Nowy rok, nowe ZAPOWIEDZIANE produkcje filmowe. Na które z nich czekacie najbardziej?
Ja na "Grę o tron" ciąg dalszy i na kolejną, ostatnią część "Hobbita" ![]()
Podobne tematy
Obie części Nimfomanki.
Ja czekam na DIvergent "niezgodna" czytałam książkę teraz czekam na film oraz 50 twarzy greya ![]()
Oczekuje od długiego czasu "Dallas Buyers Club". A premiera dopiero w marcu...
Na Hobbita też czekam ![]()
Ja czekam na "Obywatela" Jerzego Stuhra. I na "Pod Mocnym Aniołem" Wojciecha Smarzowskiego.
Ja czekam również na ,,Hobbita", chcę pójść również, na ,,Wilka z Wall Street", to na razie dwa filmy jakie mi się spodobały czytając recenzje.:)
Na Hobbita najbardziej
I Interstellar Nolana. Na te dwa na pewno najbardziej.
A tak to bardzo czekam na 12 years a Slave, American Hustle, Sierpień w hrabstwie Osage, A most wanted man, a także podobnie jak mileniutka na Dallas Buyers Club
Ponadto czekam na filmy może mniej obecnie omawiane w mediach, ale o których się sporo mówi od kilku miesięcy - Gwiazd naszych wina (na podstawie bestsellerowej książki Johna Greena), Zimowa Opowieść (również ekranizacja) oraz Can a song save your life (twórcy słynnego Once!)
I jest jeszcze film, który premierę miał już jakiś czas temu, ale polscy dystrybutorzy się nim nie zainteresowali. Chodzi mianowicie o Kill your darlings - oparty na biografiach słynnych beatników - czyli Burroughsa, Ginsberga i najważniejszego chyba Kerouaca. Bardzo długo czekam i chyba się już nie doczekam (podobnie jak to było z Perks of Being a Wallflower, który ostatecznie wyszedł jedynie na dvd), ale kto wie ![]()
Aha, czekam jeszcze na Jak wytresować smoka 2 i kolejną część Igrzysk Śmierci, ale do tego chyba nie wypada się przyznawać ;p
8 2014-01-08 01:03:37 Ostatnio edytowany przez harmagedon (2014-01-08 01:04:34)
Nimfomanka I i II.
Z seriali: Gra o tron i Detektyw( premiera jakoś 13 stycznia, zapowiedzi wyglądają kusząco)
Z seriali, podobnie, Gra o tron oraz Walking Dead. Poza tym z chęcią zobaczyłbym film Robocop. Dobre kino w odświeżonej wersji, bardzo liczę że fajnie wyjdzie;]
Postanowiłam coś tu skrobnąć, jako że widziałam dwa filmy spośród przeze mnie wymienionych
12 years a slave - nic specjalnego, zobaczyć można, ale nie żeby był to jakiś film przełomowy z zadatkami na kultowy... ogromne brawa za rolę Michaela Fassbendera, było też kilka epizodycznych, m. in. Giamatti i Pitt, co do głównego aktora - Ejiofor zagrał poprawnie, ale jeśli miałabym go porównać z Whitakerem, to ten drugi naturalnie go przewyższa... hmm... nie wiem, w czym tkwi problem... chyba historia nie była aż tak powalająca, osobiście liczyłam na jakieś powiązanie z wojną secesyjną, a tu nic... no i największe rozczarowanie owej produkcji - Hans Zimmer - brak słów ;/ sklecenie paru linijek z poprzednich jego soundtracków i voila gotowy OST ;/ zażenowana będę, jeżeli zdobędzie nominację
natomiast Dallas Buyers Club polecam serdecznie z czystym sumieniem!!! Niby dramat, ale i z zabarwieniem komediowym, mimo że temat naprawdę poważny - dostęp do leczenia chorych na HIV, walka z koncernami farmaceutycznymi i chorymi przepisami w latach 80. w USA; największe zaskoczenie to Matthew McConaughey, którego do tej pory uważałam za aktora niskich lotów i gównianych produkcji, a tutaj zagrał naprawdę rewelacyjnie... w tym momencie nie dziwi mnie wystąpienie Lizy Minelli z tego tygodnia, gdzie wstawiła się za nim u członków Akademii, ogłaszając, że odda mu swojego Oscara, jeśli nie zostanie przez nich doceniony
Z seriali, podobnie, Gra o tron oraz Walking Dead. Poza tym z chęcią zobaczyłbym film Robocop. Dobre kino w odświeżonej wersji, bardzo liczę że fajnie wyjdzie;]
Mnie akurat Walking Dead rozczarował i już nie oglądam Gra o Tron natomiast jak najbardziej - czekam! :-D RoboCop też wydaje się interesujący. Stara wersja to przecież był hit. Teraz wiadomo, efekty specjalne nie zachęcają, więc dobrze, że postanowiono go odświeżyć. Po za tym jednak sporo dobrych aktorów tam występuje: L. Jackson czy Gary Oldman.
