Witajcie!
Ogólnie się streszczę. Więc tak, poznałem jakiś czas temu dziewczynę. Fajnie się dogadywaliśmy, dziewczyna ogólne zainteresowana mą osobą no to decyzja - uderzam. Wszystko szło w dobrą stronę ale, żeby nie było za pięknie, w pewnym momencie stwierdziła, że nie widzi tej znajomości w taki sposób, jak ja. No nic życie,myślę, więc odpuściłem i urwałem kontakt. Po pewnym czasie odezwała się z propozycją spotkania, ale mi się jakoś nie specjalnie chciało, więc odpuściłem. Cisza potrwała trochę (około 2 miesięcy) i znowu doszła do wniosku, że chciała by się spotkać. Pomyślałem że co mi tam i z propozycji skorzystałem. Wyskoczyliśmy razem na imprezę do znajomych było całkiem miło.
Później zaproponowałem kolejne spotkanie, które odbyło się niedawno i wyraźnie dziewczę się "kleiło" do mnie. Odprowadziłem ją do domu i dobranoc. Ale teraz tak sobie siedzę i myślę i wiem że tak naprawdę nie wiem, czego ona ode mnie chce i powiem szczerze, że mi to zaprząta głowę dość mocno. Jak to widzicie? Chętnie poznam wasze opinie. ![]()
Podobne tematy
Witajcie!
Ogólnie się streszczę. Więc tak, poznałem jakiś czas temu dziewczynę. Fajnie się dogadywaliśmy, dziewczyna ogólne zainteresowana mą osobą no to decyzja - uderzam. Wszystko szło w dobrą stronę ale, żeby nie było za pięknie, w pewnym momencie stwierdziła, że nie widzi tej znajomości w taki sposób, jak ja. No nic życie,myślę, więc odpuściłem i urwałem kontakt. Po pewnym czasie odezwała się z propozycją spotkania, ale mi się jakoś nie specjalnie chciało, więc odpuściłem. Cisza potrwała trochę (około 2 miesięcy) i znowu doszła do wniosku, że chciała by się spotkać. Pomyślałem że co mi tam i z propozycji skorzystałem. Wyskoczyliśmy razem na imprezę do znajomych było całkiem miło.
Później zaproponowałem kolejne spotkanie, które odbyło się niedawno i wyraźnie dziewczę się "kleiło" do mnie. Odprowadziłem ją do domu i dobranoc. Ale teraz tak sobie siedzę i myślę i wiem że tak naprawdę nie wiem, czego ona ode mnie chce i powiem szczerze, że mi to zaprząta głowę dość mocno. Jak to widzicie? Chętnie poznam wasze opinie.
Może sobie coś przemyślała? Czym ryzykujesz na tym etapie znajomości... Jak Cie znowu wystawi do wiatru to wiesz ze 3 szansy dawać nie powinieneś.
Może zapytaj ją wprost?
po co się domyślać i tracić niepotrzebnie czas.
Żadnego pytania wprost! Toż to podręcznikowy przypadek, ze jak króliczek ucieka to trzeba go gonić
Dziewczyna byłą zainteresowana, potem się nieco znudziła, więc rzuciła tekstem o odmiennym podejściu do znajomości i autor się wycofał zamiast, zgodnie z przypuszczeniami, zacząć za nią latać i łudzić się, że ją do siebie przekona. Lataniem by nie przekonał, ale kiedy tak po prostu odpuścił to dziewczynie włączyło się myślenie.
I teraz są dwie opcje: albo przemawia przez nią urażona duma (no bo jak on śmiał tak bez walki się poddać?), albo naprawdę uznała, że może jednak jest w nim coś intrygującego (chociażby niedostępność
). Która z opcji jest w tym przypadku prawdziwa - można sprawdzić tylko doświadczalnie (czyli kontynuując znajomość).