Jestem w związku z Niemcem, kocham, ale się boję, bo jest to nieprzewidywalna osoba oraz władcza.
Np. mówi mi:
-zawsze robię co chce
-wypomniał mi ze to jest jego mieszkanie, wyprosił mnie kiedyś z mieszkania, gdyż zle się wg niego zachowuje
-zapewnia ze mnie kocha bo - mogę u niego mieszkać, bo kupił mi kartę do telefonu....(co to wspólnego z miloscia?)
-jeśli zrobie fałszywy ruch, np. nie odpowiem od kogo sms-musze się kajac by nie odszedł
Problem jest w tym, ze nie mam aktualnie pracy, jestem na jego utrzymaniu,kocham go, chciałabym żeby nauczyl się kochac, bo ...nie umie..
boje się ze jeśli się nie usamodzielnie, -praca - stanie mi się cos zlego...