Znam się z chłopakiem od 2 lat . Piszemy , spotykamy się , uprawiamy seks . Przez te dwa lata kocham Go i on o tym wie bo już tyle razy mu to mówiłam . Zachowujemy się prawie jak para chociaż nigdy nią nie byliśmy . nie potrafię go zrozumieć raz jest czuły , przytula mnie całuje trzyma za rękę patrzy się w oczy i widzę że od tak długiego czasu nie jestem mu obojętna a raz odpycha mnie od siebie , jest oschły i się nie odzywa , nie pisze a po kilku tygodniach lub dniach znów się odzywa i tak w kółko ciągle to samo . Kocham Go bardzo i cierpię tak przez dwa lata . Każda rozmowa z nim na ten temat dlaczego tak jest kończy się tym samym czyli brakiem odpowiedzi z jego strony . Nie wiem co robić .Jak z nim rozmawiać . Kocham go i nie potrafię zrozumieć jego zachowania .Jak wypije to wtedy w nocy dzwoni , pisze i mówi takie rzeczy że widzę i wiem że nie jestem mu obojętna. czy brakuje mu odwagi żeby powiedzieć co czuje i czego chce??? Dlaczego tak postępuje . Co robić już nie wiem , może ktoś mi powie co robić bo bardzo mnie to męczy i nie daje sobie już rady ![]()
Podobne tematy
Jak dla mnie to się nazywa związek idealny (dla faceta). Przynajmniej nie ma ryzyka, że sie odkochasz.
i co mam zrobić z tym ?
Nic, bo to też Twój wybór czy chcesz cierpieć. Ludzi sie nie zmieni, kiedy tylko my tych zmian chcemy. Ich uczuć i podejścia też nie.
Albo wyluzujesz sama, albo czekasz na to aż będzie dla Ciebie inny (albo Cie zostawi - i masz kolejną myśl przez którą możesz cierpieć). Tak czy siak to on ma kontrolę ,bo to Ty jesteś potrzebującą. On doskonale wie czego potrzebujesz, raczej za głupiego go nie uważasz.
łatwo mówić trudno zrobić jak sie kocha ![]()
pisze bo oczekuje jakieś pomocy bo sama nie wiem co już zrobić ![]()
pisze bo oczekuje jakieś pomocy bo sama nie wiem co już zrobić
Nikt za Ciebie tego nie zrobi. Mam też wrażenie że cokolwiek Ci tutaj napiszemy Ty go nie zostawisz i tak bo musisz do tego dojść sama. Albo musi Ci prządnie skopać tyłek (przepraszam za wyrażenie) żebyś miała go dosyć...
Zadaj sobie pytanie czy napewno chcesz z nim być a nie chcesz być z kimkolwiek. Jeśli odpowiada Ci że po pojaczku dzwoni do Ciebie w nocy to znaczy że może jesteś osobowością uległą i gdzieś Ci to odpowiada bo może jest to jakiś znany schemat Wszystko fajnie dopóki nie jest to związane z Twoim cierpieniem.
Trochę poprzestawiamy i wychodzi:
Znam się z chłopakiem od 2 lat . Piszemy , spotykamy się , uprawiamy seks . Przez te dwa lata kocham Go i on o tym wie bo już tyle razy mu to mówiłam .
- on ma jasność sytuacji z Twojej strony;
Jak wypije to wtedy w nocy dzwoni , pisze i mówi takie rzeczy że widzę i wiem że nie jestem mu obojętna. czy brakuje mu odwagi żeby powiedzieć co czuje i czego chce???
- sypiacie ze sobą, więc argument o braku odwagi można też odrzucić;
Zachowujemy się prawie jak para chociaż nigdy nią nie byliśmy . nie potrafię go zrozumieć raz jest czuły , przytula mnie całuje trzyma za rękę patrzy się w oczy i widzę że od tak długiego czasu nie jestem mu obojętna a raz odpycha mnie od siebie , jest oschły i się nie odzywa , nie pisze a po kilku tygodniach lub dniach znów się odzywa i tak w kółko ciągle to samo .
- kiedy ciśnienie wzrasta tu i ówdzie nagle sobie o Tobie przypomina;
Kocham Go bardzo i cierpię tak przez dwa lata . Każda rozmowa z nim na ten temat dlaczego tak jest kończy się tym samym czyli brakiem odpowiedzi z jego strony . Nie wiem co robić .Jak z nim rozmawiać . Kocham go i nie potrafię zrozumieć jego zachowania .
