netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

16 odpowiedzi11 306 wyświetleńzałożony przez corandra, 05.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Witam. Każdy z nas zna takiego faceta który jest przebojowy, przystojny, pewny siebie, panny lgną do niego jak szalone a on często je w sobie rozkochuje i porzuca. Zazwyczaj dziewczyny które przez niego płaczą to te naiwne istotki które dały mu się wykorzystać, jak widać na moim przykładzie nie tylko. Poznałam go ponad dwa lata temu, od początku wpadliśmy sobie w oko. Od zawsze miałam słabość do przystojnych i bystrych brunetów, a on jak czas pokazał do nieśmiałych blondynek. Widziałam jak łatwo zawracał w głowach innym dziewczynom i jak nie potrafił wytrzymać z żadną dłużej niż dwa tygodnie albo miesiąc, więc trzymałam się od niego na bakier w obawie, że stanę się częścią jego kolekcji. Minęło trochę czasu i w czerwcu nasze drogi ponownie się zeszły, trochę się zmienił i pozornie wydoroślał. Zaczęliśmy codziennie pisać maile, sms-y i te przeklęte rozmowy przez telefon po nocach których nie potrafię zapomnieć. Okazało się, że jest naprawdę inteligentnym i intrygującym facetem, który na dodatek doskonale wie jak obchodzić się z kobietami. Często spotykaliśmy się podczas wakacji, naprawdę świetnie bawiłam się w jego towarzystwie, żaden facet tak na mnie nie działał, jego bliskość sprawiała, że czułam się cudownie, w jego ramionach czułam się tak dobrze i bezpiecznie. Nie straciłam jednak do końca swojego zdrowego rozsądku który podpowiadał mi, że staję się jedną z jego wielu przygód, niczego chyba nie boję się tak jak złamanego serca, więc w obawie, że on mi je złamie zaczęłam trzymać pewien dystans. Tak bardzo nie chciałam żeby mnie przeleciał i zostawił. Chciałabym naiwnie myśleć, że go zmienię, ale to raczej nierealne. On wcale nie dawał za wygraną, zabiegał o mnie coraz bardziej, jak zgaduję to pewnie dlatego, że zawsze pragnie się bardziej tego czego nie może się mieć, byłam dla niego wyzwaniem. Na moment wyrzekł się nawet swojego stylu życia, przez siedem miesięcy nie miał żadnej kobiety. Wszystko zmieniło się w okolicach lutego, chyba się znudził staraniem i pojawiła się jakaś nowa dziewczyna, na tydzień, a potem kolejna, nawet nie potrafię policzyć ile ich było od zimy, teraz też jest jakaś, to nawet nie związki tylko dziewczyny na jedną noc. Teoretycznie powinnam się cieszyć, że nie uległam jego urokowi, a jedyne co potrafię robić to płakać i non stop o nim myśleć. Jest teraz z jedną w górach, zżera mnie zazdrość, chciałabym być na jej miejscu i czuć jego dotyk. To nic, że po powrocie wymieni ją na inny model i tak jej zazdroszczę. Boli mnie to, że dotyka go inna dziewczyna. Powinnam zerwać z nim kontakt, mniej bolałoby gdybym nie wiedziała co się u niego dzieje, muszę znosić te dziewczyny, przecież nie jesteśmy razem, nie mogę mieć pretensji. Zakochałam się w kompletnym palancie. Jestem idiotką. Nie wiem co mam zrobić, nawet nie chcę przed sobą przyznać, że chyba żałuję, że nie dałam mu się wykorzystać. Cały czas zastanawiam co byłoby gdybym dała mu szansę. Nie potrafię się od niego uwolnić, nie potrafię zapanować nad swoimi uczuciami. Błagam niech ktoś doradzi mi jak odkochać się w tym dupku bo zaraz umrę tu z zazdrości, jedyne czego pragnę to o nim zapomnieć, nie mam innego wyjścia.

2

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Nie obczajaj jego fejsa, nie odpowiadaj na zaczepki [tel/gadu itp], zyj swoim zyciem, ciesz sie, ROB RZECZY, spedzaj czas z kolezankami, pobiegaj, idz potanczyc. I za jakis czas na Twojej drodze - calkiem przypadkiem - stanie ktos warty zachodu wink Gwarantuje Ci to.

3

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Ja bym jeszcze doradziła zablokowanie go na FB - siłą rzeczy nie będziesz widzieć żadnej jego aktywności i nie będzie Cię kusić podglądanie go.

4

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

No. I jeszcze dwie rzeczy - pierwsza: ciesz sie, ze Cie nie wyhaczyl, bo jemu - jak sama zauwazylas, chodzi w sumie tylko o jedno. Po co Ci taki kobieciarz... Druga: nie siedz po nocach. Czlowiek wtedy za duzo rozmysla. Idz do klubu z kolezankami, potancz - wrocisz tak szczesliwa i jednoczestnie zmeczona, ze sama padniesz, natychmiastowo zasniesz i nie bedziesz miala ani czasu ani sily na rozkminianie wink

5

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Będę może trochę uszczypliwa, ale nie mogę się powstrzymać od napisania tego: cierp ciało, jak chciało.
Mam wrażenie, że jesteś masochistką, serio.

