Hej dziewczyny, postanowilam od jutra wziąc się za siebie i ćwiczyć! już tylko 5 miesięcy do lata, musimy wyglądać świetnie, czy któraś się przylacza? razem raźniej!! Jeżeli będziecie chętne, to przedstawię Wam plan działania
) pozdrawiam :*
Podobne tematy
Ja już mam to postanowienie od początku stycznia i póki co nawet mi wychodzi. Moje postanowienia to:
1. Nie najadać się do pełna
2. Słodycze tylko w weekendy (w pozostałe dni mogę jeść owoce i gorzką czekoladę)
3. Jakakolwiek forma treningu minimum 3 razy w tygodniu
Moja koleżanka też się za siebie teraz ostro wzięła, ćwiczy 5-6 razy w tygodniu (plus ma zbilansowaną dietę ułożoną przez dietetyka), więc się motywujemy wzajemnie ![]()
kaisa_malene , to świetnie, ja niestety od stycznia nie dalam rady, dlatego dopiero teraz zaczynam
ale to wciąż dużo czasu do wakacji
i jakie formy najczęściej ten Twój trening przybiera? ![]()
Hej wszystkim
Ja postanowiłam,że rzucam dokładnie od dzisiaj słodycze i ćwiczę co najmniej 3 razy w tygodniu. Słodycze to dla mnie straszny nałóg. W wakacje pracowałam dorywczo fizycznie i bardzo fajnie zleciałam z wagi ale wakacje minęły wróciłam na uczelnie bardziej siedzący tryb życia i kilogramy powróciły a czuje się z nimi źle.
Co do formy ćwiczeń to mój chłopak zakupił sobie kinect do xboxa i zaczynam ćwiczyć z Nike+ Kinect Training ![]()
melisatycz każdy motywator dobry, ale mnie akurat najlepiej sprawa poszła i właściwie idzie nadal, gdy po prostu postanowiłam być w dobrej formie
I tak jakoś to naturalnie wyszło, że i trening wszedł w nawyk i zdrowa dieta
Ćwiczysz z Ewką? ![]()
czekoladka7, też mam tak ze słodyczami, muszę je odrzucić
damy radę, chociaż w moim przypadku łatwo nie będzie..
Catwoman, mam nadzieję, że mi też wejdzie w nawyk
z Ewką ćwiczyłam kiedyś, ale jak dla mnie, to jest zbyt monotonna, nie lubię z nią ćwiczyć ;/ wolę Mel B ![]()
To ja się pochwalę dzisiaj mały sukces nie zjadłam nic z słodyczy ani nie piłam żadnych napoi gazowanych ![]()
A długo tak zamierzacie? ![]()
A długo tak zamierzacie?
Osobiście chciałabym słodycze na stałe rzucić
jedynie gdy są jakieś większe uroczystości czy wyjazd na wakacje wtedy jestem skłonna trochę poluzować z słodyczami ![]()
z Ewką ćwiczyłam kiedyś, ale jak dla mnie, to jest zbyt monotonna, nie lubię z nią ćwiczyć ;/ wolę Mel B
Czyli podobnie jak ja
. Z Ewką zaczynałam i na początek to był strzał w dziesiątkę, ale po jakimś czasie jej treningi zaczęły mnie po prostu męczyć swoją montonią. To wtedy zaczęłam poszukiwać czegoś, co będzie mi sprawiać przyjemność.
Moim zdaniem to jest właśnie droga do sukcesu - przyjemność zamiast katorgi. Jeśli danego dnia czuję, że na coś nie mam ochoty, to po prostu wybieram w zamian coś innego. Nie ukrywam jednak, że w moim przypadku efektem miało być wymodelowanie sylwetki oraz nabranie kondycji, a nie redukcja wagi, która dzięki temu, że właściwie od zawsze odżywiam się zdrowo i prawie nie jem słodyczy, od lat stoi w miejscu.
I mam jak Catwoman - dziś trening jest nawykiem, który stał się nieodłącznym elementem niemal każdego dnia.
Dziewczyny, jeśli macie problem ze słodyczami, to proponuję pójść do apteki po chrom organiczny, który zmniejsza wahania poziomu glukozy, bo te - jak wiadomo - stanowią główną przyczynę niepohamowanej ochoty na wszystko, co słodkie
.
Tak, chrom jest podobno skuteczny.
Na mnie zadziałały jednak same treningi....gdy sięgam w sklepie po Snickersa myślę sobie "O nie...Ewka będzie płakać" -i mi przechodzi ![]()
Ze słodyczami to ja mam takie doświadczenie: kiedyś nie wyobrażałam sobie bez nich życia, kawa musiała być słodka, codziennie było coś słodkiego. Jakieś trzy lata temu odstawiłam słodycze z dnia na dzień i muszę powiedzieć, że pierwszy miesiąc nie był łatwy
chyba podobnie się czuje nałogowiec, który rzuca papierosy
Ale później przychodzi taki dzień, że słodycze leżą na widoku, a ja po prostu nie mam na nie ochoty i tak mam do dziś. A smak prawdziwej kawy czuję, jak już jej nie słodzę i mleka nie dodaję. Pozdrawiam i wytrwałości życzę ![]()
To ja się pochwalę dzisiaj mały sukces nie zjadłam nic z słodyczy ani nie piłam żadnych napoi gazowanych
Dziewczyny więc jak to jest z wodą gazowaną? Nie pytam o cole, oranżady tylko własnie wodę ... Przyczynia się do tycia, czy jest zupełnie neutralna?
Woda gazowana nie działa tucząco, to chyba...jasne?;) Ale napoje gazowane-słodkie tak. Plus nie są zdrowe.
No własnie dla mnie również było zaskoczenie, gdy przeczytałam wywiad z dietetykiem, który twierdził że , dwutlenek węgla łączy się z czymś w organizmie, co powoduje jednak problem przy odchudzaniu, bo odkłada się tkanka tłuszczowa. I może faktycznie źle się wyraziłam - skrót myslowy
- woda gazowana nie jest tucząca ale utrudnia odchudzanie. Taką opinię mialam okazję przeczytać. I zastanawiam się na ile to prawda.
Najlepiej sprawdzić ![]()
btw... myślę, że z wody gazowanej bez żalu można zrezygnować. "Bąbelki" w napojach niszczą szkliwo.
Ja piję w zasadzie tylko czystą wodę gazowaną (niegazowanej nie lubię), ewentualnie z cytryną. Bardzo rzadko sięgam po szklaneczkę coli czy toniku. Nie mam pojęcia czy woda gazowana utrudnia spadek wagi, być może istotnie dwutlenek łączy się z czymś, co działa negatywnie, a być może chodzi po prostu o wzdęcia, które wywołuje - przecież ten gaz musi się gdzieś zmagazynowaćć.