- tracisz tylko czas i żeby było, śmieszniej przy okazji cierpisz, a co zrobisz? ...hmm... dalej będziesz w tym tkwić i się zastanawiać, czemu jest tak a nie inaczej...
nie każde spotkanie z nim kończy się seksem i nie każda jego czułość w moją stronę też . Czy jak był seks to znaczy że jemu tylko o to chodzi ??? Nie sądzę . Ja i On przez dwa lata nie mamy partnerów innych . nie jest wylewny jeśli chodzi o uczucia . zawsze po tym jak wypije zbiera odwage i wtedy mówi jak jest . nawet jak nie odzywa się długo to pisze i nie ma żadnego seksu, spotykamy się i po prostu jest rozmowa i to wszystko . kiedyś prosto w oczy powiedział że mnie kocha ale to był jedyny raz . Czy On ciągną by to dwa lata tak dla zabawy ????
nie każde spotkanie z nim kończy się seksem i nie każda jego czułość w moją stronę też . Czy jak był seks to znaczy że jemu tylko o to chodzi ??? Nie sądzę . Ja i On przez dwa lata nie mamy partnerów innych . nie jest wylewny jeśli chodzi o uczucia . zawsze po tym jak wypije zbiera odwage i wtedy mówi jak jest . nawet jak nie odzywa się długo to pisze i nie ma żadnego seksu, spotykamy się i po prostu jest rozmowa i to wszystko . kiedyś prosto w oczy powiedział że mnie kocha ale to był jedyny raz . Czy On ciągną by to dwa lata tak dla zabawy ????
Chcesz nas przekonać że jest inaczej niż myślimy? To może wiesz co masz robić i nie potrzebujesz żadnej rady na forum. W imię czego go bronisz? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego ale faceci mogą nawet kilkanaście lub kilkadzisiąt lat żyć z kobietą jeśli jest z nią w jakiś sposób wygodnie. Czy pytałaś się siebie czego Ty chcesz od tej realcji i czy on Ci to daje? Czy tylko skupiasz się na jego potrzebach i tym co Ty dajesz jemu? Poza tym nie podoba mi się stwierdzenie zawsze jak wypije - domyślam się że rzadko nie pije i że często mu się zdarza zaglądac do kieliszka...pachnie mi tutaj tokstycznym związkiem. Nie chcesz chyba sobie życia marnować? To nie słowa świadcza o uczuciach a czyny...może Ci mówić że Cię kocha na zabój ale jeśli nie ma do Ciebie szacunku i pokazuje to w zachowaniu to ZAWSZE powatrzam ZAWSZE liczy się postępowanie a nie słowa. Nie ma wyjątków.
Kocham go i tu nie mam żadnej wątpliwości . Czy ja Go bronie ?? może trochę tak . Zawsze mi pomagał nigdy nie zrobił mi przykrości nie powiedział o mnie zle . kiedyś zawiódł się na dziewczynie i jet skryty bardzo ,miesiąc po tym jak się z nią rozstał zaraz zaczą spotykać się ze mną ale mieszkamy blisko siebie i wiem że to nie jest zły chłopak .
Kocham go i tu nie mam żadnej wątpliwości . Czy ja Go bronie ?? może trochę tak . Zawsze mi pomagał nigdy nie zrobił mi przykrości nie powiedział o mnie zle . kiedyś zawiódł się na dziewczynie i jet skryty bardzo ,miesiąc po tym jak się z nią rozstał zaraz zaczą spotykać się ze mną ale mieszkamy blisko siebie i wiem że to nie jest zły chłopak .
Co by Ci nie napisać i tak musi wyjść po Twojemu... Więc skoro jest taki super itd. to skąd taki tytuł wątku?
bo kocham go ale denerwuje mnie to że jest taki skryty i nie chce rozmawiać szczerze tylko zamyka się w sobie i jest koniec tematu . nie wiem od czego jest to zależne
Czego Ci brakuje? Jedynie powiedzenia "kocham cie"? Tylko tego? To jakby Ci było to takie potrzebne i by do Ciebie to czuł,to by Ci powiedział.
nie musi mi tego mówić cały czas . czego chce ? Żeby się określi w końcu o co mu chodzi i czego chce a nie kończył temat
16 2014-06-09 22:52:16 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-09 22:54:24)
I tak sie go trzymasz niezależnie od tego co robi, więc będzie robił tak dalej.
Mozna po dobroci rozmawiac, mozna w kłótniach coś przekazać, a mozna po prostu sie na pewne rzeczy nie godzić i nie akceptować.
Jak komus zalezy to się postara, nie wiesz tego?
To prawda to już za długo trwa . rozmawiam z nim ale każde moje pytanie dlaczego tak jest kończy się brakiem odpowiedzi z jego strony . Już kilka razy zrywałam kontakt z nim ale zawsze się odezwał albo przyjechał do mnie i chciał żebym nie rozwalała tego . nie wiem może nasze światy nie pasują do siebie. widzę że innego wyjścia nie ma jak tylko to zakończyć i wyjechać gdzieś dalej od niego
Albo zmienić swoje priorytety w głowie i nie wymagać od niego tego ,czego wymagasz teraz. Dwa wyjscia.
dla mnie sprawa jest jasna powinien wiedzieć czego chce od życia i ode mnie .Po co marnuje swój i mój czas . Na wiele rzeczy się nie godzę już od dawna ale dalej jest jak jest
Godzisz, bo jesteś z nim/nagradzasz. To troche jak z wychowywaniem dzieci. Dziecko, ktore jest rozpieszczane, dostaje to czego chce niezależnie od tego jak sie zachowuje nie zmieni się. Nie znaczy, ze masz go wychowywac. Mozesz odejsc pokazujac co jest wazne dla Ciebie NAPRAWDE.
