netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

35 odpowiedzi2 982 wyświetleniazałożony przez klauudia, 23.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Zostawil mnie facet po 5 latach.... Zeby malo bylo tego to po raz 3... 2 razy przez kobiety i czuje, ze tym razem jest tak samo..... Stracilam wiare na lepsze jutro, nie jem, chodze jak struta, nie moge jesc ani sie skoncentrowac nad malymi rzeczami. Rycze, rycze i jeszcze raz rycue. MAm w sobie Taki zal i bol, ze sciany moglabym gryzc..... Zaluje w tej chwili, ze wogole pozwalalam jemu wracac. Przy kazdym rozstaniu mielismy kontakt telefoniczny. Za kazdym razem chcialam wiedziec DLACZEGO!!!!!!!!!! Wiele osob pewnie napisze, ze mam to co chcialam na wlasne zyczenie ale  nie do konca tak jest.........Pokochalam drania z calego serca..... Odeszlam od meza dla niego bylam przy nim kiedy pil, bylam kiedy bylam potrzebna... A teraz?? a teraz czuje sie para starych kaloszy wywalona na smieci..... Przestaje wierzyc w Boga, w ludzi, we wszystko w co wczesniej wierzylam.......Co ze mna jest nie tak???

2

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Uzależniasz szczęście od innych, nawet od wiary - więc sie nisko cenisz. To jest Twoj problem.
Odeszłam od męża dla niego! Dla niego! Wszystko by mu pomóc. Jak mozna tego nie docenic? Jak mozna nie docenic kobiety, która wraca mimo krzywd, zdrad? Jak mozna sie pytam?

3

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

A ja z przyjemnością napiszę, że masz co chciałaś. Zostawiłaś męża dla jakiegoś kmiota, a więc teraz cierp ciało jakoś chciało...

4

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Do ASSASSIN

Kazda by odeszla gdyby maz zapomial, ze ma Zone w domu.... Kazda by to zrobila, jezeli maz pozwalaby na rujnowanie swojego malzenstwa przez matke.... Tak, zostawilam meza po przezyciach z nim i jego rodzina... Tez chcialam byc szczesliwa i czuc ta milosc.. Raz w zyciu poczuc to czego nie czulam.... Dlatego 5 lat tkwilam w czyms co niby zwiazkiem bylo. Dlatego walczylam z calych sil o cos co moze skazane z gory bylo na porazke.....

5

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Każda by odeszła? To czemu nie odeszłaś od tego obecnego, który np zdradzał, pił? Nawet Ty nie jesteś każda, bo w każdej sytuacji inaczej postępujesz. Czyzbys odeszła dopiero w momencie kiedy poznałaś tego drugiego?

6 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-05-23 17:05:42)

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!
klauudia napisał/a:

Do ASSASSIN

Kazda by odeszla gdyby maz zapomial, ze ma Zone w domu.... Kazda by to zrobila, jezeli maz pozwalaby na rujnowanie swojego malzenstwa przez matke.... Tak, zostawilam meza po przezyciach z nim i jego rodzina... Tez chcialam byc szczesliwa i czuc ta milosc.. Raz w zyciu poczuc to czego nie czulam.... Dlatego 5 lat tkwilam w czyms co niby zwiazkiem bylo. Dlatego walczylam z calych sil o cos co moze skazane z gory bylo na porazke.....

W takim razie wybacz, że "rzuciłem kamieniem". A teraz do rzeczy, powtórka z rozrywki wynikła bo... obstawiam, że zignorowałas znaki ostrzegawcze (na etapie poznawania delikwenta), a teraz zbierasz niestety żniwa tego postępowania. Dobra rada odpuść go sobie wreszcie i znajdź kogoś kogo nie będziesz musiała naprawiać...

7 Ostatnio edytowany przez klauudia (2014-05-23 17:01:20)

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Nie wiem... Nie wiem co bym zrobila.. Odeszlam raz i nigdy wiecej bym tego nie zrobila.... Mezczyzne z ktorym bylam 5 lat kocham z calego serca i z calej duszy... Pomimo jego wad...... myslalam, ze bedzie inaczej... Kazdy bledy popelnia, ja tez je popelnilam dlatego pozwalalam  wracac.

8

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!
klauudia napisał/a:

Nie wiem... Nie wiem co bym zrobila.. Odeszlam raz i nigdy wiecej bym tego nie zrobila.... Mezczyzne z ktorym bylam 5 lat kocham z calego serca i z calej duszy... Pomimo jego wad...... myslalam, ze bedzie inaczej... Kazdy bledy popelnia, ja tez je popelnilam dlatego pozwalalam  wracac.

