netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

54 odpowiedzi11 908 wyświetleńzałożony przez Louis Cypher, 13.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

1

Temat: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Nie wiem czemu, ale niektóre napotkane przez mnie dziewczyny mają problem ze swobodnym wypowiadaniem się jakie pornosy lubi oglądać najbardziej albo wykazuje zbyt wysoki próg drażliwości podejmując temat słabych aktorek czy też literatury pięknej. Uroda wporzo, uda świetne, ubrania pierwsza klasa, ale z dystansem polskie dziewczyny mają bardzo duży problem. Nie?

2

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Nie wiem czemu, ale niektóre napotkane przez mnie dziewczyny mają problem ze swobodnym wypowiadaniem się jakie pornosy lubi oglądać najbardziej albo wykazuje zbyt wysoki próg drażliwości podejmując temat słabych aktorek czy też literatury pięknej. Uroda wporzo, uda świetne, ubrania pierwsza klasa, ale z dystansem polskie dziewczyny mają bardzo duży problem. Nie?

A nie przyszło Ci do głowy, że dziewczyny napotkane przez Ciebie po prostu nie oglądają pornosów?
"Uroda wporzo, uda świetne, ubrania pierwsza klasa," - i to wszystko, co potrafisz powiedzieć o potencjalnej kandydatce na żonę?

3

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Dlaczego miałabym rozmawiać z ledwo poznanym facetem o pornosach?

To może ja pochwalę się jaką miałam ostatnio cudowną infekcję pochwy, opiszę szczegółowo zapachy i wydzieliny, i będę się dziwiła, dlaczego faceci wykazują taki "wysoki próg drażliwości".

4

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Spróbuj poznać taką, która przede wszystkim mózg ma wporzo i do tego interesuje się szeroko pojętą kulturą, literaturą i sztuką, to może z nią pogadasz np. o erotyce u Henry'ego Millera, erotycznym turpizmie Jeana Geneta czy kazirodczych ciągotach Anais Nin, albo libertynizmie de Sade'a... No, ale jak priorytetem jest uroda, ciuchy i uda, to czego oczekujesz? smile

Dlaczego miałabym rozmawiać z ledwo poznanym facetem o pornosach?

Niekoniecznie ledwie poznanym. Ja tam bym odpowiedziała i zapytała go, czy lubi stymulację odbytu. Jestem dość mocno pewna, że większość facetów wykazałaby wtedy drobnomieszczańskie oburzenie i zgrabne nogi oraz ładna klata wcale w tym nie przeszkodzą.

5

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Miller to egocentryk wielkiej maści, technicznie  II liga literatury który czerpał wielkimi garściami z Blaise Cendrarsa(zarówno jeśli idzie o styl pisania jaki i styl bycia) oraz mowy potocznej Louisa Ferdinanda Celine'a(polecam sprawdzić ''Podróż do Kresu Nocy'').


Tu chodzi moje drogie o to by być otwartym na ludzi z zewnątrz tak jak jest to z humorem Neila Hamburgera gdzie humor nie jest oczywisty. Czaicie baze?

6 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2014-06-02 11:02:06)

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Vian napisał/a:

Spróbuj poznać taką, która przede wszystkim mózg ma wporzo i do tego interesuje się szeroko pojętą kulturą, literaturą i sztuką, to może z nią pogadasz np. o erotyce u Henry'ego Millera, erotycznym turpizmie Jeana Geneta czy kazirodczych ciągotach Anais Nin, albo libertynizmie de Sade'a... No, ale jak priorytetem jest uroda, ciuchy i uda, to czego oczekujesz? smile

No jak to czego? Gadania o pornusach, nie jakiejs tam literaturze...;) Uroda i uda w sumie do tego wystarcza. Nie wiem, skad wiec autor ma takie dylematy.

A jezeli otwartosc na ludzi autor definiuje poprzez rozmowe o pornusach, to sorry. Nie kazda kobieta ma ochote na takie pogaduszki. Ale tak, tak, te Polki takie zacofane przeciez i drobnomieszczanskie. Autorze ,np. Brytyjki sa duzo bardziej otwarte. Moze warto z nimi rozmawiac?

7

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

E tam, ja jestem bardzo otwarta, ale pornosy nie są moim wybranym tematem rozmowy z facetem, którego właśnie poznałam. No, chyba, że może mam kosmate myśli wink

A Millera nie lubię. Wieje od niego mizogynizmem jak z otwartej kloaki. Wolę Ballarda, i zawsze i wszędzie starego recydywistę Geneta.

I jak poprzedniczki napisały, jeżeli cenisz w kobiecie tylko urodę i styl, to się nie dziw, że siano w głowie mają. Zacznij szukać takich, co mają pełną i zajętą przestrzeń mózgową.

8

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Ale u Was jest bardzo ciężko połączyć urodę z osobowością. Nie wiem, ale jak spotykam jakieś panny to wszystko ładnie przebiega do czasu aż nie zacznie otwierać ust. Wtedy cały urok wyparowuje a przecież chciałbym podyskutować o tym czy wg. niej w dzisiejszym świecie koncepcja małżeństwa powinna przypominać tą znaną z ewangelii wg. świętego Pawła gdzie ''żona powinna służyć mężowi''. Tak dziewczęta?

9

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Przesadzasz. Znam wiele pieknych i MADRYCH kobiet. A jezeli juz tak bardzo generalizujesz, to pozostaje Ci zainteresowac sie jakas brzydka kobieta.

10

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Bo te co są piękne i mądre unikają takch prymitywnych typów jak autor wątku.

11

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Ale u Was jest bardzo ciężko połączyć urodę z osobowością. Nie wiem, ale jak spotykam jakieś panny to wszystko ładnie przebiega do czasu aż nie zacznie otwierać ust. Wtedy cały urok wyparowuje a przecież chciałbym podyskutować o tym czy wg. niej w dzisiejszym świecie koncepcja małżeństwa powinna przypominać tą znaną z ewangelii wg. świętego Pawła gdzie ''żona powinna służyć mężowi''. Tak dziewczęta?

Ale u facetów tez cieżko połączyć urode z osobowością. Jak spotykam jakichś facetów to wszystko ładnie przebiega do czasu aż nie zaczną otwierać ust. Wtedy cały urok wyparowuje a przecież chciałabym podyskutować o tym czy opony Pirelli są lepsze od Michelin Continental i dlaczego. Tak, panowie? smile
Ileż to razy spotykałam mężczyzn co by wyładowali na wysokim miejscu na liście najprzystojniejszych mężczyzn ale jednocześnie Mensa by się nimi w ogóle nie zainteresowała.....

12

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

A może nie każdy lubi pornosy? Ja osobiście ich nie oglądam i dla mnie są śmieszne wink

Więc innymi słowy krótko na pytanie- Nie.