On niczego nie marnuje. Po prostu jest mu wygodnie w ten sposob. Jesli Tobie nie, to TY marnujesz czas i sobie i jemu.
No tak On robi zle ale to facet więc spoko . Może jeszcze to wszystko to moja wina tak ?????
nie spotykam się teraz z nim ale on nadal dzwoni , pisze nie daje mu tego czego chce i nie godzę się na to ale mieszkamy blisko więc trudno żebym sie ukrywała przed nim . Więc jak mnie widzi to podchodzi i rozmawia jakby nigdy nic
A kto mowi, ze robi dobrze? Jeśli godzisz się na coś czego nie chcesz i cierpisz, to jest to Twoja 'wina'. Tak.
On nie musi sie zachowywać stereotypowo jako ideał związkowy, bo może innej by to nie przeszkadzało i by wyluzowała ; )
Wiesz.... dzisiaj zakonczylam krotkotrwala znajomosc z rozsadku. Nigdy czegos tak skrajnego cudownego a jednoczesnie bolesnego nie czulam. Rozdarcie jakie czuje nie jestem w stanie do nieczego porownac. W zyciu nikogo nie kochalam, jeden zwiazek z przyzwyczajenia dlugi mega.... nauczyl wiele. Bol.... minal. Nie wiedzialam ze moze mnie spotkac tak wielki.... Kazda sytuacja mnie umacnia i wnosi cos nowego. Nie ejstes w stanie zmusic czlowieka : samotnosc czy tesknota i poczucie ze ktos jest.... ale obok a niekoniecznie z Toba i przy Tobie. Spotkalam na swojej drodze mezczyzne z marzen i wyobrazen.... dokladnie mialam przed soba obraz czlowieka jakiego pragnelam....I wiesz co? nie wazne jak bardzo mi na nim zalezy, nie wazne, ze wylewam wiadro lez, pozniej mogloby byc moze. Cierpienie jakiego obecnie doswiadczam nie jestem w stanie opisac. Nie wiedzialam ze zauroczenie, krotkotrwala z najomosc moze tak bardzo zranic. I moglabym ciagnos to dalej, ale po co zyc zludzeniami, lepiej teraz wszystko wyrzygac i miec pozniej spokoj. ja wybralam samotnosc bo zawsze jest jakas alternatywa a umierajac z tesknoty mialabym jeszcze wiekszego dola. Nigdy dla nikogo nie stracilam racjonalnosci myslenia, przy tym facecie owszem, weszlam w to po calosci. Tego czego z nim doswiadczylam nikt mi nie jest w stanie odebrac, zostaje mi po nim tylko wspomnienie i zamazany obraz z wyobrazni ale wole to bo jest tylu mezczyzn ze moze trafi sie jeden ten ktory trafi na mnie i bede dla niego calym swiatem. I tu nie chodzi o to czy jest sie z kims dwa lata czy dwa miesiace. Bo to nie okres czasu wytycza jak bardzo zle sie czujemy a to co przezywamy z druga strona. Moja rada? Przecierp swoje wylej morze lez zacisni posladki i idz na przod ale juz bez niego !
Znam się z chłopakiem od 2 lat . Piszemy , spotykamy się , uprawiamy seks . Przez te dwa lata kocham Go i on o tym wie bo już tyle razy mu to mówiłam . Zachowujemy się prawie jak para chociaż nigdy nią nie byliśmy . nie potrafię go zrozumieć raz jest czuły , przytula mnie całuje trzyma za rękę patrzy się w oczy i widzę że od tak długiego czasu nie jestem mu obojętna a raz odpycha mnie od siebie , jest oschły i się nie odzywa , nie pisze a po kilku tygodniach lub dniach znów się odzywa i tak w kółko ciągle to samo . Kocham Go bardzo i cierpię tak przez dwa lata . Każda rozmowa z nim na ten temat dlaczego tak jest kończy się tym samym czyli brakiem odpowiedzi z jego strony . Nie wiem co robić .Jak z nim rozmawiać . Kocham go i nie potrafię zrozumieć jego zachowania .Jak wypije to wtedy w nocy dzwoni , pisze i mówi takie rzeczy że widzę i wiem że nie jestem mu obojętna. czy brakuje mu odwagi żeby powiedzieć co czuje i czego chce??? Dlaczego tak postępuje . Co robić już nie wiem , może ktoś mi powie co robić bo bardzo mnie to męczy i nie daje sobie już rady
dokładnie mam to samo tylko ty masz silniejszą wole a ja ciągle polegam bo ból jest tak okropny i silny że nie daje rady . w oczach pełno łez a ja dalej kocham i nienawidzę czy można czuć te dwie rzeczy do jednej osoby ??? Bardzo ciężko mi z tym . Ciągle mam go w głowie i niczym nie mogę tego zastąpić nie mogę przestać myśleć
Moim zdaniem, on po prostu Cie wykorzystuje. Jest z Tobą, bo jeszcze nie znalaz odpowiedniej dziewczyny dla siebie. Zawsze lepiej cos niz w ogole nic. I tak jest mu dobrze, a jak juz znajdzie dziewczyne, to wiecej nie zadzwoni.
