Witam. Czytałem kilka tematów dlatego z doświadczenia wiem, że najlepszą odpowiedź otrzymam gdy się "rozpiszę". Mam niemały problem, otóż mam 19 lat i zacząłem uprawiać seks w wieku 16, od 17 regularnie. Zawsze byłem bardzo ostrożny, nie chciałem "spieprzyć" sobie życia, więc niezależnie od sytuacji (pijany, zaspany itp) zawsze kochałem się tylko z "gumkami", a jeżeli nie było takiej możliwości nie robiłem tego w ogóle i zaspokajałem partnerkę innymi sposobami. Jednak od kilku miesięcy mam stałą partnerkę i raczej to się nie zmieni (ahh zakochanie ;p). Kochaliśmy się od 3 miesiąca, teraz mija szósty. Zawsze w gumce. Dziwił mnie fakt tego że już od samego początku (od pierwszego stosunku) mogłem to robić bardzo długo, zazwyczaj pauzowałem gdy już nie mogłem wytrzymać na kilka sekund i "jechałem" dalej, dzieki czemu mogłem zaspokajać dziewczynę bo zawsze zależało mi na tym żeby to ona doszła (ja to wiadomo że sobie dojde jak będę chciał, ale orgazm dziewczyny to coś niesamowitego więc walczyłem tak długo aż się udawało), dlatego właśnie zazwyczaj trwało to godzinę - dwie. Jeden stosunek. "Niestety" moja aktualna partnerka po rozmowie ze mną zaczeła korzystać z tabletek (mówiła że chciałaby żeby nam obojgu było jak najlepiej) no i zakupiła je miesiąc temu. Poczekaliśmy, na bezpieczny okres i spróbowaliśmy bez gumek, jest niesamowicie. Zbyt niesamowicie. Kiedy jestem w niej wystarczy kilka ruchów (2-3) i już czuję jakbym miał wybuchać. Próbowaliśmy kilka razy, zawsze jest to samo, wystarczą 2-3 "włożenia" (nie wiem jak to określić delikatnie ;p) i już nie wytrzymuję. Spróbowaliśmy więc znowu z gumką, (Durex Klasyczne) i było tak jak zawsze, wywalczyłem jej orgazm bez większego problemu. Tylko, że z własnego doświadczenia wiem, że dziewczyny odczuwają o wiele większą przyjemność gdy robi się to bez "lateksu", a i ja chciałbym móc "skorzystać" i sprawić żeby stosunek nie był już tylko "przyjemnością z lekka" ale czymś co naprawde zaspokoi mnie. Nie zrozumcie mnie źle, czerpię z tego przyjemność, ale nie taką jaką mam nadzieje czerpałbym bez gumki. Skoro po kilku ruchach jest już tak "zajebiście ;p" chciałbym pokorzystać z tego dłużej, przecież nie będę do końca życia kochać się w gumkach. Czy coś ze mną nie tak? Jak temu zaradzić? Proszę pomóżcie ![]()
K.