13

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Poza tym macie bardzo niską tolerancję na to gdy facet wypowiada swoje zdanie w jakichś mało istotnych rzeczach. Ostatnio gdy zacząłem rozmawiać z jakąś dziewczyną to wszystko grało do chwili gdy nie zacząłem wypowiadać kontrowersyjnych opinii na temat znanych aktorek np. to że Scarlett Johannson jest tanią dziwką. Mimo, że to jest prawdą ona się pogniewała jak jakaś młoda siksa. Co się z Wami dziewczęta dzieje? Gdy uroda szwankuje próg tolerancji i otwartość na drugiego człowieka jest znacznie wyższa? Huh?

14

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

wszystko grało do chwili gdy nie zacząłem wypowiadać kontrowersyjnych opinii na temat znanych aktorek np. to że Scarlett Johannson jest tanią dziwką. Mimo, że to jest prawdą (...)

To ja już wszystko rozumiem! Jak moja babcia upiera się, że sąsiadka zaczęła się ładnie ubierać bo ma kochanka to znaczy, że ona chce tylko udowodnić mi moją drobnomieszczańska mentalność. Dziękuję Ci, oazo tolerancji i źródle prawd objawionych!

Tak na marginesie - jak ma niby wyglądać "dyskusja" z kimś przekonanym o tym, że jego prymitywne oceny innych osób są jedynymi słusznymi?

15

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Poza tym macie bardzo niską tolerancję na to gdy facet wypowiada swoje zdanie w jakichś mało istotnych rzeczach. Ostatnio gdy zacząłem rozmawiać z jakąś dziewczyną to wszystko grało do chwili gdy nie zacząłem wypowiadać kontrowersyjnych opinii na temat znanych aktorek np. to że Scarlett Johannson jest tanią dziwką. Mimo, że to jest prawdą ona się pogniewała jak jakaś młoda siksa. Co się z Wami dziewczęta dzieje? Gdy uroda szwankuje próg tolerancji i otwartość na drugiego człowieka jest znacznie wyższa? Huh?

Ja jestem ciekawa, ile dales Scarlett Johannson za seks? No ale skoro jest tania, to rozumiem, ze miales z nia stosunek i piszesz z autopsji. Uwazasz, ze tak sie prowadzi rozmowy z kobieta? Ja, na przyklad, nienawidze, gdy ktos przy mnie wyzywa kobiety. Niewazne, czy znane, czy nieznane. A skoro twierdzisz, ze ta aktorka jest tania dziwka, dlatego ze miala np. wielu partnerow seksualnych to drobnomieszczanskosc wychodzi raczej z Ciebie.

16

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

to nazywanie rzeczy po imieniu nazywamy drobnomieszczaństwem. Wiesz co mi się nie podoba w dzisiejszym świecie? To że ludzie mają bardzo giętki kręgosłup moralny, gdzie zasady po pewnym czasie znajomości się rozmazują. To tak jakby powiedzieć, że facet powinien związać się z kobietą, która ma partnera i dziecko.

17

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Ja w sumie nie mam problemu z rozmawianiem o porno, ani o literaturze, ani o muzyce, mogę rozmawiać o wszystkim. Jak komuś się nie podoba jakaś aktorka też mnie to nie rusza - ja też nie lubię niektórych aktorów i zdarza mi się wyrażać swoje zdanie na ich temat. Za to nie lubię jak ktoś określa kogoś właśnie w sposób "tania dziwka", bo to o rozmówcy w sumie nie najlepiej świadczy, zwłaszcza, jak danej osoby nie zna (a zwykle tak jest) od razu podejrzewam, że ktoś ma jakiś kompleks, albo po prostu lubi pluć jadem na lewo i prawo. Nie znoszę serdecznie Borysa Szyca, uważam, że jest pretensjonalny i słabo gra, ale nie czuję potrzeby nazywania go z tego powodu "tępym ch*jem", przecież nie muszę oglądać filmów, w których gra.

Nie lubię też, jak ktoś uważa, że jego zdanie to jest czyste objawienie i muszę to zdanie podzielać. Z takimi ludźmi zazwyczaj dyskutować się zwyczajnie nie da.

Co do drobnomieszczańskości - ja mam wrażenie, że sporo kobiet gra "wielkie damy", udaje kogoś, kim nie są - na przykład na kolacji z facetem zamawiają sałatkę, choć tak naprawdę nienawidzą zielska i wolałyby wciągnąć krwisty stek z wołowiny, ale przecież co sobie ktoś pomyśli, jeszcze wyjdzie, że lubią się nażreć. To jest dla mnie drobnomieszczańskość, a nie to, że ktoś nie lubi porno, albo ma inne zainteresowania niż literatura.

Ja bardzo lubię rozmawiać o genetyce, militariach, astronomii lub astrofizyce i o jeździectwie, ale nie obrażam się, gdy kogoś to nie interesuje. To nie są popularne tematy i rzadko znajduję kogoś do rozmowy. Musiałabym obrazić się za to na 90% facetów.

18

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Bardzo dobry przykład podałaś z tym Szycem bo ja uważam podobnie. W 90% pozer, a w 10% aktor. Jedyne ciekawą rolę zagrał w Symetrii(świetny film w kafkowskiej tonacji) oraz Enenie. Mam takie wrażenie, że w dużej ilości filmów z jego udziałem, on nie gra tylko bawi się na tym planie zdjęciowym przez co wiele traci.

Drażni mnie po prostu to, że ktoś boi się wygłosić swoją kontrowersyjną opinię bo liczy się z tym, że może być nie zaakceptowana przez społeczeństwo.

19

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Bardzo dobry przykład podałaś z tym Szycem bo ja uważam podobnie. W 90% pozer, a w 10% aktor. Jedyne ciekawą rolę zagrał w Symetrii(świetny film w kafkowskiej tonacji) oraz Enenie. Mam takie wrażenie, że w dużej ilości filmów z jego udziałem, on nie gra tylko bawi się na tym planie zdjęciowym przez co wiele traci.

Drażni mnie po prostu to, że ktoś boi się wygłosić swoją kontrowersyjną opinię bo liczy się z tym, że może być nie zaakceptowana przez społeczeństwo.

Według Ciebie dobry, kto inny mógłby się nie zgodzić. Na pewno subiektywny. Nie rozumiem też obsadzania go w roli amantów, bo jest moim zdaniem nieprzeciętnie brzydki. Nie lubię też np. Zakościelnego, ale uważam, że do robi filmowych amantów się nadaje, bo jest w klasyczny sposób przystojny, choć absolutnie nie w moim typie.

Filmów w kafkowskiej tonacji nie trawię akurat, więc Symetrii raczej nie obejrzę. Ja kino traktuję jak inspirującą rozrywkę, ale nie jestem koneserem. Z muzyką, malarstwem/rysunkiem i literaturą, to co innego, bo muzykę kocham, a literaturę i rysunek zdarza mi się tworzyć samodzielnie.