Moj maz ma znajomego, ktory, wyobraz sobie, byl z kobieta 9 lat. I kiedy doszlo do slubu, to przyjechal do meza u mowi, ze nie wie co ma robic, bo nie kocha tej kobiety i nie chce tego slubu. Wtedy maz pyta, to po co byles z nia tyle lat? A ten mowi, bo nie bylo innej i po prostu przyzwyczailem sie.
Lepiej nie trac czasu, znajdz sobie normalnego chlopaka i badz szczesliwa z tym, kto na prawde bedzie Cie kochal.
też to tak odbieram... Ciężko mi jest i to bardzo nie myślałam że tak bliska mi osoba jak On jest w stanie tak mnie krzywdzić .
Moze sprobuj zapytac jego kolegow, co o tobie mysli, jesli nie chce odpowiadac na twoje pytania. Wtedy mniej wiecej bedziesz wiedziala czy warto na cos czekac
dokładnie mam to samo tylko ty masz silniejszą wole a ja ciągle polegam bo ból jest tak okropny i silny że nie daje rady . w oczach pełno łez a ja dalej kocham i nienawidzę czy można czuć te dwie rzeczy do jednej osoby ??? Bardzo ciężko mi z tym . Ciągle mam go w głowie i niczym nie mogę tego zastąpić nie mogę przestać myśleć
O got..... mnie ten facet nie skrzywdził bezpośrednio.... wręcz przeciwnie.... dal mi tyle doznan... och takich cudownych, nie byl nawet dla mnie zly.... on po prostu nie byl dla mnie, dla nikogo!!!! wyobraz sobie ze spelnia sie twoj sen.... masz czego chcialas, tego czego pragnelas ale nie wzielas jednej rzeczy pod uwage tego ze taki czlowiek nie da ci szczescia. a iwesz jakie jest ciezkie zostawic kogos na kogo czekalas trzy lata? bo tyle trwala moja somotnosc... i kiedy spotykasz a nagle okazuje sie ze musisz to porzucic a przeciez tyle czekalas... na to wszystko. Ten facet jest uwielbiany przez ludzi, wile ksiazek ma zaslugi, odwiedza swoja ukochana babcie w osrodku, pacyfista jakich malo... Jedna cecha tylko niszczy wszystko. Idywidualizm i wszystko co sie z nim wiaze. Trzeba sobie zadac pytanie co jest dla ciebie ? Dla mnie? Moje szczescie. Bo o to toczy sie walka, ktorej nigdy nie wygram sama ze soba. bo zawsze bedzioe nidosyt i brak czegos.... bo takie jest zycie. A silna wola? trzymam za nia kciuki u Ciebie. Ja siedem lat nie moglam zakonczyc czegos co nie istnialo od poczatku, wiec bylam i na Twoim miejscu....
Moze sprobuj zapytac jego kolegow, co o tobie mysli, jesli nie chce odpowiadac na twoje pytania. Wtedy mniej wiecej bedziesz wiedziala czy warto na cos czekac
Nie ma o co pytac.... uslyszy to czego nie chce i jeszcze bardziej bedzie cierpiec, a koledzy i tak nie powiedza prawdy
a jak powiedza to brutalna i prawdziwa. po co sie oszukiwac.
jeśli chodzi o moich i jego znajomych to mamy ich wspólnych i każdy z nich mówi żeby nie przekreślać tego . ale dlaczego jak pytam się jego to nie ma odpowiedzi tylko słowo nie chodzi mi tylko o seks .Więc o co mu chodzi czemu mi nie powie tego . Już głupia jestem na to
też to tak odbieram... Ciężko mi jest i to bardzo nie myślałam że tak bliska mi osoba jak On jest w stanie tak mnie krzywdzić .
zobacz.... cierpisz z nim, wiec moze warto pocierpiec bez niego? gorsze bedzie dla ciebie to jak on cie zostawi, lepiej miec to poczucie ze to ty podjelas decyzje o ucieciu wszystkiego,niz zeby on cie zostawil dla innej. a to kwestia czasu, wiec skroc swoje cierpienie ktore i tak jest wielkie jak szczyt w himalajach.
