Witam,
Od jakiegos czasu mam dziwne zaburzenia równowagi przy schodzeniu lub wchodzeniu po schodach. Nie są to zawroty głowy, ale bez poręczy boję sie iść. To takie wrażenie jakby plątania się nóg, potykania, tak jak bym nie wiedziała, którą nogę mam właśnie postawić, nie raz bym przez to upadła na schodach. Parę lat temu miałam też doleglowość, ale jakoś przeszło. Teraz znów odczuwam to samo. Wydaje mi się, że to na tle nerwicowym, ostatnio jestem ciągle osłabiona, poddenerwowana i spięta. Do tego dochodzi bezsenność, problemy z koncentracja i pamięcią. Do jakiego lekarza sie udać z takimi zaburzeniami?
Podobne tematy
najlepiej do neurologa.
Znajoma miala podobne objawy i zdiagnozowano MS.
do neurologa i to jak najszybciej... to nie musi być SM (czy tam ms - powszechnie używa się skrótu nazwy łacińskiej)
należy wykluczyć wszelkie możliwe choroby, no i spodziewaj się skierowania na MR mózgu
Straszą MS, a możesz mieć po prostu coś z błędnikiem.
Do lekarza, sio!
Witam - Spróbuj pić herbatkę z MIŁORZĘBU. Nie zaszkodzi.Nie jest zła w smaku. Działa na zaburzenia równowagi i jest przeciw zapaleniom w organiźmie.
Nie mam pod ręką podręcznika, żeby napisać coś więcej. Tylko tyle zapamiętałam. Życzę powrotu do zdrowia
Z takimi objawami powinnaś udać się do neurologa. Jeśli chcesz skorzystać z wizyty w ramach kontraktu z NFZ (bezpłatnej), to będziesz potrzebowała skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu.
Na pewno jednak nie możesz tego bagatelizować, bo objawy są na tyle poważne, że trzeba szybko zdiagnozować ich przyczynę.