, znam przypadku ukrywania nałogów, zobowiązań finansowych, upodobań seksualnych i innych takich... ale faktycznie fakt że wstydził się własnej matki jest po prostu kuriozalny. Mi to wieje już nawet chorobą psychiczną, schizofrenią i życiem w dwóch innych światach. Nie chcę dołować Autorki ale przytoczone fakty mówią same za siebie.
No dziekuje kobiety, mi lzej ze choc moge Wam napisac cokolwiek
A tak od chwili tej calej sytuacji waham sie czy zaczac teraz od nowa jak zyje z nim ukladac to wsystko od poczatku czy moze uciekac i odbudowywac swoje zycie...co lepsze juz nie dla mnie a dziecka...i tu juz nie wiem co zrobic, ze wzgledu na małą...
Nie podejmuj pochopnie decyzji, przemyśl to jeszcze daj sobie na to czas, postaraj się poobserwować jego zachowanie i zaangażowanie w relację z Tobą i dzieckiem. Najbardziej rozsądne decyzje przychodzą czasami same, podsuwa je czas, czasami są one tak oczywiste że nawet długo nie trzeba rozważać. Nigdy nie podejmowałam dobrych decyzji gdy emocje buzowały we mnie jak fontanna...
Osobiście uważam, że powinnaś wrócić do kraju odwiesic działalnośc i zacząć wszystko od nowa właśnie ze względu na dziecko. Dlaczego w dokumentach dziecko ma Twoje nazwisko? Przecież ma ojca, który jak twierdzi kocha swoją córeczkę.
to jakiś matrix...
Zamienił stryjek siekierkę na kijek...
11 2014-06-14 08:38:00 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-06-14 08:40:49)
Nie podejmuj pochopnie decyzji, przemyśl to jeszcze daj sobie na to czas, postaraj się poobserwować jego zachowanie i zaangażowanie w relację z Tobą i dzieckiem. Najbardziej rozsądne decyzje przychodzą czasami same, podsuwa je czas, czasami są one tak oczywiste że nawet długo nie trzeba rozważać. Nigdy nie podejmowałam dobrych decyzji gdy emocje buzowały we mnie jak fontanna...
Paradne. Nie podejmuj pochopnych decyzji. A która z decyzji autorki była przemyślana? Po 6 mc znajomości zaszła w planowaną ciążę, z gościem o którym nic nie wiedziała, będąc w ciąży wyjechała za granicę z niepewną robotą -na czarno, bez ubezpieczenia, zlikwidowala swoja działalność w Polsce, wszystko w ciemno na głupio. Ale to oczywiście do faceta ma pretensję. I jeszcze zadaje głupie pytanie z serii co ja mam teraz zrobić. Radziłabym zacząć myśleć. To ponoć ma przyszłość.No i jeszcze zamiast narzekać na innych przyjrzeć się własnej głupocie i wyciągnąć z niej wnioski. To nawet nie matrix. Na to nie ma określenia
Z tego postu jasno wynika, głupich nie sieją. Sami się rodzą.
Eva11 napisał/a:Nie podejmuj pochopnie decyzji, przemyśl to jeszcze daj sobie na to czas, postaraj się poobserwować jego zachowanie i zaangażowanie w relację z Tobą i dzieckiem. Najbardziej rozsądne decyzje przychodzą czasami same, podsuwa je czas, czasami są one tak oczywiste że nawet długo nie trzeba rozważać. Nigdy nie podejmowałam dobrych decyzji gdy emocje buzowały we mnie jak fontanna...
Paradne. Nie podejmuj pochopnych decyzji. A która z decyzji autorki była przemyślana? Po 6 mc znajomości zaszła w planowaną ciążę, z gościem o którym nic nie wiedziała, będąc w ciąży wyjechała za granicę z niepewną robotą -na czarno, bez ubezpieczenia, zlikwidowala swoja działalność w Polsce, wszystko w ciemno na głupio. Ale to oczywiście do faceta ma pretensję. I jeszcze zadaje głupie pytanie z serii co ja mam teraz zrobić. Radziłabym zacząć myśleć. To ponoć ma przyszłość.No i jeszcze zamiast narzekać na innych przyjrzeć się własnej głupocie i wyciągnąć z niej wnioski. To nawet nie matrix. Na to nie ma określenia
Gdyby nie było dziecka przyznałabym Ci rację że nie ma się nad czym zastanawiać i należy zacząć myśleć. Ale fakt jest faktem że jest nowe życie, nowa istota na tej ziemii i ten kolo który okłamywał jest ojcem. Nie muszę chyba wyjaśniać że każde dziecko chce mieć kontakt z obydwojgiem rodziców, bez względu na to jaka jest sytuacja między nimi. Ma uciec do kraju z dzieckiem i udawać że ojca nie ma? A potem opowiadać historię że tatuś jest zły bo okłamywał i kancił? Nie musi dalej z nim być, ale kontakt ojca z dzieckiem jest ważny, dlatego napisałam aby pewne rzeczy przemyślała bo teraz już nie myśli tylko o osobie ale za dwoje - siebie i dziecko.