Jesli facet kocha i chce byc z kobieta, to wszystko dla niej robi. Jest proste. Jak by kochal, to nie zawracalby glowy.
chodzi o jedno, zeby jemu bylo dobrze. on jest egoista i ignorantem, chociazby dlatego ze nie potrafi odpowiedziec na proste pytanie a jak nie egoista i ignorant to chlopak ma problem ze soba i to ewidentny. i wlasnie jesli to potkresla to o to mu wlasnie chodzi.
jeśli chodzi o moich i jego znajomych to mamy ich wspólnych i każdy z nich mówi żeby nie przekreślać tego . ale dlaczego jak pytam się jego to nie ma odpowiedzi tylko słowo nie chodzi mi tylko o seks .Więc o co mu chodzi czemu mi nie powie tego . Już głupia jestem na to
zagubiona19 napisał/a:też to tak odbieram... Ciężko mi jest i to bardzo nie myślałam że tak bliska mi osoba jak On jest w stanie tak mnie krzywdzić .
zobacz.... cierpisz z nim, wiec moze warto pocierpiec bez niego? gorsze bedzie dla ciebie to jak on cie zostawi, lepiej miec to poczucie ze to ty podjelas decyzje o ucieciu wszystkiego,niz zeby on cie zostawil dla innej. a to kwestia czasu, wiec skroc swoje cierpienie ktore i tak jest wielkie jak szczyt w himalajach.
Zgadzam sie
kocham go i jak jestem z nim to jest mi najlepiej na świecie . Brak jego powoduje u mnie to że nie widzę sensu życia że nie mam po co wstac nie mam po co jeść w głowie cały czas ona w każdej sekundzie jest On
kocham go i jak jestem z nim to jest mi najlepiej na świecie . Brak jego powoduje u mnie to że nie widzę sensu życia że nie mam po co wstac nie mam po co jeść w głowie cały czas ona w każdej sekundzie jest On
Jesli jest Ci tak dobrze, to zostaw wszystko jak jest. Nie mecz sie, ciesz sie tym, co masz.
Szkoda mi Cię, bo niby kochasz taką pipę - dobry materiał na alkoholika etc. Czy Ty w ogóle wiesz, co to miłość? Nie wydaję mi się. Chcesz seksu, może bardziej niż On, więc nie mam pojęcia, czemu miałby Ci tym sprawiać cierpienie? Trochę to żałosne.
wiem co to jest miłość ale czy ty wiesz to wątpię więc swoje komentarze zachowaj dla siebie bo nie masz w ogóle pojęcia jak jest i piszesz głupoty to właśnie jet żałosne
Szkoda mi Cię, bo niby kochasz taką pipę - dobry materiał na alkoholika etc. Czy Ty w ogóle wiesz, co to miłość? Nie wydaję mi się. Chcesz seksu, może bardziej niż On, więc nie mam pojęcia, czemu miałby Ci tym sprawiać cierpienie? Trochę to żałosne. Nadajesz się do psychiatry, moim zdaniem.
wiem co to jest miłość ale czy ty wiesz to wątpię i te komentarze zachowaj dla siebie bo nie wiesz jak jest naprawdę i piszesz głupoty i to właśnie jest żałosne ...
wiem co to jest miłość ale czy ty wiesz to wątpię i te komentarze zachowaj dla siebie bo nie wiesz jak jest naprawdę i piszesz głupoty i to właśnie jest żałosne ...
OK, co to jest miłość według Ciebie?
nie masz pojęcia jak jest w moim życiu nie wiesz nic o mnie nie wiesz nic o nim a oceniasz . Seks ???? to może tobie o to chodzi ale nie mi więc daruj sobie te głupie uwagi i jeśli mnie sie pytasz co to miłość to mało wiesz o życiu i dużo przed tobą ale spoko powodzenia
Spokojnie. Chodzi o to, że duzo kobiet łączy miłość z cierpieniem. Cierpienie to emocja, a to znaczy, że kochają. Cierpie, wiec mi zależy. Nie cierpie, nie ma emocji, znaczy że nie kocham.
Taka świadomość czym jest miłość właśnie.
45 2014-06-10 00:31:58 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-06-10 00:34:28)
nie masz pojęcia jak jest w moim życiu nie wiesz nic o mnie nie wiesz nic o nim a oceniasz . Seks ???? to może tobie o to chodzi ale nie mi więc daruj sobie te głupie uwagi i jeśli mnie sie pytasz co to miłość to mało wiesz o życiu i dużo przed tobą ale spoko powodzenia
No z tych postów, nie wygląda to na miłość - która sprawia ci cierpienie? Czy to normalne? Miłość oparta na seksie? OK, nie wiem nic o Tobie, ale wiem, co napisałaś, więc czemu nie powiesz mi na tyle, bym wiedział więcej? Mi chodzi o seks, czy Twemu agentowi, bo już nie wiem?
Ja jakoś nie bywam oschłą pipą do kwadratu, która odzywa się jak sobie wypiję. Masakra...
