Dawno nie bywałem na randkach i od roku to będzie moja druga randka z drugą kobietą.
Zjedliśmy coś w pubie, miło się rozmawiało, nawet powiedziała że mam poczucie humoru itd. I w pewnym momencie tak ok po 30 minutach spróbowałem ją pocałować, odsunęła się. Później było jeszcze gorzej: zacząłem się kleić, przytulanie na siłę itp. Ciągłe pytania co o mnie sądzi itp.
Dałem ciała po całości w skrócie. Więc doszedłem do wniosku, że trzeba w drugą stronę spróbować. Smsowaliśmy przedwczoraj i pewnym momencie urwałem kontakt. Pomyślałem o niedostępności itp. Czy to dobry pomysł na tą chwilę? 2 dni bez kontaktu z mojej strony. Dzisiaj zadzwonię do niej.
Proszę o odpowiedź doświadczone kobiety w tym temacie.
1 2014-05-07 10:59:21 Ostatnio edytowany przez Chilloutlounge (2014-05-07 11:00:08)
Podobne tematy
Zamiast bawić się w gierki, po prostu przeproś ją za swoje natarczywe zachowanie i porozmawiaj o tym. Być może tylko ją wystraszyłeś (bo jednak klejenie się na siłę na pierwszej/drugiej randce, jeśli nie ma oczywistej chemii w powietrzu, trąca brakiem taktu i desperacją). Istnieje jednak też możliwość, że ona po prostu nie czuje do Ciebie pociągu, dlatego odsunęła się, kiedy próbowałeś ją pocałować. Powodów może być multum, ale nie dowiesz się, jeśli z nią nie porozmawiasz na ten temat.
A gdybyś... przestał grać?
A gdybyś... i ją, i siebie zaczął traktować z szacunkiem?
A gdybyś... stał się dojrzałym człowiekiem?
Dokładnie. To już nie można działać naturalnie i normalnie, tylko trzeba wymyślać durne gierki?
Nie karmić trolla.
Dawno nie bywałem na randkach i od roku to będzie moja druga randka z drugą kobietą.
Zjedliśmy coś w pubie, miło się rozmawiało, nawet powiedziała że mam poczucie humoru itd. I w pewnym momencie tak ok po 30 minutach spróbowałem ją pocałować, odsunęła się. Później było jeszcze gorzej: zacząłem się kleić, przytulanie na siłę itp. Ciągłe pytania co o mnie sądzi itp.
.
Jak dla mnie to idealny przepis na randke -katastrofe. Skoro fajnie wam się gadało, trzeba było na tym poprzestac, odprowadzić do domu i dac ewentualnego buziaka w policzek na pożegnanie.
Troche desperacko się zachowałes, a to odstrasza i przytłacza, tym bardziej jesli za pierwszym pocałunkiem dziewczyna sama sie odsuneła.
Nie graj, tylko bądz naturalny i NIENACHALNY !!![]()
Ja natomiast proponuję, zamiast realizacji schematów "co Tobie się wydaje właściwe" - zacząć obserwować czego chce kobieta. To naprawdę nie jest specjalnie trudne. Jeśli próbujesz usiąść bliżej a ona się odsuwa to jasny sygnał, że nie należy wtedy próbować jej całować! Z kolei - jeśli fajnie wam się rozmawia (smsuje czy cokolwiek innego) to znaczy, że należy sytuację z wyczuciem przeciągać a nie ucinać bez wyjaśnienia. Ja bym tego nie zinterpretowała jako niedostępność tylko zwykłe prostactwo.
Macie w zupełności rację.
Rozmawiałem z nią przez chwilę.
Przeprosiłem ją za swoje zachowanie i powiedziała mi to co wy wyżej.
Szkoda, naprawdę mi się podobała, a wydaje mi się, że przez to straciłem jakiekolwiek szanse u niej.
Muszę popracować nad swoim zachowaniem i relacjami z kobietami. Nie wiedziałem, że tak kiepsko jest.
To dobrze, ze zrozumiałes nasze przeslanie;)
Zasada malych kroków zawsze się sprawdza, czyli po prostu powoli i naturalnie. Następnym razem dwa razy przemyśl swoj dalszy krok, oraz ewentualnie wybadaj czy ma on sens, żeby unikąc kolejnej wtopy;)
Kwestia tego czy coś dla Ciebie znaczy jako człowiek kobieta czy pożądasz jej ciała jako obiektu seksualnego. Z tego co piszesz to niestety wygląda na to drugie. Intymność, pocałunki itd to sprawa serca dla kobiety i uczuć. To nie popęd na pierwszej randce
Ani drugiej ani trzeciej. Spalony może jeszcze nie jesteś ale przed Tobą długa droga odbudowania wizerunku.