12 years a slave - nic specjalnego, zobaczyć można, ale nie żeby był to jakiś film przełomowy z zadatkami na kultowy... ogromne brawa za rolę Michaela Fassbendera, było też kilka epizodycznych, m. in. Giamatti i Pitt, co do głównego aktora - Ejiofor zagrał poprawnie, ale jeśli miałabym go porównać z Whitakerem, to ten drugi naturalnie go przewyższa... hmm... nie wiem, w czym tkwi problem... chyba historia nie była aż tak powalająca, osobiście liczyłam na jakieś powiązanie z wojną secesyjną, a tu nic... no i największe rozczarowanie owej produkcji - Hans Zimmer - brak słów ;/ sklecenie paru linijek z poprzednich jego soundtracków i voila gotowy OST ;/ zażenowana będę, jeżeli zdobędzie nominację
Mnie się "Kamerdyner" w ogóle właściwie nie podobał, dla mnie przegadany, właściwie akcja się działa i za szybko (bo prezydenci migali jak w kalejdoskopie, ledwo nadążałam za tym, który jest który) i za wolno (bo w sumie niewiele więcej się działo). Whitaker mnie zupełnie nie zachwycił, pamiętam inny film o kamerdynerze, w którym też w sumie niewiele się działo ("Okruchy dnia") - ile Anthony Hopkins emocji potrafił zmieścić w pozornie nic nie znaczących gestach! U Whitakera tego po prostu nie widziałam.
Z kolei mieszane uczucia mam do "12 years a slave" - film na starcie ma fory, bo lubię kostiumowe, ale poza tym był bardzo sztampowy (wredni właściciele niewolników, nawet ci dobrzy są w sumie źli i biedni, gnębieni czarni). Natomiast faktycznie Fassbender był wspaniały. On w ogóle, skubany, jest dobrym aktorem, co rola to jeśli nie dobra, to przynajmniej poprawna, chociaż nawet on z kupy bata nie ukreci (vide "Prometeusz"). Ale znakomita była też rola tej małej czarnej niewolnicy, a scena w której rozmawia w nocy z głównym bohaterem (kto oglądał ten wie i rozumie) po prostu mnie poraziła i z powrotem ściągnęła uwagę do ekranu.
Hansa Zimmera bojkotuję od czasu jak zwyczajnie UKRADŁ "Piratów z Karaibów" Badeltowi! Ok, niby to jego wychowanek, niby nagrywa w jego Media Ventures, ale jak doświadczony mentor z oskarem na koncie zwija udany, kultowy wręcz, motyw swojego wychowanka po tym jak tamtemu się udało przebić, to to dno zwykłe jest. I metr mułu. Zresztą on chałturzy na potęgę, to nie jest jednak kompozytor klasy Johna Williamsa przykładowo.
A teraz, żeby nie było, w temacie.
Najbardziej czekam na "Tylko kochankowie przeżyją" , bo uwielbiam i Jarmusha i Tildę Swinton, a na dokładkę film ma być w wampirycznym klimacie.
Poza tym jestem ciekawa jak Darren Aronofsky poradzi sobie z filmem biblijnym, a więc "Noe". Podejrzewam, że to może być spektakularny mega gniot, ale jednak ciągle jestem ciekawa.
