Witam
Jak w temacie czy myślicie , że taki sklep miałby rację bytu w miasteczku ok 50 tyś mieszkańców ??
Głownie w sklepie były by wszelkiego rodzaju sukienki , spódniczki, tuniki , leginsy i różego rodzaju bluzczki . Do tego wszelkiego rodaju buty typu balriny . I jakieś dodatki typu okulary przeciwsłoneczne czy spinki , kokardki . Cały towar byłby głównie do młodzież gdyż u nas takiego sklepu nie ma . Są takie mieszane np ...
Lokal jakim bym dysponował znajduje się ok 500m od centrum i ma ok 20-25 mk powierzchni i jest to mały budynek wolnostojący przy głównej ulicy. Jest on własnością rodziny lecz z powodu kilkuletniego nieużytkowania przydałby się mały remont ... W sklepie wszysko było max do 100 zł za sztukę . Kwota jaką mógłbym zainwestować na stat w sam towar to 10-15 tyś . Czy według was możnaby spróbować z takim sklepikiem ??
Samemu pracuję prywatnie w całkiem innej branży lecz sklep prowadziłbym wraz z kuzynką która skończyła zawodówkę na sprzedawcę . Po towar jezdzibym sam ... Na początek chciałbym wyjść chociaż na 0 to byłoby dobrze i pomału się rozwijać . Dodam , że na okres poza letni towar by się zmienił .
Z góry wielkie dzięki za odpowiedzi