Wiesz, ja opinie zwykłam wyrażać otwarcie, bo nie zależy mi na akceptacji społeczeństwa, ale czasami odrobina dyplomacji może tylko pomóc, więc jeżeli rozmawiam z kimś, kto może w jakiś sposób wpłynąć na moje życie, potrzebuję czegoś od tej osoby, to nie w moim interesie będzie się z nią kłócić, lub ją gorszyć. W kontaktach natury towarzyskiej jestem natomiast szczera i otwarta. Nieraz się spotkałam z reakcją niemiłą, agresywną wręcz na moje poglądy odnośnie religii, aborcji, czy posiadania dzieci na przykład, ale czyjaś agresja, czy nietolerancja nie o mnie przecież źle świadczy.

20

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
WitchQueen napisał/a:
Louis Cypher napisał/a:

Bardzo dobry przykład podałaś z tym Szycem bo ja uważam podobnie. W 90% pozer, a w 10% aktor. Jedyne ciekawą rolę zagrał w Symetrii(świetny film w kafkowskiej tonacji) oraz Enenie. Mam takie wrażenie, że w dużej ilości filmów z jego udziałem, on nie gra tylko bawi się na tym planie zdjęciowym przez co wiele traci.

Drażni mnie po prostu to, że ktoś boi się wygłosić swoją kontrowersyjną opinię bo liczy się z tym, że może być nie zaakceptowana przez społeczeństwo.

Według Ciebie dobry, kto inny mógłby się nie zgodzić. Na pewno subiektywny. Nie rozumiem też obsadzania go w roli amantów, bo jest moim zdaniem nieprzeciętnie brzydki. Nie lubię też np. Zakościelnego, ale uważam, że do robi filmowych amantów się nadaje, bo jest w klasyczny sposób przystojny, choć absolutnie nie w moim typie.

Filmów w kafkowskiej tonacji nie trawię akurat, więc Symetrii raczej nie obejrzę. Ja kino traktuję jak inspirującą rozrywkę, ale nie jestem koneserem. Z muzyką, malarstwem/rysunkiem i literaturą, to co innego, bo muzykę kocham, a literaturę i rysunek zdarza mi się tworzyć samodzielnie.

Wiesz, ja opinie zwykłam wyrażać otwarcie, bo nie zależy mi na akceptacji społeczeństwa, ale czasami odrobina dyplomacji może tylko pomóc, więc jeżeli rozmawiam z kimś, kto może w jakiś sposób wpłynąć na moje życie, potrzebuję czegoś od tej osoby, to nie w moim interesie będzie się z nią kłócić, lub ją gorszyć. W kontaktach natury towarzyskiej jestem natomiast szczera i otwarta. Nieraz się spotkałam z reakcją niemiłą, agresywną wręcz na moje poglądy odnośnie religii, aborcji, czy posiadania dzieci na przykład, ale czyjaś agresja, czy nietolerancja nie o mnie przecież źle świadczy.

w ocenie aktora nie ma czegoś takiego jak subiektywna ocena jego możliwości bo albo ktoś się zna na filmach albo na ich temat niech się w ogóle nie wypowiada. To tak jak ze stołowaniem się w różnych restauracjach i próbowania tego samego dania. Niby inaczej przyrządzane, ale wiesz, że w jednym z nich jest więcej profesjonalizmu. Tak samo jest z filmami, pewien kanon dobrego smaku, aktorstwa, sztuki filmowej obowiązuje i ktoś kto to neguje okazuje się po prostu zwykłym ignorantem.

21

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Ja również nie mam problemów z wyrażaniem opinii czy wysłuchaniem opinii innych nawet jeśli są sprzeczne z moimi, natomiast nie zaglądam  nikomu do łóżka i nie interesuje mnie życie prywatne sław, oceniam jedynie ich grę aktorską lub jej brak wink Chyba że ktoś sam pcha się i wywleka swoje brudy w myśl zasady "nie ważne jak mówią byle mówili".

Co do sałatki to wiecie ja zawsze na mieście jem sałatkę, nie lubię wołowiny, za to lubię zielsko, ale przecież i tak ktoś powie że zgrywam damę, także z racji iż nie mam na czole napisane "jestem cukrzykiem" to czyżbym była pseudo damą? Śmieszne

22

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Poza tym macie bardzo niską tolerancję na to gdy facet wypowiada swoje zdanie w jakichś mało istotnych rzeczach. Ostatnio gdy zacząłem rozmawiać z jakąś dziewczyną to wszystko grało do chwili gdy nie zacząłem wypowiadać kontrowersyjnych opinii na temat znanych aktorek np. to że Scarlett Johannson jest tanią dziwką. Mimo, że to jest prawdą ona się pogniewała jak jakaś młoda siksa. Co się z Wami dziewczęta dzieje? Gdy uroda szwankuje próg tolerancji i otwartość na drugiego człowieka jest znacznie wyższa? Huh?

Aha- rozumiem,że znasz Johannson osobiście skoro tak śmiało się wypowiadasz? Lub z pewnością byłeś świadkiem jej taniodziwkarskiego zachowania. Czy po prostu poczytałeś sobie jakieś plotkarskie tandety i na tej podstawie wysnułeś takie fascynujące wnioski? Ja mam małą tolerancję na durnotę.Pomijając fakt "taniości" Scarlett- bo takie wyznania kogoś kto człowieka w ogóle nie zna są tak samo ciekawe i wiele mówiące o rozmówcy jak fakt,że Talibowie z Klewek dokonali zamachu w Smoleńsku.
Poza tym nie "wy" macie jakąkolwiek tolerancję lecz (jeśli już) twa rozmówczyni.Widzisz różnicę czy to jakieś schizofreniczne zagrywki?

23

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Małpa69 napisał/a:

Ja również nie mam problemów z wyrażaniem opinii czy wysłuchaniem opinii innych nawet jeśli są sprzeczne z moimi, natomiast nie zaglądam  nikomu do łóżka i nie interesuje mnie życie prywatne sław, oceniam jedynie ich grę aktorską lub jej brak wink Chyba że ktoś sam pcha się i wywleka swoje brudy w myśl zasady "nie ważne jak mówią byle mówili".

Co do sałatki to wiecie ja zawsze na mieście jem sałatkę, nie lubię wołowiny, za to lubię zielsko, ale przecież i tak ktoś powie że zgrywam damę, także z racji iż nie mam na czole napisane "jestem cukrzykiem" to czyżbym była pseudo damą? Śmieszne

Małpa, ale czytaj ze zrozumieniem - jak ktoś nie lubi mięsa, a wpiernicza tatara, żeby się komuś przypodobać, to jest dla mnie tak samo drobnomieszczańskie. Chodzi o podejście "bo co ktoś sobie pomyśli". Nie smakuje mi na przykład oryginalny szampan, który kosztuje jakieś obłąkane sumy za butelkę i się z tym nie kryję. To, że jest legendarny nie oznacza, że muszę go lubić.