6

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Spróbuj go sobie maksymalnie obrzydzić, skoro nie wystarczy Ci to co wiesz o nim do tej pory.

7

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

świadomość tego że nie jest wart zachodu powinna ci wystarczyć by o nim zapomnieć, a przynajmniej jak nie zapomnieć to mieć go głęboko gdzieś. On taki będzie całe życie, całe życie będzie tak hulał, bo to taki typ.

8

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu
corandra napisał/a:

Teoretycznie powinnam się cieszyć, że nie uległam jego urokowi, a jedyne co potrafię robić to płakać i non stop o nim myśleć. Jest teraz z jedną w górach, zżera mnie zazdrość, chciałabym być na jej miejscu i czuć jego dotyk. To nic, że po powrocie wymieni ją na inny model i tak jej zazdroszczę.

To próbuj.I tak cierpisz i tak, przynajmniej byś miała wspomnienia fajne:D

9

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Kochana... Ja byłam z takim facetem prawie pół roku.

I powiem ci tak. Do dzisiaj o Nim myślę. Choć jestem już z kimś innym, kocham mojego faceta... ale czasami pojawia sie On... Robert.

Ale Robert to ten typ co w/w. Babiarz, imprezowicz... Zostawiłam go po tym, jak zaczął mi robić jazdy o głupie wyjście na piwo, a sam  sobie pozwalał na wiele. Do tego znaleziony liścik od jakiejś laski... Kochałam go, ale musiałam to zakończyć.

Nie powiem ci zapomnij o Nim. Bo wiem, że to tak nie działa. Mi pomógł mój obecny facet.. Sprawił, że zapomniałam. Tobie może pomóc sport, praca, albo jedzenie rodzynek oglądając serial.. Nie wiem. Każda z Nas ma inaczej, przechodzi to inaczej. Ale musisz zrozumieć to, że Oni nie są dla Nas. Dla kobiet które się szanują, szukają kogoś poważnego, które oddają swoje serca. Dla nich są te tępe laski, tapeciary, które dają dupy za byle tekst o ich pięknych oczach. Taka prawda.

Nie warto tracić czasu. Wyglądają jak ciasteczka, smakują jak ciasteczka.. Ale niestety nadal to frajerzy. A frajerom mówimy NIE!


Pozdrawiam

10

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Ale przecież 7 miesięcy porzucił swój tryb życia i się starał jakoś o Ciebie, tak? Jeśli tak, to sama jesteś winna, bo z jego starań nic nie wyszło, a Ty teraz masz pretensje nie wiadomo o co, przecież ile mógł czasu za Tobą latać? I czemu nazywasz go palantem? Bo ma taki styl bycia i życia, a Ty się dałaś omotać?

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-05-06 22:45:09)

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu
pitagoras napisał/a:
corandra napisał/a:

Teoretycznie powinnam się cieszyć, że nie uległam jego urokowi, a jedyne co potrafię robić to płakać i non stop o nim myśleć. Jest teraz z jedną w górach, zżera mnie zazdrość, chciałabym być na jej miejscu i czuć jego dotyk. To nic, że po powrocie wymieni ją na inny model i tak jej zazdroszczę.

To próbuj.I tak cierpisz i tak, przynajmniej byś miała wspomnienia fajne:D

Odradzam rady Pitagorasa. Nie warto zadowalać się ochłapami.
Koleś, który jest nałogowym wulgaryzm, co świadczy o tym, że ma jakieś problemy ze sobą... dla mnie on jest brudny i brzydziłabym się go(jako kogoś na mojego partnera, a nie jako normalnej osoby), a ty zazdrościsz jakiejś nowej laluni. Dziwię się, choć chyba nic już mnie nie zdziwi.

Taki "styl życia" nie jest wcale normalny i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej.

12 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-05-06 22:46:35)

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Co kto lubi. Najlepiej jak spotkają się ze sobą wulgaryzm i wulgaryzm smile Tylko najczęściej jest jednak wulgaryzm i cnotka...
a przepraszam, wulgaryzm mówi że miał tylko dwie, cichodajka/cnotka mówi że miała tylko jednego i wszyscy są szczęśliwi big_smile
Bo przeciez nie mozna mowic o przeszlosci...

13 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-05-06 22:47:16)

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu
thepass napisał/a:

Co kto lubi. Najlepiej jak spotkają się ze sobą wulgaryzm i wulgaryzm smile Tylko najczęściej jest jednak ruchacz i cnotka...
a przepraszam, wulgaryzm mówi że miał tylko dwie, cichodajka/cnotka mówi że miała tylko jednego i wszyscy są szczęśliwi big_smile
Bo przeciez nie mozna mowic o przeszlosci...

