Czy to normalne, że mój facet z którym jestem 3 lata pisze od czasu do czasu esy ze swoją byłą ? (z którą był 5,5 roku) martwię się tym , boję się , że darzy ją jeszcze jakimś uczuciem
Podobne tematy
Zakładam, że po rozstaniu zostali przyjaciółmi. Myślę, że to nic strasznego jeżeli piszą do siebie od czasu do czasu. Jeśli pisali by ze sobą często to już bym się zastanowiła nad tym. Grunt, że Ty o wszystkim wiesz i on nie ukrywa tego przed Tobą ![]()
Zakładam, że po rozstaniu zostali przyjaciółmi. Myślę, że to nic strasznego jeżeli piszą do siebie od czasu do czasu. Jeśli pisali by ze sobą często to już bym się zastanowiła nad tym. Grunt, że Ty o wszystkim wiesz i on nie ukrywa tego przed Tobą
Właśnie ukrywał. Dowiedziałam się o tym , bo przeczytałam jego smsmy. Zwykłe - co u Ciebie. Raz na jakis czas - czyt. co dwa miesiące średnio, może rzadziej. Tłumaczy się , że ukrywał to bo za bardzo mnie kocha i bał się że mnie straci , bo wie że byłabym zazdrosna i zrobiłabym awanturę. (to nieprawda , dla mnie najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo)
Dałam mu ostatnią szansę - obiecuje , że teraz będzie mówił. A i podobno to ona do niego pisze nie On ale teraz to już w nic mu nie wierzę.
4 2014-05-30 19:20:57 Ostatnio edytowany przez vigawia (2014-05-30 19:23:05)
Właśnie ukrywał. Dowiedziałam się o tym , bo przeczytałam jego smsmy. Zwykłe - co u Ciebie. Raz na jakis czas - czyt. co dwa miesiące średnio, może rzadziej. Tłumaczy się , że ukrywał to bo za bardzo mnie kocha i bał się że mnie straci , bo wie że byłabym zazdrosna i zrobiłabym awanturę. (to nieprawda , dla mnie najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo)
Dałam mu ostatnią szansę - obiecuje , że teraz będzie mówił. A i podobno to ona do niego pisze nie On ale teraz to już w nic mu nie wierzę.
Ukrywał to? W takim razie nie dziwię się Tobie, że jesteś zła i bardzo dobrze robisz dając mu tą ostatnią szansę bo albo to zmieni albo nie. Bez przesady żeby będąc z Tobą w związku wciąż utrzymywać kontakt z byłą i to za Twoimi plecami. Może się jeszcze potajemnie spotykają? A to niewdzięcznik. Miałaś prawo o tym wiedzieć i żadna wymówka na kłamstwo tu nie zadziała bo jak się kogoś kocha to się jest w 100% szczerym a nie z miłości ukrywa coś takiego.
Mycha91 napisał/a:Właśnie ukrywał. Dowiedziałam się o tym , bo przeczytałam jego smsmy. Zwykłe - co u Ciebie. Raz na jakis czas - czyt. co dwa miesiące średnio, może rzadziej. Tłumaczy się , że ukrywał to bo za bardzo mnie kocha i bał się że mnie straci , bo wie że byłabym zazdrosna i zrobiłabym awanturę. (to nieprawda , dla mnie najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo)
Dałam mu ostatnią szansę - obiecuje , że teraz będzie mówił. A i podobno to ona do niego pisze nie On ale teraz to już w nic mu nie wierzę.
Ukrywał to? W takim razie nie dziwię się Tobie, że jesteś zła i bardzo dobrze robisz dając mu tą ostatnią szansę bo albo to zmieni albo nie. Bez przesady żeby będąc z Tobą w związku wciąż utrzymywać kontakt z byłą i to za Twoimi plecami. Może się jeszcze potajemnie spotykają? A to niewdzięcznik. Miałaś prawo o tym wiedzieć i żadna wymówka na kłamstwo tu nie zadziała bo jak się kogoś kocha to się jest w 100% szczerym a nie z miłości ukrywa coś takiego.