KKZB

9

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Jestem złym człowiekiem więc zasługuje na złego człowieka. Zły człowiek - złe czyny.
Czego tu nie rozumieć smile ?

10

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Nie wiem  czy to  widzisz ale  z jakiegoś powodu wybierasz  facetów którzy w jakiś sposób są  dla ciebie   nieosiągalni.

W małźeństwoe między tobą a  męźem była mamuśka  ,w drugim  zwíązku dzieliła was butelka.
Wybacz,ale naduźywanie alkoholu  to nie  wada - tylko choroba i na ogół osoby uzaleźnione potrafią  kochać  tylko siebie .Nie sä  zdolne do bycia w związku.
Dla  niego byłaś tylko  chusteczką  w krórą mógł  wydmuchać   gluty  ze swojego zasmarkanego  nosa.

Wcale bym się  nie  zdziwiła  gdyby  sobie jeszcze przypomniał o tobie -  oczywiście w tych gorszych  momentach swojego zycia.

11

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

do DARIA1968

Dziekuje za Twoja wypowiedz, pomimo tego, ze nie jest latwa do czytania..... Boli mnie to, ze jest kolejna dla ktorej sie zmienia bo jest lepsza, mlodsza idealna pod kazdym wzgledem. a nasze 5 lat pelnych przezyc, przejsc wywalone zostaly do smieci

12

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

On sie dla niej nie zmienia, tylko mydli jej oczy, by ją zdobyć.

13

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Czy czlowiek jest wogole wstanie sie zmienic???? szczeolnie tam gdzie jest Alkohol????  Dla milosci i nowej kobiety nawet z tego zrezygnowac mozna

14

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!
klauudia napisał/a:

Czy czlowiek jest wogole wstanie sie zmienic???? szczeolnie tam gdzie jest Alkohol????  Dla milosci i nowej kobiety nawet z tego zrezygnowac mozna

Przestań to wszystko analizować. Trafiłaś na alkoholika i w dodatku klasycznego Casanovę, czy tak trudno zrozumieć, że udany związek z kimś takim jest jak 6 w totolotka, a więc praktycznie nierealny. Podejrzewam, że i Tobie po tym wszystkim przydałaby się terapia AA, piszę poważnie, zastanów się nad tym i skreśl wreszcie to zero...
pzdr

15 Ostatnio edytowany przez daria1968 (2014-05-23 18:53:03)

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Wiem,źe to boli .
Sama byłam taką chusteczką.


Kolejna dla której się  zmienia...
To ile on tych  kobiet  dla którch się  zmieniał juź miał i dlaczego do jasnej ciasnej wciąź jest tym samym dupkiem.
Od  kaźdej bierze to na czym mu zaleźy   A potem w kąt.

Czasem osoba uzaleźniona od alkoholu ma jeszcze inne  uzaleźnienia tzw uzaleźnienia krzyźowe Alkoholil potrafi być lekomanm,seksholikiem ...
.

16

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Nie, nie potrzebuje AA potrzebuje tylko zrozumiec to w czym tkwie. Nie jest mi latwo po tym wszystkim....

17 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-05-23 18:28:23)

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!
klauudia napisał/a:

Nie, nie potrzebuje AA potrzebuje tylko zrozumiec to w czym tkwie. Nie jest mi latwo po tym wszystkim....

Jesteś pewna, że nie jesteś współuzależniona...??

I jeszcze jedno, zmarnowanego czasu nikt Ci nie zwróci, więc przestań stać w miejscu...
pzdr

18

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Jak sobie Dario poradzilas ze swoja sytuacja??? Bo ja nie radze sobie z niczym... Pali mnie od srodka, NAjwiekszy zal mam do siebie. Ze pozwolilam na wyzwiska, ponizanie, cholerna chlanie bo wydawalo mi sie ze mam dosc sily, ze to Jakis dziwny kryzys przez ktory przejdziemy... Zdradzal odchodzil wracal i znowu odchodzil..... W ostatniej rozmowie powiedzial ze ma mnie w sercu.... zaczynam nienawidziec facetow i za te ich gry... NIkomu juz nie uwierze, nikomu

19

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Wspoluzalezniona??? od czego? To, ze moj Partner pil to nie znaczy, ze ja mam z tym Problem....Jak kazdy czlowiek mam swoj umiar i wiem dobrze kiedy mozna a kiedy nie. Gdybym byla uzalezniona to bym dzisiaj o nim nie pisala tylko pewnie bylabym z nim.... Alkohol byl jednym z powodow klotni miedzy nami.