Spokojnie. Chodzi o to, że duzo kobiet łączy miłość z cierpieniem. Cierpienie to emocja, a to znaczy, że kochają. Cierpie, wiec mi zależy. Nie cierpie, nie ma emocji, znaczy że nie kocham.
Taka świadomość czym jest miłość właśnie.
ale jak widać nie każdy to wie i nie każdy rozumie
zagubiona19 napisał/a:nie masz pojęcia jak jest w moim życiu nie wiesz nic o mnie nie wiesz nic o nim a oceniasz . Seks ???? to może tobie o to chodzi ale nie mi więc daruj sobie te głupie uwagi i jeśli mnie sie pytasz co to miłość to mało wiesz o życiu i dużo przed tobą ale spoko powodzenia
No z tych postów, nie wygląda to na miłość - która sprawia ci cierpienie? Czy to normalne? Miłość oparta na seksie? OK, nie wiem nic o Tobie, ale wiem, co napisałaś, więc czemu nie powiesz mi na tyle, bym wiedział więcej? Mi chodzi o seks, czy Twemu agentowi, bo już nie wiem?
normalne bo jak się kogoś kocha to jego szczęście jest dla ciebie ważniejsze niż swoje własne jak kogoś kochasz to dbasz o ta osobe opiekujesz się jesteś w każdej chwili i tej dobrej i złej więc seks tu nie ma nic do rzeczy
zagubiona19 napisał/a:nie masz pojęcia jak jest w moim życiu nie wiesz nic o mnie nie wiesz nic o nim a oceniasz . Seks ???? to może tobie o to chodzi ale nie mi więc daruj sobie te głupie uwagi i jeśli mnie sie pytasz co to miłość to mało wiesz o życiu i dużo przed tobą ale spoko powodzenia
No z tych postów, nie wygląda to na miłość - która sprawia ci cierpienie? Czy to normalne? Miłość oparta na seksie? OK, nie wiem nic o Tobie, ale wiem, co napisałaś, więc czemu nie powiesz mi na tyle, bym wiedział więcej? Mi chodzi o seks, czy Twemu agentowi, bo już nie wiem?
Ja jakoś nie bywam oschłą pipą do kwadratu, która odzywa się jak sobie wypiję. Masakra...
czytaj uważniej jak już to robisz
49 2014-06-10 00:40:31 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-06-10 00:48:52)
ego82 napisał/a:zagubiona19 napisał/a:nie masz pojęcia jak jest w moim życiu nie wiesz nic o mnie nie wiesz nic o nim a oceniasz . Seks ???? to może tobie o to chodzi ale nie mi więc daruj sobie te głupie uwagi i jeśli mnie sie pytasz co to miłość to mało wiesz o życiu i dużo przed tobą ale spoko powodzenia
No z tych postów, nie wygląda to na miłość - która sprawia ci cierpienie? Czy to normalne? Miłość oparta na seksie? OK, nie wiem nic o Tobie, ale wiem, co napisałaś, więc czemu nie powiesz mi na tyle, bym wiedział więcej? Mi chodzi o seks, czy Twemu agentowi, bo już nie wiem?
normalne bo jak się kogoś kocha to jego szczęście jest dla ciebie ważniejsze niż swoje własne jak kogoś kochasz to dbasz o ta osobe opiekujesz się jesteś w każdej chwili i tej dobrej i złej więc seks tu nie ma nic do rzeczy
Eee... a czy On się Tobą opiekuje, dba o Ciebie tak jak Ty nim?
Tak, przeczytam każdego posta, bo się tu pojawiłaś - jakby co ![]()
Seks ma do rzeczy, ponieważ to jest jedyny powód, dla którego "TWÓJ ukochany" raczy się odezwać - a bez alkoholu nie ma nawet jaj
Nawet jeśli coś czuje do Ciebie, to jego brak pewności siebie i niewiary doprowadzi do...
zagubiona19 napisał/a:ego82 napisał/a:No z tych postów, nie wygląda to na miłość - która sprawia ci cierpienie? Czy to normalne? Miłość oparta na seksie? OK, nie wiem nic o Tobie, ale wiem, co napisałaś, więc czemu nie powiesz mi na tyle, bym wiedział więcej? Mi chodzi o seks, czy Twemu agentowi, bo już nie wiem?
normalne bo jak się kogoś kocha to jego szczęście jest dla ciebie ważniejsze niż swoje własne jak kogoś kochasz to dbasz o ta osobe opiekujesz się jesteś w każdej chwili i tej dobrej i złej więc seks tu nie ma nic do rzeczy
Eee... a czy On się Tobą opiekuje, dba o Ciebie tak jak Ty nim?