heheh to w takim razie jeśli miałaś /miałeś związki bez zobowiązań to powinnaś powiedzieć swojemu partnerowi
do autorki tematu skoro " już w nic mu nie wierzę" to się rozstancie
Widzę, że rzeczywiście ich kontakt nie jest częsty i "brzmi" niewinnie ("co słychać?"). Nic dziwnego, że facet bał się ci powiedzieć. ale też rozumiem, że można za ukrywanie tego zrobić awanturę (sama bym zrobiła..). Myślę, że jedna wystarczy. Nie ma co roztrząsać tego bo sama będziesz wypychać go w jej ramiona.Nie zaszkodzi czasem kontrolnie zajrzeć do telefonu-tak dla swojego spokoju lub po prostu trzymania ręki na pulsie.. Dbajcie o wasze dobre relacje a będzie ok:) Nie bez znaczenia jest też wasz wiek. Im starsze osoby tym mniej mają potrzebę utrzymywać takie smsowe relacje z ex jeśli rzeczywiście nic ich nie łączy.
Dałam mu ostatnią szansę - obiecuje , że teraz będzie mówił.
''ostatnia szansa'' z powodu takiej bzdury = brakuje Ci kilku klepek w główce.
Udowodniłaś chłopakowi, że jesteś szurnięta i nie powinien Ci mówić o niczym, bo będziesz dymić.
pitagoras a chcialbys byc oklamywany ?
a co do tematu to kwestia ile czasu minelo od rozstania miedzy nimi fakt ze byli bardzo dlugo ze soba wiec ciezko zapomniec i zawsze cos ciagnie nas
Tu nie było kłamstwa.Było przemilczenie.Najzupełniej słuszne obiektywnie- bo o byłych najlepiej wcale nie wspominać.
I słuszne w tej sytuacji- po postach autorki widać, że robi z igły widły i nie ma sensu dawać jej pożywki do nowych shiz.
10 2014-06-01 09:41:09 Ostatnio edytowany przez Mycha91 (2014-06-01 09:42:43)
Nie bez znaczenia jest też wasz wiek. Im starsze osoby tym mniej mają potrzebę utrzymywać takie smsowe relacje z ex jeśli rzeczywiście nic ich nie łączy.
ja mam 23 , on 28
a co do tematu to kwestia ile czasu minelo od rozstania miedzy nimi fakt ze byli bardzo dlugo ze soba wiec ciezko zapomniec i zawsze cos ciagnie nas
minęły jakieś 4 lata , 3,5 jak my jesteśmy razem i zanim mnie poznał był sam ok 8 miesięcy
Tu nie było kłamstwa.Było przemilczenie.Najzupełniej słuszne obiektywnie- bo o byłych najlepiej wcale nie wspominać.
I słuszne w tej sytuacji- po postach autorki widać, że robi z igły widły i nie ma sensu dawać jej pożywki do nowych shiz.
a właśnie , że to były kłamstwa. taka sytuacja kiedyś na poczatku naszego związku się powtórzyła , ale wtedy włąsnie on to "przemilczał" bo wtedy o to nie pytałam wszystko się wydało jak napisała do niego jak akurat był przy mnie , od wtedy miał mi mówić
pytałam wielokrotnie prosto w oczy czy pisze do niego, odpowiadał nie , dopóki nie znalazłam tych smsów.
czyli to nie będzie pierwsza szansa jaką mu daje... aczkolwiek myślę , że ta sytuacja trochę różni się od poprzednich , wydaje mi się , że teraz na prawde zrozumiał , że mu nie zrobię afery. Bo miał powody , żeby mnie oklamywac na poczatku gdyż byłam niezłą zazdrośnicą (nadal jestem ale ytego tak nie okazuje) i z byle czego robiłam mu problemy, z ręką na sercu się do tego przyznaje
teraz zareagowałam inaczej - było mi po prostu smutno , on sam to zauwazyl i starsznie żałował (podobno) , że mi nie powiedział , twierdzi , że widzi , że inaczej reaguje i mi powie jak się to powtórzy.... ale nie wiem czy sama siebie nie oszukuje wierząc mu w to
nie chcę już wracac do tego tematu , gdyż wiem , że popelnilam wielki bład na poczatku zwiazku jak ciagle go o nią wypytywałam, pokazywalam jak sobie z tym nie radzę , że miał tak długo kogoś , myślę , że dlatego zaczął mnie okłamywac
ale on nie potrafi zrozumieć , że od tego czasu minęły już jakieś 3 lata , że się zmieniłam , dojrzałam i też inaczej na to reaguje , mam większy dystans
pitagoras nie zupelne moze klamnstwo ale nie rozmawianie obylych normalnie ok ale rozmawianie spotykanie sie czy nie mowienie bylej ze ma sie kogos itp.