LouisCypher - A to żeby się wypowiadać na temat filmów zaraz trzeba być ekspertem i koneserem? Może ktoś lubi sobie obejrzeć coś od czasu do czasu w ramach relaksu i nie wymaga nie wiadomo jakiego kunsztu aktorskiego? To rozumiem, że się ma nie odzywać? Poza tym są dobrzy aktorzy i kultowe filmy, których też nie trawię, bo mi się z jakiegoś powodu nie podoba gra, fabuła, pomysł itd. Podobnie jak nie lubię części sztuki nowoczesnej - nie oznacza to, że całej i z urzędu, ale nawet jeżeli coś jest kompozycyjnie i projektowo dobre nie muszę tego uznawać za świetne i wybitne, bo mój zmysł estetyki nie przeżywa "duchowego orgazmu" jak to widzę.
Sztuka nawet jeżeli obowiązują w niej pewne zasady nie jest zero-jedynkowa, jak na przykład genetyka, czy fizyka. W sztuce zasady i granice można przesuwać, a nawet łamać, sztuka ma różne oblicza. Dlatego ocenę umiejętności bądź, co bądź wziętego w Polsce Szyca uważam za subiektywną. Zwłaszcza, że ktoś go w tych filmach nieustannie zatrudnia, choć jest pretensjonalny i brzydki jak listopadowa noc.

24

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Witch czytam ze zrozumieniem, chodzi mi o to że nikt nie ma na czole napisane "nie jem mięsa" "mam cukrzycę" "lubię zieleninę" a taki tok myślenia "bo jak je sałatę to pewnie żeby się przypodobać innym" prowadzi do generalizowania, nikomu nie potrzebnego i prowadzącego do błędnej oceny.

Ja w ogóle nie lubię alkoholu i się z tym nie kryję wink No może po za malibu i pigwówką ;p

A w drugą stronę? Jak kupie sobie coś niebotycznie drogiego to też dostanę łatkę że kupiłam to po to aby się przypodobać a nie dlatego że miałam na to chęć? Nie widzę powodu by tak generalizować, no chyba że akurat kogoś znasz i wiesz że tak jest wink

25

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Dobrze, może być sobie niedzielnym widzem, który lubi obczaić zylionowy odcinek Barw Szczęścia, ale na rany i krew Chrystusa niech nie krzywdzą swoimi opiniami innych bo to wygląda mniej więcej tak jak przeinaczenie sensu wypowiedzi JKM przez dziennikarkę pokroju Pochanke z TVN. Poza tym ja za bardzo nie lubię się wypowiadać w sprawach, co do których nie mam pewności. Można oczywiście ofkors rzucać hasełkami, że winą za bezrobocie w Polsce ponoszą Żydzi, ale jak na ogół życie pokazuje świat jest nieco bardziej złożony.

26

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Dobrze, może być sobie niedzielnym widzem, który lubi obczaić zylionowy odcinek Barw Szczęścia, ale na rany i krew Chrystusa niech nie krzywdzą swoimi opiniami innych bo to wygląda mniej więcej tak jak przeinaczenie sensu wypowiedzi JKM przez dziennikarkę pokroju Pochanke z TVN. Poza tym ja za bardzo nie lubię się wypowiadać w sprawach, co do których nie mam pewności. Można oczywiście ofkors rzucać hasełkami, że winą za bezrobocie w Polsce ponoszą Żydzi, ale jak na ogół życie pokazuje świat jest nieco bardziej złożony.

Ale pomiędzy oglądającym Barwy Szczęścia niedzielnym widzem, a znawcą kina jest cała masa ludzi, która ogląda różne filmy, bardziej i mniej ambitne, ma swoje ulubione gatunki, aktorów, reżyserów itd. Dlaczego Twoim zdaniem Ci ludzie nie mają prawa wyrażać swojej opinii na ten temat? W czym Ci ich opinia przeszkadza. To, że jej nie podzielasz nie daje Ci prawa by komuś zabronić o czymś mówić. Jest sporo filmów kultowych i podobno ambitnych, których serdecznie nienawidzę, nie kupuję i nie rozumiem zachwytu nad nimi, ale nie mam problemu, że dla kogoś ten film jest kultowy. Na przykład taki "Ojciec Chrzestny". Nie pamiętam żebym się tak męczyła oglądając film. Nawet najbardziej słabe filmy Woody'ego Allena albo Quentina Tarantino nie były w stanie mnie tak znużyć i zniechęcić. Film obsypany nagrodami, uznawany za arcydzieło w swoim gatunku, ale ja nie umiałam go znieść. Takie moje prawo.

Małpa - podałam przykład. Przykład mający zobrazować udawanie kogoś kim się nie jest by przypodobać się komuś, a nie to, co myślą ludzie o jedzących sałatki/mięso, kupujących drogie gadżety, niepijących alkoholu. Sama też jem sałatę, bo lubię. Jakbym miała się przejmować każdym człowiekiem i tym co sobie o mnie pomyśli, to miałabym cholernie smutne życie.

27

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Też jestem tego zdania smile Zwróciłam jedynie uwagę na to że nie ma co generalizować.

To tak jak do mnie nie przemawia gra o tron a wszyscy się nią zachwycają, ciągle się spinamy z Moim o to że nie chcę tego oglądać ;p

28

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Łeeeh, ale wkładasz mi w usta to czego nie napisałem. Mowa była o niedzielnych widzach, którzy nie potrafią odróżnić filmu dobrego od serialu. Kumasz??

Tak jak ktoś ma za sobą bagaż doświadczeń życiowych jest znacznie mądrzejszy od człowieka wchodzącego w dorosłe życie tak człowiek znający się na filmach ma prawo wydawać takie sądy.

29

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Łeeeh, ale wkładasz mi w usta to czego nie napisałem. Mowa była o niedzielnych widzach, którzy nie potrafią odróżnić filmu dobrego od serialu. Kumasz??

Tak jak ktoś ma za sobą bagaż doświadczeń życiowych jest znacznie mądrzejszy od człowieka wchodzącego w dorosłe życie tak człowiek znający się na filmach ma prawo wydawać takie sądy.

Kumam nieustająco. Ludzie oglądający tylko telenowele na TVP też mają prawo do własnego zdania. Nawet jeżeli nie jest ono poparte niczym innym jak tylko własnymi gustami, to każdy ma prawo uznać, że mu się dany film nie podoba.

"filmu dobrego od serialu" - są też słabe filmy i genialne seriale, co nie oznacza, że każdy dobry/ zły film musi zostać doceniony lub zmieszany zaraz z błotem.
W innym celu ogląda się banalne komedie romantyczne, a w innym kino off'owe poruszające problemy egzystencjalne. Jednego dnia mam ochotę na film kostiumowy, innego horror, a bywa, że siadam z moją kochaną mamą i razem oglądamy włoski dramat romantyczny wątpliwej wartości artystycznej, ale nie po to by rozkminiać wartość tego filmu, tylko żeby po prostu spędzić ze sobą miło czas.

Małpa wspomniała, że nie lubi "Gry o Tron", ja uważam ten serial za genialny, podobnie jak książkę, na podstawie którego została napisana. Nie będę jej z tego powodu zarzucać, że się nie zna, bo to jej prywatne zdanie i nikt jej nie każe uważać inaczej. Nie mam pojęcia na ile się zna na kinie, ale co za różnica, bez sensu się jest kłócić o preferencje jeśli chodzi o kino.