Ciekawi mnie też "Nimfomanka" von Triera, ale ja się zaliczam akurat do tych, którzy wierzą, że facet ma więcej do przekazania niż tylko tanie szokowanie. W przeszłości raczej nie zawodził, ciekawe jak wyjdzie tym razem.
No i ta trzecia część Hobbita naturalnie i niestety... ^^' Jak ja nie cierpię czekać na kolejne odcinki czegokolwiek...
O, zapomniałam o "Noe" -też z ciekawością zobaczę, choć również uważam, że może to być gniot. Podejrzewam, że raczej producenci nastawiają się na efekt 3D tego filmu.
Co do Noe też nie wiem czy to będzie dobry film. Temat no dość ciekawy, ale nie wiem czy przypowieść biblijną będzie się dało oddać w filmie ta, aby nie wyglądało to komicznie. Mam nadzieje że nie. Co do Walking Dead, no cóż, ostatni sezon właśnie troszkę rozruszał serię. Druga połówka sezonu powinna być już naprawdę interesująca. W końcu skończyło się więzienie, grupa rozbita, naprawdę zacznie się dziać. Poza tym w końcu Gubernator padł:) I zgadzam się odnośnie Robocopa, to że gra w nim tylu dobrych aktorów to najlepszy prognostyk. Tylko należy mieć nadzieję, że młody odtwórca głównej roli dorówna starym wygom i będziemy mieli naprawdę dobre kino akcji. Nowy pancerz roboczłowieka na to zasługuje:)
15 2014-01-23 14:19:35 Ostatnio edytowany przez Xwoman (2014-01-23 14:20:46)
"RoboCop też wydaje się interesujący. Stara wersja to przecież był hit. Teraz wiadomo, efekty specjalne nie zachęcają, więc dobrze, że postanowiono go odświeżyć. Po za tym jednak sporo dobrych aktorów tam występuje: L. Jackson czy Gary Oldman."
O moi ulubieńcy tam się pojawiają, już dla nich tylko bym poszła do kina, ale ciekawa jestem remake RoboCopa...stary pamiętam już jak przez mgłę...ale podobał mi się bardzo...;-)
Nie wspominając już o różnicy w efektach specjalnych po 25 latach ;-)
Mnie za to nie pociągają żadne produkcje s-f, ale na fantastykę czekam, bo ją pokochałam na nowo ![]()
Mnie akurat Walking Dead rozczarował i już nie oglądam Gra o Tron natomiast jak najbardziej - czekam! :-D RoboCop też wydaje się interesujący. Stara wersja to przecież był hit. Teraz wiadomo, efekty specjalne nie zachęcają, więc dobrze, że postanowiono go odświeżyć. Po za tym jednak sporo dobrych aktorów tam występuje: L. Jackson czy Gary Oldman.
Ja też czekam na "Grę o tron" !! Widziałam zajawkę na HBO wczoraj i nie wierze ze premiera dopiero w kwietniu
"Robocopa" na pewno będę oglądać z moją lepsza połową. Na początku nie byłam przekonana ale jak zobaczyłam zwiastuny to zmieniłam zdanie. I ta obsada
Chciałbym jeszcze zobaczyć ten film "Hannah Arendt".
Dziś widziałam na zajawce w kinie "Jack Strong" i jeszcze jakiś.... na faktach, gdzie podczas wojny Hitler kradł dzieła sztuki, które potem chciał zniszczyć i grupa ludzi postanowiła je wykraść by obronić historię swego kraju- ale tytułu nie zapamiętałam ![]()
No, ale przejde się. Zapowiadają się ciekawie.
