Hej dziewczyny, myślę o postanowieniach noworocznych, jednym z nich jest zapomnienie o facecie... I jakoś tak zaczęłam sobie przypominać całą beznadziejną historię, najbardziej zwariowaną w moim raczej spokojnym życiu. Właściwie potrzebuję porady i chyba się wygadać... (ostrzegam, będzie długo!)
Wszystko zaczęło się na moim drugim roku studiów ? ponad 3 lata temu. Moja współlokatorka ma znajomego, Maćka, którego parokrotnie zaprosiła do mieszkania. Maciek wydawał się być bardo fajnym, dowcipnym i sympatycznym facetem, a dodatkowo studiował na tym samym kierunku co ja, tylko rok ?wyżej?. Szybko się polubiliśmy. Zaczęliśmy się spotykać, już bez udziału mojej współlokatorki ? na początku typowo po kumpelsku - wypad na piwo w kilka osób, jakieś domówki, czasem knajpa. Oboje byliśmy wolni, więc (już później) zdarzało się, że się pocałowaliśmy, z zastrzeżeniem, że żadne z nas ?nic sobie nie myśli?. Po jakimś czasie poznałam współlokatora Maćka ? Pawła. Paweł od razu mi się spodobał, w zupełnie innym sensie niż Maciek ? w sensie mężczyzny z którym chciałabym być. Nic nie mówiłam Maćkowi (ale też nic nie starałam się ukryć), dalej się spotykaliśmy, choć namawiałam go, żeby częściej mnie zapraszał do mieszkania
no i zaczęłam zabierać moją dobrą koleżankę, którą chciałam ?zeswatać? z Maćkiem, a w każdym razie żeby go zajmowała, kiedy ja będę poznawać Pawła. Po ok. pół roku miała się odbyć impreza u chłopaków ? urodziny Pawła. Dzień wcześniej, po skończonych zajęciach, poszliśmy z Maćkiem na piwo. Powiedział mi wtedy ?O nikogo i o nic nie będę zazdrosny, tylko nie śpij z Pawłem? ? nie skomentowałam tego, zmieniłam temat (ehh, domyślił się mojego niecnego planu, niedobrze!).
Same urodziny Pawła były najdziwniejszą imprezą na jakiej byłam. Zacznijmy od tego, że wszyscy byliśmy całkiem wstawieni. Po jakimś czasie zauważyłam, że nie ma Maćka i mojej kumpeli. Poszłam ich poszukać ? byli w pokoju Maćka, gwiazd nie oglądali, książek nie czytali, nawet nie zauważyli, że weszłam
No cóż, wróciłam na imprezę i wypiłam za ?nie śpij z Pawłem, ale chyba nie masz nic przeciwko temu żebym przeleciał Twoją najlepszą kumpelę?. Po jakimś czasie poczułam, że powinnam się położyć, zapytałam Pawła, czy mogę u niego się na chwilę położyć i tak zrobiłam. Po jakimś czasie przyszedł Paweł zapytać jak się czuje i pocałował mnie. Jak się zapewne domyślacie nie skończyło się to oglądaniem gwiazd? Jakoś nad ranem Maciek zastał nas w niedwuznacznej sytuacji, przeprosił i poszedł odprowadzić moją koleżankę. Ja dopiero wtedy powiedziałam Pawłowi o tym, co mi powiedział Maciek dzień wcześniej i uciekłam (obiecaliśmy sobie że się potem spotkamy). Najpierw spotkałam się z Maćkiem, no cóż, nie pogratulował mi. Potem spotkałam się z Pawłem ? powiedział, że Maciek nie jest zły na niego jeśli nic nie wiedział, tylko na mnie i zabronił mu spotykania się ze mną ? a on ma zamiar się tego trzymać, bo to jego najlepszy kumpel. A ja wpadłam po uszy!
Po jakimś czasie moje kontakty z Maćkiem wróciły w miarę do normy (wspólni znajomi, wpadanie na siebie na uczelni itp.) , ale jeżeli tylko powiedziałam ?Paweł? lub w jakikolwiek inny sposób poruszyłam ten temat to był ?męski foszek? (to lubię najbardziej
) i zmiana tematu. Można powiedzieć że przez jakiś czas jeszcze próbowałam jakoś przekonać Maćka, ale nic bym nie wskórała, tak samo jak u Pawła. Myślałam, że coś się zmieni, kiedy Maciek zacznie spotykać się z kimś na poważnie (co niedługo potem się stało), ale niestety dalej był to temat tabu (plus wyraźna sugestia, że nic się nie zmieniło). Starałam się zapomnieć przez ponad dwa lata - spotykać się z innymi mężczyznami, ale wszystko kończyło się na drugiej czy trzeciej randce ? żaden nie był lepszy od Pawła. W tym roku w maju poznałam cudownego mężczyznę, przy którym myślałam, że zapomniałam. Naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia ? jest ideałem dla niejednej dziewczyny. Ale po jakimś czasie zauważyłam, że jestem dla niego okropna, a do tego przed zaśnięciem nie o nim myślę? Zerwaliśmy po 3 miesiącach ?szarpania się?.
Wiedziałam, że Paweł w tym roku jedzie na rok na wymianę studencką. Przed wyjazdem zagadałam do niego na facebooku, chwile porozmawialiśmy o niczym i to w sumie tyle. Wiem, że na pewno nie złamie słowa danego Maćkowi. Teraz chyba spotyka się z jakąś dziewczyną, nie jestem pewna. Wiem, że to beznadziejna sytuacja, a ja wielokrotnie nie wykazałam się dojrzałością i inteligencją, ale choćbym nie wiem jak chciała, nie mogę zapomnieć?
Co zrobić? Jak o nim zapomnieć, próbowałam już chyba wszystkiego (teraz wpadłam w szał nauki i pracy, chyba działa najlepiej, ale nie chcę być sama do końca życia)...