30

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Osobiście bardziej podobają mi się np Wikingowie. No cóż gra o tron do mnie nie przemawia mimo że cała moja rodzina się zachwyca tym serialem ;p

Dodam że raczej jestem dość wybredna, ale może to i dobrze bo nie muszę spędzać mnóstwa czasu przed telewizorem żeby obejrzeć to co mi się podoba big_smile

31 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-04 02:36:19)

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Nie wiem czemu, ale niektóre napotkane przez mnie dziewczyny mają problem ze swobodnym wypowiadaniem się jakie pornosy lubi oglądać najbardziej albo wykazuje zbyt wysoki próg drażliwości podejmując temat słabych aktorek czy też literatury pięknej. Uroda wporzo, uda świetne, ubrania pierwsza klasa, ale z dystansem polskie dziewczyny mają bardzo duży problem. Nie?

Ja właśnie nie lubię porno, oglądałam parę razy różne, ale nie kręci mnie. Nie widzę więc sensu, by zmuszać się i oglądać, nie oglądam już. Dlatego też na temat porno samego w sobie nie miałabym wiele do powiedzenia. Nie znaczy to, że jestem pruderyjna czy coś, bo z chłopakiem moim w łóżku dużo wyczyniam i to mnie kręci, seks lubię, ale porno akurat mnie nie kręci, tylko śmieszy. Już bym wolała ewentualnie jakiś erotyk.

32

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

to nazywanie rzeczy po imieniu nazywamy drobnomieszczaństwem. Wiesz co mi się nie podoba w dzisiejszym świecie? To że ludzie mają bardzo giętki kręgosłup moralny, gdzie zasady po pewnym czasie znajomości się rozmazują. To tak jakby powiedzieć, że facet powinien związać się z kobietą, która ma partnera i dziecko.

No ale za to Ty swiecisz przykladem i masz mocny kregoslup moralny nazywajac kobiete dziwka. To nie jest nazywanie rzeczy po imieniu, to zwykle chamstwo. Kobiete, ktora nie ma zasad moralnych mozna okreslic w bardziej kulturalny sposob i to tez bedzie nazwanie rzeczy po imieniu. Swoja droga- na jakiej podstawie tak twierdzisz? Czy z autopsji? Bo jesli nie, to nie wiem po co to zdanie: "...Poza tym ja za bardzo nie lubię się wypowiadać w sprawach, co do których nie mam pewności...". Przeczysz sam sobie. Rozumiem, ze jezeli chodzi o Scarlett to masz 100% pewnosci i z wlasnego doswiadczenia wiesz, ze jest ona "tania dziwka", a nie z plotkarskich tabloidow czy Pudelka... Zreszta, co to znaczy tania? Ze oddaje sie za darmo, czy za, dajmy na to, 50 zl? Gwarantuje Ci, ze zarowno jedna jak i druga opcja nie wchodza w gre, jezeli chodzi o Johannson.

33

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Miller to egocentryk wielkiej maści, technicznie  II liga literatury który czerpał wielkimi garściami z Blaise Cendrarsa(zarówno jeśli idzie o styl pisania jaki i styl bycia) oraz mowy potocznej Louisa Ferdinanda Celine'a(polecam sprawdzić ''Podróż do Kresu Nocy'').

Znam znam, nie mądrz się. ;-) Wszyscy Wielcy Znafcy Lyteratury machają tą "Podróżą..." jak gaciami na kiju, bo żadnej innej książki Celine'a nie znają.

Ale u Was jest bardzo ciężko połączyć urodę z osobowością.

U Was też. Dlatego liczą się priorytety.

vinnga napisał/a:
Louis Cypher napisał/a:

wszystko grało do chwili gdy nie zacząłem wypowiadać kontrowersyjnych opinii na temat znanych aktorek np. to że Scarlett Johannson jest tanią dziwką. Mimo, że to jest prawdą (...)

To ja już wszystko rozumiem! Jak moja babcia upiera się, że sąsiadka zaczęła się ładnie ubierać bo ma kochanka to znaczy, że ona chce tylko udowodnić mi moją drobnomieszczańska mentalność. Dziękuję Ci, oazo tolerancji i źródle prawd objawionych!

Tak na marginesie - jak ma niby wyglądać "dyskusja" z kimś przekonanym o tym, że jego prymitywne oceny innych osób są jedynymi słusznymi?

Touche. ^^

W sumie nie mam nic więcej do napisania, bo wszystko co bym napisała, napisała już Wiedźma, więc po prostu, zamiast się powtarzać, podpisuję się pod jej postami. smile

34

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

'jak gaciami na kiju'  < - uwielbiam Cie.

35

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Vian - "gacie na kiju" wymiatają big_smile

Jak ja słyszę taką zadętą gadkę odnośnie literatury właśnie, to mnie za przeproszeniem ch**j strzela. Swego czasu wszystko, co napisał Coelho było właśnie przysłowiowymi "gaciami" i jak ktoś miał czelność nie przeczytać "Alchemika", albo mu się z jakichś względów nie podobał, to zaraz było ogólne zniesmaczenie.
W ogóle panuje nieustająca moda - im bardziej książka przypomina egzystencjalny bełkot jakiegoś naćpanego filozofa tym za ambitniejszą, mądrzejszą i bardziej wyszukaną się ją uważa. Bo to przecież książka dla ambitnych ludzi jest, jak ktoś czytał i twierdzi, że zrozumiał, to z miejsca może się uważać za wartościowego człowieka tongue

36

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Scarlett Johannson jest tanią dziwką. Mimo, że to jest prawdą ona się pogniewała jak jakaś młoda siksa. Co się z Wami dziewczęta dzieje? Gdy uroda szwankuje próg tolerancji i otwartość na drugiego człowieka jest znacznie wyższa?

Tzn. że otwartość i tolerancja oznacza dla Ciebie zgadzanie się z Tobą w danym temacie? Nie może okazywać emocji, bo jest młodą siksą? Fantastycznie. Rozumiem, że tłumaczysz sobie, że znajdujesz ładne, ale okazują się głupie, kiedy nie odpowiada im to, co mówisz i szukasz tej mądrej - a wyznacznikiem mądrości jest tutaj podejmowanie każdego tematu, który TY wybierzesz i najlepiej posiadanie zbieżnej opinii do TWOJEJ. Przyjmij do wiadomości, że kobiety mogą posiadać swoją własną (nie taką, jak Ty byś chciał) osobowość i że to nie musi być powiązane z inteligencją. wink

37

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Co do nazywania Johanson "tanią dziwką" to też bym się zniesmaczyła. Zresztą, ja o niej nie słyszałam, żeby sypiała za pieniądze, może za mało się interesuje aktorkami, ale niemniej mnie też by to zniesmaczyło. No, ale uważaj języka jakiego chcesz, tylko nie każdemu może to odpowiadać i tyle.