Tak, przeczytam każdego posta, bo się tu pojawiłaś - jakby co
Seks ma do rzeczy, ponieważ to jest jedyny powód, dla którego "TWÓJ ukochany" raczy się odezwać.
błedne informacje masz bo myślisz że jak napisałam o seksie to on jest zawsze no i tu sie mylisz
51 2014-06-10 00:50:03 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-06-10 00:51:38)
ego82 napisał/a:zagubiona19 napisał/a:normalne bo jak się kogoś kocha to jego szczęście jest dla ciebie ważniejsze niż swoje własne jak kogoś kochasz to dbasz o ta osobe opiekujesz się jesteś w każdej chwili i tej dobrej i złej więc seks tu nie ma nic do rzeczy
Eee... a czy On się Tobą opiekuje, dba o Ciebie tak jak Ty nim?
Tak, przeczytam każdego posta, bo się tu pojawiłaś - jakby co
Seks ma do rzeczy, ponieważ to jest jedyny powód, dla którego "TWÓJ ukochany" raczy się odezwać.
błedne informacje masz bo myślisz że jak napisałam o seksie to on jest zawsze no i tu sie mylisz
Abstrahując od seksu... to ten gościu wydaje się trochę pipowaty... to dlatego tak cierpisz? Dlaczego?
Nawet jeśli coś czuje do Ciebie, to jego brak pewności siebie i niewiary doprowadzi do... cierpienia?
zagubiona19 napisał/a:ego82 napisał/a:No z tych postów, nie wygląda to na miłość - która sprawia ci cierpienie? Czy to normalne? Miłość oparta na seksie? OK, nie wiem nic o Tobie, ale wiem, co napisałaś, więc czemu nie powiesz mi na tyle, bym wiedział więcej? Mi chodzi o seks, czy Twemu agentowi, bo już nie wiem?
normalne bo jak się kogoś kocha to jego szczęście jest dla ciebie ważniejsze niż swoje własne jak kogoś kochasz to dbasz o ta osobe opiekujesz się jesteś w każdej chwili i tej dobrej i złej więc seks tu nie ma nic do rzeczy
Eee... a czy On się Tobą opiekuje, dba o Ciebie tak jak Ty nim?
Tak, przeczytam każdego posta, bo się tu pojawiłaś - jakby co
Seks ma do rzeczy, ponieważ to jest jedyny powód, dla którego "TWÓJ ukochany" raczy się odezwać - a bez alkoholu nie ma nawet jaj
nie jest alkoholikiem więc tu też zle myślisz nie pisałam tu wszystkiego a ludzie są skryci jeden nie drugi tak i jakbyś dokładnie przeczytał to nie jest napisane tam że pije i tylko wtedy się odzywa i liczy na seks
53 2014-06-10 00:52:57 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-06-10 00:54:00)
ego82 napisał/a:zagubiona19 napisał/a:normalne bo jak się kogoś kocha to jego szczęście jest dla ciebie ważniejsze niż swoje własne jak kogoś kochasz to dbasz o ta osobe opiekujesz się jesteś w każdej chwili i tej dobrej i złej więc seks tu nie ma nic do rzeczy
Eee... a czy On się Tobą opiekuje, dba o Ciebie tak jak Ty nim?
Tak, przeczytam każdego posta, bo się tu pojawiłaś - jakby co
Seks ma do rzeczy, ponieważ to jest jedyny powód, dla którego "TWÓJ ukochany" raczy się odezwać - a bez alkoholu nie ma nawet jaj
nie jest alkoholikiem więc tu też zle myślisz nie pisałam tu wszystkiego a ludzie są skryci jeden nie drugi tak i jakbyś dokładnie przeczytał to nie jest napisane tam że pije i tylko wtedy się odzywa i liczy na seks
Trzeba umieć czytać między wierszami. Ile masz lat, tak swoją drogą? Tak szczerze...
Nie powiedziałem, że jest "alkoholikiem" tylko "dobrym materiałem" - czytaj uważnie, jeśli już czytasz ![]()
zagubiona19 napisał/a:ego82 napisał/a:Eee... a czy On się Tobą opiekuje, dba o Ciebie tak jak Ty nim?
Tak, przeczytam każdego posta, bo się tu pojawiłaś - jakby co
Seks ma do rzeczy, ponieważ to jest jedyny powód, dla którego "TWÓJ ukochany" raczy się odezwać - a bez alkoholu nie ma nawet jaj
nie jest alkoholikiem więc tu też zle myślisz nie pisałam tu wszystkiego a ludzie są skryci jeden nie drugi tak i jakbyś dokładnie przeczytał to nie jest napisane tam że pije i tylko wtedy się odzywa i liczy na seks
Trzeba umieć czytać między wierszami. Ile masz lat, tak swoją drogą? Tak szczerze...
26
ego82 napisał/a:zagubiona19 napisał/a:nie jest alkoholikiem więc tu też zle myślisz nie pisałam tu wszystkiego a ludzie są skryci jeden nie drugi tak i jakbyś dokładnie przeczytał to nie jest napisane tam że pije i tylko wtedy się odzywa i liczy na seks
Trzeba umieć czytać między wierszami. Ile masz lat, tak swoją drogą? Tak szczerze...
