zostawiłam wczoraj telefon u znajomych. 1-wszy raz mi się to zdarzyło w życiu i właśnie wtedy zadzwonił ktoś kto kiedyś był dla mnie bardzo ważny kiedyś.....
nie bylismy razem, on niby nie chciał, chociaż podobaliśmy się sobie oboje....rozstalismy sie w nieciekawych okolicznosciach, powiedział żebym mu dała spokoj, zebym nie dzwonila bo zrobi coś z tym....generalnie zakończyło się to wszystko ogromną nienawiścią i niechęcią do mnie z jego strony.W sumie mu sie nie dziwie, bo nie traktowalam go w porzadku, pisałam mu obraźliwe rzeczy...
więc tak zrobiłam..dałam mu spokój
mija 1,5 roku (!!)a wczoraj on dzwoni. Nie odebralam bo nie mogłam przecież ale dostałam smsa że nie odebrałam połączenia i wyświetlilo mi jego numer.Napisałam mu więc dzisiaj smsa z pytaniem"Hej tu Ola, czy cos sie stalo ze dzwoniles?". Niestety nadal bez odpowiedzi.Nie miałam odwagi pierwsza zadzwonic wiec teraz czekam co zrobi, ale olał sprawę.Nie dzwoni. CISZA!
w ciągu tych 1,5 roku stały się jeszcze 2 bardzo ważne rzeczy w kwietniu tego roku.. otóż wyprowadziłam się do zupełnie innego miasta,poza tym wysłałam mu dokładnie wtedy anonimowego smsa, że go nadal kocham. Ale on teoretycznie nie powinien się dowiedziec, że to ja. Bo zrobiłam to spontanicznie z jakiegoś innego numeru na kartę.Mogła byc to przeciez kazda inna laska. On olał tego smsa, nie oddzwonił ani razu, zeby sie dowiedzieć kim jest ta tajemnicza osoba więc wyłączyłam tamten telefon. Wczoraj zalogowałam ten numer do sieci , pierwszy raz od tamtej pory... ale żadnych nieodebranych polaczeń mi nie wyświetliło..po prostu skorzystałam z niego bo potrzebowałam zapasowy telefon.
pytanie za 100 punktów. Czy dzwonił bo dowiedział sie ze sie wyprowadzilam do innego miasta i coś go ruszyło, czy dzwonil bo numer sie zalogowal i on w jakiś sposób się o tym dowiedział i stwierdził ze tamten sms to była moja robota i stwierdził, ze zadzwoni od razu do mnie o tym pogadać?jezeli tak to czemu tak pozno?
nic nie rozumiem..Przede wszystkim czemu dzwoni po tak długim czasie, tym bardziej, ze nasza znajomosc to nie było nic powaznego, nie bylismy ze sobą np,.1-2-3-4-5 lat żeby nagle dzwonic i gadac o przeszlosci
czemu on dzwonił? 2 razy... biorąc pod uwagę fakt, jak niemiło się to zakończyło i co najważniejsze: jak strasznie dawno temu.
wiem, ze łatwo powiedzieć , olej sprawę, ale ciezko gdy kogos sie naprawde kochało...