Hej. chciałam się poradzić, biorę rozwód byłam tak zastraszona że do tej pory boję się odzywać. chodzę na terapię i mój 3 letni synek też, moja matka i rodzina męża chcą mi udowodnić, że jestem złą matką. w marcu uciekliśmy od męża.dużo przeszliśmy, dziecko miało wypadek. nie mam prawie dowodów na znęcanie. poradzcie jak się bronić. sąd ustala kontakty ale dziecko jak słyszy ojca głos moczy się po nocach i mówi do mnie "ty wulgaryzm, szmata" nie wiem po tym nie daję jemu rozmawiać z dzieckiem. ojciec jest alkoholikiem brał sterydy, sam się okaleczał, boję się, że może dziecku zrobić krzywdę, sąd w moim przypadku nie brał pod uwagę dobra dziecka tylko ojca. powiedzcie czy udostępnić kontakty?
1 2014-03-02 22:13:54 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-03-02 22:15:15)
Podobne tematy
Załatw dziecku psychologa niech wystawi opinie o tym jakie relacje łącza dziecko z ojcem i dxiecko z tobą. To bedzie dowód w sprawie jezeli chcesz ograniczyć prawa. Na kontakty niestety ale chyba musisz sie zgodzić, by ci potem nie zarzucił ze mu utrudnialas kontakty z dzieckiem. Ale niech spotyka sie w Twojej obecności a jezeli zacznie byc agresywny wzywaj policję bo kazda taka akcja jest notowana co rowniez możesz wykorzystać jako dowód. Podobnie zrobiła moja koleżanka.trzymam kciuki nie daj sie zastraszyć i spróbuj przy dziecku nie okazywać emocji strachu bo to na nie zle wpłynie.
dzięki właśnie dzisiaj dostałam zaświadczenie od psychologa i wysłałam do sądu.
bardzo dobrze
nie wiem tez czy tak można robić, ale jak możesz to się dowiedz i nagraj dziecko jak mówi o tacie. Nie narzucaj dziecku odp, rozmawiaj np. Jak spedzasz czas u taty, co lubisz robić z tata, czy chciałbys z tata więcej czasu spędzac. Zbieraj też róznego rodzaju prace dziecka, jak rysuje rodzinę. To z punktu psychologicznego tez jest bardzo wazne.
niemożna dziecko i ja będziemy badani w RODK nie chcę jemu przypominać o ojcu bo robi się agresywny i krzyczy za mną kurwa mojego synka zachowanie jest straszne nie stwierdzono u niego ADHD wszystko odbiło się na jego psychice, jest mądrym chłopczykiem. możesz mi powiedzieć co zrobić jak ojciec nie chce pozwolić na to by Marcinek szedł do przedszkola nie wyraził zgody a pani psycholog powiedziała że zachowanie dziecka może się zmienić jak będzie w przedszkolu. tatuś nawet nie płaci alimentów tylko fundusz.
Powiem Ci nie wiem co w takiej sytuacji zrobić, bo on ewidentnie chce na złość zrobić Tobie, nie patrzy na dziecko. Może wybierz się do przedszkola i porozmawiaj z panią dyrektor o swojej sytuacji. Może ona coś doradzi. Dobrze by było by i psycholog skontaktowała się z dyrektorką powiedziała jaka jest sytuacja no i to, że byc może pobyt dziecka w przedszkolu zmieni jego zachowanie.
Szkoda tylko Twojego synka
Ale naprawdę musisz działać na wszelkie sposoby by w przyszłości to sie na nim nie odbiło. Wybierz się do MOPSu tam mają darmowych radców prawnych bądź prawników oni powinni pomóc w takiej sytuacji.
byłam w MOPS-ie zrobię inaczej poczekam parę dni i pójdę do przedszkola powiem że ojciec celowo nie odebrał listu i nie wiem czy to jest jego prawidłowy adres, a nowego nie mam bo ojciec się nie odzywa jeżeli powiedzą mi że dziecko nie może iść do przedszkola pójdę do Urzędu Miasta do pani która zajmuję się edukacją i może ona coś zrobi. ja uciekłam od męża z lubelskiego na podlaskie. do bezpłatnego radcy prawnego mam 62 km nie stać mnie nawet na taki wyjazd:( czasami zastanawiam się co dać dziecku do jedzenia 308 zł no i zasiłek 699 zł ledwo starczają na życie a co mówiąc na opłaty od wrzenia chciałam iść do pracy byłam u burmistrza ale jak Marcinek nie pójdzie do przedszkola to nie mam z kim go zostawić czekam też na mieszkanie socjalne. Mąż wszystko robi celowo wiem o tym ale nie poddam się będę walczyła o synka i swoje prawa.