26
To całkiem sporo
A ON?
zagubiona19 napisał/a:ego82 napisał/a:Eee... a czy On się Tobą opiekuje, dba o Ciebie tak jak Ty nim?
Tak, przeczytam każdego posta, bo się tu pojawiłaś - jakby co
Seks ma do rzeczy, ponieważ to jest jedyny powód, dla którego "TWÓJ ukochany" raczy się odezwać - a bez alkoholu nie ma nawet jaj
nie jest alkoholikiem więc tu też zle myślisz nie pisałam tu wszystkiego a ludzie są skryci jeden nie drugi tak i jakbyś dokładnie przeczytał to nie jest napisane tam że pije i tylko wtedy się odzywa i liczy na seks
Trzeba umieć czytać między wierszami. Ile masz lat, tak swoją drogą? Tak szczerze...
Nie powiedziałem, że jest "alkoholikiem" tylko "dobrym materiałem" - czytaj uważnie, jeśli już czytasz
wiesz co szkoda mojego czasu żeby ci to tłumaczyć
zagubiona19 napisał/a:ego82 napisał/a:Trzeba umieć czytać między wierszami. Ile masz lat, tak swoją drogą? Tak szczerze...
26
To całkiem sporo
A ON?
on też
A ja mysle, ze ego82 próbuje wytłumaczyc Ci tylko jedno. Że Twoj chłopak nie kocha Cie miłością jaką Ty jego. Dlatego wiesz czym jest jednostronna miłość. Gościu niezdecydowany, nie wie co czuje, nie wie co dalej, a Ty jestes z nim sporo czasu. Kto tu bląd popełnia?
59 2014-06-10 00:59:58 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-06-10 01:02:45)
ego82 napisał/a:zagubiona19 napisał/a:nie jest alkoholikiem więc tu też zle myślisz nie pisałam tu wszystkiego a ludzie są skryci jeden nie drugi tak i jakbyś dokładnie przeczytał to nie jest napisane tam że pije i tylko wtedy się odzywa i liczy na seks
Trzeba umieć czytać między wierszami. Ile masz lat, tak swoją drogą? Tak szczerze...
Nie powiedziałem, że jest "alkoholikiem" tylko "dobrym materiałem" - czytaj uważnie, jeśli już czytasz
wiesz co szkoda mojego czasu żeby ci to tłumaczyć
Jesteś pewna, że nie potrzebujesz psychiatry? Czyżby szukasz tu potwierdzenia/usprawiedliwienia/wsparcia? OK, ja nie mam zamiaru, więc OK, koniec kropka. Nie wiem, czy Tobie psycholog jest w stanie pomóc - ślepym nic nie pomoże.
A ja mysle, ze ego82 próbuje wytłumaczyc Ci tylko jedno. Że Twoj chłopak nie kocha Cie miłością jaką Ty jego. Dlatego wiesz czym jest jednostronna miłość. Gościu niezdecydowany, nie wie co czuje, nie wie co dalej, a Ty jestes z nim sporo czasu. Kto tu bląd popełnia?
to akurat wiem tylko wiedzieć a zrobic to różnica
Ale to ktos za Ciebie ma zrobic, czy co
?
zagubiona19 napisał/a:ego82 napisał/a:Trzeba umieć czytać między wierszami. Ile masz lat, tak swoją drogą? Tak szczerze...
Nie powiedziałem, że jest "alkoholikiem" tylko "dobrym materiałem" - czytaj uważnie, jeśli już czytasz
wiesz co szkoda mojego czasu żeby ci to tłumaczyć
Jesteś pewna, że nie potrzebujesz psychiatry? Czyżby szukasz tu potwierdzenia/usprawiedliwienia/wsparcia? OK, ja nie mam zamiaru, więc OK, koniec kropka.
ok żaden problem
Ale to ktos za Ciebie ma zrobic, czy co
?
nikt tego za mnie nie zrobi więc ciebie o to też nie prosze . cześć ...
64 2014-06-10 01:03:43 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-06-10 01:05:46)
ego82 napisał/a:zagubiona19 napisał/a:wiesz co szkoda mojego czasu żeby ci to tłumaczyć
Jesteś pewna, że nie potrzebujesz psychiatry? Czyżby szukasz tu potwierdzenia/usprawiedliwienia/wsparcia? OK, ja nie mam zamiaru, więc OK, koniec kropka.
ok żaden problem
Idż do specjalisty, tyle ci powiem.
zagubiona19 napisał/a:ego82 napisał/a:Jesteś pewna, że nie potrzebujesz psychiatry? Czyżby szukasz tu potwierdzenia/usprawiedliwienia/wsparcia? OK, ja nie mam zamiaru, więc OK, koniec kropka.
ok żaden problem
Idż do specjalisty, tyle ci powiem.
poradzę sobie