20

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!
klauudia napisał/a:

Wspoluzalezniona??? od czego? To, ze moj Partner pil to nie znaczy, ze ja mam z tym Problem....Jak kazdy czlowiek mam swoj umiar i wiem dobrze kiedy mozna a kiedy nie. Gdybym byla uzalezniona to bym dzisiaj o nim nie pisala tylko pewnie bylabym z nim.... Alkohol byl jednym z powodow klotni miedzy nami.

Oj Klaudio nie rozumiemy się... Nie piszę przecież, że masz problem z piciem. Nie słyszałaś nigdy o terapiach dla członków rodzin dotkniętych alkoholizmem (gdzie pije tylko jedna osoba)...??

21 Ostatnio edytowany przez klauudia (2014-05-23 18:41:00)

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Nie nie zrozumielismy sie.... I nie dziwie sie. Realistycznie teraz nie mysle. Tak slyszalam, Mysl alam ze dam rade sama to zwalczyc. Mieszkalismy na dwa domy, wiec kiedy chcial to wracal do mnie jak nie to do siebie......Rozmawialam o tym y nim ale konczylo sie to klotnia i zwalaniem winy na mnie, ze gdyby mial normalna kobiete niepilby, bylby inny..... No to ma....

22 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-23 18:37:44)

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

To że teraz nienawidzisz facetów to kolejne ograniczenie które sobie stawiasz w zyciu. Patrz na swoje wybory. Je nienawidź i TY SIE ZMIEN.

23

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!
klauudia napisał/a:

Nie nie zrozumielismy sie.... I nie dziwie sie. Realistycznie teraz nie mysle. Tak slyszalam, Mysl alam ze dam rade sama to zwalczyc. Mieszkalismy na dwa domy, wiec kiedy chcial to wracal do mnie jak nie to do siebie......Rozmawialam o tym y nim ale konczylo sie to klotnia i zwalaniem winy na mnie, ze gdyby mial normalna kobiete niepilby, bylby inny..... No to ma....

A więc to klasyczna śpiewka uzależnionego delikwenta, wpędzająca ofiarę w poczucie winy. Przemyśl tą terapię... Spotkasz ludzi z podobnymi problemami, łatwiej będzie Ci stanąć na nogi.

24

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

A jednak taka osoba uklada sobie zycie od nowa kiedy ja nie wiem jak mam dalej zyc

25

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!
klauudia napisał/a:

A jednak taka osoba uklada sobie zycie od nowa kiedy ja nie wiem jak mam dalej zyc

Ja bym tego układaniem życia nie nazywał, lecz (nie obraź się) zmianą wyposażenia/umeblowania na inny model... I uwierz, ale Twoja zmienniczka też zostanie prędzej czy później zastąpiona...

Dorosła kobieta powinna odróżniać układanie życia od przeskakiwania w inne życie...

26

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Dzisiaj nic nie odrozniam. Mam poszarpane mysli a serce rozwalone na 10000000000000 kawalkow. Raz mi sie wydaje, ze zadzwoni, a raz ze wroci a za kolejnym razem mysli mam inne, zeby odszedl raz na zawsze. Ze nie chce byc zabawka w jego rekach.  Raz zycze jemu szczescia a potem mowie nienawidze Cie.... I to jest normalne, jezeli ktos 5 lat w chorym zwiazku byl..... Obcy odrozniaja ukladanie sobie zycia od przeskakiwania, ja nie... Dlatego tu jestem.

27 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-05-23 20:16:46)

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!
klauudia napisał/a:

Dzisiaj nic nie odrozniam. Mam poszarpane mysli a serce rozwalone na 10000000000000 kawalkow. Raz mi sie wydaje, ze zadzwoni, a raz ze wroci a za kolejnym razem mysli mam inne, zeby odszedl raz na zawsze. Ze nie chce byc zabawka w jego rekach.  Raz zycze jemu szczescia a potem mowie nienawidze Cie.... I to jest normalne, jezeli ktos 5 lat w chorym zwiazku byl..... Obcy odrozniaja ukladanie sobie zycia od przeskakiwania, ja nie... Dlatego tu jestem.