to dlugo juz po rozstanu jest i dlugfo z toba za czeste maja kontakty jak dla mnie juz kazdy powienien miec swoje zycie osobne
12 2014-06-01 14:22:46 Ostatnio edytowany przez Mycha91 (2014-06-01 14:24:40)
Ona wie, że jesteśmy razem , ona sama też ma faceta. Spotykać sie na pewno nie spotykają bo nie mają nawet fizycznie możliwości
No i dodam że to ona do niego pisała za każdym razem , nie on
przeciez trzeba pisac do bylych to przyjaciele
A jesli moj facet zajrzy na moje konta: email, fb, skype to zrobie mu awanture o moja prywatnośc! (w moje majtki zaglądac moze to juz nie prywatnosc
) , a do mojej telefonii i sms nie ma prawa sie dotknąć to moja świętość. Jesli chce ze mna byc niech to uszanuje , jesli nie to won
![]()
14 2014-06-01 14:47:19 Ostatnio edytowany przez Mycha91 (2014-06-01 14:50:35)
przeciez trzeba pisac do bylych to przyjaciele
A jesli moj facet zajrzy na moje konta: email, fb, skype to zrobie mu awanture o moja prywatnośc! (w moje majtki zaglądac moze to juz nie prywatnosc
) , a do mojej telefonii i sms nie ma prawa sie dotknąć to moja świętość. Jesli chce ze mna byc niech to uszanuje , jesli nie to won
![]()
Pocieszylas mnie :-) jeśli to nie sarkazm ![]()
zbojnicka napisał/a:przeciez trzeba pisac do bylych to przyjaciele
A jesli moj facet zajrzy na moje konta: email, fb, skype to zrobie mu awanture o moja prywatnośc! (w moje majtki zaglądac moze to juz nie prywatnosc
) , a do mojej telefonii i sms nie ma prawa sie dotknąć to moja świętość. Jesli chce ze mna byc niech to uszanuje , jesli nie to won
![]()
Pocieszylas mnie :-) jeśli to nie sarkazm
sarkazm to nie byl
lecz niektorzy tak mysla.
Jeżeli facet jest szczęśliwy w związku to nie jest mu potrzebny kontakt do innych kobiet a szczególnie do byłych. Jeżeli napisze do niej raz na pół roku "co słychać" to może nic złego ale jeżeli kontaktuje się z nią dość często to zaczelabym się martwić.
17 2014-06-01 15:37:59 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-01 15:38:55)
Jeżeli napisze do niej raz na pół roku "co słychać" to może nic złego ale jeżeli kontaktuje się z nią dość często to zaczelabym się martwić.
No i dodam że to ona do niego pisała za każdym razem , nie on
![]()
Czyli wychodzi na to, że ona sie nim kontaktuje, on tylko odpisuje.
Tak jak myslałam - skrajne opinie :-(
To ona za czesto pisze do niego a jezeli czesto to oczym jest taka potrzeba czestego pisania to tez jest zastanawiajace.
Zbojnicka nie mow ze bys tak od razu zakonczyla zwiazek ze facet przejrzal twoj telefon ??. Wiesz ze czasem cos komus moze sie ubzdurac itp. ze ktos ma kogos na boku i dla tej jego pewnosci nie pokazalabys mu swoich kont czy telefonu ?> Jak czlowiek nie ma nic do ukrycia to nie powinno mu to robic wielkeij roznicy przeciez jest czysty ![]()