Od stycznia biorę lesine 0,3 mg i 0,03 mg. Ostatnio do apteki poszedł mój chłopak, wrócił z tabletkami i odpisem. Lekko zdziwiona byłam, że tabletki są różowe, ale to był dzień, w którym zaczynałam kolejne opakowanie. Dopiero dzisiaj zwróciłam uwagę, że lek jest inny i z inną dawką. Od dwóch tygodni biorę lesinelle 0,3 mg i 0,02 mg... Na odpisie mam ten sam lek. I ok, wiem moja wina, że nie zobaczyłam szybciej, ale też wina farmaceuty, bo pierwszy lek z recepty był normalnie jak zawsze lesine, najwidoczniej odpis był inny.
Ginekolog powiedział, że wszystko jest w porządku, żebym skończyła to opakowanie i po prostu już od przyszłego miesiąca brała lesine i że ochrona się nie zmienia. Ale mimo wszystko się martwię. Ktoś z Was miał podobną sytuację? I proszę bez obrażania, wiem że to też mój błąd, więc proszę oszczędzić mi nerwów.