Witaj,
ja jestem mamą trójki dzieci. Od tygodnia jestem rozwódką. Na sprawie wnosiłam o ograniczenie praw ojcu dzieci i o uregulowanie widzeń, miałam świadków którzy widzieli jak się zachowuje mój mąż, że jest nieodpowiedzialny i nie można mu powierzyć dzieci. Sąd spytał mnie jak chcę żeby kontakty wyglądały i przyznał je tak jak o to prosiłam, mąż może odwiedzać dzieci tylko w moim miejscu zamieszkania i w moim towarzystwie, jeśli chce gdzieś zabrać dzieci musi uzyskać moją zgodę. Nie badano moich dzieci nigdzie, z czego się cieszę bo dużo złego o tym słyszałam. Mój też nie płaci, a zanim złożę do funduszu jeszcze kilka miesięcy minie, więc jestem bez dochodu ![]()
byłam w MOPS-ie zrobię inaczej poczekam parę dni i pójdę do przedszkola powiem że ojciec celowo nie odebrał listu i nie wiem czy to jest jego prawidłowy adres, a nowego nie mam bo ojciec się nie odzywa jeżeli powiedzą mi że dziecko nie może iść do przedszkola pójdę do Urzędu Miasta do pani która zajmuję się edukacją i może ona coś zrobi. ja uciekłam od męża z lubelskiego na podlaskie. do bezpłatnego radcy prawnego mam 62 km nie stać mnie nawet na taki wyjazd:( czasami zastanawiam się co dać dziecku do jedzenia 308 zł no i zasiłek 699 zł ledwo starczają na życie a co mówiąc na opłaty od wrzenia chciałam iść do pracy byłam u burmistrza ale jak Marcinek nie pójdzie do przedszkola to nie mam z kim go zostawić czekam też na mieszkanie socjalne. Mąż wszystko robi celowo wiem o tym ale nie poddam się będę walczyła o synka i swoje prawa.
Pewnie działaj by Tobie i dziecku było jak najlepiej. Twój mąż to gówniarz, który by zrobić Tobie na złośc odgrywa się na waszym synku. Szkoda małego
A skoro złożyłaś o rozwód to pewnie na dniach dostaniesz jakies papiery z terminem rozprawy itp. Idż z nimi do dyrektorki bądź jak mówisz do tej pani co zajmuje się edukacją. Najwazniejsze, żebyś mówiła prawdę i nieczgo się nie wstydziła. Takie placówki napewno Ci pomogą, podkreśl to, że masz możliwość pójścia do pracy bo masz złą sytuację materialną, ale warunkiem jest to, że dziecko musi iść do przedszkola. Nie masz może dowodów, że on nie zgadza się by syn uczęszczał do przedszkola, na przylkład smsy, rozmowy na fb
mam jego sms-y 2 sprawa ma być dopiero w czerwcu a o kontaktach ma zapaść w postanowieniu nie jawnym gdzieś w kwietniu na dniach mają być kuratorzy on cały czas dzwoni nie daje mi spokoju zastraszają moją siostrę bo jest za świadka.
Witaj,
ja jestem mamą trójki dzieci. Od tygodnia jestem rozwódką. Na sprawie wnosiłam o ograniczenie praw ojcu dzieci i o uregulowanie widzeń, miałam świadków którzy widzieli jak się zachowuje mój mąż, że jest nieodpowiedzialny i nie można mu powierzyć dzieci. Sąd spytał mnie jak chcę żeby kontakty wyglądały i przyznał je tak jak o to prosiłam, mąż może odwiedzać dzieci tylko w moim miejscu zamieszkania i w moim towarzystwie, jeśli chce gdzieś zabrać dzieci musi uzyskać moją zgodę. Nie badano moich dzieci nigdzie, z czego się cieszę bo dużo złego o tym słyszałam. Mój też nie płaci, a zanim złożę do funduszu jeszcze kilka miesięcy minie, więc jestem bez dochodu
a czemu nie zasądzono alimentów na dzieci?