38

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
WitchQueen napisał/a:

Vian - "gacie na kiju" wymiatają big_smile

Jak ja słyszę taką zadętą gadkę odnośnie literatury właśnie, to mnie za przeproszeniem ch**j strzela. Swego czasu wszystko, co napisał Coelho było właśnie przysłowiowymi "gaciami" i jak ktoś miał czelność nie przeczytać "Alchemika", albo mu się z jakichś względów nie podobał, to zaraz było ogólne zniesmaczenie.
W ogóle panuje nieustająca moda - im bardziej książka przypomina egzystencjalny bełkot jakiegoś naćpanego filozofa tym za ambitniejszą, mądrzejszą i bardziej wyszukaną się ją uważa. Bo to przecież książka dla ambitnych ludzi jest, jak ktoś czytał i twierdzi, że zrozumiał, to z miejsca może się uważać za wartościowego człowieka tongue

Paulo Coelho jest mądrym człowiekiem? Ten sam co uważał Ulissesa za jeden wielki bełkot? Poziom jego sentencji, głębii jego przemyśleń jest porównywalny z tymi z takiego śmiesznego fanpage'u na facebooku temysli pokroju ''największych przyjaciół poznaje się w biedzie'' albo ''nie przejmuj się opiniami innych, rób swoje''. Tak to jest ten właśnie Paulo Coelho, wybitny znawca serduszek rozwódek po 40tce.

A Celine'a znam jeszcze inną książkę np. ''Śmierć na Kredyt'', ale jej jeszcze nie skończyłem. 

Ewika 99 - gdy nazywam Annę Grodzkę babochłopem to stwierdzam fakt czy może dalej jestem chamem?

39

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

To napisz nam proszę czemu nazywasz Johanson "tanią dziwką". Na szybko poszukałam informacji i nie znalazłam o tym, by uprawiała seks za pieniądze. A skoro niby piszesz o faktach, to powinieneś trzymać się faktów, a jak na razie nic takiego nie widzę. A "dziwka" to technicznie określenie kobiety uprawiającej seks za pieniądze.

40

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Vian - "gacie na kiju" wymiatają big_smile

Jak ja słyszę taką zadętą gadkę odnośnie literatury właśnie, to mnie za przeproszeniem ch**j strzela. Swego czasu wszystko, co napisał Coelho było właśnie przysłowiowymi "gaciami" i jak ktoś miał czelność nie przeczytać "Alchemika", albo mu się z jakichś względów nie podobał, to zaraz było ogólne zniesmaczenie.
W ogóle panuje nieustająca moda - im bardziej książka przypomina egzystencjalny bełkot jakiegoś naćpanego filozofa tym za ambitniejszą, mądrzejszą i bardziej wyszukaną się ją uważa. Bo to przecież książka dla ambitnych ludzi jest, jak ktoś czytał i twierdzi, że zrozumiał, to z miejsca może się uważać za wartościowego człowieka tongue

Paulo Coelho jest mądrym człowiekiem? Ten sam co uważał Ulissesa za jeden wielki bełkot? Poziom jego sentencji, głębii jego przemyśleń jest porównywalny z tymi z takiego śmiesznego fanpage'u na facebooku temysli pokroju ''największych przyjaciół poznaje się w biedzie'' albo ''nie przejmuj się opiniami innych, rób swoje''. Tak to jest ten właśnie Paulo Coelho, wybitny znawca serduszek rozwódek po 40tce.

A Celine'a znam jeszcze inną książkę np. ''Śmierć na Kredyt'', ale jej jeszcze nie skończyłem. 

Ewika 99 - gdy nazywam Annę Grodzkę babochłopem to stwierdzam fakt czy może dalej jestem chamem?

A ktoś tu napisał,że Coelho jest? Zaczynam się zastanawiać czy na pewno rozumiesz te książki które czytasz...:)
Co do A.Grodzkiej- czy Ty np. będąc homoseksualistą wolałbyś żeby nazywano Cię p...nym pedziem? Albo gdybyś cierpiał na schizofrenię- czubem? Myślę,że Grodzka stwierdzenie,że jest babochłopem odczytuje jako obelgę.Ja rozumiem,że Ty taki mega bezpośredni jesteś.Ale dodaj nieco empatii i klasy do tego i wtedy nikt Cię np. "burakiem" nie nazwie:)

41

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

gdy nazywam Annę Grodzkę babochłopem to stwierdzam fakt czy może dalej jestem chamem?

No raczej jasno wynika, że jednak chamem smile Gdyby nie-cham stwierdzał fakt to w tym przypadku by powiedział, że "pani Anna Grodzka ma bardzo męski styl bycia". Cham natomiast wybiera z bogatych zasobów polskiego języka te najbardziej obraźliwe i chodzi dumny jak paw, że "wygłosił właśnie kontrowersyjną opinię, na którą drobnomieszczańskie społeczeństwo się bulwersuje".

gojka napisał/a:

Zaczynam się zastanawiać czy na pewno rozumiesz te książki które czytasz...smile

I wypowiedzi, do których się odnosi...

Generalnie mam wrażenie, że cały ten wątek to prowokacja.

42

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Ewika 99 - gdy nazywam Annę Grodzkę babochłopem to stwierdzam fakt czy może dalej jestem chamem?

Chamem.

43

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Louis Cypher - wskaż mi gdzie ja napisałam cokolwiek dobrego na temat tego człowieka, albo czytaj ze zrozumieniem. Wiesz, sporo ludzi czyta Celine'a. Nie czyni Cię to jakimś mega wyjątkowym, ani tym bardziej znawcą literatury, a mam nieodparte wrażenie, że za takiego właśnie usiłujesz uchodzić.

Co do Grodzkiej - nazwanie kogokolwiek babochłopem jest w moim odczuciu zwyczajnie małostkowe i niczego wartościowego do rozmowy nie wnosi. Nie lubię nietolerancyjnych ludzi, którzy każdemu muszą przykleić jakąś łatkę żeby ukryć własne kompleksy.

44

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Mylą Panie tutaj pojęcia.

Chamem nazywamy sytuację gdy subiektywna ocena przesłania nam obiektywizm np. gdy facet mówi do jakiejś kobiety, że jest brzydka jak noc. To jest chamstwo
Fakt, ewidentny zaznaczam, jest wtedy gdy facet przebrany za babę, jest POWSZECHNIE uważany za babochłopa.


Poza tym czytam nie tylko Celine'a, lubię też fatalizm i lakoniczny styl pisania Samuela Becketta ;]


Technicznie określenie ''dziwka'' podlega nie tylko kobietom sprzedającym się za seks, ale i również takie, które chętnie oddają się różnym facetom bez większego zaangażowania emocjonalnego.

45

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Mylą Panie tutaj pojęcia.

Chamem nazywamy sytuację gdy subiektywna ocena przesłania nam obiektywizm np. gdy facet mówi do jakiejś kobiety, że jest brzydka jak noc. To jest chamstwo
Fakt, ewidentny zaznaczam, jest wtedy gdy facet przebrany za babę, jest POWSZECHNIE uważany za babochłopa.