Ja miałbym na Twoim miejscu nadzieję, że jednak nie zadzwoni... i zapomni o Tobie, ale niestety powinie mu się noga i się odezwie, a Ty jak na dobrą Samarytankę przystało poratujesz bidulka...
Nie szkoda Ci życia, nie wiem ile masz lat, ale już przecież sporo przeszłaś? Chcesz założyć kiedykolwiek rodzinę? Wyobrażasz sobie kogoś takiego jako męża/ojca?

28

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Lata w toksycznych zwiazkach nie maja znaczenia. Moja sytuacja jest do bani a najgorsze jest to, ze mam klapki na oczach..... Nic nie  widze a to co widze to jego kolorowe zycie u boku innej... To niestety utwierdza mnie, ze to byc moze moja wina ze nam nie wyszlo. Moze gdybym miala inne podejscie do niego z wieksza wyrozumialoscia, cierpliwoscia udaloby sie nam. jedyna rzecz jaka tym razem zrobilam to taka ze nie dzwonie do niego jak zwykle w takich sytuacjach dzwonilam, ze odcielam sie calkowicie od ludzi ktorzy Maja z nim kontakt. Wykasowalam wszystkie numery... Sama przyzwyczailam go do latania za nim, pilnowania jak dziecka, czy nie zdradzi, czy nie pije, czy jest w pracy, czy po pracy jest w domu skoro umnie go nie ma....

29 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-23 20:35:46)

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Ty w ogóle budujesz związki z poczucia winy. Zawsze jesteś w czymś "za słaba" i niedobra. A Twoi partnerzy to takie dzieci do wychowywania.

30

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Myslisz, ze mi to Twoje zdanie pomoglo??? Nie....ale dziekuje za szczerosc

31

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Kolejny dzien mija, a ja coraz gorzej sie czuje ze swoja sytuacja. kiedy przestane myslec o czlowieku, ktory tyle mi zrobil

32

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Temat brzmi "pomozcie zrozumiec". Dlatego pomagam. Pierwszy krok to uswiadomienie czemu tak jest.
Drugi to cos zmienic, najlepiej w sobie. Jesli potraktujesz tego człowieka jako kogos gorszego niz Ty sama jestes i ze nie zasługujesz na cos takiego, to jedynym cierpieniem będzie to, że pozwalałaś sobie na takie traktowanie i dzis juz jestes mądrzejsza.

33

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Nie umiem uswiadomic sobie dlaczego tak sie stalo.... Mam dziwne klapki na oczach.... Niby wiem a tak naprawde nie wiem nic.. Czuje sie winna i tym poczuciem winy bede zyc... Przez lata mialam wkladane do glowy, ze gdybym byla inna to on tez bylby inny... Pomocy zaczelam szukac wrecz wszedzie... Od znajomych po psychologow.... Mam zanizona samoocene i byc moze dlatego tak jest....Zzera mnie zazdrosc o czlowieka, dla ktorego bylam chyba nikim... Wierzylam jemu w slowa ktore mi mowil do ostatniego dnia... Po powrocie z Polski uslyszalam NIE POTZREBUJE CIE JUZ, NIE CZUJE POTRZEBY KONTAKTOWANIA SIE Z TOBA, DAJ MI SPOKOJ..... Zabolalo jak Cholera. Poczulam sie jakby mi ktos mlotkiem w glowe przylozyl..... Nic z tego nie rozumiem..... Jak mozna byc takim lajdakiem.. I na lzach budowac wlasne szczesie....

Prosze jezeli mieliscie podobna sytuacje do mojej napiszcie mi jak wyszliscie z tego.....Jestem calkowicie zaslepiona z poczuciem winy

34

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

A takie pytanie - czy byłaś akceptowana przez rodziców i czy musiałaś sobie "zasłużyć" na ich dobroć, miłość? Moze im wiecznie cos w Tobie nie pasowało, musiałaś sie zmieniać i przez to masz taką samoocenę. I pozniej taki partner powiela schemat "miłości" rodzinnej u Ciebie, gdzie każe Ci sie zmieniać, choc sam pewnie ma w sobie do zmiany o wiele wiecej - i panuje dyktatura. Ty sie obwiniasz, on panuje nad sytuacją.

35

Odp: Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Bylam wychowywana w rodzinie z zasadami i rygorem.  pewnie stad te wszystkie moje niepowodzenia...

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomozcie mi to zrozumiec!!!!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026