Witam
chciałabym odebrać prawa ojcu mojego 2,5 letniego synka. rozstalismy sie jakies 2 lata temu ( nie byliśmy małżeństwem ) , przez pierwsze 3 miesiace przychodził tak jak to ustaliliśmy miedzy sobą ( wtorek i sobota ) i dodam ze czuc bylo od niego alkohol, kiedy złożyłam wniosek do sadu o alimenty i przyszlo mu wezwanie przyszedl z wielka awantura, poklocilismy sie i powiedzialam mu wtedy ze jak przychodzi do dziecka to ma sie nim zajmowac a nie chodzic za mna i mi gledzic nad uchem i ze jak przychodzi to nie chce czuc od niego alkoholu. Zaprzestal przechodzic. Pojawil sie w dniu pierwszych urodzin dziecka i od tamtej pory do dzis sie nie interesuje dzieckiem ( dziecko w ogole nie chcialo wtedy do niego podejsc ). Nie pisze, nie dzwoni. jego jedyny sms byl rok temu z zapytaniem czy w rozliczeniu podatkowym odliczylam małego... Równiez ostatni raz widziałam sie z nim w zeszłym roku w wakacje kiedy musiałam w imieniu dziecka sadownie zrzec sie spadku i potrzebowałam jego zgody, nie umial jednak za bardzo znalezc czasu, kiedy sie spotkalismy nie chcial mi podpisac tych papierow dopiero kiedy powiedzialam ze sobie to sadownie zalatwie to podpisal i powiedzial czy przyjdzie we wtorek bo mu sie przypomnialo ze ma odwiedzic malego... ale nie przyszedl. Alimenty byly placone przez komornika, teraz przez fundusz gdyz ojciec dziecka odbywa kare w zakladzie karnym. Od 1,5 roku jestem w zwiazku z kims innym i do mojego obecnego partnera mały mówi tata. I to mój obecny partner pomagał mi w opiece i wychowaniu dziecka, mały za nim szaleje a on za małym. Mały uwielbia z nim przebywac bardziej niz z kimkolwiek. dodam ze janie pracuje. Mam z rodzicami taki maly układ ze ja zajmuje sie domek kiedy oni sa w pracy a oni w zamian mnie utrzymuja. dodatkowo jeszcze sie ucze. Dodam równiez że nie raz ktos widzial mojego byłego pijanego w tych dniach kiedy mial przyjsc do dziecka... Czy w tej sytuacji mogę odebrac mu prawa rodzicielskie ?
Z góry serdecznie wszystkim dziękuje za odpowiedzi wink
(tak możesz odebrać jemu prawa ale mogą odebrać alimenty na dziecko) albo (ograniczyć będzie mógł wtedy brać udział w edukowaniu i mieć informacje o stanie zdrowia dziecka lecz gdy przyjdzie do wyjazdu za granicę będziesz musiała prosić o zgodę na paszport ale jeśli nie wyrazi on zgody możesz przez sąd a uzasadnienie np wycieczka za granicę na wakacje) choć w twoim przypadku nie odbiorą alimentów bo on nie bierze żadnego udziału w wychowaniu dziecka.
dziękuję
na alimentach mi nie zależy więc mogą odebrac. on nawet nie wie ze mały byl w szpitalu bo byl powaznie chory. no własnie na jakikolwiek dokument nie dostane od niego zgody, bo on uwielbia sprawiac mi problemy... wiec wszystko zalatwiac sadownie bede musiala.. ale bardzo dziękuje za odpowiedź ![]()
bardzo proszę. mój mąż też mi utrudnia na każdym kroku a mówi że myśli o dobru dziecka tylko tym co on robi Marcinek na tym cierpi:(
swoim zachowaniem raczej dla dobra dziecka nic nie robi wręcz przeciwnie.. jakby chciał dobra dziecka to dał by wam spokój.. ale niektórzy faceci to jednak złośliwe bestie..
Czy to prawda że jeśli ja i dziecko nie mamy nigdzie meldunku to mogą mi zabrać dziecko?
Czy to prawda że jeśli ja i dziecko nie mamy nigdzie meldunku to mogą mi zabrać dziecko?
hej, mam problem jestem w trakcie rozwodu- od dwoch lat, mam syna dwunastolatka, przez te dwa lata ojciec nie interesowal sie synem albo sporadycznie dzwonił. od dzis zostal podpisany plan wychowawczy i od tego momentu ojciec poinformował syna ze ma juz plan wychowawczy ltory uprawnia go do dwoch weekendow w miesiacu i on bedzie z tego korzystal. dodam ze przez dwa lata nie zabranialam dziecku spotykac sie z ojcem a ie sie napatrzylam na łzy syna jak przezywał brak zainetersowania ze strony ojca to tylko ja wiem . i teraz kiedy poukladalismyy sobie wszytsko z synem ojciec wyskakuje i mowi ze w tym roku jemu przysluguje wielkanaoc i on zabiera syna. prawnie zgadza sie ale dziecko nie cche z nim spedzac wielkanocy moje pytanie brzmi jak w białaych rekawiczkach to zalatwic ? tak zeby sie nie przyczepil ojciec nie mial nic do zarzucenia bo wytkyka kazdy moj błd jednoczesnie nie interesujaz sie i nie pomagajac w niczym. czy dwa dni przed wielkanaoca moge wyslac u=mu smsa syn jest chory? prosze napiszice pomozce
Możesz ale ja napisałabym jemu że dziecko nie chce jechać do niego, syn ma 12 l więc zaczyna myśleć racjonalnie i ma prawo wyboru a z czyjej winy się rozwodzicie? dwa lata miał dziecko za przeproszeniem w dupie to niech się odczepi od niego.
Sprawa rodzinna jak założyć i ile można za to zapłacić?