Poza tym czytam nie tylko Celine'a, lubię też fatalizm i lakoniczny styl pisania Samuela Becketta ;]


Technicznie określenie ''dziwka'' podlega nie tylko kobietom sprzedającym się za seks, ale i również takie, które chętnie oddają się różnym facetom bez większego zaangażowania emocjonalnego.

Zaraz, zaraz. Cham to rodzaj osoby, a nie sytuacja.

46

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Mylą Panie tutaj pojęcia.

Chamem nazywamy sytuację gdy subiektywna ocena przesłania nam obiektywizm np. gdy facet mówi do jakiejś kobiety, że jest brzydka jak noc. To jest chamstwo
Fakt, ewidentny zaznaczam, jest wtedy gdy facet przebrany za babę, jest POWSZECHNIE uważany za babochłopa.


Poza tym czytam nie tylko Celine'a, lubię też fatalizm i lakoniczny styl pisania Samuela Becketta ;]


Technicznie określenie ''dziwka'' podlega nie tylko kobietom sprzedającym się za seks, ale i również takie, które chętnie oddają się różnym facetom bez większego zaangażowania emocjonalnego.

Ja lubię czasem seks bez większego zaangażowania emocjonalnego, ale jak ktoś by mi powiedział prosto w oczy, że jestem dziwką, to zbierałby zęby z chodnika właśnie z powodu mojej słabej tolerancji na chamstwo.

Co Cię w ogóle obchodzi kto z jakich pobudek uprawia seks? Co masz z tego, że oceniasz ludzi w ten sposób? Potrzebujesz dowartościować siebie samego, czy myślisz, że komuś zaimponuje jak się o kimś niewybrednie wypowiesz?

Są na tym świecie osoby, o których mam nie najlepsze zdanie, ale jeśli już, to mam do tego konkretny powód. Nazywanie dziwką kogoś, kogo ani nie znasz, ani nie zrobił Ci w życiu niczego niemiłego uważam zwyczajnie za słabe.

Wiesz, to, co ty uważasz za powszechne, to w sumie też jest Twój własny subiektywizm, bo zapewniam Cię, że istnieje spora grupa ludzi, która o Grodzkiej nie wyraża się w ten sposób. Ja w ogóle tego nie postrzegam takimi kategoriami. Uważanie własnej opinii za obiektywną jest kompletnie bez sensu - Twoja własna opinia zawsze jest subiektywna, bo opiera się na Twoich osądach, poglądach i postrzeganiu świata.

47

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Zgadzam się z WitchQueen. Kurczę, nazywasz aktorkę dziwką, bo czasem chodzi do łóżka bez zaangażowania emocjonalnego? Wiem, że teraz wszystko prawie prasa wywęszy, ale kurczę, to nadal jej intymne sprawy z kim chodzi do łóżka. A dla mnie ktoś kto ocenia kogoś po tym w ten sposób i nazywa "dziwką" jest chamem, tak właśnie. Może Ci nie odpowiadać, możesz uważać, że seks to nie powinien być uprawiany z kim kogo słabo znamy czy coś, ale nie uprawnia Cię to do tego, by nazywać "dziwką" jak dla mnie. Ona nikogo tym nie krzywdzi, więc sorry...

48

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Jeżeli uprawianie seksu bez zaangażowania emocjonalnego to dziwkarstwo to całe mnóstwo facetów to dziwki.

Nawet tu, na forum można takich spotkać.

49

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
WitchQueen napisał/a:
Louis Cypher napisał/a:

Mylą Panie tutaj pojęcia.

Chamem nazywamy sytuację gdy subiektywna ocena przesłania nam obiektywizm np. gdy facet mówi do jakiejś kobiety, że jest brzydka jak noc. To jest chamstwo
Fakt, ewidentny zaznaczam, jest wtedy gdy facet przebrany za babę, jest POWSZECHNIE uważany za babochłopa.


Poza tym czytam nie tylko Celine'a, lubię też fatalizm i lakoniczny styl pisania Samuela Becketta ;]


Technicznie określenie ''dziwka'' podlega nie tylko kobietom sprzedającym się za seks, ale i również takie, które chętnie oddają się różnym facetom bez większego zaangażowania emocjonalnego.

Ja lubię czasem seks bez większego zaangażowania emocjonalnego, ale jak ktoś by mi powiedział prosto w oczy, że jestem dziwką, to zbierałby zęby z chodnika właśnie z powodu mojej słabej tolerancji na chamstwo.

Co Cię w ogóle obchodzi kto z jakich pobudek uprawia seks? Co masz z tego, że oceniasz ludzi w ten sposób? Potrzebujesz dowartościować siebie samego, czy myślisz, że komuś zaimponuje jak się o kimś niewybrednie wypowiesz?

Są na tym świecie osoby, o których mam nie najlepsze zdanie, ale jeśli już, to mam do tego konkretny powód. Nazywanie dziwką kogoś, kogo ani nie znasz, ani nie zrobił Ci w życiu niczego niemiłego uważam zwyczajnie za słabe.

Wiesz, to, co ty uważasz za powszechne, to w sumie też jest Twój własny subiektywizm, bo zapewniam Cię, że istnieje spora grupa ludzi, która o Grodzkiej nie wyraża się w ten sposób. Ja w ogóle tego nie postrzegam takimi kategoriami. Uważanie własnej opinii za obiektywną jest kompletnie bez sensu - Twoja własna opinia zawsze jest subiektywna, bo opiera się na Twoich osądach, poglądach i postrzeganiu świata.

Nie w tym rzecz, ludzie, w szachach jest kategoria o poziomie inteligencji równy debilizmowi. Ci ludzie mają się czuć urażeni? Czy my naprawdę musimy bawić się w większości sytuacji sytuacji w śmieszne, a wręcz niekiedy żałosne niuanse? Strasznie nienawidzę kurtuazji i mydlenia oczu bo to niczemu nie służy a szczerość wśród ludzi cenię najwyżej bo to fundament do zbudowania trwałego związku. Putin na ten przykład nie pląka się w rozeznaniach tylko mówi wprost, że właściwie śmierć Janukowycza była by najlepszym rozwiązaniem. Niestety ale w dzisiejszym świecie szczerość jest jedną z najbardziej poszukiwanych cech charakteru u drugiego człowieka. Tego nie jesteście w stanie zanegować.

50

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

LouisCypher - Z Tobą jest ten problem, że swoje przekonania uważasz za prawdę objawioną, a to, że ktoś ma odmienne zdanie i poglądy uważasz za brak szczerości.
Dla mnie interesowanie się życiem seksualnym obcych mi ludzi jest co najmniej bez sensu. Zwłaszcza jeżeli to są aktorzy, o których dla wietrzenia taniej sensacji co i rusz wypisuje się różne pierdoły.
Dla mnie nazywanie kogoś dziwką bez wyraźnego powodu ma więcej wspólnego z chamstwem niż ze szczerością.
Co złego jest w kurtuazji? Trzeba zaraz ładować prosto z mostu każdemu i na dzień dobry cały swój światopogląd?
Jak napisał pewien mądry człowiek "Poglądy są jak dupa, każdy jakieś ma, tylko po co od razu pokazywać?" Odrobina dyplomacji w życiu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Dla mnie szczerość jest konieczna w związku, zwłaszcza, gdy tego związku bezpośrednio dotyczy, ale wiedzieć o tym kogo ktoś uważa za dziwkę, a kogo za babochłopa naprawdę nie mam potrzeby.