Cichodajka to nie cnotka, czyli dziewczyna, która ma zasady i czeka/czekała na tego "właściwego", choć żadnej pewności się nie ma co do tego. Aczkolwiek jak możesz stawiać na równi przeciwieństwa? big_smile Cichodajki jednak dają i to pewnie dość często, choć o tym nie mówią.

Przeszłość nie powinna być tajemnicą, nie popieram żadnego fałszu, ale nie wszyscy ją zaakceptują, bo przecież wcale nie muszą.

14

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Przykro mi bardzo, ale Ty ciagle o nim marzysz. Im szybciej o nim zapomnisz to dla Ciebie lepiej. Nie obedzie się to bez bólu. Będzie Cie to boleć - Ty go kochasz. Ponieważ on będzie grał na tej miłości do bólu to jeśli naprawdę chcesz z tego wyjść tomusisz mu siebie pbrzydzić. Wtedy on Cię porzuci. To jedyna dla Ciebie droga. Jemu to schlebia, że tak toba kręci. Bądż dla niego niemiła, bezczelna. Nazwij go nieładnie. Powiedz, że wiesz iż jest kobieciarzem i manipuluje kobietami. Mów mu, że zachowuje się jak dziecko a nie jak facet. Gwarantuje Ci, że on wtedyodejdzie. Takie typy boja się konfrontacji. Tal kie typy też nie wyjaśniają. Jeśli chcesz spbie go obrzydzić to pomyśl sobie, że nigdy nie będziesz mogła się z nim kochać bez prezerwatywy......
Spróbuje to zrobić zanim bardziej ciebie w sobie rozkocha.
To n ie prawda, że kobieciarz prześpi się z kobietą i porzuca. Czasami potrafią być z jakąś kobietą wiele lat - co nie znaczy, że coś tej kobiecie dają. Nie ciesz się z tego faktu, że 7 miesięcy potrafił wytrzymać z tobą......Pamietaj o tym, że każdy miesiąc z takim facetem niszczy psychikę nieodwracalnie. Kobiety, które były w długoletnich związkach z kobieciarzami nie mogą latami sobie z tym poradzić. Latami....Kobieciarz to facet, który kocha tylko siebie - za to świetnie robi pozory.
Trudno więc się pozbierać, kiedy po długim czasie kochania kogoś okazuje się, że to wszystko było na nic - on tej miłości nie zrozumiał....
Kobieciarz czasami też potrafi się zakochać, ale i tak nigdy nie jest wierny. On czyjeś uczucia ma za nic. To taki cham w traktowaniu kobiet.
Nie jest też prawdą, że przystojni, pewni siebie mężczyżni to wszyscy kobieciarze. Szukaj takiego, ale z dobrym sercem. Kobieciarz na pewno go nie ma, dlatego uwielbia łamać serca kobietom - bo zazdrości im , ze one je mają.
Pozdrawiam - aczkolwiek obawiam się, że moje argumenty nie wystarczą wobec manipulacji tego gnojka.

15

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Urwałam z nim kontakt, nie tylko z nim ale i ze wszystkimi osobami które mi o nim przypominają. Boże, jest już lipiec, ile to jeszcze musi trwać żeby mi przeszło? Wiem, jestem idiotką. Tęsknie za nim, ciężko mi się do tego przyznać, ale to prawda. Panicznie boję się go spotkać, bo wiem, że wpadnie mi do głowy jakiś głupi pomysł. Jestem pewna, że dobrze zrobiłam, po czasie okazuje się, że kobiety to nie jego jedyny problem, drugim jest autodestrukcja i imprezy. Może gdybym nie miała z nim tylu dobrych wspomnień to byłby łatwiejszy do zapomnienia? To zabawne, że mimo iż ma się pewność, że podjęło się dobrą decyzję to w środku można czuć się jakby zrobiło się ogromny błąd. Błędem jest zapewne to, że odtrącam wszystkich facetów którzy się mną interesują, po nim każdy wydaje mi się taki bezbarwny, głupi i nieodpowiedni dla mnie. To czyste szaleństwo jak jedna osoba może narobić takiego bałaganu w życiu. Ja jestem szalona, bo nadal brnę w ten nonsens. Trzeba było słuchać intuicji i trzymać go na bakier.

16

Odp: Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

sam fakt, że jest teraz z inną powinien cię do niego zniechęcić. nie ma czego żałować, gdyby mu naprawdę zależało to by ci to wprost powiedział, że ma poważne plany wobec ciebie itd itd. A to, że na 7 miesięcy wyrzekł się swojego stylu i spotykając się z tobą nie miał żadnej innej kobiety? a to jakaś łaska?

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Beznadziejnie zakochana w kobieciarzu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026