Fantastyka to najlepsze co może być w kinie:D Całe szczęście chętnie są kręcone takie filmy:) No, ale S-F wcale nie jest gorsze. To też ciekawe kino. Dopiero co była ekranizacja Gry Endera, książki S-F. Całkiem całkiem, choć głowy nie urywa. Ja bardziej liczę właśnie na Robo, bo obsada znakomita, efekty dobre, sprawdzony kręgosłup fabuły jest. Na pewno fajne plakaty są:P
W tej połowie roku zapewne need for speed i Robocop, a potem w listopadzie igrzyska,a w grudniu Hobbit, nie wiem czy coś szczegolnego po drodze, moze coś polskiego mi wpadnie w oko ![]()
Tutaj generalnie panuje klimat fantasy i s-f, fajnie. Zastanawiałam się w sumie przez chwile czy jednak Robocop nie jest po prostu filmem akcji. Poza tym, że jest metalowy, nie ma tam aż tak dużo S-F..
Z seriali czekam na Grę o tron i Wikingów (chociaż na to drugie znacznie mniej)
Jeśli chodzi o kino... Czekam na Hobbita, nowego Kapitana Amerykę, nowych X-menów (jestem fanką produkcji Marvela
), pierwszą część Kosogłosa, nowych Transformersów, nowych 300, nowego Spidermana, nowych Szybkich i wściekłych... To tyle ![]()
Tutaj generalnie panuje klimat fantasy i s-f, fajnie. Zastanawiałam się w sumie przez chwile czy jednak Robocop nie jest po prostu filmem akcji. Poza tym, że jest metalowy, nie ma tam aż tak dużo S-F..
Po części się zgadzam, że RoboCop to bardziej film akcji, ale jednak ma sporo elementów s-f, bo jednak jakoś nie widzę, by u nas po ulicach łaziły takie roboty albo udało się stworzyć człowieka-robota o nadludzkich siłach :-)
Z seriali czekam na Grę o tron i Wikingów (chociaż na to drugie znacznie mniej)
Jeśli chodzi o kino... Czekam na Hobbita, nowego Kapitana Amerykę, nowych X-menów (jestem fanką produkcji Marvela
), pierwszą część Kosogłosa, nowych Transformersów, nowych 300, nowego Spidermana, nowych Szybkich i wściekłych... To tyle
UU zapomniałam o nowych 300 ! też mam ochotę obejrzeć, pierwszą cześć widziałam chyba 4 razy.
Olembrrra masz trochę racji, że to się robi film akcji bo te roboty wszystkie i technika już jest w sumie tak samo rozwinięta w realu wiec coraz ciężej mówić o sf ![]()
Co do Walking Dead, no cóż, ostatni sezon właśnie troszkę rozruszał serię. Druga połówka sezonu powinna być już naprawdę interesująca. W końcu skończyło się więzienie, grupa rozbita, naprawdę zacznie się dziać. Poza tym w końcu Gubernator padł:)
Jeszcze może powrócić jako zombie, albo w ogóle kto wie. Było słychać strzały, ale nie wiadomo czy go załatwiła. Mam nadzieję. ;P
Czy Robocop to s/f - trochę tak. To naprawdę pokazuje, jak może wyglądać technologia przyszłości, ale nie ma w tym kosmitów, ani ideologii z innej planety więc tego tak nie czuć.
Czy Robocop to s/f - trochę tak. To naprawdę pokazuje, jak może wyglądać technologia przyszłości, ale nie ma w tym kosmitów, ani ideologii z innej planety więc tego tak nie czuć.
W sumie to takie technologie jak roboty czy drony już powoli zaczną być naszą teraźniejszością, więc nie jest to taka odległa przyszłość.
Ciekawa jestem, jak sprawdzi się aktor grający głównego bohatera, szczególnie grając obok nazwisk takich jak Keaton, czy Oldman.
Kojarzę go z serialu "Dochodzenie" i tam bardzo lubiłam jego bohatera, fajnie go wykreował. ![]()
Oprócz tego, czekam sobie też na kolejnego Hobbita i Sin City 2.
A z seriali Gra o Tron chyba najbardziej. ![]()
Ciekawa jestem, jak sprawdzi się aktor grający głównego bohatera, szczególnie grając obok nazwisk takich jak Keaton, czy Oldman.
Kojarzę go z serialu "Dochodzenie" i tam bardzo lubiłam jego bohatera, fajnie go wykreował.
Oprócz tego, czekam sobie też na kolejnego Hobbita i Sin City 2.
![]()
A z seriali Gra o Tron chyba najbardziej.