51

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Ja się nie interesuje czyimś życiem prywatnym tylko po prostu stwierdzam pewne fakty, gdy spojrzę na jakąś celebrytke, których w Polsce jest oczywiście od zatrzęsienia gdy włącza się TV - relikt XX. wieku. I to nie jest tak, że czyjąś swobodę obyczajów będę nazywał łagodnym językiem bo to jest oczywiście debilowata poprawność polityczna. George Carlin znany i ceniony komik wspominał kiedyś na swoim  przedstawieniu jak działa tzw. ''soft language'' np. ''na ludzi, którzy walą karygodne byki ortograficzne nazywamy dysortografami, ludzi którzy biorą socjal - ludzie przechodzącymi w stan spoczynku itd''. Jesteś młodą dziewczyną, która dopiero wchodzi w te życie, ale widzę po twoich postach niestety skłonność do zgniłej tolerancji, podobnej do tej jaką prezentował Charles De Gaulle na początku XXw. która otwierał granice Francji dla każdego cudzoziemca w skutek czego młode Arabki nie mają większej potrzeby pracowania bo ustawowo Państwo Francuskie funduje im 300 euro miesięcznie na każde dziecko. Taka jest u nich polityka hodowania pasożytów.

52

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
busiu napisał/a:

Dlaczego miałabym rozmawiać z ledwo poznanym facetem o pornosach?

To może ja pochwalę się jaką miałam ostatnio cudowną infekcję pochwy, opiszę szczegółowo zapachy i wydzieliny, i będę się dziwiła, dlaczego faceci wykazują taki "wysoki próg drażliwości".

Umarłem xD

Ale u Was jest bardzo ciężko połączyć urodę z osobowością. Nie wiem, ale jak spotykam jakieś panny to wszystko ładnie przebiega do czasu aż nie zacznie otwierać ust. Wtedy cały urok wyparowuje a przecież chciałbym podyskutować o tym czy wg. niej w dzisiejszym świecie koncepcja małżeństwa powinna przypominać tą znaną z ewangelii wg. świętego Pawła gdzie ''żona powinna służyć mężowi''. Tak dziewczęta?

Zmień target docelowy w jaki mierzysz. Proste. Choć szczerze jakbym na randce usłyszał pytanie o moje zdanie na temat nowotestamentowej koncepcji małżeństwa to bym się mocno zdziwił. Pogadałbym ale szok by był O_o
Mniejszy fakt faktem niż gdyby chodziło o Michelin vs Pirelli, bo na tym się kompletnie nie znam tongue

Tak na marginesie - jak ma niby wyglądać "dyskusja" z kimś przekonanym o tym, że jego prymitywne oceny innych osób są jedynymi słusznymi?

No i wszystko wiadomo.

Louis Cypher napisał/a:

Ja się nie interesuje czyimś życiem prywatnym tylko po prostu stwierdzam pewne fakty, gdy spojrzę na jakąś celebrytke, których w Polsce jest oczywiście od zatrzęsienia gdy włącza się TV - relikt XX. wieku. I to nie jest tak, że czyjąś swobodę obyczajów będę nazywał łagodnym językiem bo to jest oczywiście debilowata poprawność polityczna. George Carlin znany i ceniony komik wspominał kiedyś na swoim  przedstawieniu jak działa tzw. ''soft language'' np. ''na ludzi, którzy walą karygodne byki ortograficzne nazywamy dysortografami, ludzi którzy biorą socjal - ludzie przechodzącymi w stan spoczynku itd''. Jesteś młodą dziewczyną, która dopiero wchodzi w te życie, ale widzę po twoich postach niestety skłonność do zgniłej tolerancji, podobnej do tej jaką prezentował Charles De Gaulle na początku XXw. która otwierał granice Francji dla każdego cudzoziemca w skutek czego młode Arabki nie mają większej potrzeby pracowania bo ustawowo Państwo Francuskie funduje im 300 euro miesięcznie na każde dziecko. Taka jest u nich polityka hodowania pasożytów.

Wyjaśnisz mi co ma polityka imigracyjna Republiki Francuskiej do postu początkowego w temacie? Tego o nieumiejetności dyskutowania z tobą przez nowo poznane kobiety na temat Twoich odchyłów w stronę porno? bo jakoś ciężko mi po przekopaniu się ptrzez zdziebko rozdęty i rozintelktualizowany bełkot jaki tu wstawiłeś, połapać.

A chętnie bym podyskutował z tobą z pozycji wiejskiego prostaczka.

53

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

To jest kolego wyrzutem sumienia a prawdziwą przyczyną pojawiania się muzułmanów w Europie w tym Francji był kolonializm oraz kapitalizm szukający taniej siły roboczej która w kraju rosnącym w dobrobyt była bardzo rzadkim i zarazem bardzo cennym łakomym kąskiem dla hiper-kapitalistycznych hien. Które teraz popierają JKM-a i zwą się gimbazją big_smile

54 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-02-28 15:00:21)

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?
Louis Cypher napisał/a:

Nie wiem czemu, ale niektóre napotkane przez mnie dziewczyny mają problem ze swobodnym wypowiadaniem się jakie pornosy lubi oglądać najbardziej albo wykazuje zbyt wysoki próg drażliwości podejmując temat słabych aktorek czy też literatury pięknej. Uroda wporzo, uda świetne, ubrania pierwsza klasa, ale z dystansem polskie dziewczyny mają bardzo duży problem. Nie?

Mówienie wprost, swobodnie kojarzy się zapewne wielu dziewczętom z brakiem klasy, chamstwem. Kobiety boją się posądzenia o bycie grubiańską chłopczycą. Mówi się małej dziewczynce - 'nie mów tak to brzydko (gdy wyrażają otwarcie, i dosadnie swoje zdanie), tak mówią brudne łobuzy, nie damy w koronkach'. Co do pornosów - być może obawiają się że  mężczyzna przyklei im łatkę łatwej, puszczalskiej. Ludzie na ogół uważają że kobiety jak idą do łóżka to tylko z miłości, seksem samym w sobie się nie interesują, a te które interesują się nim 'pozauczuciowo', lub uprawiają z innych niż 'jako dar-ofiarę od aseksualnej dla jedynego' przyczyn są w powszechnej opinii kobietami gorszymi.

55 Ostatnio edytowany przez ChloeIllusion (2015-03-19 22:44:47)

Odp: Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Bo jeśli mam wybór między mentalnością autora a drobnomieszczańską, to zdecydowanie wolę być drobnomieszczanska i nie robić z siebie pośmiewiska. A jeśli kulturę i takt chce sobie tak nazywać, to niech nazywa, proszę bardzo...

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czemu dziewczyny cierpią na drobnomieszczańską mentalność?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026