To nie jest jakiś super znany aktor, a wybrali go do głównej rolli do takiego filmu i z taką obsadą to jest ciekawe. Więc chyba musi być dobry, ja szczerze mówiąc nie za bardzo go kojarzę. Przekonamy się już 7 jak sobie poradzi ![]()
mamanicponia - ciekawe czy trudniej zagrać dziwny charakter, czy ludzko-mechaniczną hybrydę?
Nie wiem w sumie. Zwłaszcza, że to Robocop ma być najpierw miły i posłuszny, a potem ma się to odmienić. ![]()
ja chiałabym wreszcie zobaczyć resztę filmów oscarowych, których w polskich kinach jeszcze nie ma a już dawno powinny być...
Trzecia część "Trzy metry nad niebem" ![]()
Nie wiem jak Kinnaman zagrał, bo tego jeszcze nikt nie wie, ale z jednego się cieszę. Tak naprawdę do głównej roli zaangażowano nieznanego aktora. Nie będzie się kojarzył z żadną z poprzednich ról, nie ma jeszcze żadnej przypiętej łatki. Może stworzyć całkowicie nowy wizerunek Robo, na co bardzo liczę. Myślę, że przy tylu dobrych aktorach może mu się udać:)
mamanicponia - ciekawe czy trudniej zagrać dziwny charakter, czy ludzko-mechaniczną hybrydę?
Nie wiem w sumie. Zwłaszcza, że to Robocop ma być najpierw miły i posłuszny, a potem ma się to odmienić.
Czeka go niełatwe wyzwanie, to na pewno
Czytałam gdzieś fragmenty wywiadu z Kinnamanem i twierdzi, że nowa wersja Robocopa to nie jest do końca remake ale że starali się stworzyć nową jakość, zobaczymy ile w tym prawdy.
Chciałabym obejrzeć Sierpień w Hrabstwie Osage. Zapowiedzi wyglądaly obiecująco.
Nie wiem jak Kinnaman zagrał, bo tego jeszcze nikt nie wie, ale z jednego się cieszę. Tak naprawdę do głównej roli zaangażowano nieznanego aktora. Nie będzie się kojarzył z żadną z poprzednich ról, nie ma jeszcze żadnej przypiętej łatki. Może stworzyć całkowicie nowy wizerunek Robo, na co bardzo liczę. Myślę, że przy tylu dobrych aktorach może mu się udać:)
Też jestem podobnego zdania. Jakoś nie przepadam, by w roli takiego bohatera po części z przypadku dawać znanego aktora, z którym ma się różne uwagi i łączy się go z innymi rolami. Co do umiejętności aktorskich Kinnamana będzie się można natomiast przekonać już w ten weekend :-)
Ja czekam na nowe odcinki swoich seriali Hannibal ,Under the dome, Continuum, Hemlock grove, The killing.
W sumie ciekawa jestem Tribut 3 i Devils duo. W sumie czekam na Fast & Furiours 7 i Shades of grEy ale to dopiero 2015 :-(
Dziś wchodzi do kin film o Ryszardzie Kuklińskim- i też będę go chciała zobaczyć!
Ja już byłam na Robocopie. Polecam z czystym sumieniem. Bardzo fajny film, przede wszystkim akcji. Ani przez chwilę nie nudzi. Z aktorów na wyróżnienie wg mnie zasługuje Oldman, super gra oraz Kinnaman, grający główną rolę. Podołał roli, oglądało się go bez zażenowania lub widocznej sztuczności. Bardzo miło. Poza tym fabuła ciekawa. Kompletne kino akcji.
Ani przez chwilę nie nudzi. Z aktorów na wyróżnienie wg mnie zasługuje Oldman, super gra oraz Kinnaman, grający główną rolę. Podołał roli, oglądało się go bez zażenowania lub widocznej sztuczności.
To prawda, Kinnaman stanął na wysokości zadania. Film ogólnie robi duże wrażenie, jest zachowana proporcja pomiędzy rozwalaniem robotów i wszystkiego a spokojniejszymi częściami
Ciekawie pokazana łatwości manipulacji ludzi przez media.